Hanomag,
dlaczego banki rzadko podejmują obiekty do samodzielnej administracji i zazwyczaj je zbywają (i to nie przez swoją własną administrację nieruchomościami, ale zewnętrznie za pośrednictwem pośredników lub licytacji komorniczych), tego wydaje się, że naprawdę w ogóle nie rozumiesz. No cóż, nie jest to jednak tak istotne.
Ale tam, gdzie nasze doświadczenia znacząco się różnią, są ludzie prywatni posiadający nieruchomości. Faktycznie, nie znam nikogo, kto znałby dokładnie wartość swojej nieruchomości lub myśli, że zna tę wartość. Na początku zazwyczaj pojawia się pewna suma x, którą według nich wart jest ich majątek nieruchomościowy.
Na pytanie, skąd pochodzi ta wartość, prawie zawsze pada odpowiedź: Inną nieruchomość w tym samym/porównywalnym mieście oferowano za tę samą cenę przez bank/pośrednika/portal internetowy.
Na pytanie, jak ocenia tę podobieństwo/różnice w wartości
euro, odpowiedź zazwyczaj brzmi: nie wiem.
Na pytanie, w jaki sposób ta nieruchomość została faktycznie sprzedana, odpowiedź zazwyczaj brzmi: nie wiem.
Na koniec powiedziałbym: Większość osób zna szacunkową wartość, która jednak może różnić się od rzeczywistej wartości nawet o 10%. W przypadku zakupu samochodu używanego chodzi o kilkaset
euro, natomiast w przypadku nieruchomości zaraz o 30 000 lub 40 000
euro.
To moje doświadczenie: Najlepsze okazje na nieruchomości znajdują się u prywatnych sprzedających, którzy są przekonani, że znają wartość, a mimo to sprzedają nieruchomość w złej cenie. Sprzedaliby znacznie lepiej za pośrednictwem pośrednika, nawet jeśli musieliby opłacić prowizję.
Twoje ogólne insynuacje wobec pośredników (przynajmniej tak to odczytuję) są po prostu idiotyczne. To tak, jakbyś każdemu lekarzowi zarzucał, że zależy mu nie na zdrowiu pacjenta, lecz na wyssaniu jak największego zysku od pacjenta. Albo każdemu doradcy podatkowemu zarzucał, że nie chce optymalizować podatków dla swojego klienta, ale chce tylko jak najmniejszym nakładem pracy wystawić rachunek. Pewnie mogą zdarzyć się pojedyncze przypadki z lekarzami, doradcami podatkowymi, pośrednikami, rzemieślnikami itp., ale istnieje znacznie więcej dobrych lekarzy, doradców podatkowych, pośredników, rzemieślników, itp. niż czarnych owiec.