Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Pytania dotyczące innych form finansowania, leasingu, oszczędzania na budowę domu, narzędzi finansowych itp.

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez gandalf11
Cześć Forum,

Jestem na skraju finansów i mojego łaciny. Mam nadzieję, że tutaj dostanę dobre porady, co jeszcze mogę zrobić.

Aby sytuacja stała się jasna i porady mogły być konkretne, chciałbym przyjrzeć się nieco dokładniej mojemu portfelowi.

Od wielu lat pracuję jako terapeuta z uprawnieniami do świadczeń refundowanych przez ubezpieczenie zdrowotne. Można na tym zarobić całkiem nieźle, a ja faktycznie nieźle zarabiam. Ale:
Byłem długo żonaty i kilka lat temu rozwiodłem się z moją żoną (i dziećmi). Ten rozwód kosztował mnie dużo pieniędzy: W okresie po separacji źle pracowałem i zarabiałem mało, a czasami płaciłem więcej pieniędzy na alimenty i raty kredytu hipotecznego, niż sam zarabiałem. Wszystkie długi związane z uruchomieniem praktyki przejąłem na siebie, podczas gdy moja była żona dostała połowę gotówki i ubezpieczeń na życie. Teraz patrząc z perspektywy, to było kompletnie niemądre, ale wtedy chciałem, żeby rodzinie niczego nie brakowało.
Dodatkowo, po naszym zakupionym domu, gdy nie mogłem już go utrzymać po separacji, ostatecznie otrzymałem mniej pieniędzy z powrotu pochodzącego ze spadku po moich rodzicach, niż sam w niego zainwestowałem. A z tych zysków moja była żona również dostała część.
W rezultacie po separacji znalazłem się z ogromnymi długami.
Dodatkowo, miałem proces sądowy z poprzednim właścicielem, który również kosztował mnie spore pięciocyfrowe sumy i przez pewien czas prowadził do zajęcia konta bankowego z powodu mojego nieuwagi. Obecnie spłacam to w miesięcznych ratach, co prawdopodobnie spowodowało znaczne obniżenie mojej oceny w Biurze Informacji Kredytowej.
Potem przyszedł ostatni cios, kiedy w zeszłym roku zajmowałem się moją matką, która przez kilka miesięcy leżała w szpitalu, a teraz zmarła, a ja sam z powodu poważnej choroby nie mogłem przez dwa miesiące pracować. Więc w zeszłym roku zarobiłem tak mało, że teraz mam dług w wysokości sześciu cyfr z faktur urzędu skarbowego, doradcy podatkowego i kredytu bankowego.
Od tego roku znowu zarabiam całkiem dobrze, ale w tym systemie opartym na refundacjach trwa to ponad pół roku, zanim wpłaty faktycznie się pojawią na koncie. Moje konto bankowe nie udzieli mi kolejnego kredytu, a jeśli teraz nie zmienię biegu, zbankrutuję jeszcze przed latem.
Ponieważ pochodzę z zupełnie innej branży, czuję się prawie przytłoczony takimi kwestiami jak długi / finansowanie, itp. Będę wdzięczny za jakąkolwiek dobrą radę, wskazówkę itp.
Z poważaniem,
Gandalf11

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez gandalf11
Dodatkowe informacje: Dwa lata temu odwiedziłem już doradcę ds. zadłużenia. Wtedy uważali, że na pewno dostanę kredyt gdzieś indziej i liczby nie są aż takie złe.

Być może teraz też mógłbym dostać kredyt gdzieś indziej, ale zastanawiam się, czy nie potrzebuję generalnie innej strategii. Będę więc wdzięczny za sugestie i konkretne wsparcie.

W razie wątpliwości - przy uczciwej ofercie - jestem także gotowy zapłacić odpowiednie (stałe) honorarium za rodzaj konsultacji biznesowej lub doradztwa w zakresie zadłużenia.

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez tnt

i jeśli teraz nie pociągnę za sobą, zanim nadejdzie lato, zbankrutuję.

Co dokładnie oznacza: Zanim nadejdzie lato? W tej chwili więc nadal możesz uregulować swoje zobowiązania wobec wierzycieli, od kiedy już nie będziesz mógł tego robić? I kiedy znów coś wpłynie na twoje konto?






Cytat od gandalf11

W razie wątpliwości byłemby gotowy - przy poważnej propozycji - zapłacić komuś odpowiednią (stałą) opłatę za swoiste doradztwo przedsiębiorstwa lub doradztwo dla dłużników.


No dobrze, a skąd miałbyś to opłacić? W oparciu o moje wieloletnie doświadczenie mógłbym już dość wszechstronnie doradzić (i to w sposób bardziej poważny niż niejedni doradcy, których można znaleźć na twoim lub moim miejscu w dziesiątkach - wszyscy oni chcą dla ciebie tylko najlepszego, czyli twoich pieniędzy :wink: ), ale nie mógłbym tego wystawić na fakturę, musielibyśmy to więc inaczej uregulować. :wink:

O ile dobrze zrozumiałem, możesz najprawdopodobniej skorzystać najpierw ze swojego doradcy podatkowego, a także z doradztwa dla dłużników w twoim przypadku. :wink:

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez 2Escorpio
Hej Gandalf,

to trudne jako osoba z zewnątrz, aby coś na ten temat powiedzieć, ponieważ nie zna się liczby wierzycieli, dokładnej kwoty długu, czy gdzieś już wystąpiło opóźnienie w spłacie rat i jeśli tak, to jak długo... itd. itp.

Dla Ciebie ważne są najpierw kilka pytań...

1. Uważasz, że naprawdę możesz się złapać... nie patrz na to jako swoją sprawę, ale całkowicie realistycznie, jakby chodziło o kogoś innego!

2. Uważasz, że całkowicie realistycznie możesz się jeszcze złapać, co potrzebujesz do tego? Ile pieniędzy? Na jak długo potrzebujesz dodatkowych pieniędzy i jak chcesz je spłacać z powrotem?

3. Skąd weźmiesz kwotę X, którą obliczyłeś i Twoim zdaniem będziesz potrzebował? Czy na to KONIECZNIE potrzebny jest dodatkowy kredyt, czy można chwilowo zawiesić jakieś raty (po uzgodnieniu z wierzycielami) i w ten sposób nie pojawi się nowe obciążenie, a ty masz czas się zając. Być może można również przez refinansowanie obniżyć na stałe raty miesięczne?

Myślę, że te 3 pytania najpierw musisz sobie uświadomić jako pierwsze, w kolejności i bardzo szybko... niestety mogę dać Ci tylko wskazówki i opcje, ponieważ po prostu kompletnie nie mam pojęcia, jaka jest sytuacja.

ps: Może masz nawet ubezpieczenie prawnego? Dzięki temu możesz na przykład skonsultować się z prawnikiem, który może negocjować dla Ciebie raty, ewentualnie obniżanie długów w pewnych warunkach itp... dzięki temu możesz mieć szczęście otrzymać dobrą pomoc bez generowania nowych kosztów. I o to właśnie chodzi... spróbuj najpierw rozważyć wszystkie opcje / możliwości BEZ zwiększania swoich długów, a bremion na Tobie przez miesiące / lata później!

Pozdrawiam, esco

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez gandalf11
Dziękuję za wasze odpowiedzi.

Tak, myślę, że to jest możliwe. Co musiałbym zrobić, aby to ogarnąć?

Nadal mam dochody, które od listopada ponownie generuję (ale dopiero od lipca wpływają one na moje konto).

Dodatkowo: najlepiej byłoby przeprowadzić refinansowanie (bez dodatkowych kosztów), aby możliwe było spłacenie debetu w ratach, a także aby uwzględnić środki, które pozyskałem od przyjaciół (dla lepszego samopoczucia).

Więc 40 000 euro są uporządkowane finansowo. 17 000 euro jeszcze nie są wymagalne, więc miałbym trochę czasu, żeby się zastanowić. Ale 20 000 euro debetu jako kredytu z niskim oprocentowaniem oraz 14 000 euro pożyczone od osób prywatnych z akceptowalną ratą. Wtedy mogłbym to zrealizować. Moje bank jednak nie chce już udzielić pożyczki, ponieważ do jesieni dochody były bardzo słabe. Być może zastanawiam się także nad sfinansowaniem około 2000 euro otwartego rachunku z biura księgowego i adwokata, ale obydwoje nadal cierpliwie czekają, a ja mogę spłacać ich z czasem.

Krux jest w tym, że potrzebuję kredytu w wysokości 35 000 euro. Mógłbym regularnie przeznaczyć na to 500 euro miesięcznie, a co kwartał dodatkowo około 3000 euro.

Ale ponieważ jestem na granicy zadłużenia i przesuwam pieniądze z miejsca na miejsce, jest to jednak nieco skomplikowane.

Pozdrawiam, Gandalf

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez tnt

I dokładnie o to chodzi... spróbuj najpierw przejrzeć wszystkie opcje / możliwości BEZ zwiększania swoich długów, które będą cię obciążać w kolejnych miesiącach / latach!

Tak, i dlatego prawnik jest najmniej odpowiednią (a zarazem najdroższą) osobą do kontaktu.

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez tnt

... otrzymać kredyt w wysokości 35 000 €. Mogę na to przeznaczyć spokojnie 500 € miesięcznie oraz dodatkowo co kwartał około 3 000 €.

Nie rób tego tak skomplikowanego. :wink: Oznacza to, że możesz wygospodarować miesięczne raty w wysokości 1 500 €. Sprawdź jeszcze raz obliczenia i spróbuj je wytłumaczyć w bardziej zrozumiały sposób, proponuję. :wink:

Gorąca wskazówka: Programy kalkulacyjne, jak np. Excel, powinny być do tego idealnie odpowiednie. Ok, mój się nazywa OpenOffice.org Calc, ale potrafi praktycznie to samo, a do tego obsługuje znacznie więcej formatów plików. Poza tym nie kosztował mnie nic. :wink:

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez gandalf11
no cóż, kwartalne raty zaczną się od lipca (więc w lipcu zostanie 3000, a potem znowu w październiku itp), podczas gdy te 500 byłyby od razu dostępne.

Ach, mam mnóstwo wypełnionych wspaniale arkuszy Excela, to jest najmniejszy problem.

Gdzie jeszcze się niejasno wyraziłem? Wydaje mi się - bardziej lub mniej - nieustannie myślę o tych liczbach, dlatego może się zdarzyć, że nie jestem w stanie wyrazić tego jasno dla innych, przepraszam...

Pozdrawiam, ga

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez gandalf11

Także 40.000 euro są uregulowane finansowo. 17.000 euro jeszcze nie są wymagalne, więc mam trochę czasu, żeby coś przemyśleć. Ale 20.000 euro debetu jako kredytu o przystępnym oprocentowaniu oraz 14.000 euro, które pożyczyłem od prywatnych osób z możliwością spłaty w przystępnej ratach. Wtedy mógłbym to zrealizować. Pozdrowienia, gandalf

Moje zobowiązania:
40.000€ kredyt bankowy (mies. 360€)
17.000€ zostaną spłacone, ale nie jest jasne kiedy.


20.000€ debetu
14.000€ od osób prywatnych (które są potrzebne)
2.000€ u prawnika i doradcy podatkowego
ostatnie 3 pozycje to te, które chciałbym mieć uregulowane w ramach kredytu....

Czy to teraz jest bardziej zrozumiałe?

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez tnt

17 000€ trzeba będzie zapłacić, ale nie wiadomo jeszcze kiedy.

Co to ma być? A z terminem płatności musisz już porozmawiać z wierzycielem (bez adwokata ani nikogo innego między wami), czyż nie?






Cytat od gandalf11

czy to teraz bardziej zrozumiałe?


Prawie. Teraz ładnie to zapisz w arkuszu Excela, ujętego miesiącami, co i kiedy planujesz zarobić i wydać/oddać - czyli nazywaj kolumny: Maj, Czerwiec, Lipiec, ... wiersze - musisz to już sam wymyślić. :wink: Ach tak - ostatni wiersz powinien obliczać coś w rodzaju Suma dochodów - Suma wydatków miesiąca, a najlepiej także kolumnę obok Suma wiersza czy coś w tym stylu - będziesz zdziwiony, co można zobaczyć na pierwszy rzut oka ...

Zobaczysz, że nowy kredyt byłby ostatnią rzeczą, której byś potrzebował (i dostał, w tej sytuacji zadłużenia, załóżmy). :wink:

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez gandalf11

Co to ma być? A z terminem musiałbyś porozmawiać już ze wierzycielem (bez adwokata czy kogokolwiek innego), czyż nie sądzisz?


Prawie tak. Teraz ładnie to wpisz do tabeli Excela, rozłożonej na miesiące, co chcesz wpłacić i wypłacić / spłacić - nazwij kolumny: Maj, Czerwiec, Lipiec, ... wiersze - musisz sam to ogarnąć. :wink: Ach tak - ostatni wiersz powinien obliczyć coś w stylu Suma wpłat - Suma wydatków w miesiącu, a najlepiej jeszcze dodatkowa kolumna Suma wierszy lub coś podobnego - będziesz zdziwiony, co można zobaczyć na pierwszy rzut oka ...

Zobaczysz, nowy kredyt byłby ostatnią rzeczą, której byś potrzebował (i którego dostałbyś, mając takie zadłużenie, załóżmy). :wink:

w odniesieniu do a) ta komunikacja trwa, po prostu nie chcę opisywać tego publicznie

w odniesieniu do b) oczywiście istnieje taka tabela.

Ogólnie: Dziękuję za twoje zaangażowanie, ale uważam, że sposób i ton nie są odpowiednie. Czuję się mało poważany za takie instrukcje. Brzmi tak, jakbyś zakładał, że ja - bo faktycznie mam długi - nie potrafię zliczyć do trzech.


Pozdrawiam ga

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez tnt

Ogółem: Dziękuję za Twoje starania, ale uważam, że sposób, w jaki to zrobiłeś, nie jest odpowiedni. Czuję się mało poważany przez takie instrukcje. Brzmi to tak, jakbyś zakładał, że nie potrafię nawet do trzech policzyć - co, muszę przyznać, nie jest całkowicie moją winą.

Nie, dopiero jeśli uważasz, że wzięcie nowego kredytu mogłoby jakoś uprościć sprawę, musisz się liczyć z tym, że ktoś może to potraktować z przymrużeniem oka, przynajmniej wątpiąc w Twoje umiejętności obsługi programu do arkuszy kalkulacyjnych. :wink:

Jeśli czujesz się oszukany, to chyba tylko wtedy, gdy ktoś zasugeruje Ci skorzystanie z pomocy prawnika. Tak jak kiedyś pewien doktor w togi sędziowskiej (jeśli ktoś mi nie uwierzy, nie mogę mu się tego w żaden sposób dziwić): Wniosek o przydzielenie prawnika (co do czego byli zobowiązani na mocy § 78b ust. 1 Kodeksu Postępowania Cywilnego) odmówiono z powodu braku szans na sukces. A uzasadnienie tych braków szans na sukces? Ponieważ nie miałem prawnika. Chociaż zalecono mi poważnie i rzeczywiście, abym wynajął prawnika, aby wypełnił wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych. Czego dotychczas nie zrobiłem, zamiast tego otrzymałem wyrok za zaniedbanie. Dzięki temu Sąd Krajowy mógł sobie swobodnie to odbić (a oczywiście z rachunkiem za koszty). Apelację, która zgodnie z § 78b ust. 2 Kodeksu Postępowania Cywilnego musiała nastąpić, odpuściłem sobie - to było naprawdę za głupie.

I nie zasugerowałem Ci, tak jak mój szalony lekarz, abyś zamiast przyjąć jego ofertę konsultacyjną, dowiedział się, jak psychicznie lepiej poradzić sobie, aby uniknąć jakiegoś roszczenia o odszkodowanie, zadośćuczynienie i tym podobne (to bydlak przepisał mi terapię ruchową, która tylko pogorszyłaby sprawę, ale dzięki trafnym diagnozom ortopedy i fizjoterapeuty powoli udaje nam się opanować sytuację) - więc przyznaj mi, że musisz mi przypisać pewną obiektywność. :wink:

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez tnt

dotyczy a) ta komunikacja jest w toku, ale nie chcę tego opisywać tutaj publicznie ...

Jasne, do tego są wiadomości prywatne, e-maile i takie rzeczy. :wink:

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez gandalf11
Cześć wszystkim,

dzięki za dotychczasowe odpowiedzi. Obecnie staram się uporządkować całe zamieszanie, zrobić bardziej czytelny przegląd finansów oraz omówić sprawę z znanym mi prawnikiem i doradcą podatkowym.

Będę Was informować na bieżąco.

Pozdrowienia,
Gandalf

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez tnt
No cóż, Gandalf, jak już mówię: z doradcami podatkowymi jest tak samo jak z prawnikami - najpierw musisz znaleźć dobrego. Chociaż może to być nawet łatwiejsze w przypadku doradców podatkowych - po trzech próbach udało mi się wreszcie znaleźć czwartego, który jest wart swojej ceny. Z prawnikami poddałem się - przez 8 1/2 roku tocząc wojnę na papierze, nie udało mi się znaleźć nikogo, kto mógłby reprezentować mnie nawet w połowie tak dobrze jak ja sam. Tylko tacy, którzy jedynie przeciągają sprawę, komplikują i podnoszą koszty.

Mój przypadek nie jest łatwy, ale jeśli (jak ostatnia kancelaria) na wstępie naliczają 200 € za godzinę dla obsługi (czyli że najpierw mam im wytłumaczyć, o co chodzi), to tylko mogę ich współczuć. Niech zajrzą do ustawy o opłatach sądowych - tam mogliby zobaczyć ile im przysługuje przy wartości sporu >= 100.000 € (która może jeszcze znacznie wzrosnąć) (nie mało, a tyle są mi warci) - ale jeśli tak zaczynają, przepraszam.

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez tnt
Będę ostrożny. Wolę trzymać się tego, co mam tutaj czarno na białym.

Re: Mam podstawowe pytanie ... jestem dość na końcu z finansami

Napisany przez Naseweis

Teraz zajmuję się uporządkowaniem całego chaosu, porządkiem z finansami oraz konsultacjami zarówno z adwokatem, z którym się znam, jak i z doradcą podatkowym.

Cześć Gandalf,











Mam nadzieję, że ten adwokat nie jest tym samym, który reprezentował cię podczas rozwodu. Jeśli tak, to odesłałbym go na pustynię.

Bo z dobrym adwokatem miałbyś lepiej.

Pozdrawiam, N.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata