- sob kwie 09, 2016 1:24 pm
Po ostatnich problemach z DiBą, na szczęście bezproblemowo i w dobrych warunkach dostałem kredyt samochodowy od Santander. W międzyczasie firma ta na szczęście nie jest już tak arogancka i nie narzuca klientom ubezpieczenia śmierci i niezdolności do spłaty raty czy karty Direct-Card... Dzisiaj byłem u dealera, żeby złożyć zamówienie. Wypłata z Santandera jest zarezerwowana i zostanie wypłacona na żądanie, czyli jak tylko dealer otrzyma termin dostawy, otrzymam płatność. Na razie wszystko w porządku, ale w przypadku Santandera list musi być złożony w ciągu 4 tygodni. Gdy samochód zostanie dostarczony, otrzyma najpierw rejestrację dealerową na 31 dni (za bardzo atrakcyjną cenę). Kiedy parę dni temu zapytałem o ofertę, zrozumiałem od dealera, że samochód pozostaje na ich terenie przez ten czas. Dzisiaj wyjaśnił mi jednak, że mogę już odebrać i opłacić samochód, a 32. dnia go zarejestrować... Otrzymam list, podpisując umowę o niezarejestrowaniu samochodu wcześniej, więc mogę też złożyć list do banku, by go później po 4 tygodniach poprosić o ponowne wysłanie i zmianę właściciela. Czy uważasz, że Santander się zgodzi? Czyli że nie będę początkowo zarejestrowanym właścicielem? Rejestracje dealerowskie nie są niczym nadzwyczajnym i wszystko to zostanie odnotowane w umowie kupna, którą bank również otrzyma w kopii...