Re: Zrezygnować z ubezpieczenia na życie z 3,25% oprocentowaniem gwarantowanym czy zaryzykować
Napisany przez sunshineh -
- ndz gru 13, 2015 10:45 pm
Cześć,
mam ubezpieczenie na życie z kapitałem zgromadzonym (lub ubezpieczenie emerytalne) w Allianz od 2001 roku.
Ma ono gwarantowaną stopę procentową w wysokości 3,25% na część oszczędnościową.
Ponieważ MFW i Bundesbank już ostrzegają, że towarzystwa ubezpieczeniowe na życie nie wytrzymają długo obecnej sytuacji, z rentownością obligacji skarbowych zbliżającą się do 0% lub nawet być może negatywnej, zastanawiam się nad wypowiedzeniem mojego ubezpieczenia.
Od pewnego czasu mam dokuczające poczucie niepokoju, zwłaszcza w kontekście sytuacji euro i zadłużenia publicznego. Z drugiej strony zbliżam się powoli do momentu, w którym opłaty zostały już uregulowane, a moje bogactwo mogłoby zacząć rosnąć. Ponadto wypłata w przyszłości byłaby zwolniona z podatku, a moje ubezpieczenie jest w Allianz, która raczej nie upadnie jako pierwsza firma ubezpieczeniowa.
Ponadto obecnie brakuje mi sensownej alternatywnej inwestycji. Nie jestem przekonany do złota, ani do nieruchomości, a euro też nie jest zbyt bezpieczne...
Co o tym myślicie?
mam ubezpieczenie na życie z kapitałem zgromadzonym (lub ubezpieczenie emerytalne) w Allianz od 2001 roku.
Ma ono gwarantowaną stopę procentową w wysokości 3,25% na część oszczędnościową.
Ponieważ MFW i Bundesbank już ostrzegają, że towarzystwa ubezpieczeniowe na życie nie wytrzymają długo obecnej sytuacji, z rentownością obligacji skarbowych zbliżającą się do 0% lub nawet być może negatywnej, zastanawiam się nad wypowiedzeniem mojego ubezpieczenia.
Od pewnego czasu mam dokuczające poczucie niepokoju, zwłaszcza w kontekście sytuacji euro i zadłużenia publicznego. Z drugiej strony zbliżam się powoli do momentu, w którym opłaty zostały już uregulowane, a moje bogactwo mogłoby zacząć rosnąć. Ponadto wypłata w przyszłości byłaby zwolniona z podatku, a moje ubezpieczenie jest w Allianz, która raczej nie upadnie jako pierwsza firma ubezpieczeniowa.
Ponadto obecnie brakuje mi sensownej alternatywnej inwestycji. Nie jestem przekonany do złota, ani do nieruchomości, a euro też nie jest zbyt bezpieczne...
Co o tym myślicie?