- pn sie 13, 2012 7:41 pm
Moja koleżanka niedawno powiedziała mi, że mając 26 lat ma już spore długi. Jej dochód jest dość niski, około 900 euro netto. Niemniej jednak teraz musi spłacać swoje kredyty studenckie, które wynoszą około 12 000 euro. Ponadto otrzymała również stypendium Bafög, które również jest udzielane w formie połowy w postaci pożyczki, którą trzeba spłacić. Wygląda na to, że na to jeszcze ma trochę czasu. Ale czy udzielanie studentom kredytów w takiej wysokości, kiedy nie można przewidzieć, jaka będzie sytuacja finansowa po ukończeniu studiów, nie jest nieodpowiedzialne? Czy nie istnieje już z samej istoty prawa górna granica, którą banki muszą przestrzegać?