- pn lip 23, 2012 10:28 pm
Hallo,
muszę powiedzieć na samym początku, że nie mam zbyt dużo pojęcia o akcjach i dlatego chciałbym zadać tutaj pytanie jako laik:
Moi rodzice założyli dla mnie Fundusz Studialny dawno temu. Jest to wspomniany MEAG EuroBalance. Wciąż zainwestowane jest około 25 000€ i zaczynam się poważnie martwić, zastanawiając się, czy nie lepiej byłoby ulokować te pieniądze odpornie na kryzys lub wypłacić je z funduszu, ponieważ rozwój w ostatnich latach nie był zbyt różowy.
W internecie znajduje się oczywiście wiele opinii, dlatego nie jest łatwo podjąć decyzję. W niektórych forach mówi się o kuloodpornych kamizelkach i mące pszczeliej, podczas gdy w innych o inwestycjach w metale szlachetne.
Warto dodać, że pieniądze zostaną prawdopodobnie w dużej części wydane w ciągu najbliższych 2 lat, ponieważ planuję odbyć kilka praktyk, pobyt za granicą oraz studia magisterskie w Wielkiej Brytanii. Innymi słowy, nie chcę teraz inwestować długoterminowo ani osiągać dużych zysków, ale jedynie nie stracić nagle dużej części moich pieniędzy...
konto oszczędnościowe? lokata terminowa? Mąka pszenna czy złoto? Inwestować w inny, bezpieczniejszy fundusz? Co myślicie? Oczywiście zasięgnę tu również profesjonalnej porady, ale w chwili obecnej po prostu nie wiem komu i w co wierzyć.
Dziękuję i pozdrawiam!
muszę powiedzieć na samym początku, że nie mam zbyt dużo pojęcia o akcjach i dlatego chciałbym zadać tutaj pytanie jako laik:
Moi rodzice założyli dla mnie Fundusz Studialny dawno temu. Jest to wspomniany MEAG EuroBalance. Wciąż zainwestowane jest około 25 000€ i zaczynam się poważnie martwić, zastanawiając się, czy nie lepiej byłoby ulokować te pieniądze odpornie na kryzys lub wypłacić je z funduszu, ponieważ rozwój w ostatnich latach nie był zbyt różowy.
W internecie znajduje się oczywiście wiele opinii, dlatego nie jest łatwo podjąć decyzję. W niektórych forach mówi się o kuloodpornych kamizelkach i mące pszczeliej, podczas gdy w innych o inwestycjach w metale szlachetne.
Warto dodać, że pieniądze zostaną prawdopodobnie w dużej części wydane w ciągu najbliższych 2 lat, ponieważ planuję odbyć kilka praktyk, pobyt za granicą oraz studia magisterskie w Wielkiej Brytanii. Innymi słowy, nie chcę teraz inwestować długoterminowo ani osiągać dużych zysków, ale jedynie nie stracić nagle dużej części moich pieniędzy...
konto oszczędnościowe? lokata terminowa? Mąka pszenna czy złoto? Inwestować w inny, bezpieczniejszy fundusz? Co myślicie? Oczywiście zasięgnę tu również profesjonalnej porady, ale w chwili obecnej po prostu nie wiem komu i w co wierzyć.
Dziękuję i pozdrawiam!