- wt cze 05, 2012 8:28 am
W styczniu 2010 roku podpisałem umowę pożyczki z SCB podczas zakupu samochodu, kwota pożyczki około 6 500 €. Po upływie połowy okresu spłaty, w lutym 2012 roku poprosiłem o przesłanie oferty wykupu (poprzez stronę internetową SCB). 3 dni przed terminem płatności kolejnej raty otrzymałem odpowiedź wraz z ofertą wykupu. Pismo było sformułowane w sposób niejasny. Nie było jasne, czy terminowa rata została uwzględniona w ofercie wykupu. Po przeanalizowaniu doszedłem do wniosku, że po uwzględnieniu terminowej raty suma wszystkich płatności dla SCB była wyższa niż kwota pożyczki. Pomimo tego, że wykupiłem połowę okresu spłaty i miałem oczekiwać zwrotu odsetek. Skróciłem kwotę wykupu o ostatnią ratę, dokonałem płatności i zleciłem zapłatę ostatniej raty. Jednocześnie poinformowałem SCB o mojej opinii oraz zażądałem zwrotu opłaty za ofertę wykupu w wysokości 5,50 €, ponieważ nie została ona nigdzie zapowiedziana online (w przeciwieństwie do zamówienia telefonicznego). Otrzymałem zaświadczenie rejestracyjne część II przesłane zwykłą pocztą. W liście przewodnim poinformowano mnie o zakończeniu mojego finansowania i zapowiedziano zwrot 5,50 € z wyrozumiałości. Jednakże zamiast zwrotu w maju niespodziewanie dokonano obciążenia kolejną ratą. Anulowałem płatność i poinformowałem, że finansowanie zostało zakończone, oczekuję tylko zwrotu 5,50 €. Otrzymałem ponownie pismo od SCB. Według nich źle to zrozumiałem. pożyczka musi zostać spłacona w całości wraz z wszystkimi opłatami, dopiero wtedy oszczędzone odsetki zostaną wyliczone i zwrócone w oddzielnym procesie. Poproszono mnie więc o uregulowanie ostatniej raty. Po długim zastanowieniu - dokonałem przelewu. Następnie nie otrzymałem więcej żadnej odpowiedzi od SCB. Brak reakcji na e-maile, po długim oczekiwaniu w telefonicznej kolejce zostałem zbywany, a nawet po prostu rozłączano się, gdy nie można było / nie chciano rozwiązać mojego problemu. Lokalne oddziały SCB nie miały dostępu do dokumentów dotyczących finansowania samochodu. Wczoraj ponownie zadzwoniłem. Po pół godzinie udało mi się dodzwonić do konsultanta w centrum telefonicznym, uprzejmie poprosiłem (tak po prostu jestem ) o rozliczenie i korektę. Konsultantka popłynęła coś na klawiaturze i powiedziała, że nie mam oczekiwać zwrotu odsetek, sprawa jest załatwiona. Pomimo jej zirytowania, krótko wytłumaczyłem jej sytuację. Odpowiedziała, twierdząc, czy chcę twierdzić, że nie potrafi liczyć, a więc jest głupia. Moja odpowiedź brzmiała: Nie, tego nie powiedziałem. Ale proszę policzyć jeszcze raz, proszę również uwzględnić ostatnią płatność. Jej odpowiedź brzmiała: Wiesz co, przyjdź lepiej do nas [do Mönchengladbach] i zobacz to sam! Właśnie chciałem kontynuować rozmowę, gdy się rozłączyła. Wczoraj wysłałem faks do kierownictwa SCB i teraz oczekuję odpowiedzi. Podsumowując: Santander - nigdy więcej. Również wysokie opłaty (jednak możliwe, że również w innych bankach, nie mam pojęcia): opłata manipulacyjna na początku około 200 €, opłata za udostępnienie około 30 €, ponieważ między umową kredytu a pierwszą ratą minęło ponad 30 dni (nie mogłem na to wpłynąć, kupiłem samochód, podpisałem umowę, ustaliłem natychmiastowe rozpoczęcie spłaty rat), opłata za ofertę wykupu 5,50 €, dodatkowa opłata za przedterminowy wykup około 40 €