- śr lut 07, 2024 7:08 am
Cześć,
dziesięć lat temu podpisałem umowę kredytu hipotecznego w DSL Bank na kwotę 450 000 euro. Wtedy DSL była jeszcze w porządku, łatwo dostępna itp.
1-2 lata przed końcem okresu zabezpieczenia oprocentowania na 10 lat próbowałem załatwić refinansowanie, zobowiązanie z możliwością przedłużenia z tą samą bankiem. Niestety wszystko przebiegało bardzo opornie, miesiącami pojawiały się nieodpowiednie oferty w postaci nowej umowy kredytowej. Raz rata wyższa niż oczekiwano, innym razem stopa procentowa zbyt wysoka itp. itd. Prostej odpowiedzi czy rozmowy nie było możliwe - znacie to.
Na szczęście trafiłem na doradcę z DB, który nagle zaczął dzwonić i wysyłać e-maile. Powiedział, że najprawdopodobniej zostanie podpisana umowa zmieniająca, w której ustalona będzie nowa stopa procentowa. Prolongacja. Teraz doszła umowa zmieniająca. W zasadzie to tylko umowa zmieniająca stopę procentową. Reszta umowy pozostaje niezmieniona. Oczywiście nowa klauzula zmiany stopy procentowej przy zmiennej stopie procentowej zgodnie z stopą EBC - to chcieli zrobić podczas aktualizacji IT. Kogo to obchodzi... Stopa oczywiście nie jest korzystna, ale przy pozostałym kredycie w wysokości 150 000 euro nawet 4,5% nie ma już tak wielkiego znaczenia. W 2013 roku podpisaliśmy umowę z 3%.
Teraz do spornego fragmentu. Umowa zmieniająca jest dokumentem, który podpisuje się osobno, a było dołączone kolejne dokument, który również ma być podpisany osobno: dostosowanie umowy dotyczącej dodatkowych spłat. Chcieliby, żebym mógł rocznie spłacić dodatkowo tylko 5% z prolongowanej sumy kredytu, czyli 150 000 euro. To oczywiście ogromna różnica, czy 5% dotyczy 450 000 euro czy 150 000 euro. Ponieważ spodziewam się kilkuset tysięcy w najbliższych latach, chciałbym zachować opcję dodatkowych spłat na dotychczasowym poziomie.
Czy to normalne, że takie dodatkowe ustalenia są wciskane klientowi obok umowy zmieniającej stopę procentową? Niby takie podejście: zobaczymy, może podpisze?! Gdyby to było warunkiem do zabezpieczenia oprocentowania, mogliby to zawrzeć w jednym dokumencie?!
dziesięć lat temu podpisałem umowę kredytu hipotecznego w DSL Bank na kwotę 450 000 euro. Wtedy DSL była jeszcze w porządku, łatwo dostępna itp.
1-2 lata przed końcem okresu zabezpieczenia oprocentowania na 10 lat próbowałem załatwić refinansowanie, zobowiązanie z możliwością przedłużenia z tą samą bankiem. Niestety wszystko przebiegało bardzo opornie, miesiącami pojawiały się nieodpowiednie oferty w postaci nowej umowy kredytowej. Raz rata wyższa niż oczekiwano, innym razem stopa procentowa zbyt wysoka itp. itd. Prostej odpowiedzi czy rozmowy nie było możliwe - znacie to.
Na szczęście trafiłem na doradcę z DB, który nagle zaczął dzwonić i wysyłać e-maile. Powiedział, że najprawdopodobniej zostanie podpisana umowa zmieniająca, w której ustalona będzie nowa stopa procentowa. Prolongacja. Teraz doszła umowa zmieniająca. W zasadzie to tylko umowa zmieniająca stopę procentową. Reszta umowy pozostaje niezmieniona. Oczywiście nowa klauzula zmiany stopy procentowej przy zmiennej stopie procentowej zgodnie z stopą EBC - to chcieli zrobić podczas aktualizacji IT. Kogo to obchodzi... Stopa oczywiście nie jest korzystna, ale przy pozostałym kredycie w wysokości 150 000 euro nawet 4,5% nie ma już tak wielkiego znaczenia. W 2013 roku podpisaliśmy umowę z 3%.
Teraz do spornego fragmentu. Umowa zmieniająca jest dokumentem, który podpisuje się osobno, a było dołączone kolejne dokument, który również ma być podpisany osobno: dostosowanie umowy dotyczącej dodatkowych spłat. Chcieliby, żebym mógł rocznie spłacić dodatkowo tylko 5% z prolongowanej sumy kredytu, czyli 150 000 euro. To oczywiście ogromna różnica, czy 5% dotyczy 450 000 euro czy 150 000 euro. Ponieważ spodziewam się kilkuset tysięcy w najbliższych latach, chciałbym zachować opcję dodatkowych spłat na dotychczasowym poziomie.
Czy to normalne, że takie dodatkowe ustalenia są wciskane klientowi obok umowy zmieniającej stopę procentową? Niby takie podejście: zobaczymy, może podpisze?! Gdyby to było warunkiem do zabezpieczenia oprocentowania, mogliby to zawrzeć w jednym dokumencie?!