- sob mar 10, 2012 9:26 am
Ostatnio rozmawiałem z doradcą mojego banku domowego, aby dowiedzieć się niezobowiązująco i swobodnie o zakupie mieszkania. Oczywiście zauważyłem, że głównym celem tej konsultacji było sprzedanie kredytu. W tym momencie trudno mi już poważnie traktować tę konsultację, ponieważ nigdy nie wiem, czy jestem doradzany w moim interesie. A co w przypadku, gdy korzysta się z usług neutralnych doradców? Czy też są oni związani z bankiem, nawet jeśli nie są bezpośrednio zatrudnieni przez niego? Czy otrzymują prowizje od banków i dlatego doradzają w określonym kierunku? Cieszyłbym się z kilku porad.