Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Prywatne zabezpieczenie emerytalne jest konieczne, ale jak to zrobić? Renta Rürup czy Riester, a może tradycyjne ubezpieczenie na życie?

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Nachwuchstalent
Cześć wszystkim! Być może temat ten był już omawiany tutaj na forum, ale co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro się zapadnie i otrzymamy nową walutę (może wrócić DM?!) Czyż to nie jest tylko kwestia czasu, zanim cały system upadnie? Pozdrowienia, młode pokolenie

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez 2Bolitho
Czego by to nie oznaczało, dzisiaj nikt nie jest w stanie odpowiedzieć. Temat jest po prostu zbyt złożony, a decyzje i możliwości są zbyt różnorodne. Ale jeśli dojdzie do wielkiego krachu i banki oraz firmy ubezpieczeniowe staną się niewypłacalne, to na pewno będzie to miało skutki.

Czy system musi koniecznie załamać się, nie jest jasne. Ale bankructwa są integralną częścią systemu. Dlatego właśnie tak ważne jest, by banki prowadziły rozsądną/odpowiedzialną politykę udzielania kredytów.

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4
Cześć przyszła gwiazdo,

to zależy od tego, w jaki sposób zabezpieczone są Twoje środki emerytalne.

Jeśli głównie inwestujesz w waluty euro, faktycznie masz problem.

Jeśli Twoje inwestycje opierają się głównie na aktywach rzeczowych, będziesz musiał jedynie znieść wahania cen. Ceny są wpływane jedynie przez podaż i popyt. Stabilizują się one w końcu po załamaniu.

Poza tym, waluty euro już teraz mają poważny problem, ponieważ doświadczamy obecnie tłumienia finansowego, które stopniowo pozbawia oszczędności pieniężne.

Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Nachwuchstalent
Cześć, Panie Irmscherze, moje zabezpieczenia emerytalne są zasadniczo konserwatywnie inwestowane, żadnych funduszy ani akcji, not to mention wartości nieruchomości. To są klasyczne ubezpieczenie na życie, klasyczne ubezpieczenie emerytalne i fundusz emerytalny. Ubezpieczycielem jest VGH (jeśli ma to dla Pana znaczenie). Oczywiście, posiadanie własnej nieruchomości jest jeszcze jednym marzeniem, na które się oszczędza... jednak pytanie brzmi, co by się stało z moimi umowami zabezpieczenia finansowego z dnia na dzień, gdyby zniknął euro?! Jaka jest Pana osobista opinia na ten temat, co Pan sądzi? Dziękuję z góry za odpowiedzi! Pozdrawia, Młodzież

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4
Cześć (panie) Nowicjuszu,

moją osobistą ocenę już podałem powyżej.

Jeśli chodzi o perspektywy na przyszłość: katastrofalne, a będzie jeszcze gorzej. Ale zawsze można mieć nadzieję i modlić się, że kiedyś nadejdzie szczęśliwe zakończenie. Kto może przewidzieć przyszłość.

Ustawa o wyrównywaniu obciążeń (Ustawa o wyrównywaniu obciążeń - LAG) § 15 Szkody dla oszczędzających

Masz tylko pieniądze. Oszczędzasz logicznie w ramach represji finansowej na próżno.

Główni ekonomiści w wywiadzie: Era represji finansowej - giełda + Rynki - Finanse - Handelsblatt

Uwaga: Szczególnie teraz podejrzani typy próbują dokonywać transakcji ze składnikami majątku. Proszę odsunąć wszystko, co nie ma uznanej finansowej akredytacji państwowej.

Osobiście w obecnej sytuacji nie uważam niczego za dotychczasowy wybór produktów na emeryturę. (nie bierz tego osobiście)

Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez BerndR
Cześć młody talencie,
wszystko zależy od tego, jak zostanie rozwiązany kryzys: inflacja czy deflacja

Dla klasycznego ubezpieczenia na życie jest to właściwie obojętne:
grozi mu całkowita strata w obydwu przypadkach

W przypadku silnej inflacji spadek wartości pieniądza prowadzi do odpowiadającej straty.

W przypadku deflacji ubezpieczyciele bankrutują zbiorowo z powodu malejących stóp procentowych.

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez BerndR
...................

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Nachwuchstalent
Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi!!@Pan Irmscher, nie martw się, nie biorę tego osobiście :-), ale jakie sensowne alternatywy proponowałby Pan dla przeciętnego faceta?Mężczyzna, 28 lat, żonaty, 1 dziecko, roczne wynagrodzenie brutto: około 35 tys. euro. Wyżej wymienione umowy istnieją już od 2, 3 i 8 lat. Co Twoim zdaniem należy zrobić, na co należy zbudować swoje plany emerytalne? Co radziłbyś na przykład konserwatywnemu typowi jak ja? :-)

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Nachwuchstalent
Cześć Panie Irmscher! Obejrzałem sobie besema.de... naprawdę interesujące, dzięki czemu moje pytanie do Pana jest praktycznie już rozwiązane! :-) Pozdrowienia od młodego :-)

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4

Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi!!@Herr Irmscher, nie martw się, nie biorę tego osobiscie :-), ale jakie sensowne alternatywy proponujesz dla przeciętnego faceta ?Mężczyzna, 28 lat, żonaty, 1 dziecko, roczne zarobki brutto: około 35 tys. euro. Wyżej wymienione umowy istnieją już od 2, 3 i 8 lat. Co Twoim zdaniem powinno się zrobić lub na co powinno się opierać zabezpieczenie emerytalne. Co radzisz na przykład typowi konserwatysty jak ja? :-)

Zalecam oczywiście w zasadzie poradę:
u mnie!

Doradztwo emerytalne to sprawa czasochłonna i kosztowna. W forum/internecie możemy dać Ci kilka wskazówek na chybił trafił. Rzeczywiście indywidualnie można omówić to tylko podczas rozmowy.

Wskazówka 1: lekko więcej odwagi w podejściu do ryzyka. Żaden produkt nie jest już w 100% pewny.
Wskazówka 2: Jeśli chcesz zachować aktywa pieniężne, rozłoż je na różne waluty.
Wskazówka 3: zainwestuj również w aktywa materialne.
Uniwersalna wskazówka: zdobądź wiedzę finansową. Przynajmniej taką, która pozwoli Ci rozpoznać dobrych doradców.

Mam poważne wątpliwości co do twoich obecnych produktów inwestycyjnych i do tego, czy osiągniesz swój cel zabezpieczeniowy w obecnej sytuacji. A płacisz tam jeszcze przez długi czas będąc w wieku 28 lat.


Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Nachwuchstalent
Cześć Panie Irmscher, Jak już wspomniałem, dziękuję bardzo za Twoje wskazówki. Jeśli kiedykolwiek znowu skieruję się w stronę Jeziora Bodeńskiego, z przyjemnością się z Tobą skontaktuję!!!

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez pmk

Cześć (Pan) Nowicjuszu,

Moja osobista ocena została już podana powyżej.

Jeśli chodzi o perspektywy na przyszłość: katastrofalne, a będzie jeszcze gorzej. Ale zawsze można mieć nadzieję i modlić się, że w końcu nadejdzie szczęśliwe zakończenie. Kto może przewidzieć przyszłość.

Ustawa o wyrównywaniu obciążeń (ustawa o wyrównywaniu obciążeń - LAG) § 15 Uszkodzenia oszczędności

Posiadasz tylko wartości pieniężne. Twoje oszczędności w oczywisty sposób idą na marne w finansowej represji.

Główni ekonomiści w wywiadzie: Epoka finansowej represji - giełda + Rynki - Finanse - Handelsblatt

Uwaga: Zwłaszcza teraz próbują sprytni ludzie handlować rzeczowymi aktywami. Proszę odesłać wszystko, co nie ma uznawanego przez państwo szkolenia finansowego.

Co do twojego dotychczasowego wyboru produktów na emeryturę osobiście w obecnej sytuacji uważam: Nic! (proszę to nie brać do siebie)

Pozdrowienia

...Z serii Prorok zatracenia szuka owczego runa. Prawdopodobnie zalecałby Pan anulowanie starych polis (1. Główny błąd) i później zawarcie zyskownej umowy o nowe ulokowanie środków w firmie IRMSCHER z nowymi kosztami dla klienta (2. Główny błąd).

Pamiętaj: tam i z powrotem, kieszeń pusta

Ale wracając do właściwego pytania. Jeśli Grecja zbankrutuje, niektóre ubezpieczyciele mają w swoich portfelach obligacje skarbowe tego kraju, aczkolwiek tylko w niewielkim stopniu. Skutki byłyby odpowiednio niewielkie. Jednak jeśli inne kraje również upadną (szczególnie Włochy), niektóre niemieckie ubezpieczalnie (Generali!!) byłyby dotknięte w niemiłym stopniu. W takim przypadku również zaleciłbym dokonanie krótkoterminowej anulacji. Ale na razie nie doszliśmy do tego etapu. Przy wszystkich rozważaniach zawsze pojawia się pytanie o alternatywę!

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4

...z serii Prorok Końca Szuka Ofiary. Prawdopodobnie zalecałby Pan anulowanie starych polis (1. Kardynalny błąd) i następnie zaleciłby podpisanie zyskownej umowy z domu IRMSCHER z nowymi kosztami dla klienta (2. Kardynalny błąd).

Jest tylko jeden kardynalny błąd: Słuchanie anonimowych pisarzy, którzy nieuzasadnienie i bez jakichkolwiek dowodów zaczynają atakować osobiście innych uczestników forum. Od razu widać, kto tu znowu rozdaje gorące powietrze.






Cytat od pmk

Zapamiętaj: przekładanie z torby do torby sprawi, że torba będzie pusta


... albo: co rolnik nie zna, tego nie je.

Takie mądrości brzmią jak doradca banku oszczędnościowego w pierwszym roku nauki gdzieś za siedmioma górami u siedmiu krasnoludków. To już nie ma nic wspólnego z aktualną wiedzą finansową.






Cytat od pmk

Ale wracając do właściwego pytania. Jeśli Grecja zbankrutuje, kilku ubezpieczycieli ma w to zaangażowane obligacje państwowe, jednakże w niewielkim stopniu. Skutki byłyby odpowiednio niewielkie. Jednakże jeśli inne kandydaci pójdą na dno (szczególnie Włochy), niektórym niemieckim ubezpieczycielom (Generali!!) może być źle. W takim przypadku również zaleciłbym krótkoterminową anulację. Jednakże na razie nie jesteśmy tak daleko. Przy wszelkich rozważaniach zawsze pojawia się pytanie o alternatywę!


Wreszcie coś konkretnego od PMK. Niestety, jednak nie chodzi tu o upadek tylko Grecji czy Włoch, ale o upadek euro jako całości (patrz tytuł wątku od pytającego) i konsekwencje wynikające stąd dla emerytur. Wtedy upadki Grecji i Włoch, o których piszesz, już dawno nie byłyby problemem.

I to nastąpi szybciej, niż większość rynku czy nawet Europejczycy mogą sobie wyobrazić (-> uniknięcie nagłej ucieczki kapitału). Należy mieć świadomość, że Francja także balansuje na krawędzi, zwłaszcza jeśli Włochy nie kontrolują swojego problemu zadłużenia podobnie jak Grecja. A jeśli Francja upadnie, Niemcy wypadną z euro.

Obecnie pięć państw europejskich jest poważnie zagrożonych:

Portugalia Irlandia Włochy Grecja Hiszpania
PIIGS

A nawet w porównaniu z niewielką Grecją, która Niemcom już kosztowała ponad 88 mld EUR i nie widać końca. Grecka populacja w samym tylko czerwcu wypłaciła codziennie z banków ponad 500 mln EUR.
System bankowy: Grecy wypłacają codziennie do 500 mln euro | Gospodarka | ZEIT ONLINE

To wszystko są fakty i nie mają nic wspólnego z proroctwami o końcu świata.

Oczywiście można to wszystko zignorować, wsadzić głowę w piasek i czekać, aż wszystko minie. Ale wtedy nie ma co się dziwić i skarżyć, że ukochane ubezpieczenie emerytalne nie przyniosło żadnych korzyści. Dlatego ma to sens zastanowić się nad dotychczasową strategią inwestycyjną. I ten, kto jest zbyt jednostronnie ustawiony, powinien wyciągnąć z tego swoje wnioski.

Wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe i banki są głównymi finansistami długów państwowych wszystkich państw europejskich. Obecnie nawet Europejski Bank Centralny musi przejąć tę rolę, co ma swoje konsekwencje:
-> Inflacja i niskie stopy procentowe -> Represje finansowe -> Majątek w euro jest naruszany

Jaką sensowność ma w takiej sytuacji emerytura oparta na euro i długach w polisach ubezpieczeniowych na życie i rentowych, może nam chętnie wyjaśnić PMK! Ja nie wiem.

Moje wywody, wskazówki i linki były poprawne, rzetelne i odpowiednie do tematu - tak jak ja pracuję.
Również tutaj nigdy nie przeczytasz jakichkolwiek konkretnych zaleceń ode mnie dotyczących jakichkolwiek inwestycji finansowych. Bez wcześniejszego obiektywnego wyjaśnienia sytuacji i konsultacji z klientem uważam to za lekkomyślne.


Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez pmk
IRMSCHER FINANZ
Istnieje tylko jeden błąd kardynalny: Słuchanie tutaj anonimowych autorów, którzy bez powodu i bez żadnych dowodów zaczynają atakować osobiście innych uczestników forum. Od razu wiadomo, kto znów rozgłasza gorące powietrze.



... albo: co chłop nie zna, to nie zje.

Takie mądrości brzmią jak poradnik z pierwszego roku dla doradców bankowych z prowincji gdzieś za siedmioma górami i siedmioma krasnoludkami. Z dzisiejszą wiedzą finansową ma to już niewiele wspólnego.



Wreszcie coś konkretnego od PMK. Niestety jednak nie chodzi tu o załamanie jedynie Grecji czy Włoch, lecz o całkowite załamanie [url]euro[/url] (patrz tytuł wątku od pytającego) i jego konsekwencje dla emerytur. Wtedy już załamania Grecji i Włoch, o których Pan pisze, dawno nie będą tematem.

A dzieje się to szybciej niż większość rynku czy nawet Europejczycy się spodziewają (-> uniknięcie nagłej ucieczki kapitału). Należy na przykład wiedzieć, że Francja również stoi na krawędzi, zwłaszcza gdy Włochy nie uda się rozwiązać problemu zadłużenia jak Grecja. A jeśli Francja upadnie, to Niemcy wypadną z [url]euro[/url].

Obecnie pięć państw europejskich wyraźnie stoi na krawędzi:

Portugalia Irlandia Włochy Grecja Hiszpania
PIIGS

I nawet w porównaniu z niewielką Grecją, Niemcy do tej pory kosztowały ponad 88 miliardów EUR. Koniec nie jest w zasięgu wzroku. Grecka ludność w samym tylko czerwcu wypłaciła codziennie z banków ponad 500 milionów [url]euro[/url].
System bankowy: Grecy codziennie wypłacają do 500 mln [url]euro[/url] | Gospodarka | ZEIT ONLINE

To wszystko są fakty i nie mają nic wspólnego z proroctwami zagłady.

Oczywiście można to wszystko zignorować, wpakować głowę w piasek i czekać, aż wszystko minie. Ale wtedy nie ma co się dziwić i narzekać, że ukochane oszczędności emerytalne nic nie dały. Dlatego może mieć sens przemyślenie dotychczasowej strategii inwestycyjnej. A kto jest zbyt jednostronnie wystawiony, powinien wyciągnąć swoje własne wnioski.

Wszyscy ubezpieczyciele na życie i emeryci oraz banki są głównymi finansistami długu publicznego wszystkich państw europejskich. W międzyczasie nawet Europejski Bank Centralny musi przejąć tę rolę z aktualnymi konsekwencjami:
-> Inflacja i niskie stopy procentowe -> Represje finansowe -> Wartość pieniądza [url]euro[/url] zostanie zdeprecjonowana

Jak w tej sytuacji ma przynieść korzyści emerytura oparta na [url]euro[/url] i długu w umowach na [url]ubezpieczenie na życie[/url] i emerytalne, może nam to chętnie wyjaśnić PMK! Ja nie wiem.

Moje wywody, wskazówki i linki były poprawne, rzetelne i związane z tematem - tak jak ja pracuję.
Również nigdy nie znajdziesz u mnie żadnych konkretne zaleceń w sprawie jakichkolwiek inwestycji finansowych. Bez wcześniejszego obiektywnego wyjaśnienia sytuacji i konsultacji z klientem uważam takie działania za lekkomyślne.


Pozdrowienia
z taką formą autopromocji nie trzeba już żadnych dalszych ostrzeżeń

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4

z takiej auto-promocji nie potrzebujemy już dalszych ostrzeżeń

Szkoda, że forum nie ma bardziej restrykcyjnej moderacji, aby w interesie czytelników eliminować takie trollujące postacie jak PMK czy BerndR.

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez pmk

Szkoda, że forum nie ma bardziej surowej moderacji, aby w interesie informującego czytelnika wyeliminować takich trolli forumowych jak PMK czy BerndR.

Niestety decyduje wyborca
-- Norbert Röttgen 9 maja 2012

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez morales
Nie da się dokładnie odpowiedzieć na to pytanie. Myślę, że możliwości są bardzo zróżnicowane. Jestem jednak przekonany, że konsekwencje nie są jeszcze w pełni przewidywalne.

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Mike Spezi
Właśnie dlatego należy powstrzymać się od stawiania uogólnionych twierdzeń. Nawet tak zwani eksperci finansowi obecnie wyraźnie powstrzymują się od udzielania konkretnych zaleceń dotyczących inwestycji finansowych. Dlatego też nie zawsze ma sens zerwanie z długoterminowymi produktami zabezpieczenia i zastąpienie ich nowymi, zazwyczaj o gorszych warunkach! Tutaj zawsze należy dokładnie przyjrzeć się, o jaki produkt i u jakiego dostawcy chodzi! Uogólnione twierdzenia są więc niewłaściwe. Można przefiltrować pozytywne lub negatywne przykłady dla każdego rodzaju lub wariantu. Dlatego też radzę zachować ostrożność i nie zbyt szybko wierzyć zbyt zapałczym sprzedawcom na drzwiach. Zazwyczaj optymalizują oni swoje własne finanse, a niekoniecznie klienta. Niemniej jednak pan Irmscher ma pewność co do jednej rzeczy! Ubezpieczenia lub inwestycje, które były sensowne 10 lub 20 lat temu i dzięki swojemu okresowi zapowiedzenia nadal są, nie są już w dzisiejszych czasach odpowiednie do zawarcia. Niestety jednak, samozwańczy geniusze finansowe mogliby przetrwać jedynie za sprawą nowych transakcji, dlatego chętnie czernią stare umowy i z przyjemnością je zerwą, oczywiście całkowicie bezinteresownie! Co do globalnego kryzysu, nie wiem, jakie rodzaje inwestycji mogłyby być od tego bardziej lub mniej dotknięte. Co by było, gdyby doszło do kryzysu światowej gospodarki? Reforma walutowa z 30 markami kapitału początkowego? Jak mogę odbierać swoje fizyczne złoto z banku, czy też spalone świadectwo wartości papierów wartościowych, aby podać tylko kilka przykładów, gdy banki faktycznie zbankrutowały i nikt już nie otwiera? Myślę, że z umiarem, bez pochopnych reakcji, najlepiej będzie tutaj zdecydować. Z poważaniem Mike Ja

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Mike Spezi

Cześć przyszły talencie,
najpierw zależy to od sposobu rozwiązania kryzysu: inflacja czy deflacja

Dla tradycyjnych polis na życie to właściwie jest obojętne:
w obu przypadkach grozi całkowita utrata

W przypadku silnej inflacji dewaluacja prowadzi do odpowiadającej utracie.

W przypadku deflacji ubezpieczyciele bankrutują zbiorowo z powodu malejących stóp procentowych.

Ciekawe podejście! Skąd jednak czerpiesz tę wiedzę? Które ubezpieczenie zbankrutowało w ciągu ostatnich 100 lat? Znam tylko jeden przypadek, Mannheimer Leben, a nawet tam wszystkie zobowiązania zostały spełnione. To, co według Ciebie dotyczy ubezpieczeń, logicznie rzecz biorąc, oczywiście obowiązywałoby również dla innych instytucji finansowych lub posiadaczy inwestycji!
Niszczenie pieniędzy działa globalnie! I z pewnością całkowita utrata w przypadku wielu innych form inwestycji nastąpiłaby znacznie wcześniej.

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4

Nie można dokładnie odpowiedzieć na to pytanie. Myślę, że możliwości są bardzo różnorodne. Jestem jednak przekonany, że nie można jeszcze do końca oszacować skutków.

Cześć Morales,
tak naprawdę można już oszacować, co dokładnie stanie się w przypadku upadku euro: wymiana euro na nową walutę, np. na Deutsche Marki.

Jednak nikt dzisiaj nie wie jeszcze, jaki będzie kurs wymiany.

Przypomnijmy sobie krótko:
Przy wprowadzeniu euro wymieniono ok. 2 DM za 1 euro, prawda?!
Jak długo zajęło dostosowanie cen towarów i usług w Niemczech do poziomu z czasów DM? Myślę, że powiedzenie euro = TEURO mówi wszystko na ten temat.

Jeśli ta sama gra zostałaby z nami prowadzona przy wprowadzeniu nowych DM, to środki na emeryturę, których gwarantowane renty są w euro, natychmiast byłyby objęte kursem wymiany - czyli zmniejszone, w przypadku wzrostu poziomu cen (tak jak wtedy euro = TEURO).

To, co chcą nam wmówić przedstawiciele ubezpieczeń, to że trzeba poczekać i nadal opłacać ubezpieczenia na życie i emerytalne. Ale co innego mieliby radzić ci przedstawiciele, przecież reprezentują wyłącznie ubezpieczycieli. Ostatnia rzecz, której teraz potrzebują firmy ubezpieczeniowe to ucieczka ich ufnych inwestorów w tych czasach kryzysowych. Ubezpieczyciele mają obowiązki związane ze stopą procentową i duże zobowiązania wobec obecnych emerytów oraz od 2013 roku regulacje prawne (Solvency II), które już teraz przysparzają im wystarczających bólów głowy. Solvency II: Unia Europejska łagodzi reguły kapitałowe dla ubezpieczycieli | FTD.de

Oczywiście inne środki pieniężne wymienione w euro również są dotknięte upadkiem euro i wprowadzeniem nowej waluty, np. oszczędności w bankach i kasy oszczędnościowej itp.
Ustawa o równoważeniu obciążeń (ustawa o równoważeniu obciążeń - LAG) § 15 szkody oszczędzających

Oznacza to teraz oczywiście nie opuszczanie wszystkich pieniędzy i stawianie tylko na aktywa materialne, zawsze zdrowy stosunek decyduje o udanym budowaniu majątku. Można także przenieść środki pieniężne na inne waluty, aby uniknąć problemów związanych z euro.

Jak daleka jest faktyczna katastrofa euro, można tylko gdybać. Nawet Warren Buffet odpowiada na pytanie, gdzie będzie euro za trzy lata: Nie wiem. Ale nawet jeśli euro nie upadnie, skutki działań ratunkowych (w rzeczywistości jest to tylko drukowanie pieniędzy) są już dzisiaj odczuwalne przez wszystkich podczas zakupów w supermarkecie lub na stacji benzynowej: wzrost cen wywołany inflacją euro, między innymi.

Do tego dochodzi jeszcze okres niskich stóp procentowych dla oszczędzających/ ubezpieczeń/ banków itp. i już dochodzi do realnej konfiskaty majątku, całkowicie legalnej i politycznie zatwierdzonej, gdy nie ma innego wyjścia.


@ Mike Niedermeyer:
No, wróciłeś już do kraju?






Cytat Mikea Speziego

Jednak pan Irmscher miał w jednej rzeczy na pewno rację!


Ale teraz bardzo mnie zaciekawiłeś: w czym konkretnie miałem nie rację w tym, co dotychczas napisałem? Wasze uzasadnienie naprawdę mnie zainteresuje.

Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Mike Spezi
Ależ oczywiście, wcześniej wyrażają Państwo wątpliwości co do produktu pytającego, chociaż nie znając go dokładnie. Wszystko inne, o czym wspomnieliście, mogę podpisać się w stu procentach. Szczególnie na punktach 1. - 4.! Niech tak zostanie, Panie Irmscher, skoncentrujmy się na pytającym!

Pozdrawiam serdecznie,
Mike

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4

Ależ oczywiście, wyżej zaczynają podważać produkt pytającego, nie znając go jednak bliżej.

Przyjmując tę mądrość wcześniej?
Nie uwierzysz, znam nawet produkty, które sprzedajesz w DEBEKA. Ich liczba jest nieduża.

Możesz być pewien, że gdyby na rynku istniała renta kapitałowa lub ubezpieczenie na życie, które nie zostałyby dotknięte przez kryzys euro, tak jak go opisałem, ta magiczna torebka już dawno byłaby znana w branży / prasie branżowej / internecie. Tam zbierałby się szybko cały kapitał uciekający Europejczyków.

W związku z tym nadal podważam, czy pytający osiągnie swój cel związany z rentami kapitałowymi i ubezpieczeniami na życie. Oczywiście mogę się mylić, ale mimo to podważam to.

Ponadto Nachwuchstlent sam zainteresował się pieniędzmi/majątkiem, i wydaje się, że niekoniecznie pozytywnie w odniesieniu do swojego dotychczasowego planu emerytalnego.






Cytat Mike Spezi

Wszystko inne, o czym piszesz, mogę podpisać w 100%. Szczególnie twoje wskazówki 1. - 4.!
Pozostawmy to tak, Panie Irmscher, i skoncentrujmy się na pytającym!

Pozdrowienia
Mike


Dzięki za zgodę, twój brak złych i dwuznacznych słów tym razem traktuję niemal jak pochwałę. Jednak nie sądzę, że to pozostanie długo tak samo, ponieważ nadal będę otwarcie zajmować się tematem pytającego.

Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez EuroPaule
Cześć,
fascynująca dyskusja, która swoim znaczeniem w istocie wykracza daleko poza kwestię talentu młodego pokolenia.

Jakie scenariusze widzicie na końcu kryzysu euro?

Mam teraz na myśli następujące trzy modele, ale możliwe, że przeoczyłem pewną opcję:

1. Grecja w jakiś sposób występuje (ale chyba jeszcze nie istnieje na to ram prawny?) z euro i może poprzez własną walutę (nowa drachma?) i jej dewaluację ponownie stać się konkurencyjna. Ale co wtedy z Hiszpanią, Portugalią i możliwe, że Włochami?

2. Niemcy występują z euro i tracą z twardym markiem (przecież USA, Japonia i Wielka Brytania także są zadłużone, a ich waluty są dalekie od stabilności, zwłaszcza gdy euro znów przestaje być obiektem zainteresowania rynków finansowych) znacznie na konkurencyjności.

3. Istnieje euro północne (z Niemcami i względnie zdrowymi państwami północnoeuropejskimi) i euro południowe dla PIIGs i reszty. Dopóki wydolność gospodarek narodowych jest tak różna, Południe może dewaluować wobec Północy. Kto na Południu jest stabilny (bez greckiego oszustwa), może uczestniczyć w euro północnym. Kto na Północy lekceważy, musi przejść do euro południowego. Rozsądna polityka UE długoterminowo redukuje różnice między strefami, aż wspólna waluta będzie w stanie to wytrzymać (tak jak w przypadku dawnego marku niemieckiego np. między Baden-Württembergiem/Bawarią a Saara).

Wierzę, że zmierzamy w kierunku modelu trzeciego. Dla niemieckich oszczędzających nie byłoby to tak dramatyczne. Pomijając fakt, że branża eksportowa cierpiałaby, co odbiłoby się na miejscach pracy, ze wszystkimi negatywnymi skutkami ubocznymi. Wtedy dotychczasowe zabezpieczenia dla naszych przyszłych pokoleń nie byłyby całkowicie stracone, chyba że należałoby je uzupełnić o aktywa rzeczowe i nieco akcji.

To, co dla nas wszystkich wydaje się dalekie, ale może nadciągnąć na nas bardzo szybko, to problemy zadłużeniowe w innych dużych obszarach walutowych. Japończycy, Amerykanie i Brytyjczycy nie mają się zbyt dobrze, jak przypomnimy sobie dyskusje przed 2008 rokiem. Obecnie całkowicie poza fokusem rynków. Ale obstawiam skrzynkę najlepszego bawarskiego pszenicznego piwa, że ten temat powróci, jeśli euro znów stanie się nudne.... .

Pozdrowienia, Paule

Miłego oglądania meczu Czechy przeciwko Ronaldo!

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4

Wtedy dotychczasowe zabezpieczenie naszego młodego talentu nie byłoby całkowicie stracone, w przeciwnym razie trzeba byłoby je uzupełnić o aktywa rzeczowe i kilka akcji.

@ Paule:

Zabezpieczenie finansowe naszego młodego talentu nie jest całkowicie stracone, bez względu na które z trzech scenariuszy.

Pytanie brzmi tylko: czy jego cele emerytalne, czyli prywatne renty, zostaną utrzymane na tyle, że różnica między pożądaną łączną emeryturą a oczekiwaną rentą ustawową zostanie zlikwidowana. Czy też pozostaną duże luki pomimo intensywnego oszczędzania w funduszach emerytalnych i ubezpieczeniach na życie. Jeśli tak, to oszczędzanie w te produkty można by było od razu zaniechać ...

Mówimy o okresie ponad 30 lat dla tego młodego talentu i o potencjalnym upadku euro, a nawet globalnego systemu finansowego (wspomniał Pan również o innych krajach spoza strefy euro, takich jak Japonia, USA i Wielka Brytania).

W każdym razie warto rozważyć rozwinięcie zabezpieczenia w dodatkowe klasy aktywów, o których Pan wspomniał.
Zwłaszcza że produkty zabezpieczenia dla tego młodego talentu, głównie z ustalonym gwarantowanym oprocentowaniem 2,25%, w obecnej sytuacji deflacji (aktualna inflacja to 2,2%) nie mają sensu.
A co dopiero mówić o wprowadzeniu nowej waluty, po której nastąpi spadek wartości wszystkich oszczędności.


Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Nachwuchstalent
Wow, ten temat naprawdę wywołuje ożywione dyskusje, to mnie cieszy! :-) Oczywiście nie zamierzam nagle wszystkich moich polis ubezpieczeniowych wypowiedzieć, jednak zdałem sobie sprawę, że muszę ponownie przemyśleć swoją ogólną sytuację dotyczącą emerytury. Bardzo podobają mi się wskazówki pana Irmschera, uważam również scenariusze EuroPaule za bardzo interesujące. Dziękuję również MikeSpezi za jego wkład. W tym duchu, życzę wszystkim udanego weekendu i dużo radości z dzisiejszego meczu. :-)

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez EuroPaule

W szczególności produkty zabezpieczenia w przypadku talentu, głównie z ustalonym gwarantowanym oprocentowaniem na poziomie 2,25%, w obliczu represji finansowej (aktualna inflacja 2,2%) nie przynoszą żadnych korzyści.


Cześć,











Ubezpieczenia nie są moją specjalnością, dlatego mam dwie pytania związane z zrozumieniem:

1. Czy gwarantowane oprocentowanie 2,25% jest także górną granicą? Zawsze rozumiałem to jako wartość minimalną, do której dodawane są udziały w zyskach.
2. Jeśli chodzi o udziały w zyskach, czy prawdą jest, że niskie oprocentowanie gwarantowane w przypadku wzrostu stóp procentowych sprzyja wyższym nadwyżkom?
Uzasadnienie:
Aby zapewnić gwarancję, ubezpieczyciel musi lokować pewną część składek bardzo bezpiecznie i zatem mniej rentownie. Zakładając, że na przykład rentowność niemieckich obligacji państwowych (czyli ogólny poziom stóp procentowych) wzrośnie do 4%, wtedy, moim zdaniem, składka wymagana do gwarancji byłaby stosunkowo niewielka (w porównaniu z wyższym oprocentowaniem gwarantowanym), a udział składki dostępny na rentowność byłby większy.

Czy istnieje błąd w myśleniu?
Jeśli nie, to jako inwestor wolałbym niższe oprocentowanie gwarantowane, zwłaszcza w okresach wzrostu stóp procentowych (i wzrostu inflacji).

Pozdrawiam, Paule

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez tequila
Poprawne w tym przypadku jest użycie terminu maksymalna stopa zwrotu. To jest maksymalna stopa procentowa, jaką towarzystwa ubezpieczeniowe mogą zagwarantować swoim klientom. Prawdopodobnie z powodów konkurencyjnych żaden z konkurentów nie chce pozostać w tyle. Dzisiejsza stopa procentowa w wysokości 1,75% stanowi górną granicę, więcej towarzystwa ubezpieczeniowe nie mogą zagwarantować na udziale oszczędności klientów, do tego dochodzą niewygarantowane nadwyżki, które w skrócie stanowią całkowitą stopę zwrotu.

2. Jeśli chodzi o udział w nadwyżkach, to rozumiem niski oprocentowanie gwarantowane w przypadku wzrostu stóp procentowych jako dobrą podstawę do uzyskania wyższych nadwyżek.

Zgadzam się w pełni z tą interpretacją oraz z wynikającym stąd uzasadnieniem. Nie bez powodu w laboratoriach produktów różnych ubezpieczycieli pracuje się nad nowymi modelami gwarantów, które przewidują na przykład ograniczoną w czasie oprocentowanie gwarantowane, które jest ponownie ustalane po upływie okresu. Lub już obecne na rynku zmiennie renty emerytalne lub polisy funduszowe, które przewidują tylko gwarancję składek, lub... Można być zaciekawionym.

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4

Cześć,

Ubezpieczenia nie są moją specjalizacją, dlatego mam dwa pytania związane z zrozumieniem:

1. Czy gwarantowana stopa procentowa 2,25% jest jednocześnie górnym limitem? Zawsze rozumiałem to jako wartość minimalną, do której dodawane są udziały w zyskach.
2. Jeśli chodzi o te udziały w zyskach, to rozumiem, że niska gwarantowana stopa procentowa w przypadku wzrostu stóp procentowych jest dobrym warunkiem dla wyższych nadwyżek.

Cześć Paule,

Gwarantowana stopa procentowa wynosząca 2,25% (dla młodych talentów, obecnie 1,75%) jest górnym limitem - dla gwarancji!
Nadwyżki niegwarantowane powstają zazwyczaj głównie dzięki zyskom związanych z ryzykiem ubezpieczycieli, a nie ze wzrostem stóp procentowych. Zyski wynikają z tego, gdy ubezpieczeniobiorcy umierają rzadziej (ubezpieczenie na życie) lub żyją krócej (ubezpieczenie emerytalne), niż zakładały to wcześniejsze kalkulacje ubezpieczyciela.

Aktualna średnia stopa zwrotu ubezpieczycieli wynosi około 4% (oczywiście przed kosztami ). Od lat spada, podobnie jak gwarantowana stopa procentowa.






Cytat EuroPaule

Uzasadnienie:
Dla zabezpieczenia gwarancji ubezpieczyciel musi lokować pewien odsetek składek w sposób bardzo bezpieczny, co sprawia, że jest to mniej rentowne. Gdyby np. stopa zwrotu niemieckich obligacji skarbowych (lub ogólny poziom stóp procentowych) wzrósł do 4%, to wymagane składki na gwarancję - moim zdaniem - byłyby stosunkowo niskie (w porównaniu do wyższej gwarantowanej stopy procentowej), a udział składek dostępny do uzyskania zwrotu byłby wyższy.

Dla zapewnienia gwarancji ubezpieczyciel musi lokować nie tylko określoną część, ale prawie wszystko (ok. 90% - 100%) w obligacje europejskich państw. I blokuje się tam na okres maksymalnie 10 lat -> Lock na gotówkę. Tylko nowe, świeże pieniądze np. z regularnych wpłat mogą skorzystać na wzroście stóp procentowych. Podobnie jak w przypadku funduszu emerytalnego lub funduszu z gwarancją.

Ponieważ planem europejskich państw, również Niemiec, jest wyjście z zadłużenia poprzez wzrost inflacji i jednocześnie niskie stopy procentowe (represja finansowa), wzrost stóp procentowych na razie pozostaje marzeniem. Jeśli stopy procentowe wzrosną znacząco, wzrosną również odsetki od długu państwowego, co może doprowadzić do bankructwa PIIGS itp. -> Upadek euro?

Ponadto spekulacja na niską gwarantowaną stopę procentową prowadzącą do wyższych nadwyżek byłaby przeciwna mentalności inwestycyjnej tych klientów. Klient, który wykupił polisę na życie lub emerytalną, oczekiwał pewnego i przede wszystkim przewidywalnego produktu inwestycyjnego na swoją emeryturę. Ponieważ udziały są ustalane od nowa co roku i ciągle się zmieniają, nie jest możliwe pewne oszacowanie. Po prostu coś się pojawi ...
W połączeniu z innymi problemami (wartości pieniądza, represja finansowa, upadek euro), o których pisałem w moich innych wpisach, widać, że ubezpieczenia nie są pewnym rozwiązaniem. Ponadto firmy ubezpieczeniowe są zależne od wsparcia europejskich państw. W jakie papiery wartościowe państw inwestują ubezpieczyciele? Wskazówka: aby osiągnąć gwarancje z umów oprocentowania na poziomie 4% ze starych umów, ubezpieczyciele nie mogą inwestować wyłącznie w niemieckie obligacje o stopie procentowej wynoszącej obecnie 1%.






Cytat EuroPaule

Czy popełniam błąd myślowy?
Jeśli nie, jako inwestorowi niższa gwarantowana stopa procentowa byłaby z zasady bardziej korzystna, zwłaszcza w okresie wzrostu stóp procentowych (i wzrostu inflacji).

Pozdrowienia Paule


Paule, patrzysz na problematykę bardziej z perspektywy inwestora funduszy. Jednak klienci posiadacze kapitałowych polis emerytalnych lub ubezpieczeń na życie, takich jak w przypadku młodych talentów, właśnie tego nie chcieli.

Nawet jeśli spekulujesz na wzrost stóp procentowych, muszą one nadal być wyższe od stopy inflacji. Plan państw w celu wyjścia z długu polega jednak na represji finansowej, dlatego możesz jeszcze długo spekulować na ten temat.
Wielkie rabunki ze stóp procentowych - Wiadomości Print - DIE WELT - Finanse - WELT ONLINE


Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Mike Spezi

Przed tobą weź coś z tej mądrości?
Nie uwierzysz, znam nawet produkty, które sprzedajesz od DEBEKA. Liczba jest dosyć ograniczona.

Ale panie Irmscher, miałem nadzieję, że będziesz skupiać się wyłącznie na pytającym, ale twoja natura chyba na to nie pozwala!



Überschaubar?? Nun, das liegt im Auge des Betrachters! Transparenter im jeden Falle!

Być może znasz, ale nie więcej! Wiem, że wielu maklerów nas nie lubi - i obaj doskonale wiemy, dlaczego tak jest! Nawiasem mówiąc, jakość prawie zawsze przewyższa ilość.
Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego ciągle wracasz do tematu Debeki, skoro sam nie wspomniałem o niej ani słowem! To nie ma żadnego związku z pytającym!!
Nie zainicjowałem tu nikogo do prywatnych konsultacji!











Zitat von IRMSCHER FINANZ

Zapewniam cię, że jeśli na rynku istniałaby renta kapitałowa lub ubezpieczenie na życie, które nie byłoby dotknięte przez kryzys euro, tak jak go opisałem, to ta tajemnicza skrzynka w branży / prasie specjalistycznej / internecie dawno zostałaby odkryta. Tam szybko zebrałby się cały kapitał ucieczkowy Europejczyków.

Tutaj musimy spojrzeć na rzeczy nieco głębiej. Jeśli upadnie euro, inne waluty również napotkają duże trudności. Jakie inwestycje nie byłby dotknięte kryzysem euro??? Pamiętam bardzo dobrze sytuację o wiele zadłużonych nieruchomości w USA, która zresztą była jedną z przyczyn kryzysu finansowego.
Może teraz jasno oświecisz tę sytuację. Z geście, nie dla mnie, ale dla pytającego. Jak dotąd nie zauważyłem od ciebie żadnych alternatyw bez ryzyka. Co więc chcesz zaoferować pytającemu? Może zaleciłbyś uzupełnienie istniejących umów o bardziej konserwatywne formy inwestycji, aby osiągnąć tę zdrową mieszankę, o której wspomniałeś.
Trzeba jasno stwierdzić, że zerwanie takich umów prawie zawsze wiąże się z stratami dla klienta, zwłaszcza jeśli nie mają one jeszcze dużej długości trwania. Ponowne opłaty za ubezpieczenie, koszty administracyjne, itp. muszą przynieść zysk, a ponadto należy osiągnąć jeszcze wyższe zyski niż te dotychczas prognozowane.

Branża nadal chętnie kupuje takie złe stare umowy. W pełni zgadzam się z tobą, że przy obecnym stanie finansów i dodatkowych aspektach podatkowych, w/w produkty nie są już polecane do zawarcia, ani w żadnym przypadku nie są wystarczające. Jak twierdzi pytający, najstarsza polisa jest sprzed ośmiu lat.
Jednakże stare umowy nie są równe, i dlatego uważam, że ogólne stwierdzenia są nadal błędne i niesprawiedliwe wobec klienta.







Zitat von IRMSCHER FINANZ

Nadal więc wątpię, czy pytający z kapitałowymi rentami i ubezpieczeniami na życie osiągnie swoje cele emerytalne. Oczywiście mogę się mylić, ale wciąż to kwestionuję.

Jakie są jego cele emerytalne?? Jakie składki płaci Nachwuchstalent? Jakie warunki umowy wybrał pytający? Czy wiesz o tym więcej niż reszta stronnic?

Ale przynajmniej przyznajesz, że również możesz się mylić. Ja osobiście, nie znając treści umów lub osobistych oczekiwań Nachwuchstalentu co do jego zabezpieczenia emerytalnego, nie mogę wygłosić jednoznacznego stwierdzenia. Także sugestie co do innych form inwestycji, które mogłyby lepiej poradzić sobie z kryzysem euro, likwidacją lub totalnym krachem, uważam w obecnej sytuacji finansowej za trudne. Mimo to zdecydowanie odradzałbym pochopne wypowiedzenie umów, a następnie wpadnięcie w następny koszmar.







Zitat von IRMSCHER FINANZ

Dziękuję za zgodę, brak od ciebie złych lub dwuznacznych słów traktuję jako pochwałę. Ale nie sądzę, że pozostanie to długo takie same, ponieważ nadal będę poświęcać otwarcie uwagę na temat pytającego.

Czy złe lub dwuznaczne słowa?? Odemnie? Nigdy tak nie było, najlepiej, gdyby odpowiedzi były formułowane w tej samej formie.
Nie chodzi tu o chwalenie, raczej o to, że zgodnie z twoim stanowiskiem istnieje problem istotny i wielu inwestorów będzie musiało z rozczarowaniem stwierdzić, że planowane zabezpieczenie emerytalne nie wystarczy na przyszłość. Niemniej jednak nie jest to tylko problem ubezpieczeń, lecz problem rynku finansowego ogólnie.
Zawsze byłem otwarty w tej dyskusji, nie ukrywam się też pod żadnymi pseudonimami. Robię to na tym forum już dłużej niż pan, panie Irmscher.


Pozdrawiam
Mike

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4

Ależ Panie Irmscher, miałem nadzieję, że zgodzisz się ze mną i skoncentrujesz się wyłącznie na osobie zadającej pytanie. Niestety, Pana natura chyba nie pozwala na to!

Ach Panie Niedermeyer, czy znowu zaczynasz osobiście obrażać, co? Co do mojej natury, to Pan powinien się najmniej o nią martwić. Poza tym przez cały czas zajmuję się tematem osoby zadającej pytanie, jeśli Panu to jeszcze nie zwróciło uwagi, nie atakując osobiście moich rozmówców.






Cytat Mikea Spezi

Czy to zrozumiałe?? Cóż, to zależy od punktu widzenia! Na pewno bardziej transparentne!

Może i zna Pan, ale więcej też nie! Wiem, że wielu maklerów nas nie lubi - i oboje doskonale wiemy, dlaczego tak jest! Nawiasem mówiąc, jakość zwykle pokonała ilość.


Debeka jest zawsze transparentniejsza? -> Czyżby nie, gdzie są Pana dowody, linki itp. ?!

Wielu niezależnych maklerów ubezpieczeniowych nie lubi Debeki? Maklerom Debeka jest po prostu obojętna, tak jak każde inne ubezpieczenie na rynku. Chętnie się jednak przekonam o przeciwnym opinii za pomocą dowodów, linków itp.

Ale jedno jest pewne: Prezentowanie własnego ubezpieczenia/produktów poprzez formułowanie nieuzasadnionych twierdzeń na temat konkurencji to typowa retoryka przedstawiciela ubezpieczeniowego ze starej szkoły, a czytelnicy tego sobie uświadamiają.






Cytat Mikea Spezi

Sama nie wiem, dlaczego ciągle wprowadza Pan Debeke do dyskusji, skoro sam nie wspomniałem o niej ani słowem!


Po prostu dlatego, że Spezi jest przedstawicielem ubezpieczeniowym z tej firmy. A Pan także lubi poruszać temat niezależnych maklerów ubezpieczeniowych. Więc wszystko nie jest takie straszne, należy zachować spokój.

A teraz przejdźmy do merytorycznej części Pańskiego postu:






Cytat Mikea Spezi

Tu trzeba spojrzeć na rzeczy nieco głębiej, sądzę. Jeśli euro spada, inne waluty również staną w obliczu dużych problemów. Jakie inwestycje nie będą dotknięte przez kryzys euro???

Na przykład inwestycje w waluty niebędące euro? Kraje rozwijające się nie mają problemów z powodu globalnego kryzysu finansowego lub kryzysu euro. Może Pan nie uwierzy, ale na świecie funkcjonuje wiele innych walut. Gdzie Pan myśli, że w przyszłości będzie najwięcej możliwości? We Włoszech/Europie czy w dzisiejszych krajach rozwijających się, które stają się nowoczesnymi państwami przemysłowymi - warto spojrzeć nieco szerzej. Lub inwestycje w franka szwajcarskiego, korony norweskiej itd. itp.

Wartość rzeczy materialnych w Europie zawsze będzie miała jakąś wartość, podczas gdy wartości pieniężne odnoszą się tylko do wartości papieru, na którym są drukowane, i zaufania do nich.

Niech to będzie dla Pana informacją, a nie zaleceniem!

Pamiętam bardzo dobrze sytuację z przeładowanymi długami na rynku nieruchomości w USA, która była jednym z wyzwalaczy kryzysu finansowego. Może Pan tu jaśniej wyjaśnić sytuację. Z poważaniem, nie dla mnie, ale dla osoby zadającej pytanie. Nie widziałem dotychczas od Pana żadnych alternatyw bez ryzyka.

Kto uważnie czytał moje dotychczasowe posty w tym wątku, wie, że już w moich wskazówkach napisałem, że żadna inwestycja nie jest w pełni bezpieczna.

Kryzys finansowy był i jest kryzysem długu (wartości pieniężnej), zabezpieczanym przewidywanymi cenami nieruchomości (wartości materialnej) w przyszłości.
Na początku każdej wartościowej rzeczy materialnej stoi wartość materialna i/lub ludzka siła robocza, a wartości pieniężne (np. ubezpieczenia na życie i emerytalne) przylegają dookoła nich. W ten sposób powstają wszystkie kryzysy finansowe na Ziemi - po prostu wydrukowano zbyt dużo pieniędzy.

Co Pan chce zaproponować osobie zadającej pytanie?

Czy nie pisałem już wielokrotnie, że nie udzielę tutaj konkretnej rekomendacji? Mam nadzieję, że teraz i na zawsze jest to jasne. Kto chce porady, może się do mnie zgłosić. Porada przez forum jest dla mnie zbyt pracochłonna i niedokładna. Tutaj jedynie informuję i wyrażam swoje osobiste zdanie.

Czy nie byłoby wskazane, aby do istniejących umów, które są konserwatywne, dołożyć inne formy inwestycji, aby uzyskać tę właściwą mieszankę, o której wspomniał Pan.

Oczywiście, nie wykluczałem tego. Przecież przeczytał Pan moje wskazówki. To tylko kwestia, w jakim stopniu osoba zadająca pytanie ma jeszcze możliwości finansowe na taki krok.

Należy jasno stwierdzić, że rozwiązanie takich umów często wiąże się dla klienta z utratą, zwłaszcza gdy nie mają one długiego okresu trwania.
Odpowiednie koszty ponownego zawarcia umowy, koszty administracyjne itp. musiałyby obie te sprawy przynajmniej zbilansować na plus, a ponadto powinny osiągać wyższe stopy zwrotu niż dotychczas prognozowane.

Tutaj popełnia Pan ogólny błąd:
Tylko dlatego, że ktoś kiedyś zdecydował się na doradztwo w zakresie zabezpieczenia emerytalnego, za które zapłacił opłatę lub prowizję, nie oznacza, że teraz wszystko jest już dopięte na ostatni guzik. Doradztwo emerytalne to proces ciągły, który wymaga doradztwa, ponieważ w każdej chwili może pojawić się niespodziewana konieczność skorzystania z doradztwa emerytalnego. Taka rada od specjalisty oczywiście ponownie kosztuje. Kto raz źle się doradził, płaci dwa razy więcej, albo kto kupuje taniej, płaci dwukrotnie.

Kryzys wartości pieniężnych (euro, Funt, dolar itp.), zatem inflacja pura, powinien być tematem obowiązkowym dla każdego wykwalifikowanego doradcy w zakresie zabezpieczenia emerytalnego wraz z klientami - nawet przed 8, 20 lub 30 lat, a nie dopiero teraz!

Przy okazji branża nadal chętnie nabywa takie złe stare umowy. Zgadzam się z Państwem, że przy dzisiejszej sytuacji finansowej i dodatkowych kwestiach podatkowych, wyżej wymienione produkty nie są już zalecane jako zakończenia, ani w żadnym wypadku wystarczające. Najstarsza polisa osoby zadającej pytanie ma według jego własnych słów 8 lat.
Niemniej jednak stare umowy nie są równe stare umowy, dlatego nadal uważam, że uogólnienia są błędne i nieuczciwe wobec klienta.

Firmy, które wykupują takie polisy, nie można porównywać do osoby zadającej pytanie. W dużej mierze są to inwestorzy, którzy nie wiedzą, co robią ze swoimi pieniędzmi. Obecnie bank A pożycza pieniądze od Europejskiego Banku Centralnego za 1% oprocentowania i udziela ich bankowi B. Bank B lokuje te te same pieniądze u EBC z 0,3% zysku. Tak szalona stała się nasza finansowa rzeczywistość (oczywiście w ujęciu uproszczonym).

Jakie jest jego cel emerytalny?? Jakie składki wpłaca Nachwuchstalent? Jakie warunki umów wybrał osoba zadająca pytanie? Czy Pan wie więcej na ten temat niż reszta zainteresowanych?

Wiedza i doświadczenie finansowe, Panie Spezi.

Ale przynajmniej przyznaje się Pan, że również może się mylić. Ja natomiast, nie znając treści umów ani osobistych wymagań Nachwuchstalent w zakresie zabezpieczenia emerytalnego, nie mogę wypowiedzieć żadnego trafnego stwierdzenia. Przy obecnej sytuacji finansowej uważam, że rekomendacje w przypadku innych form inwestycji, które mogłyby bardziej skutecznie zapobiec kryzysowi w euro, jego likwidacji lub totalnemu krachowi, są trudne do sformułowania. Zawsze odradzałbym natomiast pochopne zerwanie umów, aby potem popaść w następny katastrofalny kryzys.

I jeszcze raz: nie udzieliłem żadnych konkretnych rekomendacji, jedynie informowałem. To tylko Państwo i osoby podobne biorą pod uwagę słowo zerwanie umowy, jak gdyby własne umowy były w niebezpieczeństwie - na samą myśl muszę się nieco uśmiechnąć; czy Nachwuchstalen jest Pańskim klientem?

Czy padły ode mnie jakieś złe lub dwuznaczne słowa?? Nigdy nie zdarzyło się, że odpowiedziano w inny sposób niż w takim samym tonie.

Cóż, niestety mam to inaczej w pamięci (patrz na początek Pańskiego ostatniego postu). Ale teraz mogą się Panowie trzymać tego samego podejścia. To już mi wystarczy.

Tutaj nie chodzi o pochlebstwa, ale raczej o to, że zgodził się Pan, że istnieje problem egzystencjalny i wielu inwestorów będzie musiało z rozczarowaniem stwierdzić, że planowany zabezpieczenie emerytalne na później okaże się niewystarczający. Jest to jednak problem nie tylko ubezpieczeń, ale ogólny problem rynku finansowego.

Tak, dotykający w szczególności wartości pieniężnych, a więc m.in. ubezpieczeń na życie i emerytalnych. Nie odwracajmy uwagi; patrz na moje posty tutaj.

Zawsze działałem otwarcie, nie ukrywam się także pod pseudonimami. A robię to w tym forum już dłużej niż Pan, Panie Irmscher.

Super!

Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Mike Spezi
Post został usunięty przez moderatora

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4
W jaki sposób zawsze udaje Ci się zastraszyć czytelników wysokim poziomem dyskusji, nawet Napoleon w końcu się przestraszy.
Mam tego już dość, teraz jadę na weekend.


@Uzdolnionej osobie:

Przepraszam, uzdolniona osobo, wyciągnij wnioski z tego bałaganu tekstu i postępuj zgodnie z nimi. Czy masz zamiar zrezygnować, zrezygnować częściowo, uzupełnić czy zostawić wszystko bez zmian, jeśli zasięgniesz informacji i znajdziesz dobrego doradcę, myślę, że na pewno znajdziesz właściwą drogę.

Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez BerndR
Niegrzecznie zachowaliście się wobec innych członków forum, takich jak PMK czy BerndR, których przedstawiacie jako niekompetentnych i trolle! Tutaj zachowujecie się jak Napoleon, sprawiając wrażenie, że jesteście jedynym posiadaczem absolutnej uniwersalnej prawdy.

Uważam, że zachowanie pana Irmschera było trochę przesadzone.

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez EuroPaule

Niegwarantowane nadwyżki zwykle powstają głównie dzięki zyskom ryzyka ubezpieczycieli, a nie dzięki rosnącym stopom procentowym.

Cześć,

@MIKE SPEZI
W wyzwaniach, które stawiam, zazwyczaj pojawiają się słowa „świt, mur cmentarny i sekundant”... .
Poważnie: Sam sprzedawałem ubezpieczenia do 1997 roku (byłem młody, potrzebowałem pieniędzy) i wtedy z pewnością nie miałem dostępu do wiedzy ekspertów. Od tamtej pory działam głównie w branży zarządzania aktywami i z pobocznym zainteresowaniem obserwowałem, że wiele się zmieniło w świecie ubezpieczeń. Dlatego szczere zainteresowanie wywiedza się z wywodów Pana Irmschera i z tego też powodu następujące pytania.











Rozumiem, że inwestycje kapitałowe ubezpieczycieli służą tylko do zabezpieczenia gwarancji i dodatkowe zyski pochodzą z rzeczywistego „negocjowania ubezpieczeń”?

Czyli udział nadwyżek musi pozostać w określonym zakresie relatywnie stabilny i niezależny od kryzysu?
Przynajmniej zakładając, że wskaźnik samobójstw oraz zawałów serca w branży finansowej nie zakłóca w sposób istotny kalkulacji..

To, czego nie rozumiem to fakt, że ubezpieczyciele w obszarze funduszy specjalnych (fundusze specjalne ? Wikipedia) są ważnymi klientami branży zarządzania aktywami.
Cele inwestycyjne zdefiniowane tutaj zwykle nie pasują do przedstawienia gwarancji. Przykładem, który sam towarzyszyłem podczas negocjacji była specyfikacja:
Zarządzaj funduszem z obligacjami z obszaru euro w taki sposób, aby straty nie przekraczały 3% rocznie. Za to 3% ryzyka oczekujemy adekwatnej stopy zwrotu rynkowej.

Aby móc to zastosować w ramach gwarancji, gdzieś indziej musiałbyś z pewnością uzyskać 3% zysku. To już w momencie tworzenia tego funduszu było nierealne.
Czyżby zyski z branży ubezpieczeniowej były tu uwzględniane?
Wartość tego funduszu wynosi 35 mln euro, więc to nie nowe raty oszczędnościowe, które są tu inwestowane.







Cytat od IRMSCHER FINANZ

Ponieważ planem europejskich państw, również Niemiec, jest obniżanie długu poprzez wzrost inflacji i jednoczesne niskie stopy procentowe (represja finansowa), wzrost stóp procentowych jest na razie marzeniem. Jeśli stopy procentowe wzrosną znacząco, wzrosną również stopy procentowe od zadłużenia państwowego, co może skutkować bankructwem PIIGS etc. -> Upadek euro?

W tej perspektywie brakuje mi rynku. Stopy procentowe nie są bowiem narzucane przez państwo. A poza granicami Niemiec stopy procentowe są znacznie wyższe.







Cytat od IRMSCHER FINANZ

Paule, Patrzysz na problematykę raczej z perspektywy inwestora funduszu. Ale klienci ubezpieczenia kapitałowego lub na życie, jak np. Talentu Młodego, dokładnie tego nie chcą.

Ja jako klient bym tego chciał...






Cytat od IRMSCHER FINANZ

Nawet jeśli spekulujesz na wzrost stóp procentowych, muszą one wciąż być wyższe niż stopa inflacji. Planem państw do spłaty długu jest jednak represja finansowa, więc można spekulować długo.
Wysoka kradzież odsetek - Aktualności drukowe - ŚWIAT - Finanse - ŚWIAT ONLINE

Stopy procentowe wyższe od inflacji są normą. To, co obecnie obserwujemy, to anomalie. Anomalie zazwyczaj mają ograniczoną żywotność. W pewnym momencie inwestorzy znowu będą wymagać oprocentowania za ryzyko, na co ani państwa, ani banki centralne nie mogą długo się sprzeciwić.
Zasady państw z zamiarem sądzę zazwyczaj raczej jako przeciwwskazujące. Ale to jest moje całkowicie osobiste zdanie... .

Miłego weekendu!

Pozdrowienia od EuroPaule, który życzy sobie, aby w półfinale spotkali się Anglicy. Trzeba będzie wytrzymać aż do serii rzutów karnych!

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4

Czy dobrze rozumiem, że inwestycje kapitałowe ubezpieczycieli służą tylko do zabezpieczenia gwarancji, a dodatkowe zyski pochodzą z właściwego działania ubezpieczeniowego?

Czyli udział w nadwyżce powinien być w pewnym zakresie względnie stały i niezakłócony przez kryzys? Chociaż zakładając, że wskaźnik samobójstw i zawałów serca w branży finansowej nie wpłynie znacząco na obliczenia..

Nadwyżki z ubezpieczenia na życie lub emerytalnego wynikają z kosztów, ryzyka oraz zysków z odsetek. W zależności od sytuacji na rynku i obecnej polityki firmy ubezpieczeniowej wymienione czynniki są różnie ważone w nadwyżce.

Mówić o stałej nadwyżce to odważne stwierdzenie, ja raczej bym mówił o zmiennej - to bardziej przejrzyste, uczciwe i zrozumiałe dla klientów.

To, czego zupełnie nie rozumiem, to fakt, że ubezpieczyciele w obszarze funduszy specjalnych (Specjalne Fundusze - Wikipedia) są ważnymi klientami branży assetmanagementowej. Cele inwestycyjne zdefiniowane tutaj zazwyczaj nie pasują do reprezentacji gwarancji. Przykład, który sam towarzyszyłem podczas negocjacji brzmiał:
Zarządzaj funduszem z obligacjami z regionu euro tak, aby roczne straty nie przekraczały 3%. Za to 3% ryzyka oczekujemy adekwatnego zwrotu zgodnego z rynkiem.

Aby móc to zastosować w ramach gwarancji, trzeba by było bezpiecznie gdzieś indziej zdobyć tych 3%. W momencie powstania tego funduszu nie było to możliwe.
Czy zyski z działalności ubezpieczeniowej są tutaj może uwzględniane?
Owszem, wolumen tego funduszu wynosi 35 mln €, czyli nie ma tu nowych rat oszczędnościowych, które są tu inwestowane.

Należy odróżniać ubezpieczycieli: są ubezpieczyciele szkód (od odpowiedzialności cywilnej, wypadków itp.) i ubezpieczyciele sum (np. ubezpieczenia na życie). Chodzi o to, kto musi zagwarantować swoim klientom kapitał.

Ubezpieczyciele życiowi i emerytalni muszą zgodnie z prawem między innymi, a przepisy stają się teraz jeszcze surowsze, być inwestowani w papiery wartościowe państwa, aby móc oferować gwarancję oprocentowania i kapitału. Oczywiście do tego dochodzą obligacje (Cześć Subprime), bankowe obligacje i w minimalnym stopniu akcje. W każdym razie 90% do 100% to pieniądze wartościowe, i o to właśnie chodzi w mojej krytyce.

Nawet raz przyznane nadwyżki, np. z roku 5, muszą być gwarantowane dla klienta i nie mogą nagle po kilku latach, np. w roku 10, zniknąć.

Tylko czy euro się załamie, czy też dalej będziemy mieć represjonowanie finansowe, te gwarancje są kpiną. Dokładnie, gwarantowane wywłaszczenie majątku.

W tej perspektywie brakuje mi rynku. Przecież oprocentowanie nie jest niczym narzuconym przez państwo. I poza granicami Niemiec oprocentowanie jest zdecydowanie wyższe.

Rynek orientuje się w Europejskim Banku Centralnym (EBC), który zasila rynek świeżymi pieniędzmi. Stąd to EBC decyduje, w którą stronę - w górę czy w dół - zmierza oprocentowanie rynkowe.

Aktualnie na lokacie terminowej otrzymuje się około 2,5% odsetek przy oficjalnej stopie inflacji (dewaluacji pieniądza) wynoszącej 2,3%.
Każdy profesjonalista wie, że rzeczywista, odczuwalna stopa inflacji zawsze jest znacznie wyższa niż ta podawana przez państwo. To oczywiście wynika z podstawy wyceny, jak jest obliczana inflacja. Gdyby na przykład wziąć pod uwagę tylko dobra pierwszej potrzeby (chleb, mleko itp. [ew. benzyna, prąd]), ukazałoby się zupełnie inne obliczenie.

Dlatego obecnie panuje era represjonowania finansowego i wywłaszczania środków pieniężnych.

EBC chce ratować euro. Aby uratować euro, należy ratować zadłużone państwa europejskie. Jednak to udaje się tylko dzięki niskim stopom oprocentowania i związanej z tym inflacji. Rynek obserwuje, jak państwo i EBC obchodzą się z euro, czyli z naszym pieniądzem.

Ja jako klient chciałbym...

Jeśli jako klient chcesz inwestycji, która działa jak fundusz, lepiej kup sobie fundusz. Jest tańszy, przejrzystszy i bardziej zdywersyfikowany - zatem lepiej dostosowany dla mniej konserwatywnego inwestora!

Pytający Młode Talenty napisał, że jest konserwatywnym inwestorem i dlatego nie posiada akcji ani funduszy. Chce zatem inwestycji kalkulowanej, gwarantowanej i bezpiecznej bez zmienności wartości. Dlatego kupił polisy na życie i emerytalne, z problemem, że nikt go nie uświadomił, że inflacja czy załamanie euro mogą stopniowo zmniejszać jego wartości.

Odsetki przekraczające stopę inflacji są normą. To, co teraz widzimy, jest anomalią. Anomalie mają zazwyczaj ograniczony czas życia.

Tak, masz rację. Jednak od czasu wybuchu kryzysu hipotecznego w połowie 2007 roku, czyli od 6 lat, nie mamy do czynienie z normalnością, a koniec nie jest w zasięgu wzroku w świetle międzynarodowego kryzysu walutowego/ długu (dolar, euro itd.).

Kiedyś inwestorzy znowu będą wymagać oprocentowania za swoje ryzyko, w czym ani państwa, ani banki centralne nie będą mogły na stałe zapobiec. Plany generalne państw uważałbym raczej za wskaźnik przeciwny. Ale to jest moja zupełnie osobista opinia... .

Twoja osobista opinia jest jak najbardziej ważna, ale co znaczy dla Ciebie: kiedyś?
Gdy euro się załamie lub inflacja stanie się nie do zniesienia? Myślę, że wtedy będzie już za późno dla oszczędzających w polisach na życie i emerytalnych.

Interwencje państw często bywały zaskakujące i burzące rynek. Wystarczy przypomnieć ostatnią gwarancję pani Merkel na początku kryzysu bankowego. Skutki (-> nagły odpływ kapitału wielkich inwestorów do lokat bankowych) odczuwają jeszcze dziś fundusze nieruchomości otwarte.

Osoby, które są potężnymi uczestnikami rynku, traktować jako przeciwskładnik uważam osobiście za bardzo spekulacyjne.

Miłego weekendu.

Cześć Paule,

Ponieważ znam Twój czas jako "Drücker", patrz artykuł DER SPIEGEL*23/1995 - STEINREICHER SCHARLATAN oraz Twój blog na temat mnie | finanzdeutsch w największej sieci sprzedaży strukturalnej DVAG w Niemczech, postaram się uprzejmie podzielić się z Tobą pewną wiedzą na temat tematyki ubezpieczeniowej. Mam nadzieję, że docenisz to i nie popadniesz jak Twój kompan w osobiste animozje. Za przeszłość, poziom wiedzy i status przedstawicieli poszczególnych uczestników branży oraz wynikające z tego konflikty interesów odpowiada każdy sam.

Następujące rozważania są moim osobistym zdaniem i nie powinny być traktowane jako zalecenia działania.

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez BerndR
Panie Irmscher, nazywasz mnie trollem na forum, chociaż nawet nie wiem dlaczego; w innym wypadku moglibyśmy to omówić. Nie jestem też pewien, czy wolno podawać wskazówki dotyczące osobistej tożsamości innych użytkowników.

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez EuroPaule

Cześć Paule,

ponieważ jest mi znane twoje doświadczenie jako tzw. drückera w DVAG,

DER SPIEGEL*23/1995 - BOGATY SZARLATAN

o mnie | po niemiecku finansowo

Cześć Panie Irmscher,









z mojej przeszłości w DVAG nigdy nie robiłem tajemnicy. Czy musisz więc osobiście nazywać mnie drückera, to już kwestia stylu. Na pewno nie znasz żadnego z moich ówczesnych klientów, więc trudno ci jest wydać kompetentną opinię na temat umów, które wtedy podpisywałem.

Co do rzekomego ujawnienia mojej tożsamości, muszę cię rozczarować. Znam operatora tego bloga, ponieważ przez wiele lat pracował w tej samej branży, a ponieważ ten sektor nie jest tak ogromny, z czasem się poznaliśmy.
Dzieliliśmy się również wieloma poglądami i regularnie wymienialiśmy się informacjami. Ponieważ nadal pracuję w branży inwestycyjnej, nie mogę ujawnić swojej tożsamości tutaj, bez konieczności zbyt mocnego dostosowywania moich wpisów do interesów mojego pracodawcy.
Operator bloga nie interesuje się udziałem w takich forach. Nie podoba mu się sposób, w jaki ludzie się tam traktują.


Zacytowany fragment od IRMSCHER FINANZ

postaram się życzliwie przekazać ci trochę wiedzy na temat tematyki ubezpieczeń. Mam nadzieję, że to docenisz i nie zamienisz tego również w osobiste wrogości.

Dzięki. Wrogości naprawdę nie są moją cechą.


Zacytowany fragment od IRMSCHER FINANZ

Nadwyżki z ubezpieczeń na życie lub emerytalnych powstają z kosztów, ryzyka i zysków odsetkowych. W zależności od sytuacji rynkowej i obecnej polityki firm ubezpieczeniowych, wymienione czynniki są różnie uwzględniane przy ustalaniu nadwyżki.
Mówić o stałych nadwyżkach to odważne stwierdzenie, ja raczej mówiłbym o zmienności - jest to bardziej przejrzyste, uczciwe i zrozumiałe dla klienta.
Zrozumiałem twój pierwszy wpis tak, jakby tutaj odsetki nie miały znaczenia i chodziło jedynie o zyski z ryzyka.
Dodałbym do tego jeszcze składnik odsetkowy.

Zacytowany fragment od IRMSCHER FINANZ

Musisz odróżniać ubezpieczycieli: są ubezpieczyciele majątkowi (odpowiedzialność cywilna, komunikacyjne itp.) i sumowe np. ubezpieczyciele na życie. Chodzi o to, kto musi zagwarantować swoim klientom kapitał.
Fundusz, o którym mówiłem, został stworzony dla ubezpieczyciela na życie. Nie znam funduszy dla ubezpieczycieli majątkowych, ale mogą one istnieć.
Mój pracodawca zarządza funduszami specjalnymi dla ubezpieczycieli na życie i zdrowotnych.

Zacytowany fragment od IRMSCHER FINANZ

Rynek kieruje się Europejskim Bankiem Centralnym (EBC), który zasila rynek świeżymi funduszami. To właśnie EBC określa, w którą stronę - w górę czy w dół - porusza się stopa procentowa rynkowa.
W kwestii ogólnej orientacji jest to prawda. Wysokość odsetek wynika jednak z premii za ryzyko, jaką inwestorzy wymagają od obligacji danego kraju. I właśnie w obecnych czasach widzimy, jak mocno ocena ryzyka przysłania stopy procentowe banku centralnego.
Dlatego dochodzi do bardzo zróżnicowanych stóp procentowych, pomimo że stopy EBC obowiązują dla całej strefy euro.
Süddeutsche w swoim wydaniu papierowym z soboty informowała o różnicach w stopach procentowych w strefie euro. Dla dziesięcioletnich obligacji skarbowych Niemiec podano 2% a dla Grecji 27% zysku. (Portugalia 10%, Hiszpania 7%, Francja 3%)
To pokazuje granice wpływu banków centralnych.

Zacytowany fragment od IRMSCHER FINANZ

Każdy profesjonalista wie, że rzeczywista, odczuwalna stopa inflacji zawsze jest znacznie wyższa niż ta publikowana przez państwo. To wynika po prostu z podstawy obliczeń, w jaki sposób oblicza się inflację. Gdyby wziąć tylko dobra pierwszej potrzeby (chleb, mleko, itp. [ew. benzyna, prąd]), obraz byłby zupełnie inny.
Nie ma znaczenia, w jaki sposób zestawimy koszyk, zawsze będzie to tylko jedna z wielu możliwości.
Gdybyśmy wypełnili koszyk podstawowych produktów spożywczych promocjami dyskontów, mielibyśmy prawdopodobnie tendencję deflacyjną.

Zacytowany fragment od IRMSCHER FINANZ

Rynek tutaj obserwuje, jak państwo i EBC gospodarują z euro, czyli naszym wspólnym pieniądzem.

Z takim punktem widzenia na pewno nie idziesz z głównym nurtem, który uznaje rynki za korzeń wszelkiego zła.

Zacytowany fragment od IRMSCHER FINANZ

Twoje osobiste zdanie jest szanowane, ale czy dla ciebie oznacza to kiedyś?
Gdy euro upadnie lub inflacja stanie się nie do zniesienia? Myślę, że wtedy będzie za późno dla posiadaczy ubezpieczeń na życie i emerytalnych.
Gdybym mógł dokładnie przewidzieć moment zmiany trendu odsetkowego w Niemczech, byłbym wtedy bardzo bogaty.
To ryzyko jest jednak niewielkie... .
Moim osobistym zdaniem, w miarę postępującego kryzysu zadłużenia, zrozumienie wzrośnie, że Niemcy będą zbyt obciążeni finansowymi problemami wszystkich słabych państw i z tego powodu odczucie bezpieczeństwa niemieckich obligacji państwowych ucierpi. Jeśli koniunktura w krajach rozwijających się spadnie bardziej niż oczekiwano, może to nastąpić nawet dość szybko.
Wtedy stopy procentowe (= premia za ryzyko) obligacji państwowych Niemiec, a w rezultacie ogólnie w Niemczech, wzrosną - mam nadzieję, że nie w postaci przesady w przeciwnym kierunku.

Pozdrowienia, Paule

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4

Witaj, Panie Irmscher,

W mojej przeszłości w DVAG nigdy nie ukrywałem. Czy musisz więc osobiście nazwać mnie handlarzem? To trochę kwestia stylu. Na pewno nie znasz żadnego z moich ówczesnych klientów, więc trudno wydać kompetentną opinię o zawartych przeze mnie wtedy transakcjach.

Jeśli chodzi o rzekome ujawnienie mojej tożsamości, muszę cię rozczarować.

Witaj, Panie Sperling (Europaule),

Ponieważ sam zawsze linkujesz do swojego bloga tutaj na forum, mój ostatni wpis nie był ujawnieniem twojej tożsamości, ponieważ ta jest tam dla wszystkich widoczna. Więc nie ma powodu, aby odnosić się do słów BerndR.

Określenie ciebie mianem handlarza wynika z artykułu w Spiegel, który nazwał DVAG dużym oddziałem handlu. I ten artykuł musisz po prostu zaakceptować, czy chcesz, czy nie. Istnieje również wyrok sądu, w którym DVAG może być nazwany panem fachowej nietrafności. Poza tym nie znam żadnego przedstawiciela DVAG w moim 12-letnim doświadczeniu zawodowym, który prezentowałby inny obraz niż ten opisany w artykule Spiegela - przepraszam. (ale być może to się zmieni w kolejne 12 lub 24 lata, mam jeszcze 30 lat do emerytury)






Cytat Europaule

Podstawowa orientacja jest właściwa. Jednak wysokość odsetek wynika z premii za ryzyko, jaką inwestorzy żądają za obligacje danego kraju. I właśnie w obecnym czasie widzimy, jak mocno ocena ryzyka przesłania stopy procentowe banku centralnego.
Dlatego pojawiają się bardzo różne stopy procentowe, mimo że stopy ECB obowiązują dla całej strefy euro.
"Süddeutsche" w swoim wydaniu drukowanym z soboty informuje o różnicach w stopach procentowych w strefie euro. Dla dziesięcioletnich obligacji państwowych dla Niemiec podano stopę zwrotu 2%, dla Grecji 27%. (Portugalia 10%, Hiszpania 7%, Francja 3%)
To pokazuje granice władzy banków centralnych.



Niestety pomijasz fakt, że ECB kupowała już bezpośrednio obligacje państwowe, celowo uchylając się od mechanizmów rynkowych lub manipulując nimi:

ECB kupuje greckie obligacje: Pracownicy Bundesbanku podejrzewają spisek francuski - SPIEGEL ONLINE

Kryzys zadłużenia: ECB kupuje obligacje państwowe za 22 miliardy euro - Kryzys zadłużenia w Europie - FAZ

Referendum w Grecji: ECB kupuje włoskie i hiszpańskie obligacje - Wiadomości pieniężne - WELT ONLINE

... rynek może tylko przyglądać się.

Można również założyć, że stopy procentowe dla tych państw bankrutujących byłby znacznie wyższe, gdyby ECB nie skusiła tanim pieniądzem ani nie ingerowała sama. Dlatego mówiłem o wskazówce kierunkowej i nigdy nie twierdziłem, że stopy procentowe rynku są z góry ustalone czy nawet że premie za ryzyko są określane przez ECB.

Ten, kto może legalnie drukować pieniądze, posiada niewątpliwie nieskończoną władzę w naszym systemie finansowym.

Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez EuroPaule

Cześć Panie Sperling (Europaule),

ponieważ sam czasami linkujesz do swojego bloga tutaj na forum, mój ostatni post nie był zatem demaskacją twojej tożsamości, ponieważ ta jest tam dla wszystkich oczywista. Więc nie ma powodu, aby reagować na słowa BerndR.

Cześć,










Naprawdę przemawiałeś do mnie już o wiele gorszymi epitetami, więc zdecydowanie możesz tak mnie nazwać.
Dla protokołu:
To nie jest mój prawdziwy nick!
Jeśli chcesz użyć linków w moich postach jako dowodu mojej tożsamości, możesz mnie też nazwać BVI, Fondsweb.de, Bundesfinanzagentur, Handelsblatt, Financial Times Deutschland lub kilkoma innymi. Mi to odpowiada...







Cytat IRMSCHER FINANZ

Określenie Ciebie jako oszusta wynika z artykułu w Spiegel, który nazwał DVAG dużym oddziałem oszustów. I musisz po prostu zaakceptować ten artykuł, czy chcesz, czy nie.


Nie będę dyskutować ani o artykule w Spiegel z 1995 roku, ani o praktykach dystrybucyjnych DVAG i na pewno nie będę cię z tego powodu prawnie ścigał. Jak powiedziałem: kwestia stylu.






Cytat IRMSCHER FINANZ

Istnieje również orzeczenie sądowe, w którym DVAG może być nazwane panem od fachowych nieudaczników. Ponadto nie znam w swoim 12-letnim doświadczeniu zawodowym żadnego pracownika DVAG, który przedstawiłby mi obraz inny niż opisany w artykule na Spiegelu - przepraszam. (ale może to się zmieni za kolejne 12 lub 24 lata, mam jeszcze 30 lat do emerytury)


Bycie panem to już coś szlachetnego, nieprawdaż?
Tak, wiem, chodziło ci o armię.






Cytat IRMSCHER FINANZ

Niestety pomijasz fakt, że EBC zakupiło już bezpośrednio obligacje rządowe i tym samym celowo omijało lub manipulowało mechanizmami rynkowymi:

....

... rynek tylko może przyglądać się.


Nie wspomniałem o wielu rzeczach, które z jednej strony każdy zainteresowany obserwuje od miesięcy, a z drugiej strony nic nie zmieniają w zasadniczych powiązaniach tego tematu. Zwłaszcza przykłady wspomniane wyżej pokazują, że interwencje w rynek zawsze mają tylko ograniczony efekt. Od spekulacji Georgea Sorosa (teraz możesz mnie nazwać Jimem Walesem, ze względu na link do Wikipedii) przeciwko GBP w 1992 roku wiadomo, że banki centralne nie mogą długotrwale kontrolować rynków.






Cytat IRMSCHER FINANZ

Ten, kto może legalnie drukować pieniądze, ma w naszym systemie finansowym nieskończoną moc.


Czyż nie zostałyby wówczas wszystkie problemy spowodowane tą nieskończoną mocą już dawno rozwiązane?

Pozdrowienia, Paule

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4
Na końcu i tak znowu będzie jedno przeciw drugiemu. Ja przynajmniej staram się argumentować swoje stanowisko linkami. Nie wiem również, gdzie w tym forum nazwałem Pana gorszymi określeniami. Być może masz do tego jakiś link? Jeśli prowadzi się ze mną normalną dyskusję, zawsze wykazuję ten sam szacunek, co wynika z mojego zawodowego obcowania z klientami. Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Mike Spezi
Ten, kto może legalnie drukować pieniądze, ma niewątpliwie nieskończoną władzę w naszym systemie finansowym.

Chociaż ta kwestia nie ma już nic wspólnego z pytaniem o młode talenty, uważam, że to stwierdzenie jest dość interesujące!

Czyż nie raczej ci, którzy muszą drukować pieniądze, nie są raczej bezsilni, co sprawia, że polityka i jej protagonistów coraz bardziej ukazują jako marionetki bez możliwości działania, posiadający jedynie znikomą władzę, gdyż wpływ na samodzielność kapitału, czy jego odjęcie, wraz ze zjawiskiem degeneracji w kierunku drapieżnego kapitalizmu, staje się zbyt niewielki ???

Słowo kluczowe: cyrkulacja kapitału. Lub przekształcenie nadwartości w zysk, który z kolei jest arbitralnie kierowany lub odjęty z rynku. Albo lokalizacja finansowa w formie bańki mydlanej bez realnych wartości, gdzie niewielu bogaci się kosztem wielu błądzących ?

Tylko taki myśl!

Polecane lektury: KAPITAŁ - Karl Marx, po raz pierwszy wydane w 1867 roku.

pozdrawiam
mike

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez EuroPaule

Nie wiem także, gdzie w tej dyskusji tytułowałem Pana/Panią gorszymi określeniami. Być może masz jakiś link do tego?
Gdy prowadzi się ze mną normalną argumentację, zawsze okazuję ten sam szacunek, wynikający już z mojego zawodowego podejścia do klientów.

Cześć,










Czy muszę podać link do manipulatora kilka postów wyżej?
Nasze dotychczasowe dyskusje pokazały także, że postrzeganie określeń między nami jest bardzo różne.
Jeśli przetrwasz jako pośrednik, na pewno będziesz inaczej postrzegany przez swoich klientów, niż na przykład przez mnie tutaj na forum.
Tam motywacja również będzie inna...

@MIKE:
Teraz robi się trochę filozoficznie. Zwłaszcza, że akurat brak czerwonego wina pod ręką... .
Mam tylko wrażenie, że wszystko, co do tej pory próbowało zrealizować wizje pana Marxa, nie było dobre dla ludzi.

Pozdrowienia, Paule

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4

Witaj,

Wydaje mi się, że link do „Drückera” kilka postów wyżej można sobie darować?
Dotychczasowa dyskusja pokazała, że nasze postrzeganie terminów jest bardzo różne.
Jeśli chcesz przetrwać jako pośrednik, na pewno będziesz miał inne podejście do swoich klientów niż do mnie tutaj na forum.
Motywacja w tym przypadku także jest inna...

Cześć Paule,

Mówiąc wprost: Nie masz linków, bo nie ma niczego do zlinkowania. „Drückera” nazwało Cię Spiegel Online, ja tylko to przekazałem.

Nie wnioskuj zawsze od siebie do moich klientów, są oni bardzo zadowoleni ze mnie, ponieważ znają moją motywację: szczerość i jasność przekazu. Jeśli ci się to nie podoba, dlaczego zawsze wybierasz spory ze mną lub zadajesz tak ciekawskie pytania?!


Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Geldbaum
Witajcie młodzi talenci,

wydaje się, że wywołaliście ogromną falę dyskusji. Z liczby napisanych odpowiedzi widać, że istnieją bardzo różne opinie na temat tego, co jest właściwe, a co nie. Jednakże dotyczy to wszystkich obszarów życia!

Kiedy pisałem ten post do końca, zdałem sobie sprawę, że mógłbym go także umieścić w wielu innych dziedzinach na tym forum.

Miłej lektury!:-)

Pośrednicy finansowi szkolą się z różnych źródeł informacji, dlatego każdy z nich ma inne zdanie na temat tego, co jest właściwe, a co nie! Dlatego interpretacja tego, co może wydarzyć się w przyszłości, jest również bardzo zróżnicowana! Nie czytałem wszystkich odpowiedzi na Twój post, ale wyraźnie widać, że jak zawsze każdy chce mieć rację, ale sukcesu nie odnosi!

W jednym zdaniu większość zdaje się zgadzać, że za ostatnią kryzys finansowy odpowiadają wyłącznie Stany Zjednoczone. Tak często jest to propagowane we wszystkich mediach. I ja nie słyszałem niczego przeciwnego.

Faktem jest, że nikt nie zmusił odpowiednich decydentów w instytucjach finansowych na całym świecie do inwestowania na rynku USA. To była wyłącznie własna chciwość, która skłoniła rzekomych ekspertów finansowych do inwestowania w region, który w większości przypadków nigdy nie był przez nich widziany. Ci eksperci wzięli swoje pieniądze własne oraz pieniądze klientów (nazywa się to kapitałem własnym), dodatkowo zaciągnęli także kredyt od Pana Boga w wysokości ponad 30-krotności tego tak zwanego kapitału własnego i zainwestowali go.

Oznacza to, że bierzesz swoje własne pieniądze i pieniądze klientów (to się nazywa kapitałem własnym), a następnie bierzesz kredyt od Boga w wysokości ponad 30-krotności tego tak zwanego kapitału własnego i bierzesz z tym wszystkim udział w bazaru, którego biznesy rozumiesz tylko częściowo... Tylko znawca potrafi odróżnić markowe produkty od podróbek. Jak zakończyła się przygoda na rynku nieruchomości w USA, wszyscy wiemy...

Dlaczego tak daleko zeszłem?

Po pierwsze, dlatego że to ostatni kryzys, który wielu osobom finansowo uderzył. Bo kryzysy sprzed tego zapadły w większości w zapomnienie. Po drugie, dlatego, że jest to świetny przykład na to, jak po fakcie zrozumiano, że inwestycje były „niezręcznie” ulokowane!

W swoim poście pytasz o zdarzenie, które może wystąpić w przyszłości. Na powyższym przykładzie widzisz również, że nikt nie miał (lub nie ma) kryształowej kuli, która pozwalałaby patrzeć w przyszłość i unikać kryzysów. Każdy z nas może tylko tworzyć prognozy, które są tak samo niepewne, jak prognoza pogody na lato 2017 roku! Mamy tylko informacje z wczoraj zapisane, które niekoniecznie można przewidzieć na przyszłość.

A teraz moje zdanie!:-)

Wolę zainwestować moje oszczędności w (jedną lub kilka) małych firm z mojej okolicy, które wiem, że kwitną, wykonują dobrą pracę i prowadzą bardzo udane interesy (rzemieślnicy i spółki), zamiast oddawać moje pieniądze instytucji, których wielu menedżerów jest mi nieznanych i inwestują w rynki, zbyt daleko, aby mieć nad nimi nadzór!

Jedną z najważniejszych książek w kwestii pieniędzy dla mnie jest Najbogatszy człowiek z Babilonu. Tam jest napisane, że np. nie powinno się powierzać swoich pieniędzy piekarzowi, który ma za zadanie dla Ciebie kupić biżuterię z zagranicy, którą zamierzasz następnie odsprzedać z zyskiem. Ponieważ piekarz nie zna się na biżuterii (lub nie tak bardzo), więc ta transakcja nie może być udana...

Chcę tym powiedzieć, że dla mnie wielu instytucji finansowych zawiera umowy, o których nie wiedzą wystarczająco lub nie mają wystarczającego doświadczenia. Czasami inwestycja się udaje, a czasami nie. Ale kogo to obchodzi, przecież to tylko pieniądze innych ludzi, prawda!? Zanim oddam komuś moje pieniądze na hazard, wolałbym sam hazardować i wiedzieć, że tylko ja mogę być winny, a nigdy ktoś inny. Dzięki temu nie tylko wyjaśniłem ewentualne pytanie o winę w przyszłości, ale także przeniosłem władzę i odpowiedzialność bezpośrednio na siebie!

Idąc do doradcy finansowego, zawsze oddajesz moc innej osobie. Nawet sam doradca finansowy przekazuje moc innej osobie (instytucie finansowemu). Z mojego punktu widzenia jest to bardzo niefortunny łańcuch okoliczności, który z reguły rzadko prowadzi do tego, że tzw. „przeciętny Kowalski” zyskuje przez lata na siłę kapitału.

Nie chcę powiedzieć, że doradca finansowy jest ogólnie złym, ale że przekazuje jedynie obietnice instytucji finansowych klientowi i bardziej ma nadzieję niż pewność siebie, że sprawa dla klienta „dobrze się skończy”! Do tego dochodzi fakt, że zwykły doradca finansowy zazwyczaj wywodzi się z „mas”, co oznacza, że niekoniecznie opanował prawidłowe zarządzanie pieniędzmi!

Jako dowód na moje twierdzenia istnieje wiele reportaży, które można teraz zobaczyć na YouTube. Do tego jeszcze fakt, że do dziś żadnemu pokoleniu nie udało się, przy użyciu obecnych standardów doradztwa finansowego, zbudować majątku, który pozwoliłby na zarabianie z niego dochodu wystarczającego do życia i nie tylko!

Drogi młody talencie, więc mniej znaczy to, w jakim towarzystwie, jak długo trwają Twoje umowy i jakie gwarantowane zyski ci obiecano. Ponieważ większość instytucji finansowych w rzeczywistości różni się tylko w małych niuansach.... I klienci instytucji finansowych do tej pory nie wygrali żadnego kryzysu, który miał miejsce w przeszłości!

Dla Ciebie ważniejsze jest pytanie, czy samodzielnie możesz opracować strategię (lub czy mądry doradca finansowy może to zrobić dla Ciebie), która manewruje Cię już w średnim okresie w bezpieczną finansową niezależność?

Jeszcze jedna pozytywna wiadomość dla Ciebie i wszystkich, którzy czytają mój post: Umiejętne zarządzanie pieniędzmi jest możliwe do nauczenia!

Słoneczne pozdrowienia z okolic Karlsruhe

Mario Celic

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Mike Spezi

@MIKE:
Teraz robi się trochę zbyt filozoficznie dla mnie. Zwłaszcza, że akurat nie mam pod ręką czerwonego wina.... .
Moje wrażenie jest takie, że wszystko, co dotychczas próbowało realizować pomysły pana Marxa, nie było dobre dla ludzi.

Pozdrowienia Paule

Cześć Paule,

więc mogę sobie wyobrazić, że przy dobrym kieliszku czerwonego wina i grubym cygarze Cohiba, można byłoby podchodzić do tego tematu filozoficznie.

Oczywiście to był tylko żart i przesadziłem trochę specjalnie, ponieważ faktycznie uważam, że ci, którzy drukują pieniądze, nie są władcami sterującymi rynkami finansowymi. Mogą jedynie przeciwdziałać, ale nie więcej.
Pomysły pana Marxa nigdy w rzeczywistości nie zostały zrealizowane, i uważam również, że nigdy nie będą możliwe do zrealizowania, dopóki ludzie decydują czy rządzą nad ludźmi. Ci, którzy próbowali to dotychczas lub obecnie w to wierzą, byli lub są od tego daleko.
Co do analizy kapitalizmu i jego skutków
Marx trafiał w sedno już wtedy. Jedyną wadą tego, jego propozycje rozwiązania są poza zasięgiem realizacji, albo
innymi słowy, po prostu nie działają.


pozdrowienia
mike

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Elke

Wolę ulokować moje oszczędności w małej (lub kilku) firmie z sąsiedztwa, która mi dobrze znana, prosperuje, wykonuje dobrą pracę i ma bardzo dobre interesy (rzemieślnicy i inni)

Jestem tutaj nowy i właśnie w innym miejscu pytałem o to, co dzieje się z długami w przypadku superkryzysu. Teraz trafiłem na ten wątek, który jest bardzo interesujący, a szczególnie podoba mi się ta odpowiedź:










To wydaje mi się znacznie bardziej sensowne niż jakiekolwiek inwestycje na rynku, który mi jest obcy. Ale trudno mi pójść do sąsiedniego dekarza i zapytać potrzebujesz pieniędzy?

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez ADMCI4
Cześć Elke,

Pan Celic prawdopodobnie miał na myśli inwestycje w spółki Private Equity (PEG) lub spółki Venture Capital (VCG).

Private Equity – Wikipedia

Pozdrowienia

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez EuroPaule

Tak czy inaczej: nie masz linków, ponieważ nie ma nic do zlinkowania. Pan Drücker nazwał Cię Spiegel Online, ja tylko to przekazałem.

Cześć,











Wiem, że preferujesz linki jako dowód. Jednak temat ten nie jest dla mnie na tyle istotny, abym poświęcał temu uwagę. Jestem otwarty na wszystko i chętnie pytam, gdy wnosisz interesujące fakty.
Propozycja:
Może warto zlinkować do dyskusji, w których obeszliście się bez niegrzeczności.
Dotychczas Twoje linki zawsze doskonale wspierały moje argumenty. Mam nadzieję, że tak pozostanie...

Uważam, że sposób, w jaki się nawzajem traktujemy, ma znaczenie, czy czasopismo pisze o praktykach całej firmy czy mężczyzna bezpośrednio tytułuje drugiego mężczyznę w dialogu.




Cytat IRMSCHER FINANZ

Nie wnioskuj zawsze od siebie do moich klientów, którzy są bardzo zadowoleni ze mnie, ponieważ znają moje motywacje: szczerość i klarowność. Jeśli Ci się to nie podoba, dlaczego ciągle z nami dyskutujesz lub zadajesz tak ciekawskie pytania?!

O ile kiedy słowo klient pojawia się w rozmowie, wydajesz się bardzo wrażliwy. Dlaczego właściwie?
W tym przypadku stwierdziłem nawet, że traktujesz swoich klientów grzeczniej niż mnie i podświadomie sugerujesz, że jesteś udanym maklerem. Gdzie tu problem?

Moje pytanie dotyczyło po prostu faktu z branży ubezpieczeniowej, który mi nie był znany. Nie było związane z oceną Twoich motywacji i moim zdaniem nie jest tematem dyskusji w tym wątku.






Cytat Mike Spezi

ja sobie potrafię wyobrazić, jak wypijając dobre wino czerwone i paląc grubego Cohibę, zagłębimy się filozoficznie w ten temat.


Jeśli mogę zamienić Cohibę (kaszel, kaszel) na drugie szkło czerwonego wina, chętnie.






Cytat Mike Spezi

Idee pana Marksa nigdy nie zostały naprawdę zrealizowane, i też uważam, że nigdy nie będą możliwe do zrealizowania, o ile jedni ludzie decydują lub rządzą innymi. Ci, którzy próbowali lub nadal wierzą, że to robią, są lub byli od tego daleko.

Jeśli dobrze pamiętam, to Marx zakłada dojrzałość ludzkości dla swoich idei. Wydaje mi się, że to nie jest spełnione, ponieważ osobiste dążenie do sukcesu, bogactwa itp. wydaje się być ściśle zakorzenione w człowieku.
Osobiście sądzę, że genetycznie (jako zwierzę stadne jak wilk, tylko zwycięzcy mogą się rozmnażać) nie spełniamy warunków tego modelu społecznego.





Cytat Mike Spezi

Jeśli chodzi o analizę kapitalizmu i jego skutki, to Marx trafiał w sedno. Jedyną wadą jest to, że jego propozycje rozwiązania są poza zasięgiem możliwości lub
innymi słowy, po prostu nie działają.

Najlepszym rozwiązaniem wydaje mi się rzeczywiście dobrze funkcjonujący socjalizm na zasadach rynkowych w pierwotnym sensie, z relatywnym równowagą pomiędzy pracą a kapitałem.
Koniec teraz, zdecydowanie jeszcze za wcześnie na wino...

Pozdrowienia, Paule

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez EuroPaule

To wydaje mi się znacznie bardziej sensowne niż inwestowanie w rynek (który jest mi obcy). Ale trudno mi pójść do sąsiadującego dekarza i zapytać: potrzebują państwo pieniędzy?

Cześć,










Ta ścieżka jest przynajmniej nietypowa, ale co można by miało przeciwko?
Można zapytać przedsiębiorcę czy można zainwestować kapitał w jego firmę. Nic gorszego niż Nie raczej nie przyjdzie.

Problemem może być - w zależności od kwoty inwestycji - uzyskanie sensownego rozproszenia.
Z kwotą 500 euro trudno podejść do przedsiębiorcy. Być może platformy takie jak auxmoney.de są rozwiązaniem?

Pozdrowienia, Paule

Re: Co się stanie z moim funduszem emerytalnym, jeśli euro upadnie?

Napisany przez Elke

ten sposób jest przynajmniej nietypowy, ale co jeszcze miałoby temu przeczyć?

Więc jeśli zapytam mojego dekarza, czy potrzebuje pieniędzy, prawdopodobnie będę miał problem - z jego żoną :-)

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata