Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
To, czego w zasadzie nie rozumiesz, to że heterogeniczność obszaru gospodarczego nie jest kryterium jego funkcjonowania. Gdyby twoje argumenty były słuszne, to już Włochy z lirą nie powinny działać, ponieważ zawsze istniało w Włoszech np. industrialne północne Włochy i po prostu południe. Podobnie zawsze istniał w Hiszpanii silny ekonomicznie region Barcelona czy Katalonia i po prostu południe Hiszpanii. Podobnie jak istnieje Saara i Bawaria w Niemczech.

Wszytkie miały jedną jednostkową walutę i jednostkowy procent procentowy, a waluta zawsze była zbyt słaba dla jednych regionów i zbyt silna dla innych, podobnie jak oprocentowanie było zbyt wysokie dla jednych i zbyt niskie dla innych. Przynajmniej jeśli porówna się to do tego, że wszystkie regiony byłyby autonomicznymi i suwerennymi państwami.

Ale wiesz, jaki jest główny problem przy tej argumentacji? Nawet u nas w Szwabii obszar gospodarczy nie jest homogeniczny. Istnieje region Augsburga i Głębokiego Allgäu. Bez względu na to, jak mały jest obszar gospodarczy, nigdy nie było i nie będzie homogeniczności...

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez 6Bankkaufmann
Zakładam, że 99% uczestników forum dotąd nie słyszało słów heterogeniczność i homogeniczność.(Mnie również).Właśnie nawet zrobiłem/ałem wyszukiwanie w Google.Dziękuję StGe1973 za poszerzenie słownictwa.Nie ironizuję, mówię serio.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Dante
Bankkaufmann pisze:
Zakładam, że 99% uczestników forum nie słyszało dotychczas słów heterogeniczność i homogeniczność.

Ja znam te pojęcia tylko z chemii, ale podstawowa zasada powinna być bez problemu zastosowana także w innych obszarach.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez vision
Tymi słowami obrażasz przynajmniej 90% użytkowników.

Zacznijmy od mleka UHT. Lub orientacji płciowej. Albo jak napisał Dante, z 7 klasy chemii.

Bankier, głowa jest okrągła, aby myśli mogły zmienić kierunek

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez 6Bankkaufmann
@vision, nie obrażam nikogo tutaj ani w ogóle. Inni mogą to zrobić śmiało.
Nie zakładam, że 90% użytkowników ma te dokładne słowa w swoim słowniku, włączając mnie.
Jeśli nauczyliście się tych dwóch słów w siódmej klasie, gratulacje.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez vision
@stge
W Twoich przykładach jest jednak jedna różnica: W Chinach, we Włoszech czy w Niemczech zawsze istnieje tylko jeden rząd, który wyznacza kierunek działania. W UE tego brakuje.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez vision
Bankkaufmann pisze:
@vision, tutaj i ogólnie, nie obrażam nikogo. Inni chętnie to zrobią.
Nie zakładam, że 90% użytkowników mają te dokładne słowa w swoim słowniku, ja również nie.
Jeśli poznaliście te dwa słowa w siódmej klasie, gratulacje.

Nigdy nie słyszeliście o mleku UHT?

A o osobach homoseksualnych i heteroseksualnych?

Ok, nie chciałem nikogo urazić.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
pisze:
Tego w ogóle nie rozumiesz, to że heterogeniczność obszaru gospodarczego nie jest kryterium jego funkcjonowania. Jeśli twoje argumenty byłyby poprawne, to Włochy z lirą nie powinny działać, ponieważ zawsze istniała w nich północna Włochy przemysłowa, a na przykład południowe Włochy. Podobnie w Hiszpanii zawsze istniał silny gospodarczo region Barcelona czy Katalonia i południowa Hiszpania. Tak samo jak w Niemczech Saara i Bawaria.

Wszystkie miały jedną jednostkową walutę, jednostkowe stopy procentowe, a waluta zawsze była zbyt słaba dla jednych części kraju i zbyt mocna dla innych, podobnie jak oprocentowanie było zbyt wysokie dla jednej części i zbyt niskie dla drugiej części. Przynajmniej jeśli porównamy to do sytuacji, gdyby wszystkie regiony były autonomicznymi i suwerennymi państwami.

Tylko wiesz, jaki jest duży problem z tą argumentacją? Nawet u nas w Szwabii obszar gospodarczy nie jest homogeniczny. Istnieje region Augsburga i głębokiego Allgäu. Bez względu na to, jak mały jest obszar gospodarczy, nigdy nie istniała i nie będzie homogeniczność...

1. Już sama porównywana i sugerowana przez Ciebie równość obszaru gospodarczego i obszaru walutowego jest w teorii i praktyce nonsensowna. W UE istnieje zatem EOG (Europejski Obszar Gospodarczy) - gdzie na przykład Norwegia jest członkiem - i euro (czyli strefa walutowa - czyli Niemcy są członkiem.

2. Państwo narodowe kontra region: Porównywanie unii walutowej (a nie obszaru gospodarczego! patrz punkt 1.) wielu różnych i suwerennych państw narodowych z Augsburgiem i Allgäu albo północną i południową Włochą jest całkowicie bez sensu. W obrębie jednego kraju istnieją uprawnienia penetracyjne, jednolite sądownictwo, jednolite prawa, jednolite prawa budżetowe (prawo do budżetu to prawo królewskie każdego parlamentu!), jednolite systemy socjalne, jednolite lub przynajmniej silnie skodyfikowane prawo podatkowe itd. itd. Wszystko to nie jest takie samo między suwerennymi państwami narodowymi. W strefie euro mamy 19 różnych państw narodowych z 19 różnymi rządami.

3. Unie walutowe suwerennych państw narodowych zawsze więc w przeszłości zawodziły (patrz strefa rubla, strefa korony, Niemiecko-Austriacki Związek Monetarny, Skandynawski Związek Monetarny, Łaciński Związek Monetarny).

4. Im bardziej różne były wcześniej kraje (na przykład konkurencyjność), tym wyższe jest prawdopodobieństwo rozpadu takich unii walutowych. Odzwierciedla się to również i zwłaszcza w ich własnej walucie, na przykład twardy albo miękki kraj walutowy. Jeszcze raz, aby podać tylko przykład: W mojej pierwszej wizycie w Grecji marka była warta około 20 drahmów - podczas mojej ostatniej wizyty krótko przed wprowadzeniem euro marka wynosiła około 170 drahm. To obniżenie wartości o 8,5 razy w ciągu kilku dziesięcioleci!

5. Oprócz tej niespójności we wszystkich istotnych obszarach (rynek pracy, polityka gospodarcza, polityka fiskalna, ustawodawstwo podatkowe, systemy socjalne itd.) i znanych przyczyn takich jak Moralny Hazard i tragedia wspólnego dobra są także inne problemy.

6. Ktoś, kto choć raz zajął się teorią optymalnych obszarów walutowych (OCA = Teoria Optymalnego Obszaru Walutowego), szybko zda sobie sprawę, że między krajami powinny istnieć jak najmniejsze różnice (siła gospodarcza, konkurencyjność itp.) i przez długi czas względnie stabilne kursy wymiany między krajami (tu jeszcze raz chcę przypomnieć przykład Grecji! patrz punkt 4.)

7. Ponadto jednym z najważniejszych warunków sprawnego obszaru walutowego jest mobilność siły roboczej. Aby pozostać przy twoim absurdalnym przykładzie (porównanie obszaru gospodarczego z obszarem walutowym): W Augsburgu i w Allgäu może być różne dialekty - ale jednolitym językiem (od przedszkola do rynku pracy) jest niemiecki, a oficjalnym językiem jest niemiecki. W Europie (i także w strefie euro!) istnieje natomiast kilkanaście różnych języków! Ostatecznie dokładna liczba jest tu nieistotna, ale przypominam sobie około 23 różne języki urzędowe w Europie.

8. Konkluzja: Jeśli możliwość dostosowania poprzez kurs wymiany (jednolita waluta) między zupełnie różnymi krajami (konkurencyjność itd.) znika, mobilność siły roboczej jest tym ważniejsza - tej mobilności w strefie euro jednak przeciwdziała już problem językowy (patrz 7.) Dlatego, jak już powiedziano, problem...

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez brainy
Każde mleko, z wyjątkiem surowego mleka, jest homogenizowane.
W przypadku mleka nieshomogenizowanego na górze tworzy się śmietana.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
Chociaż powtarzasz to 20 razy, to wciąż nie będzie to poprawne...

Bawaria ma własny parlament i własny budżet, nad którym Bawaria absolutnie suwerennie decyduje. Bawaria ustanawia w swojej suwerenności prawa, np. polityki oświatowej, Bawaria ma prawo podatkowe w zakresie podatków krajowych, np. w zakresie podatku od nabycia nieruchomości, Bawaria ma Trybunał Konstytucyjny lub Sądy Wyższe, które zapewniają jednolite orzecznictwo dotyczące ustaw krajowych w Bawarii itd.

To samo dotyczy Bundestagu: parlament, budżet, prawo ustawodawcze w swoich kompetencjach itp. z Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym lub Federalnym Sądem Najwyższym, który zapewnia jednolite orzecznictwo w przypadku ustaw federalnych.

To samo dotyczy UE: Parlament, budżet, prawo ustawodawcze itd. z Trybunałem Sprawiedliwości UE, który zapewnia jednolite orzecznictwo w przypadku ustaw UE.

To samo dotyczy gmin z hierarchiczną strukturą gminy, landy, Bund, UE. Każda instancja ma swój wybrany parlament, budżet, kompetencje ustawodawcze, podatki, np. podatek od nieruchomości w przypadku gmin itp.

Ważne jest tylko, że kompetencje są jasno określone i oznacza to, że nie obowiązują dwa różne podatki od nieruchomości w jednym mieście. Ten punkt jest absolutnie spełniony w odniesieniu do UE i państw narodowych.

To nie było i nie jest problemem [url]euro[/url], tak samo jak wspólna odpowiedzialność. Nawet Bawaria nie ponosi odpowiedzialności za długi Saary czy Berlina. Na przykład gdy bawarski bank państwowy napotkał problemy, to odpowiadała za nie Bawaria, a nie Saarland ani Berlin, ani Bund.

Ale zanim znowu napiszesz ten sam nonsens 100 razy:

Prawdziwym problemem [url]euro[/url] nie jest to, czy Włochy kiedyś spełniły kryteria z Maastricht czy nie, ani ile krajów w to zaangażowanych jest. Dużym problemem i kluczowym zaniedbaniem polityki było to, że nie stworzono europejskiej tożsamości obok [url]waluty[/url]. To tak, jak gdyby firma wypłacała pensje, ale nie mogła stworzyć wartości ani uczucia identyfikacji pracowników z firmą. To będzie działać tak długo, jak nie pojawią się poważne problemy, ale więcej niż to nie. Podobnie z [url]euro[/url] obecnie. To ma bardzo mało wspólnego z językiem czy kulturą, północnemu Niemcowi trudno będzie zrozumieć nawet jedno słowo w Dolnej Bawarii, a Bawarczyk będzie czuł się bardziej jak w domu w Południowym Tyrolu niż Włoch. Dopiero z wspólną europejską tożsamością mogłyby zostać wprowadzone mechanizmy wyrównawcze pionowe i poziome, co ostatecznie doprowadziłoby do ukończenia unii walutowej.

Niestety, wszyscy (przynajmniej większość) nie są gotowi zaakceptować krótkoterminowych mniejszych strat, aby osiągnąć długoterminowe większe korzyści. Ostatecznie Nash otrzymał za tę wiedzę Nagrodę Nobla, że jako ludzie nie osiągamy optymalnych wyników z innymi ludźmi czy państwami, ale niestety zajmujemy negatywne równowagi dla wszystkich zainteresowanych stron. Dobrze, to nie byłoby tak tragiczne, gdyby było to tylko moment w historii. Naprawdę tragiczne jest to, że nie ma motywacji dla nikogo w przyszłości, by od tego odchylać się.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
StGe1973 pisze:
To nie jest problem euro, podobnie jak wzajemna odpowiedzialność...

Dużym problemem i wielkim zaniedbaniem polityki było brak stworzenia europejskiej tożsamości obok waluty...
Tylko posiadając wspólną europejską tożsamość, możliwe byłoby polityczne wprowadzenie mechanizmów wyrównawczych na pionie i poziomie, co ostatecznie doprowadziłoby do kompletnego ukończenia unii walutowej.

Tyle w kwestii tego bełkotu (przepraszam, ale inaczej tego nie mogę nazwać):

1. Wzajemna odpowiedzialność w strefie euro jest wyraźnie wykluczona zgodnie z traktatami UE (patrz art. 125 TFUE, klauzula No Bail-Out). To, że umowy są ciągle łamane lub obejścia nie oznacza, że umowy te przestały istnieć.

2. Załóżmy, że ta teza (żeby uniknąć słowa bzdura) byłaby rzeczywiście prawdziwa: Takie tożsamości rosną - jeśli w ogóle - przez wieki. Jak polityka z 19 różnych narodów tylko w strefie euro ma w krótkim czasie stworzyć wspólną europejską tożsamość ??? Uważam to zatem za czysto humorystyczne dodatko.

3. Ukończenie unii walutowej oznaczałoby albo a) znacznie większą konwergencję krajów (w praktyce euro jednak doprowadziło do większej dywergencji) albo b) Stany Zjednoczone Europy. Przypominam, że projekt Stanów Zjednoczonych Europy został porzucony po tym, jak dwa założycielskie państwa UE (Francja i Holandia) w referendach w 2005 roku odrzuciły Europejską Konstytucję. Dlatego w przewidywalnej przyszłości nie będzie Stanów Zjednoczonych Europy. Moim zdaniem szansa na to jest teraz mniejsza niż kiedykolwiek (po kryzysie euro, problemach z migracją, Brexicie, itp.).

Zamiast bełkotu - na przykład o europejskiej tożsamości - trzymam się faktów, danych oraz historycznych doświadczeń i ustaleń dotyczących unii walutowych. I to jest to, według czego kieruję swoje inwestycje i zabezpieczenie finansowe.

Ogólnie rzecz biorąc: Kraje nie mają przyjaciół - kraje mają interesy narodowe. Wydaje mi się, że globalny trend zdecydowanie zmierza z powrotem w kierunku tych bardziej narodowych, jeśli myślę o panach Trumpie, Putinie, Bolsonaro, Erdoganie, Orbánie, itd. Altruizm - zwłaszcza wielostronny - nie wydaje mi się ich głównym priorytetem. Bez ocen normatywnych, jest to po prostu fakt. Czy komuś się to podoba czy nie. Jak lichwiarz europejski, który posiada wadliwie skonstruowaną walutę i dodatkowo jest podzielony (od radzenia sobie z migracją po Brexicie) zamierza stanąć wobec takich graczy jak Chiny, USA, Rosja, itd., pozostaje jeszcze ciekawe do zobaczenia. Pomijając kwestie militarną - Europa nadal polega na warunkach, których sama nie może zapewnić. Oznacza to, że w razie potrzeby trzeba zadzwonić po pana Trumpa. Nawet jeśli istniałaby europejska tożsamość - do dnia dzisiejszego nie istnieje wspólna europejska obrona.

Za każdym z Twoich odpowiedzi czuję się zobowiązany życzyć Ci jeszcze większego szczęścia w Twoich finansach...


PS: Pogrubienie w dosłownych cytatach od @StGe1973 zostało dokonane przeze mnie

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
Ach i takie tożsamości rosną przez wieki? Naprawdę jesteś zabawnym typem. Co myślisz, co się stanie, gdy BMW otworzy dzisiaj nową fabrykę w Meksyku? Że wieki są potrzebne do integracji? Może w twojej wyobraźni...

Możesz wziąć także bardzo młode firmy jak google, facebook itp. Jeden z najważniejszych czynników sukcesu firmy to to, że pracownicy identyfikują się z firmą w krótkim czasie i tworzy się wspólna tożsamość. Niestety, w twojej wyobraźni firmy mają na to może wieki, ale w rzeczywistości nie.

Gdyby politycy zauważyli ten błąd, polityka mogłaby to zrobić równie szybko, jak musi to zrobić każda firma. Tylko niestety było dokładnie odwrotnie. UE i [url]euro[/url] były w każdej kampanii wyborczej w UE chętnie wykorzystywane jako kozioł ofiarny, by umyć ręce. Tak na zasadzie: Właściwie zrobiliśmy wszystko dobrze, a za wszystko co idzie źle odpowiada UE lub [url]euro[/url]. I cóż, że to nie może działać, to nawet dla ciebie powinno być zrozumiałe...

Powiedzmy sobie szczerze: powinno się działać dokładnie na odwrót... to jest prawdziwy problem UE i [url]euro[/url].

I teraz naprawdę porada, którą z pewnością zignorujesz:

Widziałeś, że nawet przy najprostszych zależnościach ekonomicznych nie używasz właściwych parametrów. To też nie jest nic złego, nie musi o tym wiedzieć nikt. Ale co mnie naprawdę zaskakuje, to dlaczego ciągle starasz się dyskutować o naprawdę trudnych zagadnieniach ekonomicznych takich jak [url]euro[/url]. Jeśli choć trochę potrafisz się zastanowić nad sobą, to powinieneś zauważyć, że z takimi brakującymi podstawami to niemożliwe.

Ja też nie wchodzę w dyskusję na temat natychmiastowych działań w przypadku ofiary wypadku, po prostu nie mam o tym pojęcia. I jeszcze mniej dyskutuję o problemach z przeszczepem serca. Nie rozumiem prostych podstaw (jak natychmiastowe działania w przypadku ofiary wypadku) i jeszcze mniej tak skomplikowanej operacji. I wtedy nie pomaga mi takie coś paplać z internetu, bo w ogóle nie jestem w stanie ocenić, czy zawartość na jakiejkolwiek stronie ma jakikolwiek sens czy nie.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
pisze:
Ach und takie tożsamości rosną przez wieki? Jesteś naprawdę zabawnym chłopcem. Co myślisz, co się stanie, gdy BMW dzisiaj otworzy nową fabrykę w Meksyku? Że wieki będą potrzebne do integracji? Być może w twojej wyobraźni...

Możesz również wziąć pod lupę bardzo młode firmy, takie jak google, facebook itp. Jednym z kluczowych czynników sukcesu firmy jest to, że pracownicy identyfikują się z firmą w bardzo krótkim czasie i tworzy się wspólna tożsamość. Niestety, w twojej wyobraźni firmy mogą na to mieć wiele lat, ale w rzeczywistości niestety nie.

to jest właściwy problem Unii Europejskiej i euro.

Widziałeś przecież, że nawet przy najprostszych zależnościach ekonomicznych nie używasz odpowiednich wskaźników.

… powtarzanie czegoś z internetu …

Z góry: Ponieważ piszesz ciągle ""Fanatasie"" zamiast ""Phantasie"" i w ten sposób wykorzystujesz możliwości nowej pisowni - czyżbyś był dość młody? To by wyjaśniało wiele i usprawiedliwiało…

1. Twoja naiwność i oderwanie od rzeczywistości są zadziwiające: Porównywanie budowania tożsamości wewnątrz firmy z tożsamością całego kontynentu - takiej bzdury dawno nie słyszałem.

2. Tożsamość europejska jako główny problem euro

Główne problemy euro to a) to, że unie walutowe suwerennych państw narodowych nigdy nie funkcjonowały, b) uczestniczące kraje są zupełnie heterogeniczne pod względem siły gospodarczej, c) mają zupełnie różne wyobrażenia o walucie (tradycja twarda versus miękka waluta), d) zasady i umowy UE już przed wprowadzeniem euro (Włochy, Grecja itp.) zostały złamane i w dalszym ciągu łamane (Pakt o stabilności i wzrostu, kryteria z Maastricht) - nie bez powodu doszło do kryzysu strefy euro. W wyniku tego łamania zasad naruszenia wzrastały dalej (patrz art. 123 TFEU, art. 125 TFEU itp.). Ostatecznie strefa euro boryka się również z e) typowymi problemami ryzyka moralnego oraz zagrożenia dóbr wspólnych oraz jest również f) nieoptymalną strefą walutową, ponieważ różne kraje wcześniej masowo dewaluowały swoje waluty na korzyść innych krajów (fluktuacje kursów walutowych) i brakuje niezbędnej mobilności siły roboczej (problemy językowe, > 20 różnych języków w Europie). Koniec. I ani jednego słowa o tożsamości europejskiej nie jest potrzebne do zrozumienia dylematu euro

3. Jakieś wskaźniki mnie mniej interesują - natomiast mój konkretny status majątkowy tym bardziej.

4. Po raz kolejny po raz 25: Moje badania nad uniami walutowymi przeprowadzałem jeszcze przed wprowadzeniem euro w bibliotece uniwersyteckiej i bibliotece państwowej. Zrobiłem to solidnie, ponieważ chodziło w końcu o moje dobrze rozwinięte zabezpieczenie emerytalne. Czytałem również różne badania, takie jak dr Jens Ehrhardt z DJE z 1997 roku. Zresztą do dziś warty przeczytania! Wtedy nie miałem smartfona, ani komputera ani laptopa, nie wspominając nawet o dostępie do internetu. Potrafisz czytać, prawda? Jak można coś powtarzać z internetu, gdy go nawet nie ma?

Próba dyskusji z tobą na temat unii walutowej i euro jest nieprzyjemna, ponieważ nie masz o tym bladego pojęcia i popadasz w bełkot (jakoby głównym problemem euro był europejska tożsamość). Mimo twojej hoberdy, nie powstrzymuje cię to przed wysuwaniem absurdalnych i chaotycznych tez (np. w kontekście wspólnej tożsamości porównujesz pojedyncze i młode firmy z całym kontynentem składającym się z wielu różnych państw narodowych).

Moje życzenie dla ciebie: Najlepiej, abyś rzeczywiście był urzędnikiem publicznym lub pracował w sektorze publicznym lub przynajmniej miał stałe zatrudnienie. Życzę ci także powodzenia z twoim planem oszczędzania na ETF-ach (moje wrażenie: jesteś klasyczną skarbonką do oszczędzania w ETF-ach). W przeciwnym razie widzę pewne trudności zabezpieczenia emerytalnego w twoim obrazie świata. Tak dużo szczęścia nie mogę ci życzyć, aby to jakkolwiek się udało. No, może jednak - dzięki dużej spadkobierczyni. Wtedy mógłbyś to wprowadzić do fundacji dla uzasadnienia europejskiej tożsamości... ponieważ to miało rozwiązać kryzys euro

Ciao

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
Przede wszystkim powinieneś przestać wyliczać te same punkty niemalże mantrą. To maksymalnie sprawia wrażenie, że musisz przekonać sam siebie do czegoś, w co nie wierzysz.

Ale muszę przyznać, że masz naprawdę dużą wartość rozrywkową i naprawdę sądzę, że prowadzisz bardzo zabawne życie, ponieważ prawdopodobnie codziennie odkrywasz nowe cuda na tej Ziemi.

Jak było możliwe, że Google mógł znaleźć pracownika, którego celem było konkurowanie z wyszukiwarką Microsoft, mimo że Microsoft do tego czasu zadławił każdego konkurenta - niezależnie od tego, czy miał lepszą czy gorszą technologię - swoją potęgą rynkową i siłą kapitału?

Jak może Trump mieć szanse na ponowne wybranie go na prezydenta, mimo że wszyscy wiedzą, że kłamie, oszukuje, manipuluje itp.?

Jak Boris Johnson mógł wygrać kampanię Brexitową używając już wtedy znanych kłamstw?

Jak może w kraju z najmniejszym udziałem migrantów AfD stać się prawie najpotężniejszą partią? Jak mogą powstać Pegida, Legida itp. dokładnie w takich obszarach, które mają najmniejszy odsetek cudzoziemców w całych Niemczech?

Jak to się dzieje, że wszyscy (lub większość) używamy słowa Tempo, mimo że jest to nazwa firmy, a tak naprawdę powinniśmy mówić papierosy?

Jak to możliwe, że Trigema produkuje w Niemczech i odnosi sukces na rynku tekstylnym o wysokich cenach, pomimo że jest on dominowany przez duże sieci z dużo tańszymi cenami?

Zasada ta jest zawsze absolutnie identyczna. Wytwarza się tożsamość i identyfikację z osobą (Trump, Putin), tematem (Brexit, Pegida lub migracja), partią (AfD), firmą (Google, Trigema), produktem (Tempo itp.) itp.

Ani politycy nie mogą długoterminowo rządzić przeciwko ludziom, ani przedsiębiorca nie może prowadzić swojej firmy wbrew pracownikom. Sztuką jest, aby ludzie (polityka) lub pracownik (firma) chcieli iść w kierunku, który chce polityk lub przedsiębiorca. W odniesieniu do [url]euro[/url] - państwa chcą przestrzegać zasad z Maastricht, ludzie chcą ukończenia unii walutowej itd. Ta tożsamość i identyfikacja z [url]euro[/url] nie została stworzona przez politykę, a wręcz przeciwnie. UE i [url]euro[/url] były dla wielu polityków w krajowych kampaniach wyborczych wygodną ofiarą, którą można było własnoręcznie ofiarować.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
StGe1973 pisze:
Jak to możliwe, że Trump ma dobre szanse na ponowne wybranie go na prezydenta, mimo że wszyscy wiedzą, że kłamie, oszukuje, oszukuje i co tam jeszcze?

Jak Boris Johnson mógł wygrać kampanię brexitową na już wtedy znanych kłamstwach?

Jak to możliwe, że w kraju z najmniejszym odsetkiem migrantów, jak Sachsen, partia AfD z dokładnie tym zagadnieniem może stać się prawie największą partią?

Przykładowo, wspominając tylko trzy z tych dziwnych pytań:

1. Ponieważ prezydenta amerykańskiego nadal wybiera amerykański naród - a nie niemieckie czasopismo ...
2. Ponieważ w Wielkiej Brytanii istnieje znaczne rozczarowanie wobec rzeczywiście istniejącej UE i Brukseli ...
3. Ponieważ są ludzie, którzy chcą, aby państwo chroniło i kontrolowało swoje granice oraz przestrzegało prawa i umów (Schengen, Dublin, prawo azylowe, Konstytucja). Bez względu na to, jaki jest odsetek migrantów w ich otoczeniu. Chociaż ja osobiście wyraźnie rozróżniam między uchodźcami a migrantami. Dziwne, że nie dokonałeś tej różnicy. Być może również nie ...

Waluta nie jest tylko działaniem marketingowym ani zagadnieniem tożsamości. Musi po prostu funkcjonować. Waluta, jak euro, która ciągle musi być ratowana, nie kwalifikowałabym jako prawdziwe pieniądze. Waluta, która nie spełnia funkcji zachowania wartości, również nie. Trwale bezzwrotna waluta to utrata wartości i zbiór złomu, który stracił swoją funkcję zachowania wartości. W tym kontekście euro już nie jest pieniądzem. W każdym razie nie takim, z którym planuję na dłuższą metę.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez brainy
1. Osoby regularnie przebywające w USA (poza metropoliami) mogą dobrze zrozumieć wybór Trumpa (który, według mnie, był dość demokratyczny).2. Osoby regularnie przebywające w Wielkiej Brytanii, zwłaszcza w Londynie, mogą dobrze zrozumieć Brexit.3. Osoby, które interesowały się polityką w NRD i porównują ją z polityką fuszerką (która, według mnie, została wybrana mało demokratycznie), mogą dobrze zrozumieć sukces wyborczy AfD na wschodzie.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
To nie ma nic wspólnego z marketingiem ani PR.

Londyn jest jednym z najbardziej wrogo nastawionych do Brexitu miast w całej Wielkiej Brytanii, a nazwanie wyboru Trumpa, który otrzymał mniej głosów niż Clinton, bardziej demokratycznym niż wybór Merkel, jest dość absurdalne.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
StGe1973 pisze:
Nie ma to nic wspólnego z marketingiem ani z PR.

Londyn jest jednym z najbardziej nieprzychylnych Brexitowi miast w całej Wielkiej Brytanii, a nazwanie wyboru Trumpa, który otrzymał ogólnie mniej głosów niż Clinton, bardziej demokratycznym niż wybór Merkel, jest dość absurdalne.

Twój sposób rozwiązywania zagadnień finansowych i walutowych dotyczących euro poprzez tożsamości nie tylko jest arogancją, ale też po prostu ekonomicznym nonsensem.

W mojej odpowiedzi (zob. nr 115) nie wspominam ani słowem o Londynie. Z dobrego powodu: Moim zdaniem ludzie głosują głównie podczas referendów z myślą o portfelu, korzyściach ekonomicznych i miejscu pracy - dlatego w Londynie większość głosowała przeciwko Brexitowi wyłącznie ze względów ekonomicznych. To jednak nie zmienia mojego doświadczenia negatywnego stosunku wobec UE w Wielkiej Brytanii (!). I tylko na to (Wielka Brytania! nie Londyn!) zwróciłem uwagę (zob. nr 115, 2.). Tworzenie czegoś przeciwnego do tego, co napisałem, staje się dla Ciebie regułą. O Londynie napisał @brainy (zob. nr 116, 2.). Właśnie do niego powinieneś się logicznie odnieść lub z nim związać, zamiast nienależnie to łączyć w swoim wpisie.

Wybory odbywają się zgodnie z zasadami, które każdy kraj sobie ustala. Feuilleton niemieckie nie może przynajmniej (jeszcze) zmieniać amerykańskiego prawa wyborczego
Zgodnie z tymi zasadami (i tylko na tym zależy), Trump został wybrany demokratycznie. Wszystko inne to gadanie.
W niektórych kręgach (jeszcze nie słyszałem tego od Ciebie) nawet Clinton jest prawdziwą zwyciężczynią wyborów w USA z uwagi na jej przewagę w głosach - takie podejście, zwłaszcza z Niemiec, próbować pouczać USA o demokracji, uważam również za arogancję. Można by nawet powiedzieć, że to bezczelność.

Życzę Ci wysokiego powodzenia w Twoich inwestycjach (aby wybrane przez Ciebie waluty zawsze miały wspólną tożsamość)

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez brainy
StGe1973 pisze:
Londyn jest jednym z najbardziej wrogo nastawionych do Brexitu miast w całej Wielkiej Brytanii.

Racja. W Londynie mieszka wielu tych, których imigracja ma być zmniejszona i zatrzymana przez Brexit.
Dramatyczny widok ulic z wieloma, głównie białymi, bezdomnymi. Wysokie czynsze, ... W Berlinie też tworzymy taki obraz ulic.






Cytat od StGe1973

nazywanie wyboru Trumpa, który zdobył mniej głosów niż Clinton, bardziej demokratycznym niż wybór Merkel, jest dosyć absurdalne.


Jeśli Merkel mówi, że zrobi to ponownie, a członkowie partii, którzy kiedyś byli na linii Volkera Kaudera, zgadzają się, moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z demokracją. Uważam, że przedwybory, jak w USA, są bardziej demokratyczne, chociaż cały system nie jest idealnie demokratyczny.

O działaniach wewnętrznych Kaudera nigdy publicznie nie informowano, prawda? Od kiedy odszedł Kauder, Merkel również odchodzi.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
Goldmark,

przepraszam, że odpowiedziałem na oba posty (twój i brainy) w jednym poście, wygląda na to, że całkowicie się przytłoczyłeś...

Osobiście nie przepadam za amerykańskim systemem wyborczym, ponieważ właśnie to może się zdarzyć: Więcej głosów wyborców, ale mniej wygranych stanów i elektorów. Amerykanie mogą sobie z tego korzystać, to nie moja sprawa. Jednak uznanie wyboru Trumpa za bardziej demokratyczny niż wybór Merkel uważam za nieco absurdalne.

To, czego po prostu nie rozumiesz, związane jest z tożsamością: Nash (nagrodzony Noblem, ale dla ciebie to bezsens) udowodnił, że obiekty (ludzie, państwa itp.) w warunkach niepełnych informacji (zawsze obecnych) nie osiągają optymalnych wyników i równowagi, lecz wręcz złe, stabilne równowagi. Aby temu zapobiec, ludzie muszą być gotowi ponieść krótkoterminowe wady/ryzyko, aby uzyskać długoterminową korzyść. Teraz pytanie brzmi, jak zmusić ludzi do tego, czego z reguły nie robią?

Jako wskazówka: W religiach/sektach ludzie są do tego gotowi, ponieważ obiecują sobie nagrodę (raj, nirwanę, niebo itp.) w życiu po śmierci. Każda religia/sekta działa według identycznego zasady, o której wspomniałem. Teraz wystarczy tylko nieco transferu i zastosować mechanizm z religii do polityki, firmy, państwa, [url]euro[/url] albo czegokolwiek innego.

No cóż, wątpię, czy u ciebie może coś sensownego wyjść z tego, ale może po prostu jeszcze raz poszukaj w bibliotece uniwersyteckiej. Znajdziesz tam wiele książek, które dokładnie zajmują się tym tematem, stosując go do różnych przykładów.

brainy,

Kauder nie może wymusić dyscypliny partyjnej, był liderem frakcji i mógł wymusić dyscyplinę na posłach. Jednak posłowie nie wybierają lidera partii... ogólnie zgadzam się z tobą całkowicie. Dyscyplina frakcyjna (wymuszanie dyscypliny) moim zdaniem jest fundamentalnym przeciwieństwem dla posła, który odpowiada tylko przed swoim sumieniem...

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
StGe1973 pisze:
To, czego po prostu nie rozumiesz związane z tożsamością, to to: Nash (nagrodzony Noblem, ale dla ciebie to tylko bełkot) udowodnił, że obiekty (ludzie, państwa itd.) w warunkach niewystarczającej informacji (zawsze obecnej) nie osiągają optymalnych wyników i równowagi, lecz wręcz złe stabilne równowagi. Aby temu zapobiec, ludzie muszą być gotowi ponieść krótkoterminowe straty/ryzyka, aby osiągnąć długoterminową korzyść. Teraz pojawia się pytanie, jak zmusić ludzi do czegoś, czego z reguły nie chcą robić?

Ten bełkot - zwłaszcza ostatnie zdanie - przypomina mi czasy studenckie i dyskusje z lewicowymi grupami studenckimi, które propagowały komunizm, socjalizm itp. Są to według mnie zdecydowanie interesujące koncepcje - gdybyśmy mieli odpowiednich ludzi do ich wdrożenia! Niestety, tego nie mamy. Dlatego też te koncepcje zawsze zawiodły (za ostatni nieudany eksperyment w tej kategorii nadal płacę podatek solidarnościowy...)

Mamy tylko takich ludzi, jakich mamy, i są tacy, jacy są. Nie wierzę przez chwilę, że można zmusić obywatela duńskiego do utrzymywania Sycylijczyka. Przynajmniej nie długoterminowo. Tę rolę - naruszającej umowę unii transferowej przez tylnią drzwi - obecnie pełni Europejski Bank Centralny. Choć nie jest do tego demokratycznie upoważniony.

Jestem bardzo wdzięczny za swoje przeorganizowane środki emerytalne sprzed wprowadzenia euro. Jeszcze bardziej cieszę się z możliwości korzystania z placówki poza strefą euro, którą udało mi się utworzyć. Uważam, że euro nie może dobrze się skończyć.

Życzę Ci powodzenia w planowaniu swojej przyszłej emerytury i w poszukiwaniu walut z wspólną tożsamością …

Osobiście skupiam się na walutach, które nie wymagają ciągłego ratowania oraz aktywach, które przynajmniej dają szansę na zachowanie wartości moich środków.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
Hej, hej, hej, Trump, Putin czy Boris, którzy dokładnie korzystają z tej samej zasady, zbliżanie ich do komunizmu lub socjalizmu jest naprawdę odważne... no cóż, że masz bujną wyobraźnię, już wielokrotnie pokazałeś...

Więc po prostu stwierdzmy: Naśladowanie działa, przenoszenie i stosowanie wiedzy nie. Musiałbym naprawdę kłamać, gdybym powiedział, że spodziewałem się innego wyniku.

Poza tym jest mi jakoś miło, że w każdym poście życzą mi dużo szczęścia w moim funduszu emerytalnym. Naprawdę nie jest to konieczne...

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
pisze:
nun gut, że masz wybujałą wyobraźnię, już kilkakrotnie to jasno pokazałeś...

Więc po prostu stwierdzmy: paplanie z pamięci działa, transfer i stosowanie wiedzy - nie. Musiałbym naprawdę kłamać, gdybym powiedział, że spodziewałem się innego rezultatu.

Znajduję to również w jakiś sposób miłe, że za każdym razem życzysz mi dużo szczęścia w moim zabezpieczeniu emerytalnym w każdym poście. Nie jest to naprawdę konieczne...

Kim lub czym jest Fantsie ?

Co mamy zatrzymać, nie wiem. Kim jest ""my""? Za moją część, wolałbym nie być ujęty pod ""my"" z Tobą i zamieszany w towarzystwo.

Prawdopodobnie jesteś - jak podejrzewałem - naprawdę urzędnikiem, członkiem administracji państwowej lub pracownikiem podlegającym poleceniom. Wysokość i pewność Twojego zabezpieczenia emerytalnego byłaby zgodna z tą linią. Z pewną lub niewielką szansą na uniknięcie ubóstwa w starości. Przynajmniej do czasu, gdy Schland będzie nadal płatny i skłonny do zapłaty.

Dla mnie jest to przerażająca wizja być w podeszłym wieku zależnym bezpośrednio od tego państwa lub pośrednio poprzez system ubezpieczeń społecznych.

Każdy według swojego uznania. Być może bardziej precyzyjnie: każdy, na ile to jest w jego mocy

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
"Goldmark,



nun ja, in all deinen Irrungen und Wirrungen stellst du wenigstens die richtige Frage, warum sollte ein Deutscher, Niederländer usw. für einen Spanier bezahlen. Neben der (für dich unverständlichen) Identifikation muss man den Bürgern den Sinn erklären.



Wenn man mal an das Jahr 2007/2008 zurück denkt, da war die USA in der Krise und der [url]euro[/url] an der Schwelle mindestens zur 2. Weltleitwährung aufzusteigen. Notenbanken weltweit stocken [url]euro[/url] auf und gaben Dollar ab. Dann kam der Angriff der Finanzmärkte auf den [url]euro[/url], insbesondere GR und Spanien. Natürlich haben dazu die großen Ratingagenturen, deren Existenz und Bedeutung von der Weltleitwährung Dollar abhängt ihren Teil dazu beigetragen. Ich würde nicht von einem (von der USA) gesteuerten Angriff sprechen, aber es kam der USA zumindest sehr gelegen und Zeitpunkt und Agieren der Ratingagenturen sind schon bemerkenswert.



Wenn man nun an Trump denkt (nach China wird er sich die EU im Handel vornehmen), das unter Putin wieder aggressive Russland (das z.B. das Budapester Abkommen mit der Ukraine bricht und einen Krieg dort führt und bereit ist die Ölwaffe einzusetzen) oder der immer noch restriktive Marktzugang in China (die aber im Gegensatz vollen Marktzugang zu anderen Märkten fordern), dann ist der [url]euro[/url] bzw. die Wirtschaftsstärke, die er vereinigt, das einzige Mittel, um uns zu schützen.



Es ist identisch zum Klimaschutz: Ja, der Klimaschutz (und die Vollendung des [url]euro[/url]) wird uns alle etwas kosten, aber wird für uns alle langfristig sehr viel teurer, es nicht zu tun. Ebenfalls ja, wir müssen hoffen, dass die ganze Welt beim Klimaschutz mitmacht und ebenso, dass sich möglichst viele europäische Staaten entweder dem Euroraum anschließen oder mindestens wie Norwegen, Schweden, Dänemark usw. über Abkommen sich so eng an die Eurozone binden, dass sie Teil des Wirtschaftsraums sind.
"

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
StGe1973 pisze:
Goldmark,

no cóż, w całym swoim chaosie przynajmniej zadajesz właściwe pytanie, dlaczego Niemiec, Holender itd. mieliby płacić za Hiszpana. Oprócz (dla ciebie niezrozumiałej) identyfikacji trzeba wyjaśnić obywatelom sens.

Przypomnijmy sobie lata 2007/2008, kiedy to USA były w kryzysie, a euro stało u progu awansu na co najmniej drugą światową walutę rezerwową. Banki centralne na całym świecie zwiększały swoje zasoby euro i pozbywały się dolarów. Potem nadeszło atak rynków finansowych na euro, zwłaszcza na Grecję i Hiszpanię. Oczywiście duże agencje ratingowe, których istnienie i znaczenie zależy od dolara jako waluty rezerwowej świata, również w pewnym stopniu przyczyniły się do tego stanu rzeczy. Nie powiedziałbym, że było to sterowane atak przez USA, ale na pewno bardzo pasowało im to, a czas i działania agencji ratingowych były już godne uwagi.

Gdy pomyślimy teraz o Trumpie (po Chinach zajmie się handlem z UE), agresywna Rosja za czasów Putina (która np. łamie układ budapesztański z Ukrainą i prowadzi tam wojnę, gotowa użyć broni naftowej) lub nadal ograniczony dostęp do rynku w Chinach (które jednak, w przeciwieństwie do innych rynków, domagają się pełnego dostępu), euro lub ekonomiczna siła, którą reprezentuje, jest jedynym środkiem, który nas obroni.

Jest to identyczne jak w przypadku ochrony klimatu: Tak, ochrona klimatu (i finalizacja euro) będzie dla nas wszystkich generować koszty, ale niepodjęcie tych działań będzie długoterminowo o wiele droższe. Tak samo musimy mieć nadzieję, że cały świat zaangażuje się w ochronę klimatu i że jak najwięcej państw europejskich dołączy do strefy euro lub przynajmniej, jak Norwegia, Szwecja, Dania itd., zbliży się do strefy euro poprzez umowy, aby stać się częścią obszaru gospodarczego.

Cytat od @StGe1973: Ataki rynków finansowych na euro ?
Czyli to inni są winni kryzysu euro? Te złe, złe obce, czarne siły?
Mocno mnie to przypomina wcześniejsze systemy komunistyczne, które wskazywały imperialistyczne mocarstwa jako przyczynę swojej dysfunkcjonalności…
Dlatego też EBC całkowicie zmieniła zasady unii walutowej i prowadzi finansowanie państwa przez drukowanie pieniędzy, aby ratować państwa oraz strefę euro i ochraniać je przed złymi rynkami

Cytat od @StGe1973: więc euro i siła ekonomiczna, którą reprezentuje, jest jedynym sposobem, aby nas obronić
No jasne: Z Grecją, z Włochami, z Portugalią itd. Strefa euro jest także z ekonomicznego punktu widzenia kompletnie chwiejna (kiedy porównam zmianę wartości moich akcji amerykańskich i dywidend z DAX lub europejskich indeksów, to raczej żałosne). Wolę waluty, które nie wymagają ciągłego ratowania (jak dolar, korona norweska, frank szwajcarski itp.), niż euro, które stale wymaga ratunku…

Cytat od @StGe1973: Finalizacja euro ???
Jak ma to wyglądać? Euroobligacje, może? Czy Stany Zjednoczone Europy? Już teraz nie przestrzega się własnych umów UE! Czy zapomnieliśmy już: Francja i Holandia, założyciele UE, odrzucili w referendach nawet Konstytucję Europejską! Nawet kraje UE, takie jak Szwecja i Dania, nie mają już ochoty na wprowadzenie tej błędnej i zniekształconej jednolitej waluty!

Przedstawiona przez Ciebie poezja UE, euro i klimat jest również istotnymi powodami, dla których cała sytuacja zmierza ku przepaści. Kto miałby na przykład podążać za polityką klimatyczną w stylu niemieckiej energiewende (wyjątkowo drogiej i jednocześnie bardzo nieskutecznej)?

Moje nieco szkodliwe oceny dotyczące EBC zostały potwierdzone wczoraj w oświadczeniu byłych wysokich urzędników banku centralnego z kilku krajów (Niemiec, Holandii, Austrii, Francji). W publicznym liście protestacyjnym krytykują oni politykę pieniężną Draghiego. To niezwykły krok wśród bankierów centralnych. Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem. Jest to dowód na to, jak eksperci oceniają błędność i dramatyzm polityki pieniężnej EBC. Ponad 11 lat po kryzysie finansowym, 9 lat po kryzysie euro i po wielu latach wzrostu gospodarczego - polityka pieniężna EBC jest obecnie luźniejsza niż w czasie szczytu kryzysu… Bankierzy centralni (wśród niemieckich podpisali się Issing, Stark i Schlesinger) w swoim memoriale otwarcie mówią o finansowaniu państwa poprzez drukowanie pieniędzy!
Moim zdaniem nie chodzi już o wskaźnik inflacji, który jest kilka punktów bazowych za niski, ani rzekome zagrożenie deflacją - chodzi tylko o to, aby jakimś sposobem przedłużyć życie błędnej konstrukcji euro i związanej z nią strefy euro. Środkiem wyboru jest represja finansowa. Kosztem prywatnych oszczędności (przerzucenie majątku prywatnego na rzecz państwa) i transferu pomiędzy krajami (przez tylną furtkę niezgodne z umowami unijnymi).

(źródła dotyczące listu protestacyjnego byłych bankierów EBC można znaleźć dzisiaj w FAZ, wczoraj w Die Welt, Focus itd. Jest napisany bardzo prostym językiem, więc może być dla Ciebie zrozumiały)

Cytat od @StGe1973: we wszystkich Twoich zamieszkach i zamęciech…
Zgodzę się, że nie jestem już najmłodszy i nie zawsze błyszczałem inteligencją - ale w odróżnieniu od Twoich mądrości, staję się instancją duchową. Zawsze bowiem zwracam uwagę (także przy moich inwestycjach) na rzeczywistość - a nie na poezję polityki czy UE…

Jak zwykle, na końcu liczą się tylko osiągnięte rezultaty. Porównanie naszych dwóch stanów majątkowych najprawdopodobniej ujawniłoby coś pewnego mniejszą liczbę na moją korzyść i coś zaskakującego dla Ciebie

Dla mnie głównym pytaniem nie jest, jak uratować euro, ale raczej jak ocalić swoje zabezpieczenie na starość

Niemniej jednak, miłego weekendu!

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
Nun, po prostu mieszasz wszystko bez sensu i logiki, przewracasz to wszystko i zawsze pojawiają się twoje ciągłe powtórzenia...

Atak rynków finansowych: Jeśli spojrzysz na krzywe oprocentowania Grecji lub Hiszpanii sprzed lat (wtedy praktycznie brakowało zadłużenia na poziomie 100% PKB), są one bardzo nietypowe. Nie są to powolne i stałe wzrosty, mające odzwierciedlać ciągłe wzrastające ryzyko, ale raczej wybuch. Oczywiste jest, że spekulowano na rynku CDS przeciwko strefie [url]euro[/url]. Nie mówię świadomie o sterowanym ataku, pozostaję przy faktach. [url]euro[/url] było w drodze do bycia drugą światową walutą rezerwową i duży wkład mieli w to agencje ratingowe, których znaczenie i istnienie zależy od dolara jako światowej [url]waluty[/url] rezerwowej.

W przypadku [url]euro[/url] ciągle zamieniasz przyczynę i skutek, oczywiście polityka EBC jest skrajnie wątpliwa, ale po prostu pytanie dlaczego EBC prowadzi taką politykę. Po prostu dlatego, że chce pozbawić oszczędzających? Chyba nie, prawda? Nie, ponieważ unia walutowa nigdy nie została zrealizowana w pełni, a to jest przyczyną problemów. Nie ma to nic wspólnego ani z euroobligacjami, ani z Stanami Zjednoczonymi Europy.

Więc bardzo powoli dla ciebie, jakie są konsekwencje jednolitego rynku wewnętrznego:
1. Różne zdolności konkurencyjne stoją obok siebie bez ochrony (bez możliwości obrony państwa poprzez cła, kontyngenty importowe itp.).
2. Słabsze państwa nie mogą poprawić swojej konkurencyjności sztucznie poprzez dewaluację [url]waluty[/url].

Konsekwencją tego jest to, że słabe państwa krwawią, podobnie jak porównując Bawarię i Saary w Niemczech. Aby temu zapobiec, w Niemczech mamy systemy redystrybucji, takie jak równoważenie finansowe między landami, ale także systemy socjalne itp. Dokładnie to samo powinno się wydarzyć w strefie [url]euro[/url], niezależnie od tego, czy reguluje się to poprzez podatki, opłaty, czy bezpośrednie płatności.

Na zewnątrz dla wszystkich korzyścią byłoby to, że strefa [url]euro[/url] nie byłaby już atakowalna. To powinno być dokładnie twoim podejściem: ciągłe ratowania i trwały stan kryzysu EBC byłby zakończony.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
StGe1973 pisze:
Oto bardzo powoli dla Ciebie, jakie są skutki rynku wewnętrznego:
1. Różne zdolności konkurencyjne stoją naprzeciw siebie niechronione (bez możliwości ochrony przez państwo poprzez cła, kontyngenty importowe itp.)
2. Słabsze państwa nie mogą sztucznie poprawić swojej konkurencyjności poprzez dewaluację waluty.

Konsekwencją tego jest, że słabe państwa są praktycznie wypijane, podobnie jak porównanie Bawarii i Saary w Niemczech. Aby temu zapobiec, w Niemczech mamy systemy redystrybucji, takie jak wzajemna pomoc finansowa między regionami, ale także systemy socjalne itp. Dokładnie to samo musiałoby się stać w strefie euro, niezależnie od tego, czy reguluje się to poprzez podatki, obciążenia czy bezpośrednie płatności.

Dodatkową korzyścią dla wszystkich zewnętrznie jest to, że strefa euro nie jest już narażona na ataki. To powinno być zgodne z Twoją linią myślenia, stałe ratunki i trwały stan kryzysowy Europejskiego Banku Centralnego zostałyby załatwione.

Dlaczego ponownie wymieniasz punkt 1. i 2. (bardzo powoli dla mnie) jest dla mnie zagadką. Te stwierdzenia są zupełnie proste i oczywiste. Właśnie w 1999 roku podałem te przykłady (patrz moje przykłady dotyczące konkretnych kursów wymiany walut) - i nawet dodałem 3.: Unia walutowa suwerennych państw narodowych nigdy nie działała (nie znalazłem przykładu udanego działania takiego eksperymentu podczas moich ówczesnych poszukiwań, znalazłem jedynie przykłady nieudanych prób tego rodzaju, takie jak strefa rubla, strefa koronowa, unia monetarna niemiecko-austriacka, unia monetarna skandynawska, unia monetarna latynoamerykańska... !

Ogólnie rzecz biorąc: Ogólnie nie podoba mi się stała redystrybucja, subwencjonowanie, transfery itp. Zazwyczaj jedynie utrwala to warunki i nawet je pogłębia (tak jak zresztą redystrybucja dokonywana przez Europejski Bank Centralny poprzez zerowe stopy procentowe została wykorzystana przez słabsze kraje nie do redukowania długu, a do dalszego jego gromadzenia!). Wystarczy wspomnieć jedno z wielu przykładów: Mój pobyt we Włoszech dostarcza najlepszego przykładu na to. Po 70 latach takich prób redystrybucji (Mezzogiorno !) wszystko to musi zostać uznane za kompletnie nieudane. Rozwój gospodarczy między północą a południem Włoch jest większy niż kiedykolwiek wcześniej! Wszystkie statystyki dotyczące południa Włoch z prawdziwymi danymi to potwierdzają. Nawet mafia ucieka teraz z południa Włoch, jak potwierdzili mi lokalni samorządowcy, sytuacja tam stała się tak zła. A tu rozmawiamy tylko o redystrybucji w obrębie jednego kraju...!

Jak więc ma to działać między suwerennymi państwami narodowymi, które prowadzą zupełnie różne polityki ? Na przykład Francja (gdzie też pracowałem przez kilka lat) jest bardzo scentralizowana, etatystyczna i raczej socjalistyczna, o bardzo wysokim poziomie państwa i odpowiednio wysokich obciążeniach, podatkach, regulacjach, biurokracji itp. Moim zdaniem kompletnie niewłaściwe podejście. Dlaczego inne państwo i członek UE, które prowadzi inną politykę gospodarczą, miałyby nagradzać taki błędny kierunek Francji poprzez transfery? To zupełnie absurdalne myślenie i podejście.

W ten sposób nawet logiczne jest, że kraj taki jak Wielka Brytania, która jest raczej liberalna, prawie laissez-faire (a tym samym zupełnym przeciwieństwem Francji), chce opuścić to dziwne ustrojstwo UE.

Wspólnego kierunku gospodarczego w państwach UE nie widać nawet w zarysie. Dotyczy to nawet i szczególnie strefy euro. Jeszcze raz: Dlaczego więc jedno państwo miałoby nagradzać złe i nieudane polityki gospodarcze innego suwerennego państwa poprzez transfery?

Wydaje mi się, że lepsze jest zakończenie tego faktycznego istniejącego eksperymentu z euro i kolejnego bezowocnego monetyzmu euro bez odwrotu niż bez końca trwający koszmar. UE, która było osłabiona i podzielona przez kryzys euro, kryzys migracyjny, Brexit itp., najprawdopodobniej nie ma już siły do uporządkowanego rozwiązania tego nieudanego eksperymentu walutowego. Więc będziemy to jakimś sposobem ciągnąć dalej, z ciągłym zwiększaniem głębokości upadku, aż w końcu dojdzie do nieuporządkowanego, a więc gwałtownego rozwiązania strefy euro - uważam, że ważne jest uwzględnienie tego scenariusza także we własnym planowaniu finansowym.

Chętnie zostawię marzenia o redystrybucji innym. Tylko myśląc o tym, jakie kłopoty spowodowała nawet mizerna wzajemna pomoc finansowa w Niemczech: Od dziesięcioleci trwające spory, grożenia pozwami przed Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym aż po poważne zakłócenia w codziennym życiu (by przytoczyć bayreuthskiego polityka: Dlaczego miałbym tutaj lokalnie przedsiębiorstwa gonić ostrymi rewizjami podatkowymi i kontroli ? Kłopoty i negatywne skutki (np. ucieczka) mam tutaj lokalnie - zyski idą jednak do Berlina poprzez wzajemną pomoc finansową! Nic dodawać, chyba że: Chodzi o kilka miliardów - aby długoterminowo utrzymywać nieurozwojową południową linię potrzebowałoby się bilionów. I: W ramach wzajemnej pomocy finansowej jednego Niemca (Bawarczyka) ma zapłacić innemu Niemcowi (Berlińczykowi) minimalną rekompensatę - a już to generuje ogromne kłopoty. Przy Twoim szaloną ideą Szwecja, Dania, Niemcy itd. musiałyby stale wypłacać gigantyczne kwoty dla Greków, Włochów, Portugalczyków itp. - czy skłoniłaby ta gotowość do takich transferów

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
Nun ja, tego nie zrozumiesz, ale nieważne... po prostu masz taką kuchenną psychologię w sprawach gospodarczych...

Według Twojej logiki Bawaria powinna się odłączyć od Niemiec, ponieważ Bawarii samodzielnie miałoby się lepiej. Wewnątrz Bawarii występują transfery, na przykład z regionu Monachium do regionu Hof. Czyli Monachium powinno odłączyć się od Bawarii, ponieważ Monachium samodzielnie miałoby się lepiej. Nawet wewnątrz Monachium występują transfery, więc dzielnice Monachium powinny odłączyć się od reszty Monachium.

Czy to byłoby rozwiązanie wszystkich problemów? Sądzę, że sam doszedłbyś do wniosku, że to bardzo krótkowzroczne myślenie.

Chodzi tutaj o to, żeby wspierać nie inną politykę, ale równoważenie korzyści. Tak, Niemcy korzystają w ogromnym stopniu z ekonomicznej strefy [url]euro[/url], mamy w handlu zagranicznym o wiele niższy kurs [url]euro[/url] względem dolara czy jena niż mielibyśmy go z marką niemiecką. Mamy nieograniczony i bezpieczny dostęp do rynku wewnętrznego strefy [url]euro[/url], którego nie mielibyśmy jako Niemcy samodzielnie. Za te korzyści nie musimy płacić, są one darmowym prezentem. Te korzyści musimy zwrócić, jeśli napięcia wewnątrz strefy [url]euro[/url] nie stają się zbyt duże.

Dlatego absolutnie nie wierzę w twój rok 1999, ponieważ ta dokładna ewolucja w ogóle nie była przewidywalna. Nie było możliwe przewidzenie, jakie więzi zostaną nawiązane z polityką [url]euro[/url] po 2001 roku ani czy strefa [url]euro[/url] zostanie kompletna.

To jak po prostu twierdzisz dzisiaj, że znasz wynik Brexitu dla Wielkiej Brytanii. To jest po prostu niemożliwe i w zależności od stanowiska możesz przeczytać różne studia na ten temat. Problem polega na tym, że nikt nie zna przyszłości. Nikt dzisiaj nie wie, jaki będzie przyszły status Wielkiej Brytanii względem strefy [url]euro[/url], od czystych zasad Światowej Organizacji Handlu po unię celna i pozostanie na wspólnym rynku, wszystko jest możliwe. Również nie jest możliwe przewidzenie, jakie umowy handlowe zostaną podpisane przez Wielką Brytanię jako samodzielne państwo i kiedy. Ebenso ist absolut nicht vorhersehbar, was mit Schottland paasiert und ob GB ohne Schottland den Zugang zu wichtigen Ölreserven und Fischgründen verliert.

Również w 1999 roku nie było możliwe przewidzenie, co się stanie z [url]euro[/url]. Ale możesz spróbować teraz, nie znając przeszłości i twierdząc, że wtedy już wszystko wiedziałeś. Więc:

Jaki będzie status Wielkiej Brytanii po Brexicie względem strefy [url]euro[/url], czy Brexit zostanie anulowany?

Jakie umowy handlowe może Wielka Brytania podpisać z państwami trzecimi i czy będą one tak dobre, jak gdyby Wielka Brytania negocjowała jako suwerenne państwo w porównaniu do działania całej strefy [url]euro[/url] jako partnera do negocjacji?

Co, twoim zdaniem, stanie się ze Szkocją? Czy w przypadku Brexitu odłączy się ona od Wielkiej Brytanii?

Czy w przypadku twardego Brexitu nastąpi zjednoczenie Irlandii, ponieważ ludzie nie chcą żadnej granicy między Irlandią?

Jeśli możesz na te pytania udzielić szczegółowych odpowiedzi, to będziesz mógł ocenić, czy Brexit w długiej perspektywie będzie miał pozytywne czy negatywne skutki dla Wielkiej Brytanii. Podziel się swoją wiedzą i umiejętnością przewidywania przyszłości. Jeśli potrafisz to wszystko przewidzieć w szczegółach i poprzeć to wiarygodnymi uzasadnieniami, to uwierzę Ci, że w 1999 roku wszystko o strefie [url]euro[/url] już wiedziałeś...

Jestem bardzo ciekawy Twoich argumentów... jeśli potrafisz to zrobić, to naprawdę będę pod wrażeniem. To jest punkt związany z największym geniuszem wszech czasów. Jest przekonanie, że nikt nie jest w stanie tego wiarygodnie przewidzieć, a jeśli potrafiłbyś to zrobić, byłbyś właśnie tym największym ekonomicznym geniuszem wszech czasów...

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
@StGe1973 Na początek: To, w co wierzysz, czy nie – jest dla mnie zupełnie nieistotne. Ponadto: Dzięki mojej "kuchennej psychologii" (cytat @StGe1973) w kwestiach ekonomicznych dotarłem dość daleko. Jeszcze raz: Wtedy wystarczyło myśleć samodzielnie (patrzeć na unie walutowe suwerennych państw w historii finansów!), nie dawać się zainfekować unijnej liryce i po prostu potrafić czytać: Od studium Jensa Erharda przed wprowadzeniem [url]euro[/url] w 1997 roku (!), przez publikacje Bolka Hoffmanna (Börsenzeitung) również przed wprowadzeniem [url]euro[/url] (!), aż do wspólnych apeli renomowanych ekonomistów także w latach 90. (!), którzy z ważnych powodów ostrzegali przed wprowadzeniem [url]euro[/url]. Przykładów było wiele. Wystarczyło więc umieć czytać i nie ufać unijnej liryce. Była mnóstwo krytycznych głosów. Im po prostu bardziej wierzyłem niż euforycznym opiniom. Po co więc stale powtarzasz ten nonsens o największym geniuszu ekonomicznym wszech czasów? Po prostu przyłączyłem się do strony krytyków, bo ich argumenty pokrywały się z wynikami moich badań (unie walutowe) i doświadczeń (ciągłe dewaluacje słabych walut przy wymianie walut). Nic więcej i nic mniej. Dlatego właśnie nie chciałem inwestować głównie w nową walutę [url]euro[/url] (np. w długoterminowe ubezpieczenia na życie), lecz raczej w inne aktywa, takie jak złoto (ultymatywna waluta) lub nieruchomości (nie waluto-, lecz wartościowy towar). Nawet 15-latek to może zrozumieć. Nie trzeba za tym podążać – ale na pewno nie jest to wymagane dla geniusza. Po prostu bardziej wierzyłem krytykom. Nie wypadłem z tego źle. Tak jak dziś nie ufam twojej liryce i twoim marzeniom o [url]euro[/url] – a raczej znów krytyce panów Starka, Schlesingera i Issinga, którzy – obok innych bankierów centralnych – podpisali wspomniane memorandum przeciwko polityce pieniężnej ECB. I też postaram się to uwzględnić w moich decyzjach inwestycyjnych. Podobnie jak wtedy z krytyką. Więc śmiało kontynuuj swoje marzenia o UE i [url]euro[/url] – a pozwól mi po prostu nadal troszczyć się o swoje finanse z nawiązką do rzeczywistości.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
"Goldmark,



nun ja, to było do przewidzenia...



Co mnie bardzo zaskakuje, to to, że nie znam żadnej innej osoby, którą uznałbym za osobę zamożną, i która podziela twoje poglądy na temat redystrybucji. Wręcz przeciwnie, wszyscy uważają redystrybucję za coś fundamentalnie koniecznego.



Podstawą zamożności w wolności jest społeczny pokój. Niemniej jednak, w Niemczech ten społeczny pokój jest poważnie zagrożony przez coraz większą przepaść w nierównościach dochodów i zamożności. Oczywiście osoba z lepszym wykształceniem powinna zarabiać więcej niż osoba o niższym wykształceniu, i osoba, która podejmuje osobiste ryzyko jako przedsiębiorca, powinna zarabiać więcej niż osoba, która tego nie robi.



Jednakże to dokładnie rola państwa jest ustalenie pewnych granic we wszystkich kierunkach. W ostatecznym rozrachunku, to jest ta redystrybucja, której tak krytykujesz, oczywiście także z pewnymi ograniczeniami, ale tak, aby większość ludzi uznawała ją za sprawiedliwą. Chcieć ją zlikwidować, doprowadziłoby do rozpadu Niemiec w najkrótszym czasie albo do przejęcia władzy przez partie radykalne. Nikt rozsądny nie chce czegoś takiego, jedynie jacyś zapaleńcy, którzy marzą o dyktaturze (pokłonicy Putina) albo NRD 2.0 (nostalgicy) albo inni ludzie żyjący poza rzeczywistością...
"

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
StGe1973 pisze:
To, co mnie bardzo zaskakuje, to fakt, że nie znam żadnej innej osoby, którą uważałbym za osiągającą pewien poziom zamożności, która podzielałaby Twoje poglądy na temat redystrybucji. Wręcz przeciwnie, uważają oni redystrybucję za elementarnie konieczną.

Podstawą osiągnięcia zamożności w wolności jest społeczny pokój. Niemniej jednak w Niemczech osiągnięcie tego społecznego pokoju jest poważnie zagrożone przez coraz większą przepaść w nierówności dochodów i majątków. Jednakże to właśnie zadaniem państwa jest wyznaczenie pewnych granic i regulacji we wszystkich kierunkach.

To oczywiste: Płace i składki społeczne są absolutną koniecznością. Prawie żaden kraj na świecie nie może sobie na to pozwolić. Jednak jak zawsze, to dawka czyni truciznę. Według licznych badań, Niemcy są obecnie mistrzem świata pod względem obciążeń podatkowych i składek społecznych. Zgodnie z ostatnim raportem OECD, który przeczytałem na ten temat, w moim przedziale podatkowym (jako osoba samotna, należąca do klasy podatkowej 1) Niemcy zajmują drugie miejsce na świecie pod względem odliczeń (podatków i składek społecznych). Jedynie w jednym z analizowanych krajów te odliczenia były jeszcze wyższe (zdaje się, że w Belgii).

To także mit, że ta przepaść ciągle się zwiększa. Wiele badań pokazuje, że w ciągu ostatnich 10 lat ta różnica staje się coraz mniejsza zamiast większa. Niektóre badania wskazują także, że zróżnicowanie nie wzrosło przez ostatnie 10 lat. Również nierówność w Niemczech jest stosunkowo niska w porównaniu z większością krajów uprzemysłowionych. Oczywiście można to zrobić w ten sposób, jak (związana z związkami zawodowymi) Fundacja Hansa Böcklera i pomijać efekty masowego przyjmowania uchodźców. Przyjęcie takiej grupy w tak gigantycznej liczbie do kraju prowadzi oczywiście do większych różnic w rozdziale majątku. Uważam jednak, że jest to nieuczciwe i całkowicie zniekształca wyniki, ponieważ ci ludzie często (jeśli w ogóle) znajdują się na samym dnie pod względem dochodu i majątku z powodu braku znajomości języka, braku kwalifikacji itp., a potem (oby) stopniowo awansują. Nawiasem mówiąc: Polityka pieniężna ECB, która ekspropriuje oszczędzających i napompowuje bańki cen majątku (np. nieruchomości), ma również wpływ na rozdział majątku. Innymi słowy: Gdyby ECB nie ratował źle skonstruowanego euro poprzez trwałe zerowe stopy procentowe, ten aspekt redystrybucji w ogóle by nie istniał.

Zadaniem państwa jest przede wszystkim rozsądne ustanowienie ram regulacyjnych (polityka porządkowa), umożliwienie jak największej liczbie ludzi uczestnictwa w dobrobycie dzięki własnej pracy i dochodom, skuteczna pomoc naprawdę potrzebującym oraz sprawnie pozycjonowanie się w konkurencji z innymi państwami. Nawiasem mówiąc: Jeśli chodzi o ustanawianie przez państwo granic we wszystkich kierunkach w dochodach, ja zacząłbym od piłkarzy. Jeśli przestaniemy osiągać tytuły na arenie międzynarodowej (ponieważ wiele innych krajów po prostu nie będzie się na to zgadzać i najlepsi gracze zazwyczaj będą migrować tam, gdzie jest najwięcej pieniędzy), można jeszcze raz to rozważyć ...


Istnieje podejrzenie: Czy jesteś może zwolennikiem idei socjalistycznych? Byłoby szkoda, gdyby tak było. W takim razie mogłem sobie od razu zaoszczędzić całą tę dyskusję. Nikt nie wygrywa z liryką i postawą Chcesz coś, dostaniesz.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
Młody, młody... naprawdę nie masz pojęcia o niczym... to naprawdę przerażające...

Porównywanie wysokości podatków i opłat między krajami jest kompletnie bezsensowne, ponieważ zawsze chodzi o relację do świadczeń. Czy państwo oferuje na przykład darmowy system szkolnictwa, czy nie? Twoje porównanie jest mniej więcej tak głupie, jak porównanie dwóch handlarzy samochodów i stwierdzenie, że jeden ma znacznie wyższe ceny. To prawda, ale jeden handluje samochodami używanymi, a drugi nowymi...

Jeśli chodzi o dystrybucję majątku i dochodów, proszę nie czytać żadnych badań, bo wyraźnie nie rozumiesz ich w ogóle. Chodzi po prostu o spadające/wzrastające realne zarobki i dochody z kapitału, a w tym kontekście opodatkowanie dochodów z pracy i kapitału. To po prostu błąd kierowania państwa, jeśli dochody z kapitału rosną szybciej niż dochody z pracy, ale są opodatkowane niższymi stawkami.

Zakładam, że przez pomiar nierówności rozumiesz wskaźnik Giniego, prawda? Czy możesz sobie wyobrazić, że takie liczby są równie bezsensowne, jeśli nie są one zestawione w pewien kontekst? Stany Zjednoczone funkcjonują w (prawie) czystym kapitalizmie, i ludzie tam akceptują tę nierówność. My w Niemczech mamy gospodarkę socjalną, ponieważ nie akceptujemy takiej dystrybucji.

Wiesz, jesteś naprawdę zabawny. Czytasz jakieś liczby, nie potrafisz nawet zbliżonej ich umiejętnie umieścić w odpowiednim kontekście, i zwyczajnie się naburkujesz. Cóż, to już chyba poziom rozmów przy piwie, gdzie możesz wygłaszać takie mądrości przed jeszcze bardziej ograniczonymi ludźmi, którzy będą ci uważnie słuchać.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
StGe1973 pisze:
Junge, Junge... du hast wirklich keinen Schimmer von überhaupt nichts.... das ist ja wirklich erschreckend...

Umso seltsamer, że chcesz ciągle dyskutować ze mną

Teraz cię z tego wyzwalam. Ja natomiast skupiam się teraz wyłącznie na moich sprawach i finansach. Wydaje mi się, że to będzie znacznie bardziej dochodowe niż próby dyskusji z Tobą. Zresztą w każdym aspekcie.

Życzę Ci powodzenia w dalszym poszukiwaniu europejskiej tożsamości dla ratowania euro. Może znajdziesz sojuszników - oraz ludzi, którzy z tobą zaśpiewają Internacjonał…

Jeśli będziesz dalej grzecznie co miesiąc zasilał swój ETF-oszczędnościowy skarbonkę, na pewno czeka cię spokojna emerytura wolna od trosk finansowych.

W tym duchu ...

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
Chcieć to zawsze bardzo względny termin...

Internet może być błogosławieństwem, gdy ludzie są gotowi dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniami, aby pomóc innym. Niestety są także tacy, którzy prawdopodobnie nie znajdują żadnego uznania i atencji w swoim prawdziwym życiu, i nadużywają Internetu, aby stworzyć drugą wirtualną tożsamość. Z zasady: Choć nie mam pojęcia o niczym, tutaj mogę twierdzić wszystko i ukazywać się jako najlepszy ze wszystkich. Przewidywanie najtrudniejszych i najbardziej złożonych rozwojów gospodarczych, kontakty międzynarodowe, nieruchomości w centrum Monachium, aktywa przechowywane w całym świecie w bezpiecznych prawnie obszarach itd. itd.

Generalnie nie lubię takich ludzi, w ogóle.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
StGe1973 pisze:
Nie lubię takich ludzi, w ogóle.

Podobnie jest ze mną w przypadku fanatycznych lewicowych oszczędności ETF (chociaż powiedziałbym, że w ogóle nie lubię jest lekko przesadzone - bardziej uważam ten typ za żałosny: Chętnie się mówi pouczająco o pieniądzach i inwestycjach - chociaż tendencja jest dość skromna. Zawsze pojawia się pytanie: Jeśli ma się tyle wiedzy o pieniądzach, dlaczego ich tak mało się posiada?).

Jeśli czytanie kilku studiów, popieranie licznych krytyków (jednolitej waluty) i odpowiednie restrukturyzowanie swoich zasobów oznacza, że się robi się Największym ze wszystkich - to zastanawiam się, na jakim poziomie ogólnie ustawiłeś swoje osobiste standardy... Banalna oczywistość: Implikacje polityczne należą do szczególnie istotnych czynników wpływu na każde portfolio. euro było i jest czysto politycznym projektem. Przypuszczalnie 70% lub więcej Niemców wówczas podzielało podobne myśli i wolałoby zachować DM zamiast wymienić ją na walutę esperanto. Gdyby ludzi w tym kraju (jak np. w Szwecji) pozostawiono do głosowania poprzez referendum...

Niewielkie sukcesy w budowaniu majątku i odpowiednia struktura majątku wydają się być czymś nadzwyczajnym tylko z dołu patrząc.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez StGe1973
To był i nadal jest częścią wychowania naszej rodziny, że nie rozmawia się z osobami zewnętrznymi o własnych pieniądzach i majątku, chyba że jest to absolutnie konieczne.

Jakie więc fantazje sobie wyobrażasz, to pozostawiam tobie.

Każda waluta to projekt polityczny, czy naprawdę nie rozumiesz nic absolutnie? Polityczne ustalenie ustawowego środka płatniczego sprawia, że staje się ona walutą, wszędzie na świecie.

To znowu nie ma nic i absolutnie nic wspólnego z szczególnie godnymi uwagi czynnikami wpływu. Zresztą, to stwierdzenie jest samo w sobie fałszywe. Decyzje polityczne wpływają na kursy, ale wręcz przeciwnie. Nie stanowią one kluczowych czynników godnych uwagi, ale mają decydujący wpływ na wskaźniki ekonomiczne przedsiębiorstwa w dłuższej perspektywie.

Wiesz, co naprawdę sprawia, że ta dyskusja jest zabawna? Zazwyczaj jest to sprawa czystej matematyki i prawdopodobieństwa, że nawet najbardziej ślepe kurczę kiedyś trafi ziarno. Ty jednak naprawdę potrafisz, nawet mając 90% szans na znalezienie ziarna, z niesamowitą pewnością marzycielską trafić w te 10%. To naprawdę zdumiewające.

Powinieneś założyć taki Anty-blog. Blog z Twoimi ekonomicznymi przemyśleniami i poglądami, a czytelników tylko na początku wyraźnie ostrzegać, że powinni po prostu zawsze zakładać dokładne przeciwieństwo Twoim treściom na blogu.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez NaTwoim13
Ładnie się lubicie, fajnie to widzieć!! Nawet jeśli nikt inny tego nie docenia, nawet wy sami, ja was podziwiam i chcę wam to powiedzieć. To też jest powód istnienia tego forum!

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
StGe1973 pisze:
To była i nadal jest częścią wychowania w naszej rodzinie, że nie rozmawia się o własnych pieniądzach i majątku z osobami z zewnątrz, chyba że jest to absolutnie konieczne...

Każda waluta to projekt polityczny, czy naprawdę nie rozumiesz zupełnie nic? ...

Ta izolacja w temacie pieniędzy mogłaby być ważnym wyjaśnieniem, dlaczego twoja sytuacja finansowa wygląda tak, jak wygląda.
Na pewno nie tylko na mikro, ale także na makroekonomicznej skali jest to duży problem (szczególnie w Niemczech): Tutaj pieniądze są zazwyczaj tematem tabu. Zasada: O pieniądzach się nie mówi. To jeden z powodów, dlaczego sytuacja finansowa prywatnych osób w Niemczech jest tak kiepska. A jesteś tego najlepszym przykładem.

Spędziłem kilka dni w Szwajcarii (stąd też moja opóźniona odpowiedź) i bardzo cieszyłem się z obycia z frankami. Co na pewno rozumiem: Waluta, którą nie trzeba ciągle ratować, jest znacznie przyjemniejsza w codziennym użytkowaniu. Bez względu na to, czy to waluta polityczna czy nie. Tam nadal powszechnie używa się gotówki, w tym nawet dużych banknotów, takich jak 1000 franków (podczas gdy zdesperowana EBC już nawet zlikwidowała 500 eurodolarowy banknot, aby utrudnić trzymanie gotówki i stworzyć większe pole do manewru dla ujemnych stóp procentowych). Mimo to EBC będzie mieć trudności z utrzymaniem naszej esperanto-waluty przy życiu i zachowaniem niekompatybilnej z euro Słowenej linii w strefie euro.

PS: Przepraszam za moje niedopatrzenie, oczywiście likwidacja banknotu o nominale 500 euro była spowodowana walką z przestępczością i finansowaniem terroryzmu...

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez 2tneub
@Goldmark
Na czym opierasz ratunek dla [url]euro[/url]? Na nieistniejącej już stopie procentowej?
Spójrz więc na stopy procentowe krajów przemysłowych. Ten problem dotyczy wszystkich większych gospodarek na świecie.
Doskonałym przykładem jest niebędąca częścią strefy [url]euro[/url] Szwecja, Japonia czy Szwajcaria ze swoim frankiem. Również inne starsze gospodarki (Wielka Brytania, Kanada, Australia) oscylują w okolicach 1%. Jedynymi, które obecnie się trochę wyróżniają, są Stany Zjednoczone. Raczej wierzę w pewien rodzaj efektu nasycenia, który dotyka wszystkie duże gospodarki.
W mojej wiedzy, nie jesteśmy jedynymi w strefie [url]euro[/url], którzy prowadzą program skupu obligacji.
Oczywiście mamy dodatkowe efekty specjalne związane z [url]euro[/url] poprzez wspólną walutę, ale brak wspólnej kontroli fiskalnej czy wspólnego budżetu. Wierzę, że coś tu nie gra, wszyscy to wiedzą, a wy dwoje nie różnicie się zbytnio w swoich poglądach.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Alex [CryptoMod]
To trochę jak Louis de Funés.....

Nie..... A jednak..... OOOHHHHH

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
"[cytat=tneub]

@Goldmark

Na czym dla Ciebie polega ratowanie [url]euro[/url]? Na braku stopy referencyjnej?

Spójrz zatem na stopy referencyjne krajów rozwiniętych. Ten problem dotyka wszystkich większych gospodarek świata.

Doskonałym przykładem są nie strefa [url]euro[/url] Szwecja czy Japonia czy nawet Szwajcaria z ich frankiem. Również pozostałe długowieczne gospodarki (Wielka Brytania, Kanada, Australia) oscylują wokół 1%. Jedynymi, którzy obecnie się trochę wyróżniają, są Stany Zjednoczone. Bardziej wierzę w rodzaj efektu nasycenia, który dotyka wszystkie duże gospodarki.

Również z programem skupu obligacji, o ile mi wiadomo, nie jesteśmy jedynymi w strefie [url]euro[/url].

Oczywiście, mamy dodatkowe efekty specjalne związane z [url]euro[/url], wynikające z wspólnej [url]waluty[/url], ale braku wspólnego zarządzania finansami ani wspólnego budżetu. Wierzę, że coś tu idzie źle, wszyscy to wiedzą, a Wy oboje nie jesteście zbyt daleko od siebie pod względem poglądów.



Różne modele wyjaśniające poziom stóp procentowych są mi dobrze znane (zmiany demograficzne, globalny nadmiar oszczędności, globalizacja, innowacje techniczne, mniej kapitałochłonne branże i więcej usług, cyfryzacja itp.).



Jeśli jednak stopa rynkowa (!) miałaby się ustabilizować na tym poziomie (stopy zerowe i ujemne), dlaczego EBC musi wciąż interweniować poprzez ciągłe obniżanie stóp procentowych, skupy obligacji itp. !!!??? Przecież byłoby to zupełnie zbędne... ???



Oczywiście, ten absurdalny poziom stóp procentowych wynika z źle skonstruowanej [url]waluty[/url] jednolitej (= [url]euro[/url], obecnie używam raczej terminu Esperantogeld). Tak samo jak [url]euro[/url] jest zbyt słabe i lekkie dla Niemiec, tak pozostaje zbyt ciężkie i silne dla regionów południowych, które nie są przygotowane do [url]euro[/url]. I tak jak stopy procentowe dla wielu krajów w strefie [url]euro[/url] są zbyt wysokie (dokładniej mówiąc, jeszcze niewystarczająco ujemne), dla Niemiec są oczywiście zdecydowanie zbyt niskie. Jednym z licznych błędów konstrukcyjnych jednolitej [url]waluty[/url] (jedna bank centralny, jedna stopa procentowa - ale zupełnie różne kraje). One size fits all nie sprawdza się tutaj.



Polityka pieniężna EBC jest obecnie w 2019 roku znacznie bardziej skrajna niż w czasach kryzysu finansowego (2007/2008) lub kryzysu [url]euro[/url] (2010/2011). To potwierdza moją tezę, że kryzys [url]euro[/url] wcale nie minął ani nie został rozwiązany! Został tylko przyćmiony przez inne tematy, takie jak Brexit, wojna handlowa między USA a Chinami, debata klimatyczna itp. I przykryty przez EBC zpolityką planowania stóp procentowych oraz stworzonymi z niczego bilionami [url]euro[/url].



Zamiast dążyć do większej konwergencji w strefie [url]euro[/url], [url]euro[/url] doprowadziło do większej dywergencji. Kryzys [url]euro[/url] wraz z działaniami ratunkowymi nadal zagraża mojemu majątkowi. Intensywne rozważenie tego faktu i jak najlepsza optymalizacja planów na emeryturę jest na przykład ważnym tematem rozmów w moim otoczeniu.



W tym znacznym stopniu różnię się od rodziny pewnego @StGe1973 - gdzie, jak wiadomo, nie rozmawia się z obcymi o pieniądzach.









.
"

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez 2tneub
Goldmark pisze:
Oczywiście to absurdalne poziom stóp procentowych jest spowodowane źle skonstruowaną jednolitą walutą (=euro, ja teraz używam raczej terminu „pieniądze esperanto”). Tak jak euro jest zbyt lekkie i słabe dla Niemiec, tak dla nieeurokompatybilnej „południowej części” jest zbyt ciężkie i silne. I tak jak stopy procentowe są zbyt wysokie dla wielu krajów w strefie euro (lub dokładniej mówiąc, nie są jeszcze wystarczająco negatywne), to z niemieckiej perspektywy oczywiście są zdecydowanie zbyt niskie. Jeden z wielu błędów konstrukcyjnych jednolitej waluty (jedna bank centralny, jedna stopa procentowa - ale zupełnie różne kraje). „One size fits all” też tu nie działa.

Różnice w poziomie gospodarczym występują oczywiście również w Niemczech, na przykład między wschodem a zachodem po zjednoczeniu. Jak już StGe1973 zauważył, nigdy nie ma kompletnie równych warunków.
Jednakże wtedy istniał wspólny budżet i środki wyrównawcze, na przykład za pośrednictwem podatku solidarnościowego i innych programów wsparcia.
Brakuje tego w Europie lub istnieje tylko w niewystarczającej skali.
Po tym, jak Macron przedstawił swoją wizję Europy, miałem krótkotrwałą nadzieję, że Niemcy dołączą i można będzie przeformułować Europę, ponieważ w obecnym stanie nie działa ona.
Polityka pieniężna to tylko mała część tego.






Cytat z Goldmark

Polityka pieniężna EBC jest obecnie w 2019 roku znacznie bardziej skrajna niż w czasach kryzysu finansowego (2007/2008) czy czasów kryzysu euro (2010/2011). Co potwierdza moją tezę, że kryzys euro nie minął ani na chwilę czy też nie został rozwiązany! Został jedynie zasłonięty przez inne tematy, takie jak brexit, wojna handlowa między USA a Chinami, debata klimatyczna itp. I przez EBC z płannicą stop procentowych oraz wytwarzanymi znikąd bilionami.


Ja również tak sądzę. Pomimo ożywienia nigdy nie byliśmy w stanie zwiększyć stopy procentowej, a teraz ożywienie minęło, a możliwość zmiany stóp procentowych nie istnieje.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
tneub pisze:
Ale różnice w poziomie gospodarczym widzisz również na przykład w Niemczech, w kontekście Wschodu i Zachodu po zjednoczeniu. Jak już wcześniej zauważył StGe1973, nigdy nie masz kompletnie jednakowych warunków.

Po prostu istniał wspólny budżet i dokonywane były rekompensaty, na przykład za pośrednictwem Soli i innych programów pomocowych.

Zgadzam się z tym. Pomimo wzrostu gospodarczego nigdy nie mogliśmy podnieść stóp procentowych, a teraz wzrost gospodarczy minął, a możliwości zmiany stóp procentowych już nie ma.

Gdy patrzy się na to, jak wiele kłopotów i znaczących błędów powoduje już mały niemiecki wyrównanie finansów międzylądowych (gdzie Bawarczyk płaci dla Berlinczyka, czyli Niemiec dla innego Niemca), to nie napawa to optymizmem. Z jednej strony ogromne kwoty w bilionach musiałyby być przetransferowane w kontekście południowej Achilli - a wtedy Szwed musiałby na przykład zapłacić za Greka. Czy taka międzynarodowa konstelacja zwiększy gotowość do płacenia?

Spojrzenie na Włochy (południowe Włochy i Sycylię), ale także na odbudowę wschodu, mogą być jedynie przygnębiające w kwestii sukcesu i trwałości. Czy naprawdę wierzysz, że można utrzymać takie przekształcenia przez wymaganą długość czasu (kilka pokoleń) w ramach strefy euro?

ECB od dawna tkwi w swoim wykopanym dołku. Pod Lagarde będzie toczyć się jeszcze bardziej w znanym kierunku. Na końcu problemy będą olbrzymie. Nie mam pojęcia, co zostanie z UE. Wiadomo, że przy pieniądzach kończy się przyjaźń. Dotyczy to także i zwłaszcza relacji między narodami.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez 2utopus
Tak, w Niemczech udało się to również z Bawarią - zdarzało się, że Bawaria również otrzymywała środki z finansowego wyrównywania międzylandowego...

A jeśli spojrzymy na prywatne majątki w krajach południowych, to okazuje się, że mieszkańcy tych regionów są nawet bogatsi niż Niemcy... Wystarczyłoby więc zwyczajnie zwiększyć tam stawkę podatku.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
"

Cóż, w Niemczech też to działało z Bawarią - byli oni kiedyś beneficjentami w ramach regionalnej redystrybucji dochodów międzylandami ...



A jeśli spojrzymy na prywatne majątki mieszkańców południowych krajów, okazuje się, że są oni bogatsi niż Niemcy ... więc wystarczyłoby tam po prostu podnieść stawkę podatkową.

Apropos: Czy Utopus ma coś wspólnego z utopią ...?



Tylko jedno konkretne przykład: Tylko w Grecji długi z tytułu zaległych podatków wynoszą ponad 180 miliardów [url]euro[/url]! (tę informację znalazłem w różnych poważnych gazetach takich jak Die Zeit, Süddeutsche itp. - jeśli dobrze pamiętam).



Zanim takie rzeczy uda się zrealizować w krajach takich jak Grecja, Włochy itp. (czy zastanawiałeś się kiedyś nad poziomem szarej strefy w tych krajach jako odsetku PKB? - często przewyższają one o trzy, cztery lub nawet więcej razy te z funkcjonujących dość dobrze krajów jak Niemcy, Szwajcaria itp.), w Niemczech raczej podniesie się podatki na ratowanie [url]euro[/url]. Bo: Tutaj nie tylko można je wprowadzać, ale także egzekwować ...



Obecnie tę bilionową redystrybucję organizuje EBC, łamiąc swoje mandaty i bez żadnej legitymacji demokratycznej, poprzez kontrolowaną przez siebie politykę procentową i przymusową redystrybucję majątku z prywatnych wierzycieli do zadłużonych państw i w obrębie państw (z północy na południe).



Ratuj się, kto może ..."

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez 2tneub
Goldmark pisze:
Gdy widzisz, do jakich konfliktów i poważnych błędów prowadzi już mały niemiecki system wyrównywania finansów krajów (i tam Bawarczyk płaci za Berlińczyka, czyli Niemiec płaci za innego Niemca), to jest mało zachęcające. Z jednej strony ogromne biliony musiałyby zostać przerzucone z nieeurokompatybilnej południowej osi - i wówczas np. Szwed musiałby płacić za Greka. Czy ta międzynarodowa konstelacja zwiększa gotowość do płacenia ???

Tak, to są ogromne sumy i oczywiście nie działa, gdy Szwed płaci bezpośrednio Grekowi, ale gdy każdy płaci podatki do UE, a UE następnie sensownie wspiera projekty i nie wyrównuje budżetu państwa innego kraju. Jednak wymaga to istnienia dużego wspólnego budżetu. Można np. przenieść pewne wydatki państwowe do UE (na przykład armia UE) i w ten sposób kontrolować przepływ pieniędzy bez konieczności bezpośredniego pompujania środków pieniężnych do kraju.

Dla poszczególnych krajów oznacza to konieczność przeprowadzenia uproszczeń w swojej administracji na wszystkich szczeblach (likwidacja ministerstw/fuzje w gminach, powiatach, krajach związkowych, a być może także fuzje krajów)






Cytat od Goldmark

Spojrzenie na Włochy (południowe Włochy i Sycylia), ale również na odbudowę wschodu, może być zaskakująco skuteczne i trwałe. Czy naprawdę wierzysz, że taka redystrybucja wewnątrz strefy euro (w ciągu kilku pokoleń) jest możliwa do zrealizowania?

Jeśli patrzę na rozwój tutaj na wschodzie, to odbudowa wschodu zadziałała, nawet jeśli wielu ludzi ma inne zdanie. Niestety politycy i społeczeństwo wtedy nie docenili, jak długo to potrwa. Tylko to, że 40 lat separacji oznacza, że musisz przez kolejne 40 lat zrastać razem, aby naprawdę stać się jednością, na pewno nikt nie miał tego na uwadze.
Problemem jest stracone pokolenie pośrednie, które nie poszło na zachód, było tu bezrobotne i często musiało podejmować prace, na które nie miało wykształcenia i przez długi czas nie zarabiało wiele. To mści się, gdy patrzą na otrzymane emerytury. To także ci, którzy podążają za Pegidą i głosują na AFD, bo czują się odsunięci na boczny tor i traktowani jak obywatele drugiej kategorii.
Do tego dochodzą problemy strukturalne z powodu starzenia się itp. Jednak moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z tym, że odbudowa WSCH nie powiodła się.

Zdobycie w Europie czegoś zbliżonego do odbudowy WSCH byłoby niemożliwe, ponieważ Europa jest obecnie zbyt duża i zbyt zatwardziała. W skali, w jakiej została założona Europa, byłoby to z pewnością łatwiejsze do przeprowadzenia. Różnice między krajami nie byłyby wtedy tak duże.
Niemniej jednak musi coś się zmienić, w przeciwnym razie projekt Europa nieuchronnie upadnie.







Cytat od Goldmark

ECB od dawna tkwi w kopanej przez siebie dołku. Pod przewodnictwem Lagarde ta tendencja będzie jeszcze bardziej widoczna. Na końcu będzie ogromne rozczarowanie. Nie mam pojęcia, co zostanie po UE. Przy pieniądzach znajomość niestety kończy się. To dotyczy także i w szczególności relacji między narodami.

Obecnie brakuje mi w rządach i w UE wizjonerów. W przypadku starych tuszów to żadne zaskoczenie.
Zaczyna się to już od kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Dlaczego CDU z Niemiec prowadzi kampanię wyborczą na rzecz Parlamentu Europejskiego, a nie EPP?

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez 2tneub
Goldmark pisze:
Tylko jeden konkretny przykład: Tylko w Grecji zaległe podatki, które stały się prawomocne, sięgają ponad 180 miliardów euro ! (ten komunikat znalazłem w różnych poważnych gazetach w 2018 roku, takich jak Die Zeit, Süddeutsche, itp. - jeśli dobrze pamiętam).

Liczba ta jest zupełnie bezsensowna, ponieważ nie jest jasne, ile z tego można łatwo odzyskać, a ile nie.
Grecja ze względu na problemy w czasie kryzysu finansowego ma również specjalny status, który nie można uogólniać na wszystkie kraje południa strefy euro.









Cytat Goldmarka

Zanim to się uda w krajach takich jak Grecja, Włochy, itp. (czy zastanawiałeś się kiedyś nad poziomem szarej strefy w tych krajach w stosunku do PKB? - są one czasami trzy, cztery razy lub nawet więcej wyższe niż w działań południowych krajów takich jak Niemcy, Szwajcaria itp.), raczej w Niemczech wzrosną podatki w celu ratowania euro. Bo tutaj nie tylko można je uchwalić, ale także odzyskać...


Mam obecnie wrażenie, że na południowo-wschodniej części Europy dzieje się wiele w tej kwestii. W tym i w ubiegłym roku był kilkakrotnie w mojej pracy Urząd Skarbowy lub Służba Celna, gdzie byliśmy przesłuchiwani jako świadkowie. Tłem są przeglądy krzyżowe prowadzone przez rumuńskie i bułgarskie władze. Albo tam intensywnie ścigają oszustwa podatkowe, albo systemy między krajami powoli przynoszą owoce.

Re: Czy istnieje naturalne dolne ograniczenie stóp procentowych dla kredytów hipotecznych?

Napisany przez Goldmark
tneub pisze:
Mam obecnie wrażenie, że w południowo-wschodniej Europie dzieje się wiele w tej kwestii. W ciągu ostatniego roku kilkakrotnie miałem do czynienia z urzędem skarbowym lub inspekcją podatkową w swojej pracy, gdzie pytano nas jako świadków. W tle są kontrole wychodzące od rumuńskich i bułgarskich władz. Albo tam wyraźnie zajmują się masową działalnością oszustwa podatkowego, albo systemy obejmujące poszczególne kraje zaczynają przynosić owoce.

Niestety, prawdopodobnie tło jest o wiele prostsze: podczas gdy działające kraje UE, takie jak Szwecja i Dania, zrobiły wszystko, aby nie wprowadzać w swoich krajach błędnie skonstruowanej jednolitej waluty - kraje takie jak Rumunia i Bułgaria (oraz Bałkany) dążą perspektywicznie do przyjęcia euro (korupcja, praca na czarno, oszustwa podatkowe itp. są tam znanymi głównymi problemami). Przyczyny obserwowanych przez Ciebie obecnych (!) wysiłków w tych krajach są prawdopodobnie ściśle związane z chęcią zrobienia starań w Brukseli. A przyczyny oraz motywacje do przyszłego przystąpienia do strefy euro będą prawdopodobnie takie same jak w przypadku Grecji ...

Ponadto wykluczenie kraju z euro nie jest przewidziane w umowach... Gdy już ktoś w niej jest, najprawdopodobniej zawsze będzie ratowany...

Do czasu zakończenia tego eksperymentu walutowego.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata