StGe1973 pisze:
Goldmark,
no cóż, w całym swoim chaosie przynajmniej zadajesz właściwe pytanie, dlaczego Niemiec, Holender itd. mieliby płacić za Hiszpana. Oprócz (dla ciebie niezrozumiałej) identyfikacji trzeba wyjaśnić obywatelom sens.
Przypomnijmy sobie lata 2007/2008, kiedy to USA były w kryzysie, a euro stało u progu awansu na co najmniej drugą światową walutę rezerwową. Banki centralne na całym świecie zwiększały swoje zasoby euro i pozbywały się dolarów. Potem nadeszło atak rynków finansowych na euro, zwłaszcza na Grecję i Hiszpanię. Oczywiście duże agencje ratingowe, których istnienie i znaczenie zależy od dolara jako waluty rezerwowej świata, również w pewnym stopniu przyczyniły się do tego stanu rzeczy. Nie powiedziałbym, że było to sterowane atak przez USA, ale na pewno bardzo pasowało im to, a czas i działania agencji ratingowych były już godne uwagi.
Gdy pomyślimy teraz o Trumpie (po Chinach zajmie się handlem z UE), agresywna Rosja za czasów Putina (która np. łamie układ budapesztański z Ukrainą i prowadzi tam wojnę, gotowa użyć broni naftowej) lub nadal ograniczony dostęp do rynku w Chinach (które jednak, w przeciwieństwie do innych rynków, domagają się pełnego dostępu), euro lub ekonomiczna siła, którą reprezentuje, jest jedynym środkiem, który nas obroni.
Jest to identyczne jak w przypadku ochrony klimatu: Tak, ochrona klimatu (i finalizacja euro) będzie dla nas wszystkich generować koszty, ale niepodjęcie tych działań będzie długoterminowo o wiele droższe. Tak samo musimy mieć nadzieję, że cały świat zaangażuje się w ochronę klimatu i że jak najwięcej państw europejskich dołączy do strefy euro lub przynajmniej, jak Norwegia, Szwecja, Dania itd., zbliży się do strefy euro poprzez umowy, aby stać się częścią obszaru gospodarczego.
Cytat od @StGe1973: Ataki rynków finansowych na
euro ?
Czyli to inni są winni kryzysu
euro? Te złe, złe obce, czarne siły?
Mocno mnie to przypomina wcześniejsze systemy komunistyczne, które wskazywały imperialistyczne mocarstwa jako przyczynę swojej dysfunkcjonalności…
Dlatego też EBC całkowicie zmieniła zasady unii walutowej i prowadzi finansowanie państwa przez drukowanie pieniędzy, aby ratować państwa oraz strefę
euro i ochraniać je przed złymi rynkami
Cytat od @StGe1973: więc
euro i siła ekonomiczna, którą reprezentuje, jest jedynym sposobem, aby nas obronić
No jasne: Z Grecją, z Włochami, z Portugalią itd. Strefa
euro jest także z ekonomicznego punktu widzenia kompletnie chwiejna (kiedy porównam zmianę wartości moich akcji amerykańskich i dywidend z DAX lub europejskich indeksów, to raczej żałosne). Wolę
waluty, które nie wymagają ciągłego ratowania (jak
dolar, korona norweska,
frank szwajcarski itp.), niż
euro, które stale wymaga ratunku…
Cytat od @StGe1973: Finalizacja
euro ???
Jak ma to wyglądać? Euroobligacje, może? Czy Stany Zjednoczone Europy? Już teraz nie przestrzega się własnych umów UE! Czy zapomnieliśmy już: Francja i Holandia, założyciele UE, odrzucili w referendach nawet Konstytucję Europejską! Nawet kraje UE, takie jak Szwecja i Dania, nie mają już ochoty na wprowadzenie tej błędnej i zniekształconej jednolitej
waluty!
Przedstawiona przez Ciebie poezja UE,
euro i klimat jest również istotnymi powodami, dla których cała sytuacja zmierza ku przepaści. Kto miałby na przykład podążać za polityką klimatyczną w stylu niemieckiej energiewende (wyjątkowo drogiej i jednocześnie bardzo nieskutecznej)?
Moje nieco szkodliwe oceny dotyczące EBC zostały potwierdzone wczoraj w oświadczeniu byłych wysokich urzędników banku centralnego z kilku krajów (Niemiec, Holandii, Austrii, Francji). W publicznym liście protestacyjnym krytykują oni politykę pieniężną Draghiego. To niezwykły krok wśród bankierów centralnych. Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem. Jest to dowód na to, jak eksperci oceniają błędność i dramatyzm polityki pieniężnej EBC. Ponad 11 lat po kryzysie finansowym, 9 lat po kryzysie
euro i po wielu latach wzrostu gospodarczego - polityka pieniężna EBC jest obecnie luźniejsza niż w czasie szczytu kryzysu… Bankierzy centralni (wśród niemieckich podpisali się Issing, Stark i Schlesinger) w swoim memoriale otwarcie mówią o finansowaniu państwa poprzez drukowanie pieniędzy!
Moim zdaniem nie chodzi już o wskaźnik inflacji, który jest kilka punktów bazowych za niski, ani rzekome zagrożenie deflacją - chodzi tylko o to, aby jakimś sposobem przedłużyć życie błędnej konstrukcji
euro i związanej z nią strefy
euro. Środkiem wyboru jest represja finansowa. Kosztem prywatnych oszczędności (przerzucenie majątku prywatnego na rzecz państwa) i transferu pomiędzy krajami (przez tylną furtkę niezgodne z umowami unijnymi).
(źródła dotyczące listu protestacyjnego byłych bankierów EBC można znaleźć dzisiaj w FAZ, wczoraj w Die Welt, Focus itd. Jest napisany bardzo prostym językiem, więc może być dla Ciebie zrozumiały)
Cytat od @StGe1973: we wszystkich Twoich zamieszkach i zamęciech…
Zgodzę się, że nie jestem już najmłodszy i nie zawsze błyszczałem inteligencją - ale w odróżnieniu od Twoich mądrości, staję się instancją duchową. Zawsze bowiem zwracam uwagę (także przy moich inwestycjach) na rzeczywistość - a nie na poezję polityki czy UE…
Jak zwykle, na końcu liczą się tylko osiągnięte rezultaty. Porównanie naszych dwóch stanów majątkowych najprawdopodobniej ujawniłoby coś pewnego mniejszą liczbę na moją korzyść i coś zaskakującego dla Ciebie
Dla mnie głównym pytaniem nie jest, jak uratować
euro, ale raczej jak ocalić swoje zabezpieczenie na starość
Niemniej jednak, miłego weekendu!