- wt maja 22, 2012 12:29 pm
Hej,
od pewnego czasu jestem całkowicie na skraju wyczerpania i nie wiem, co mam zrobić, mam nadzieję, że dostanę tutaj kilka pomocnych wskazówek, aby móc znowu spać w nocy.
Moja sytuacja:
W grudniu 2010 roku mój były mąż i ja zaciągnęliśmy kredyt przeznaczony na finansowanie przyszłościowe (w AXA) dla refinansowania naszego domu szeregowego, ponieważ wiązanie z oprocentowaniem na okres 10 lat wygasa w grudniu 2013 roku. Potem niespodziewanie w kwietniu 2011 roku się rozstaliśmy. Minął rok od separacji, ale z powodów finansowych jeszcze nie chcemy się rozwodzić, może jednak to jeszcze nastąpi. Ja i moja mała córka zostaliśmy w domu. Poznałam nowego partnera, który zamieszkał z nami. Pracuję na pół etatu i zarabiam 900 euro netto miesięcznie, alimenty na moją córkę wynoszą 309 euro, a dodatek rodzinny 189 euro. Mój partner również pracuje, ale ma wpis do bazy danych osób zadłużonych wynoszący około 4000 euro. Obecnie spłacamy raty kredytu wspólnie. W grudniu 2013 roku kredyt przyszłościowy wejdzie w życie. Pozostałe zadłużenie wynosi 61 000 euro. Rata amortyzacyjna wynosiłaby prawie 300 euro. Nie wiem jednak, co mam zrobić, bo boję się, że moje własne dochody nie wystarczą. Ile musiałabym zarabiać, aby móc spłacać kredyt sama? Istnieje pewna kalkulacja określająca, ile dorosły lub dziecko potrzebuje miesięcznie na życie. Jeśli moja pensja nie wystarcza, czy muszę sprzedać Dom, bo nie uda mi się go sfinansować? Czy mój były mąż musi przestrzegać umowy podpisanej przez nas oboje, czy może z niej zrezygnować, skoro się rozstaliśmy? A jeśli wpis do bazy danych mojego partnera zostałby spłacony, jak długo wpis pozostanie w niej? Czy partner w ogóle zostałby uznany jako kredytobiorca, gdyby dług został spłacony? Czy istnieją jakieś reguły, czy banki mogą po prostu decydować, jak chcą?
Jestem naprawdę zrozpaczona i chcę zdecydowanie zachować ten Dom, bo nawet wynajem byłby droższy niż spłata kredytu.
Z góry dziękuję.
od pewnego czasu jestem całkowicie na skraju wyczerpania i nie wiem, co mam zrobić, mam nadzieję, że dostanę tutaj kilka pomocnych wskazówek, aby móc znowu spać w nocy.
Moja sytuacja:
W grudniu 2010 roku mój były mąż i ja zaciągnęliśmy kredyt przeznaczony na finansowanie przyszłościowe (w AXA) dla refinansowania naszego domu szeregowego, ponieważ wiązanie z oprocentowaniem na okres 10 lat wygasa w grudniu 2013 roku. Potem niespodziewanie w kwietniu 2011 roku się rozstaliśmy. Minął rok od separacji, ale z powodów finansowych jeszcze nie chcemy się rozwodzić, może jednak to jeszcze nastąpi. Ja i moja mała córka zostaliśmy w domu. Poznałam nowego partnera, który zamieszkał z nami. Pracuję na pół etatu i zarabiam 900 euro netto miesięcznie, alimenty na moją córkę wynoszą 309 euro, a dodatek rodzinny 189 euro. Mój partner również pracuje, ale ma wpis do bazy danych osób zadłużonych wynoszący około 4000 euro. Obecnie spłacamy raty kredytu wspólnie. W grudniu 2013 roku kredyt przyszłościowy wejdzie w życie. Pozostałe zadłużenie wynosi 61 000 euro. Rata amortyzacyjna wynosiłaby prawie 300 euro. Nie wiem jednak, co mam zrobić, bo boję się, że moje własne dochody nie wystarczą. Ile musiałabym zarabiać, aby móc spłacać kredyt sama? Istnieje pewna kalkulacja określająca, ile dorosły lub dziecko potrzebuje miesięcznie na życie. Jeśli moja pensja nie wystarcza, czy muszę sprzedać Dom, bo nie uda mi się go sfinansować? Czy mój były mąż musi przestrzegać umowy podpisanej przez nas oboje, czy może z niej zrezygnować, skoro się rozstaliśmy? A jeśli wpis do bazy danych mojego partnera zostałby spłacony, jak długo wpis pozostanie w niej? Czy partner w ogóle zostałby uznany jako kredytobiorca, gdyby dług został spłacony? Czy istnieją jakieś reguły, czy banki mogą po prostu decydować, jak chcą?
Jestem naprawdę zrozpaczona i chcę zdecydowanie zachować ten Dom, bo nawet wynajem byłby droższy niż spłata kredytu.
Z góry dziękuję.