- sob kwie 23, 2022 3:44 pm
Cześć,
ostatnie gwałtowne wzrosty oprocentowania kredytów hipotecznych w ciągu ostatnich tygodni nas zaskoczyły i planujemy w najbliższym czasie podpisać kredyt przedterminowy.
Oto sytuacja: Mieszkanie własnościowe, wynajmowane, zakupione w 2012 roku. Finansowanie trwa do 04/2028, oprocentowanie efektywne 2,79%, obecny pozostały dług wynosi 103 000 euro.
Oferta kredytu przedterminowego dotychczasowego banku wygląda następująco: Oprocentowanie efektywne 2,42%, wypłata 08/2024 (koniec okresu obowiązywania oprocentowania dotychczasowego kredytu plus 6 miesięcy okresu wypowiedzenia), okres obowiązywania oprocentowania do 2032 roku.
Czy ma sens podpisanie tego kredytu przedterminowego, mając na uwadze gwałtowny wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych w ciągu ostatnich kilku tygodni? Czy może lepiej jest obserwować rynek w nadziei, że po 3-4 latach stopy procentowe się ustabilizują? Byłoby to pożądane z mojego punktu widzenia, gdyby wspomniane 2,42% nie zostały przekroczone. Zakładam, że obecnie wysokie stopy procentowe wynikające z inflacji znowu nieco spadną.
Czy obecny wzrost rentowności dziesięcioletnich obligacji skarbowych definitywnie zapoczątkował zwrot w sferze oprocentowania i w konsekwencji również długoterminowy trend zmian w oprocentowaniu kredytów hipotecznych?
Z góry dziękuję za waszą radę.
ostatnie gwałtowne wzrosty oprocentowania kredytów hipotecznych w ciągu ostatnich tygodni nas zaskoczyły i planujemy w najbliższym czasie podpisać kredyt przedterminowy.
Oto sytuacja: Mieszkanie własnościowe, wynajmowane, zakupione w 2012 roku. Finansowanie trwa do 04/2028, oprocentowanie efektywne 2,79%, obecny pozostały dług wynosi 103 000 euro.
Oferta kredytu przedterminowego dotychczasowego banku wygląda następująco: Oprocentowanie efektywne 2,42%, wypłata 08/2024 (koniec okresu obowiązywania oprocentowania dotychczasowego kredytu plus 6 miesięcy okresu wypowiedzenia), okres obowiązywania oprocentowania do 2032 roku.
Czy ma sens podpisanie tego kredytu przedterminowego, mając na uwadze gwałtowny wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych w ciągu ostatnich kilku tygodni? Czy może lepiej jest obserwować rynek w nadziei, że po 3-4 latach stopy procentowe się ustabilizują? Byłoby to pożądane z mojego punktu widzenia, gdyby wspomniane 2,42% nie zostały przekroczone. Zakładam, że obecnie wysokie stopy procentowe wynikające z inflacji znowu nieco spadną.
Czy obecny wzrost rentowności dziesięcioletnich obligacji skarbowych definitywnie zapoczątkował zwrot w sferze oprocentowania i w konsekwencji również długoterminowy trend zmian w oprocentowaniu kredytów hipotecznych?
Z góry dziękuję za waszą radę.