- ndz paź 27, 2013 3:12 pm
Przede wszystkim Cześć dla wszystkich zainteresowanych finansami i zabezpieczeniem na starość!
Zarejestrowałem się tutaj, ponieważ od miesięcy zastanawiam się nad moim zabezpieczeniem na starość i nie jestem pewny, czy idę w dobrym kierunku.
Być może ktoś tutaj może dać mi wskazówki, co można by zoptymalizować, czy jestem kompletnie na niewłaściwej drodze, itp.
Więc: Mam 36 lat, jestem samozatrudniony, zwolniony z obowiązku ubezpieczenia emerytalnego i tutaj nie mam nic do oczekiwania. Dotychczasowa oczekiwana renta ustawowa wynosi prawie 70 €.
Moje wyniki działalności wahały się miesięcznie między 3500,- a 5000,- €.
Dlatego zacząłem w 2011 roku z (zdecydowanie za późnym) zabezpieczeniem.
Posiadam dwie umowy Rürup (przed-uniwersalne, wiek emerytalny 60 lat), jedną tradycyjną (250,- € miesięcznie) i jedną związana z funduszami (50,- € miesięcznie), obie z Hannoverschen, każda z 3% dynamiką.
Ponadto mam prywatną emeryturę (od 2011 r.), którą chciałbym wypłacić jako jednorazową wpłatę w wieku 62 lat w wysokości 50,- €. Od połowy 2013 r. dodatkowo oszczędzam 80,- € w funduszowej emeryturze. (Również Hannoversche) Obie umowy mają 5% dynamikę.
Niedawno podpisałem plan oszczędzania w złocie, z którego około raz na rok zostanie zakupiona i zdeponowana moneta 1 uncja Krugerrand (90,- €).
Wszystko to jest moje rzeczywiste zabezpieczenie na starość.
Oszczędzam również dodatkowo 100,- € na trzymiesięcznym związaniu na koncie oszczędnościowym Rabo-Tagesgeldkonto, 150,- € bezpośrednio w fundusze oraz obecnie 50,- € w umowie oszczędnościowej budowlanej. Jednak to już mnie doprowadza do granicy i te produkty nie wliczam do zabezpieczenia na starość, ponieważ być może będzie mi potrzebne do nich dostęp w jakimś momencie.
Teraz moje rozważania: Renty Rürup mogą przynieść obecnie prawie 5000,- € rocznej renty. Bez uwzględniania dynamiki, która i tak zostanie prawdopodobnie pochłonięta przez inflację. Z dużym szczęściem istnieje możliwość niskiej, sześciocyfrowej wypłaty na początek renty. Następnie znów się zastanawiam: Muszę nadal płacić składki na ubezpieczenie zdrowotne. Być może znajdę jakieś wyjście powrotne do ubezpieczenia publicznego po ukończeniu 50 lat. W przeciwnym razie muszę liczyć się z prawdopodobnie ponad 600,- € składki miesięcznej. No cóż - to nigdy nie wystarczy! Trudno mi jednak oszczędzać więcej. Ponieważ więc i tak muszę się liczyć z tym, że stanę się obiektem opieki społecznej, zastanawiałem się, czy nie byłoby lepiej od razu kupić tylko fizyczne złoto i zakopać je w ogrodzie.
Żartuję - jestem zainteresowany, jak wybierzecie Państwo w takiej sytuacji, czy ktoś ma podobne konstelacje, jak Państwo zdecydowaliście?
Z góry dziękuję za każdą pomocną wskazówkę!
Zarejestrowałem się tutaj, ponieważ od miesięcy zastanawiam się nad moim zabezpieczeniem na starość i nie jestem pewny, czy idę w dobrym kierunku.
Być może ktoś tutaj może dać mi wskazówki, co można by zoptymalizować, czy jestem kompletnie na niewłaściwej drodze, itp.
Więc: Mam 36 lat, jestem samozatrudniony, zwolniony z obowiązku ubezpieczenia emerytalnego i tutaj nie mam nic do oczekiwania. Dotychczasowa oczekiwana renta ustawowa wynosi prawie 70 €.
Moje wyniki działalności wahały się miesięcznie między 3500,- a 5000,- €.
Dlatego zacząłem w 2011 roku z (zdecydowanie za późnym) zabezpieczeniem.
Posiadam dwie umowy Rürup (przed-uniwersalne, wiek emerytalny 60 lat), jedną tradycyjną (250,- € miesięcznie) i jedną związana z funduszami (50,- € miesięcznie), obie z Hannoverschen, każda z 3% dynamiką.
Ponadto mam prywatną emeryturę (od 2011 r.), którą chciałbym wypłacić jako jednorazową wpłatę w wieku 62 lat w wysokości 50,- €. Od połowy 2013 r. dodatkowo oszczędzam 80,- € w funduszowej emeryturze. (Również Hannoversche) Obie umowy mają 5% dynamikę.
Niedawno podpisałem plan oszczędzania w złocie, z którego około raz na rok zostanie zakupiona i zdeponowana moneta 1 uncja Krugerrand (90,- €).
Wszystko to jest moje rzeczywiste zabezpieczenie na starość.
Oszczędzam również dodatkowo 100,- € na trzymiesięcznym związaniu na koncie oszczędnościowym Rabo-Tagesgeldkonto, 150,- € bezpośrednio w fundusze oraz obecnie 50,- € w umowie oszczędnościowej budowlanej. Jednak to już mnie doprowadza do granicy i te produkty nie wliczam do zabezpieczenia na starość, ponieważ być może będzie mi potrzebne do nich dostęp w jakimś momencie.
Teraz moje rozważania: Renty Rürup mogą przynieść obecnie prawie 5000,- € rocznej renty. Bez uwzględniania dynamiki, która i tak zostanie prawdopodobnie pochłonięta przez inflację. Z dużym szczęściem istnieje możliwość niskiej, sześciocyfrowej wypłaty na początek renty. Następnie znów się zastanawiam: Muszę nadal płacić składki na ubezpieczenie zdrowotne. Być może znajdę jakieś wyjście powrotne do ubezpieczenia publicznego po ukończeniu 50 lat. W przeciwnym razie muszę liczyć się z prawdopodobnie ponad 600,- € składki miesięcznej. No cóż - to nigdy nie wystarczy! Trudno mi jednak oszczędzać więcej. Ponieważ więc i tak muszę się liczyć z tym, że stanę się obiektem opieki społecznej, zastanawiałem się, czy nie byłoby lepiej od razu kupić tylko fizyczne złoto i zakopać je w ogrodzie.
Żartuję - jestem zainteresowany, jak wybierzecie Państwo w takiej sytuacji, czy ktoś ma podobne konstelacje, jak Państwo zdecydowaliście?
Z góry dziękuję za każdą pomocną wskazówkę!