- ndz wrz 25, 2011 3:57 pm
Cześć drodzy użytkownicy forum,
spędziłem teraz popołudnie czytając forum, ale jakoś nie znalazłem dokładnie tego samego problemu, który mam...
Oto co się dzieje:
Mam 26 lat, pracuję na czas nieokreślony (od listopada 2007) w dużej firmie i zarabiam 1620€ netto!
Dodatkowo pracuję jako samodzielny przedsiębiorca (praca dorywcza). Jak dotąd osiągam tutaj niewielkie dochody. Kiedy tylko mam czas, podejmuję prace za 400 €. Jednak obecnie skupiam się głównie na głównym dochodzie oraz nierównomiernych dochodach z działalności dorywczej.
Mieszkam od roku w wynajmowanym mieszkaniu. Właścicielka powiedziała mi kilka miesięcy temu, że istnieje opcja kupna mieszkania...
I to właśnie mnie teraz strasznie denerwuje, że gdy oprocentowanie jest rzekomo bardzo niskie, nie mogę z tego skorzystać... czy może jednak mogę?
Do tego mam już kredyt (młodzieńcze głupstwa, zakup samochodu, i tak dalej...) Zaczęty przed rokiem, spłacam miesięcznie 560€... (aktualny stan zadłużenia: 33000 € jeszcze do spłaty... Okres kredytowania: jeszcze 62 miesiące)
Cena mieszkania, które mogę kupić to około 110.000€ plus koszty notarialne itp.
Dotychczasowy czynsz wynosi 595 € z opłatami (z garażem, z wyłączeniem prądu)
Ponadto mam umowę oszczędnościową rozpoczętą pod koniec 2008 roku, w którą wpłacam co miesiąc 75€... (Bausparer wart 10.000€).
Niestety nie posiadam własnego kapitału... (lub posiadam 10.000€, które mogłyby być użyte na koszty notarialne...)
Teraz jako laik mam następujące pytania:
- Czy w ogóle mogę dostać kolejny kredyt na nieruchomość?
- Czy ewentualnie możliwe byłoby połączenie istniejącego kredytu z kredytem na nieruchomość, aby zmniejszyć ratę i wydłużyć okres spłaty? (np. 560€ z starego kredytu + np. 500€ z kredytu na nieruchomość = 1060€, zamiast 1060€ wtedy np. tylko 800€)
Jakie inne możliwości są jeszcze do rozważenia?
Jakoś lekko zniechęcony... :/
Będę bardzo wdzięczny za pomoc!!! =)
Pozdrawiam Andy
spędziłem teraz popołudnie czytając forum, ale jakoś nie znalazłem dokładnie tego samego problemu, który mam...
Oto co się dzieje:
Mam 26 lat, pracuję na czas nieokreślony (od listopada 2007) w dużej firmie i zarabiam 1620€ netto!
Dodatkowo pracuję jako samodzielny przedsiębiorca (praca dorywcza). Jak dotąd osiągam tutaj niewielkie dochody. Kiedy tylko mam czas, podejmuję prace za 400 €. Jednak obecnie skupiam się głównie na głównym dochodzie oraz nierównomiernych dochodach z działalności dorywczej.
Mieszkam od roku w wynajmowanym mieszkaniu. Właścicielka powiedziała mi kilka miesięcy temu, że istnieje opcja kupna mieszkania...
I to właśnie mnie teraz strasznie denerwuje, że gdy oprocentowanie jest rzekomo bardzo niskie, nie mogę z tego skorzystać... czy może jednak mogę?
Do tego mam już kredyt (młodzieńcze głupstwa, zakup samochodu, i tak dalej...) Zaczęty przed rokiem, spłacam miesięcznie 560€... (aktualny stan zadłużenia: 33000 € jeszcze do spłaty... Okres kredytowania: jeszcze 62 miesiące)
Cena mieszkania, które mogę kupić to około 110.000€ plus koszty notarialne itp.
Dotychczasowy czynsz wynosi 595 € z opłatami (z garażem, z wyłączeniem prądu)
Ponadto mam umowę oszczędnościową rozpoczętą pod koniec 2008 roku, w którą wpłacam co miesiąc 75€... (Bausparer wart 10.000€).
Niestety nie posiadam własnego kapitału... (lub posiadam 10.000€, które mogłyby być użyte na koszty notarialne...)
Teraz jako laik mam następujące pytania:
- Czy w ogóle mogę dostać kolejny kredyt na nieruchomość?
- Czy ewentualnie możliwe byłoby połączenie istniejącego kredytu z kredytem na nieruchomość, aby zmniejszyć ratę i wydłużyć okres spłaty? (np. 560€ z starego kredytu + np. 500€ z kredytu na nieruchomość = 1060€, zamiast 1060€ wtedy np. tylko 800€)
Jakie inne możliwości są jeszcze do rozważenia?
Jakoś lekko zniechęcony... :/
Będę bardzo wdzięczny za pomoc!!! =)
Pozdrawiam Andy