Z akcjami kupujesz przede wszystkim udziały w firmach. To oznacza, że jesteś wtedy częścią firmy. Jest to całkowicie niezależne od
waluty.
Załóżmy, że kupiłeś akcje firmy Nestle. Wtedy oznacza, że posiadasz milionty udział w Nestle. To jest całkowicie niezależne od
waluty. Jeśli chciałbyś sprzedać udziały, możesz to zrobić na dowolnej giełdzie, gdzie znów do gry wkracza waluta.
To, co faktycznie Cię interesuje w przypadku akcji, to jak będzie wyglądało Nestle za 2 lata (ewentualnie po kryzysie lub w trakcie). To samo mogłeś zrobić z Daimlerem lub Adidasiem. Jeśli posiadasz milionty udział w Adidasiem, to nie ma znaczenia, w jakiej walucie akcje będą później głównie handlowane.
Dlatego kluczowa jest dla ciebie kondycja firmy, jak pożądane są udziały w tej firmie, a nie to, na której giełdzie są one głównie handlowane i jaka waluta jest tam preferowana.
Możesz na przykład kupić akcje szwajcarskich i amerykańskich firm także na niemieckiej giełdzie.
Akcja = towar/produkt
Giełda = miejsce handlu
To tak jak zioła włoskie, które można kupić w niemieckim supermarkecie. W sumie jest mniej ofert niż we włoskim supermarkecie, ale od czasu do czasu coś można znaleźć.
Mam nadzieję, że teraz masz ogólne pojęcie o związku i mam nadzieję, że nie napisałem nic głupiego.