- sob lut 11, 2012 8:17 am
Cześć, mam 43 lata i 10 lat temu skusiłem się na dwie prywatne emerytury w austriackiej Sparkasse (S-Privatpension). Skusiłem się to dość trafne określenie, ponieważ w rzeczywistości nie chciałem tego robić, ale ostatecznie zdecydowałem się na te produkty.
1) prywatna emerytura nieobjęta państwowym wsparciem, opłacana w wysokości 30 euro miesięcznie.
2) państwem wspierana emerytura opłacana w wysokości 50 euro miesięcznie.
Jak już wspomniałem, składki są bardzo niskie. Teraz, ze względu na całą sytuację związaną z euro oraz dyskusję o podwyższeniu wieku emerytalnego, mam wątpliwości co do sensowności tych inwestycji.
Znajomy powiedział mi, że prywatną emeryturę bez wsparcia państwa sprzedałby, bo nie jest pewne, czy odzyska się zainwestowane pieniądze.
Jestem teraz zdezorientowany. Czy byłoby rozsądne, mało rozsądne, czy wręcz nierozsądne, zamknąć tę prywatną emeryturę z opłatą 30 euro i wypłacić ją (nawet z potrąceniami)? Jak już wspomniałem, 30 euro to niewiele, ale nie chciałbym tego po prostu wyrzucić w błoto.
1) prywatna emerytura nieobjęta państwowym wsparciem, opłacana w wysokości 30 euro miesięcznie.
2) państwem wspierana emerytura opłacana w wysokości 50 euro miesięcznie.
Jak już wspomniałem, składki są bardzo niskie. Teraz, ze względu na całą sytuację związaną z euro oraz dyskusję o podwyższeniu wieku emerytalnego, mam wątpliwości co do sensowności tych inwestycji.
Znajomy powiedział mi, że prywatną emeryturę bez wsparcia państwa sprzedałby, bo nie jest pewne, czy odzyska się zainwestowane pieniądze.
Jestem teraz zdezorientowany. Czy byłoby rozsądne, mało rozsądne, czy wręcz nierozsądne, zamknąć tę prywatną emeryturę z opłatą 30 euro i wypłacić ją (nawet z potrąceniami)? Jak już wspomniałem, 30 euro to niewiele, ale nie chciałbym tego po prostu wyrzucić w błoto.