- wt lip 21, 2015 11:06 am
Cześć,
Ja i moja żona wzięliśmy w 2013 roku 3 kredyty na finansowanie domu.
1) 150.000€ - Stopa procentowa 2,86% - 15 lat stałego oprocentowania, 5% dodatkowych spłat
2) 59.000€ - Oprocentowanie 2,45% - 10 lat stałego oprocentowania, 5% dodatkowych spłat
3) 50.000€ (KfW) - Oprocentowanie 1,40% - 10 lat, nielimitowane dodatkowe spłaty
Wtedy obliczyliśmy miesięczne obciążenie tak, aby było podobne do czynszu za nasze mieszkanie - razem około 1000€. Ponieważ oboje zarabiamy, mamy miesięczny nadwyżkę, którą teraz chcielibyśmy przeznaczyć na dodatkowe spłaty.
W przybliżeniu obliczyłem dwie strategie:
Strategia 1: Spłacaj jak najwięcej w 1), aby zmniejszyć obciążenie odsetkami, następnie 2), a następnie 3).
Strategia 2: Przede wszystkim spłacaj 2), ponieważ po 10 latach nie będzie już stałego oprocentowania, po czym dąż do spłacenia zobowiązań w kierunku 0. Jeśli coś pozostanie, spłać 3) lub 1).
Co byście zrobili?
(Równolegle mamy również dwa umowy oszczędnościowe na kwotę 50.000 każda, ale tylko z miesięcznymi wpłatami po 50€ każda, które nie można uwzględnić w tej analizie.)
Proszę, nie dyskutujmy tutaj o stopach procentowych i strukturze kredytów oraz umów. Może nie być optymalne, ale na chwilę obecną nie mogę tego zmienić.
Ja i moja żona wzięliśmy w 2013 roku 3 kredyty na finansowanie domu.
1) 150.000€ - Stopa procentowa 2,86% - 15 lat stałego oprocentowania, 5% dodatkowych spłat
2) 59.000€ - Oprocentowanie 2,45% - 10 lat stałego oprocentowania, 5% dodatkowych spłat
3) 50.000€ (KfW) - Oprocentowanie 1,40% - 10 lat, nielimitowane dodatkowe spłaty
Wtedy obliczyliśmy miesięczne obciążenie tak, aby było podobne do czynszu za nasze mieszkanie - razem około 1000€. Ponieważ oboje zarabiamy, mamy miesięczny nadwyżkę, którą teraz chcielibyśmy przeznaczyć na dodatkowe spłaty.
W przybliżeniu obliczyłem dwie strategie:
Strategia 1: Spłacaj jak najwięcej w 1), aby zmniejszyć obciążenie odsetkami, następnie 2), a następnie 3).
Strategia 2: Przede wszystkim spłacaj 2), ponieważ po 10 latach nie będzie już stałego oprocentowania, po czym dąż do spłacenia zobowiązań w kierunku 0. Jeśli coś pozostanie, spłać 3) lub 1).
Co byście zrobili?
(Równolegle mamy również dwa umowy oszczędnościowe na kwotę 50.000 każda, ale tylko z miesięcznymi wpłatami po 50€ każda, które nie można uwzględnić w tej analizie.)
Proszę, nie dyskutujmy tutaj o stopach procentowych i strukturze kredytów oraz umów. Może nie być optymalne, ale na chwilę obecną nie mogę tego zmienić.