- pt mar 08, 2019 11:27 am
Cześć wszystkim,
jestem 38-letnią osobą, która w przeszłości wiele inwestowała w przyjaźnie i rodzinę. Dzisiaj jestem tutaj bez przyjaciół i bez rodziny. Z powodu finansowego kryzysu, w którym znalazłem się, nie mogłem dłużej pomagać innym i sam wpadłem w spiralę zadłużenia. Od dwóch lat jestem kompletnie sam, tylko z żoną i trzyletnim synem.
Pracuję od dwóch lat i już udało mi się uregulować trochę swoje długi. Jednak przez ostatni rok borykamy się z poważnym problemem. Czujemy się tu kompletnie opuszczeni i bez żadnego wsparcia. Chciałbym wrócić do pracy jako kierowca ciężarówki, ale w Unii Europejskiej to już niemożliwe. Od dawna mamy plany, aby wyjechać za granicę. Mamy znajomych w Kanadzie, którzy chcieliby nam pomóc w znalezieniu pracy, mieszkania i ogólnie w adaptacji.
Niestety, przez moją przeszłość, moja historia kredytowa, zwłaszcza w Schufie, wygląda bardzo źle. To jednak nie oznacza, że nie jestem w stanie spłacać długów. Na chwilę obecną nie dysponuję jednak wymaganą kwotą. Potrzebujemy co najmniej 10 000 euro, co pozwoliłoby nam powoli przygotowywać się do emigracji. Chciałbym zaznaczyć, że dla wielu pracodawców w Kanadzie dokumenty nie powinny być starsze niż 3 miesiące. Z kwotą 15 000 euro moglibyśmy oczyścić moją historię kredytową i kontynuować dalsze przygotowania.
Życie jest trudne, gdy nie dogaduje się z otoczeniem lub brakuje wsparcia rodziny. Jest trudne również nosić piętno przegranej tylko dlatego, że życie potoczyło się inaczej niż planowaliśmy.
Pragniemy rozważyć okres spłaty od 72 do 96 miesięcy, z opcją skrócenia go w zależności od zarobków w Kanadzie. Wiemy, że emigracja nie gwarantuje pewności, ale chciałbym podkreślić, że gdy raz osiągniemy Kanadę, nie planujemy stamtąd już wyjeżdżać, a to wymaga posiadania wizy. Aby otrzymać tę wizę, trzeba być wolnym od długów lub kredytów albo udowodnić, że dotychczasowa spłata kredytu lub długów przebiegła bez problemów.
Wiem, że dla wielu osób to pytanie może wydawać się nietaktowne. Niestety, w ostatnich miesiącach coraz częściej słyszałem właśnie takie opinie.
Chcę również jasno stwierdzić, że zdaję sobie sprawę, iż Kanada nie sprawi, że będziemy bogaci, ale dałoby nam nową nadzieję na życie, gdybyśmy mogli zacząć od nowa.
Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do końca czytania. W związku z ważnością tego dla nas tematu, staram się odpowiedzieć na wszystkie pytania.
Z poważaniem
BigBahamut