Hej,
Najpierw nie rozumiem, dlaczego osoba pracująca w sprzedaży nie może się wzbogacić, nie będąc rozszarpaną przez media. Dopóki duże firmy osiągają miliardowe zyski, nikt się tym nie przejmuje...
Ktoś stał się milionerem i prawdopodobnie wprowadził więcej pieniędzy z powrotem do obiegu gospodarczego, niż miał... no i co z tego? To się dzieje codziennie nawet z mniejszymi kwotami!
EuroPaule:
Masz oczywiście rację, że koszty pracy są czasami ogromne, a przedsiębiorca musi również ponosić odpowiednie koszty stałe. Chciałbym dodać do tego ciągłe ryzyko doradcze, które trzeba ponosić (nawet pomimo posiadania ubezpieczenia od odpowiedzialności zawodowej).
Jeśli chodzi o prywatne
ubezpieczenie zdrowotne:
Przy prowizji w wysokości 6 miesięcznych składek, przyjąłeś nawet jedne z najniższych stawek prowizji. W moim czasie jako pośrednik otrzymywałem od 7 do 9 miesięcznych składek prowizji od sprzedaży. W niektórych przypadkach istniały również umowy dotyczące dużych ilości, gdzie prowizje wynosiły od 20 do 25 miesięcznych składek. Pośrednik, który otrzymuje stałą pensję miesięczną, dostaje zdecydowanie mniej prowizji. To jednak nie czyni go bardziej wiarygodnym!
Obelix:
Masz rację w swojej wypowiedzi. Zawsze celuje się w (szczególnie samozatrudnionych) pośredników, jeśli chodzi o to, kto ile zarabia - lub kto, według innych, powinien tyle zarabiać. W społeczeństwie zawsze skarżą się ci, którzy posiadają zazdrość jako stałą cechę charakteru i zarabiają mniej niż osoba, o której jest dyskutowane. Nikt nie zwraca uwagi na to, że towarzystwa również na tym zarabiają, i to znacznie więcej niż pośrednicy! I nie tylko na prowizjach od sprzedaży, ale także poprzez opłaty stałe, dodatki i inne wynagrodzenia, które dzisiaj po prostu bierzemy z założenia!
Obecnie nie ma pożądanej przejrzystości kosztów. Widzieliśmy to już, ponieważ towarzystwa ubezpieczeniowe do dzisiaj nie ujawniły wszystkich kosztów. Zgodnie postanowiły na zewnątrz komunikować koszty w sposób jednolity!
Dlaczego w ogóle musi istnieć ta przejrzystość kosztów?
Czy wymagamy od piekarza ujawnienia, że koszty produkcji jego bułek są tylko około 1/10 tego, za co ostatecznie płacimy?
Czy od producenta samochodów, że pojazd kosztuje pokrycie kosztów produkcji w granicach 1/7 do 1/10 tego, za co ostatecznie płacimy?
Czy w przypadku usług: Jeśli idę do autoryzowanego serwisu, obecnie płacę ponad 150
euro za godzinę pracy mechanika. Który mechanik rzeczywiście otrzymuje to co najmniej brutto na koniec miesiąca?
Ile razy w naszym życiu korzystamy z usług finansowych, a ile razy z usług piekarza, mechanika czy firmy telekomunikacyjnej? Jak duże są nasze miesięczne koszty stałe z tego powodu?
W porównaniu do powyższych przykładów, nawet prowizje w wysokości 10 miesięcznych składek lub 20% kwoty subskrypcji wydają się tak małe jak pierdnięcie we wszechświecie!
To nie jest usprawiedliwienie dla branży finansowej. Ale powinniśmy otworzyć oczy i zobaczyć, że jako konsumenci wszędzie sporo płacimy, co dla większości z nas zdaje się być całkowicie obojętne!
Bolitho:
Napisałeś to całkowicie słusznie. Istnieje wiele różnych nazw zawodów i tytułów w branży usług finansowych... Moim doświadczeniem klienci często postrzegają wiarygodność tych grup zawodowych w branży finansowej, które mają status zbliżony do zatrudnionych. Klienci wierzą, że te grupy zawodowe nie są narażone na presję sprzedaży. A media poprzez odpowiednie relacje potwierdzają to fałszywe przekonanie!
Podsumowanie:
Żyjemy w systemie i czasach, w których pieniądz ma znaczenie. Dla jednych duże, dla innych małe. Kiedy tematem są pieniądze, emocje są podgrzane tam, gdzie pieniądze odgrywają bardzo ważną rolę. Jest to miejsce, gdzie drogie pieniądze są dostępne tylko w niewystarczającej ilości! A do tego jeszcze w ironiczny sposób stale twierdzi się: Pieniądze nie mają znaczenia!
Tak więc zazdrość jest duża (założywszy, że istnieje zazdrość), gdy ktoś zarabia więcej.
Jeśli jednak komuś nie zazdroszczę, to wszystkim... oczywiście się zazdrości?
Życzę wszystkim miłego czwartku i przesyłam
Pozdrowienia z okolic Karlsruhe
Mario Celic