Nagie fakty dla giełdy
autorstwa Detleva Landmessera
Czy ten rynek całkowicie oszalał? UBS i Deutsche Bank ogłaszają kolejne miliardowe odpisy, a
giełda skacze w euforii! Rozwiązaniem tej zagadki jest prawdopodobnie zjawisko dokończonego faktu.
Jak wyjaśnił jeden z handlowców, do ostatnich spadków kursów w ciągu ostatnich tygodni już wliczono kilka negatywnych wiadomości. Chociaż już wczoraj pojawiły się plotki na temat szwajcarskiego giganta UBS. Na ogłoszenie teraz nastąpionej jasności wielu uczestników rynku zareagowało zakupami.
UBS spodziewa się straty w wysokości około dwunastu miliardów
[url]franków Szwajcarskich[/url] w zaledwie zakończonym pierwszym kwartale z powodu wysokich odpisów. Przewodniczący zarządu Marcel Ospel nie zamierza więc ubiegać się o ponowny wybór. Aby ponownie zasilić kasę koncernu, bank planuje podwyższenie swojego kapitału o piętnaście miliardów
franków.
Deutsche Bank prognozuje obciążenia na poziomie około 2,5 miliarda
euro z tytułu
kredytów, poręczycielstw kredytowych i finansowania nieruchomości w pierwszym kwartale. Warunki uległy w ciągu ostatnich tygodni znacznej poprawie. Mimo to akcje zyskują ponad trzy procent. Również papiery Hypo Real Estate i Commerzbank notują ponadprzeciętne wzrosty.
Amerykańskie giełdy dają się zarażać lepszym nastrojom w sektorze finansowym. W szczególności ogłoszenie Lehman Brothers było tym, co podniosło indeksy w handlu przed otwarciem. Czwarta co do wielkości amerykańska bank inwestycyjny ogłosił, że zamierza pozyskać świeże środki z powodu kryzysu finansowego. Ogłoszenie to zostało zinterpretowane na rynku jako to, że sytuacja finansowa Lehmana nie jest dobra, ale też nie całkowicie katastrofalna.
Jednak o 16:00 istotne dane makroekonomiczne mogą trochę zaciemnić obraz. Indeks ISM za marzec oraz wydatki budowlane za luty nie powinny wyglądać zbyt dobrze.
Na rynkach walutowym i ropy dochodzi jednak do odreagowania.
euro traci na wartości w stosunku do dolara o około dwa centy w porównaniu z poprzednim dniem, notując poziom poniżej 1,57 dolara. Cena ropy również słabnie. Baryłka lekkiej ropy US kosztuje mniej niż 102 dolary.