- pt gru 28, 2012 1:41 pm
Witam,
myślę z żoną o zakupie własności. Myślimy o niewielkim domku jednorodzinnym w cenie od 120 do 160 tysięcy euro. Nie chodzi o nową budowę, lecz o zakup istniejącej nieruchomości. Niestety nie mamy własnego kapitału. Dodatkowo mamy do spłacenia zobowiązania, a mianowicie:
- 1 rata w wysokości 381 euro aż do września 2014 r.
- 1 rata w wysokości 150 euro do 08/2016
- 1 rata w wysokości 53 euro do 01/2016
Razem 14100 euro.
Mam miesięczne wynagrodzenie netto w wysokości 3100 euro. Dodatkowo niedługo odziedziczę od matki (81 lat) mieszkanie własnościowe o obecnej wartości sprzedaży około 55-60 tysięcy euro.
Czy byłaby możliwość uzyskania finansowania, które jednocześnie pozwoliłoby uregulować istniejące zobowiązania? Zanim pojawi się pytanie: nie mogliśmy dotąd zebrać własnego kapitału, ponieważ musiałem do 6 miesięcy temu co miesiąc wygospodarowywać 1400 euro na alimenty, które teraz, dzięki Bogu (po 12 latach!), zostały zniesione.
Moja żona mogłaby także poszukać pracy na pół etatu za 400 euro, dzięki czemu miesięcznie moglibyśmy przeznaczyć 1200-1500 euro na spłatę potencjalnego kredytu. Mamy 45/36 lat, pracuję od 20 lat jako technik w stabilnej pozycji z równie stabilnym wynagrodzeniem.
Czy udałoby nam się znaleźć bank, który zaoferowałby nam finansowanie, czy też jesteśmy beznadziejnym przypadkiem? W końcu moglibyśmy spłacić kredyt trochę szybciej później, gdybyśmy sprzedali mieszkanie mojej matki. Samemu zamieszkanie w tym mieszkaniu nie wchodzi w grę, ponieważ znajduje się ono w Bremie.
Pozdrawiam, Michael
myślę z żoną o zakupie własności. Myślimy o niewielkim domku jednorodzinnym w cenie od 120 do 160 tysięcy euro. Nie chodzi o nową budowę, lecz o zakup istniejącej nieruchomości. Niestety nie mamy własnego kapitału. Dodatkowo mamy do spłacenia zobowiązania, a mianowicie:
- 1 rata w wysokości 381 euro aż do września 2014 r.
- 1 rata w wysokości 150 euro do 08/2016
- 1 rata w wysokości 53 euro do 01/2016
Razem 14100 euro.
Mam miesięczne wynagrodzenie netto w wysokości 3100 euro. Dodatkowo niedługo odziedziczę od matki (81 lat) mieszkanie własnościowe o obecnej wartości sprzedaży około 55-60 tysięcy euro.
Czy byłaby możliwość uzyskania finansowania, które jednocześnie pozwoliłoby uregulować istniejące zobowiązania? Zanim pojawi się pytanie: nie mogliśmy dotąd zebrać własnego kapitału, ponieważ musiałem do 6 miesięcy temu co miesiąc wygospodarowywać 1400 euro na alimenty, które teraz, dzięki Bogu (po 12 latach!), zostały zniesione.
Moja żona mogłaby także poszukać pracy na pół etatu za 400 euro, dzięki czemu miesięcznie moglibyśmy przeznaczyć 1200-1500 euro na spłatę potencjalnego kredytu. Mamy 45/36 lat, pracuję od 20 lat jako technik w stabilnej pozycji z równie stabilnym wynagrodzeniem.
Czy udałoby nam się znaleźć bank, który zaoferowałby nam finansowanie, czy też jesteśmy beznadziejnym przypadkiem? W końcu moglibyśmy spłacić kredyt trochę szybciej później, gdybyśmy sprzedali mieszkanie mojej matki. Samemu zamieszkanie w tym mieszkaniu nie wchodzi w grę, ponieważ znajduje się ono w Bremie.
Pozdrawiam, Michael