- wt lip 30, 2013 9:04 pm
Cześć drodzy członkowie forum,
postaram się być krótki.
W tej chwili jestem przekonany, że powinienem skorzystać z usług niezależnego doradcy finansowego, ale zanim podejmę ten krok, chciałbym usłyszeć zdanie forum.
Mam około 20 lat i kilka tygodni temu zostałem dumny ojcem pięknej córki.
W najbliższym czasie stoi przede mną kilka decyzji, które szczerze mówiąc bardzo mi ciężko podjąć.
Jestem jeszcze nieżonaty, ale także to się niedługo zmieni.
Nie tylko gdy dziecko przyjdzie na świat, ale już wcześniej zaczyna się zastanawianie nad finansami.
Przed narodzinami naszego małego anioła, mogłem oszczędzać około 500 € miesięcznie po odliczeniu wszystkich kosztów (czynsz, jedzenie, ubrania, ubezpieczenia, benzyna, samochód itp.). Ponieważ matka w niedalekiej przyszłości także pewnie będzie mniej zarabiała, ten kwota z pewnością się zmniejszy.
Więc, faktycznie potrzebuję nowego samochodu (stary jest za mały, naprawy stają się coraz częstsze i na pewno nie będą tańsze; ktoś na pewno zapłaci jeszcze 5000 € za ten samochód małego),
wesele też pochłonie co najmniej 10 000 €,
a mieszkanie wynajmowane za rok lub dwa będzie za małe.
Do tej pory udało mi się zaoszczędzić około 6 000 € i w przyszłości (w ciągu najbliższych 3-5 lat) najprawdopodobniej będę mógł odkładać jedynie od 200 do 300 euro miesięcznie.
Czy kupuję nowy samochód i rezygnuję z marzeń o własnym domu przez najbliższe 10 lat?
Czy nie kupuję nowego samochodu i mimo to rezygnuję z marzeń o własnym domu przez najbliższe 10 lat?
Czy powinienem zainwestować określoną kwotę?
Nie mogę zrezygnować z wesela, nie chcę tego!
Być może możemy zbliżyć się krok po kroku do mojej decyzji...
Dziękuję z góry wszystkim zainteresowanym czytelnikom i członkom chętnym do dyskusji
postaram się być krótki.
W tej chwili jestem przekonany, że powinienem skorzystać z usług niezależnego doradcy finansowego, ale zanim podejmę ten krok, chciałbym usłyszeć zdanie forum.
Mam około 20 lat i kilka tygodni temu zostałem dumny ojcem pięknej córki.
W najbliższym czasie stoi przede mną kilka decyzji, które szczerze mówiąc bardzo mi ciężko podjąć.
Jestem jeszcze nieżonaty, ale także to się niedługo zmieni.
Nie tylko gdy dziecko przyjdzie na świat, ale już wcześniej zaczyna się zastanawianie nad finansami.
Przed narodzinami naszego małego anioła, mogłem oszczędzać około 500 € miesięcznie po odliczeniu wszystkich kosztów (czynsz, jedzenie, ubrania, ubezpieczenia, benzyna, samochód itp.). Ponieważ matka w niedalekiej przyszłości także pewnie będzie mniej zarabiała, ten kwota z pewnością się zmniejszy.
Więc, faktycznie potrzebuję nowego samochodu (stary jest za mały, naprawy stają się coraz częstsze i na pewno nie będą tańsze; ktoś na pewno zapłaci jeszcze 5000 € za ten samochód małego),
wesele też pochłonie co najmniej 10 000 €,
a mieszkanie wynajmowane za rok lub dwa będzie za małe.
Do tej pory udało mi się zaoszczędzić około 6 000 € i w przyszłości (w ciągu najbliższych 3-5 lat) najprawdopodobniej będę mógł odkładać jedynie od 200 do 300 euro miesięcznie.
Czy kupuję nowy samochód i rezygnuję z marzeń o własnym domu przez najbliższe 10 lat?
Czy nie kupuję nowego samochodu i mimo to rezygnuję z marzeń o własnym domu przez najbliższe 10 lat?
Czy powinienem zainwestować określoną kwotę?
Nie mogę zrezygnować z wesela, nie chcę tego!
Być może możemy zbliżyć się krok po kroku do mojej decyzji...
Dziękuję z góry wszystkim zainteresowanym czytelnikom i członkom chętnym do dyskusji