- pt lut 21, 2014 10:49 am
W mojej umowie o pracę jest zapisane, że jestem zobowiązany do świadczenia nadgodzin w ramach 60 godzin.
Z drugiej strony, jest mi również nakazane, że muszę pracować mniej godzin w tym zakresie, jeśli nie mogę być zatrudniony.
Nasz szef uważa teraz, że musimy być dostępni z tymi 60 godzinami w dowolnym czasie.
Dla większości z nas, z powodów rodzinnych, jest to jednak niemożliwe.
Czy taka umowa niewolnicza ma naprawdę podstawę prawną, czy też nadgodziny nie powinny być co najmniej wcześniej zgłaszane w odpowiednim czasie? W końcu nie otrzymujemy wynagrodzenia za gotowość do pracy na żądanie.
Z drugiej strony, jest mi również nakazane, że muszę pracować mniej godzin w tym zakresie, jeśli nie mogę być zatrudniony.
Nasz szef uważa teraz, że musimy być dostępni z tymi 60 godzinami w dowolnym czasie.
Dla większości z nas, z powodów rodzinnych, jest to jednak niemożliwe.
Czy taka umowa niewolnicza ma naprawdę podstawę prawną, czy też nadgodziny nie powinny być co najmniej wcześniej zgłaszane w odpowiednim czasie? W końcu nie otrzymujemy wynagrodzenia za gotowość do pracy na żądanie.