Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Masz wiedzę na temat rynków? Jak wpływają one na giełdę? Jakie są przyszłe trendy gospodarcze? Na tym forum możesz wymieniać się poglądami z innymi użytkownikami.

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Co ma wspólnego King Kong z General Electric?
Pozdrowienia, Rich

Bonn - King Kong znów wspina się na Empire State Building. Remake hollywoodzkiego klasyka zachwyca nie tylko fanów kina, ale także akcjonariuszy General Electric. Do globalnego imperium amerykańskiego konglomeratu należą również studia filmowe Universal, które teraz przynoszą ten wielki hit na ekrany całego świata. Produkcja hitu kosztowała około 200 milionów dolarów - spodziewane dochody (w tym z emisji telewizyjnych, DVD i gier) zostały oszacowane przez znawców branży na około miliard dolarów. Podczas gdy gigantyczny małpa spotyka tragiczny koniec w filmie, przed gigantem z Wall Street (o kapitalizacji rynkowej około 370 miliardów dolarów) rysuje się świetlana przyszłość.

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Philip Morris wygrywa odwołanie od $10,1 mld odszkodowania (Update5)
15 grudnia (Bloomberg) -- Firma Altria Group Inc. Philip Morris USA nie musi płacić $10,1 mld odszkodowania palaczom lekko papierosów, którzy zarzucali firmie wprowadzenie ich w błąd dotyczący ryzyka zdrowotnego, orzekł Sąd Najwyższy Illinois.

Akcje wzrosły o $3,95 do $77,68, czyli o ponad 5 procent o godzinie 10:37 w handlu kompozytowym na Giełdzie Papierów Wartościowych w Nowym Jorku.


Szczęśliwy ten, kto ma te akcje. ?
Pozdrowienia Rich

Re: Apple i inne.

Napisany przez 2cybercrash
Mimo że mialem już zarezerwowane RDSA, otrzymałem dywidendę za grudzień w wysokości około 2,75% netto jako kwartalną wypłatę. Trochę wynagradza to spokojny przebieg kursu. Jednak wróciłem do inwestowania i będę dosypywać przy okazji spadków kursu. Zauważyłem nawet, że Gaz de France (GAZ) odnotował niewielki zysk, ale wygląda na to, że jest to bardziej przypadkowy zysk. Za dużo państwa, za mało fantazji? Mimo to pozostaję przy tym, że sektor energetyczny ma duże znaczenie. Ostateczne rozważenia za rok.

Re: Apple i inne.

Napisany przez Dany1
W dniu 9.09.05, czyli 3 miesiące temu, sprzedałem moją RD za 26 euro. Wtedy dałem się przekonać Manfredowi Bali... co okazało się słuszne, jak się okazało. Obecny kurs to 26,16 euro... stoi w miejscu.

Wspomniałeś także o Gaz de France... po prostu nie ufam zbytnio Wielkiej Narodowi... spojrzałem sobie na francuskiego odpowiednika Fielmanna, firmę Afflelou... nawet nazwa brzmi nieco niezręcznie... ale w pierwszym semestrze (maj-październik) osiągnęli obrót w wysokości 70,4 mln euro, wzrost prawie o 7%. Grupa posiada łącznie 729 sklepów we Francji i Hiszpanii. Podoba mi się to, ale mimo wszystko nie chcę ich mieć w portfelu, nie przepadam za Francuzami...

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Cześć Cybercrash, Dany
dotyczący RD. Chcę jeszcze kilka z nich kupić, ale tylko poniżej 26€. Myślę, że możemy to osiągnąć w poniedziałek, ponieważ ropa w piątek znacząco spadła. Mam jeszcze kilka € i nie mam pomysłu, co z nimi zrobić. Przynajmniej dostaniemy kwartalne dywidendy. Nie lubię też Francuzów i Włochów w PF.
Pozdrowienia Rich

Re: Apple i inne.

Napisany przez 2cybercrash
Trzymam dalej trochę LOreal, własnościowo perełkę, ale źle potraktowaną przez media, zmaga się z niskim kursem dolara, ale to powinno się teraz zmienić. Kurs jest prawie martwy, kiedyś osiągnął oczekiwane 65€ i od miesięcy stoi w okolicach 61/62€. P/E zawsze jest trochę za wysokie, powyżej 20, alternatywą dla Nestle, która nagle może ożyć. W Francji mam jeszcze Vallourec (technologia do wydobycia ropy/gazu) i Pernod-Ricard na liście obserwowanych. Na wypadek, gdyby tam leżało kilka euro i czekało na interesujące inwestycje wartościowe. Poza tym lubię francuską firmę Alcatel. Prawie wolałbym Francuzów niż Niemców w portfelu. Francuzi kupują swoje akcje i reagują mniej wrażliwie i lękliwie niż Niemcy. Francuzi bardziej preferują podejście wartosciowe, a Niemcy nerwowo spekulują w okolicy.

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Dzisiaj kupiłem porcję RD za 25,93 €
Pozdrowienia, Rich

Re: Apple i inne.

Napisany przez 2cybercrash
Royal Dutch (RDSA) porusza się w wąskich widełkach, ale jest dość zmienne. Zwłaszcza w dół wraz z cenami ropy i tylko minimalnie w górę!

Viel unerfreulicher jest Gaz de France, na razie zatwierdzono podwyżkę cen gazu przez państwo bez efektów kursowych, ale teraz francuska cena gazu ma pozostać zamrożona do kwietnia 2006, oczywiście z mocnym uderzeniem kursowym dla akcjonariuszy. Ofiary państwowych darów na plecach akcjonariuszy, znajdują się na rachunku, są śledzone ostro, gdy wolny rynek musi grać według batuty państwa, wtedy wolna gospodarka rynkowa staje się dyktaturą i totalitarną, unikać akcji państwowych! Patrz także Deutsche Telekom, Swisscom i podobne.

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
Marcusfabian pisze:
To, co jeszcze bardziej osłabi dolara, to - jeśli dojdzie do skutku - otwarcie giełdy ropy naftowej w Teheranie w marcu 2006 roku. Ta giełda ropy naftowej będzie bowiem handlować ropą w euro, a nie w dolarach. Im więcej państw Zatoki Perskiej dołączy do tej giełdy, tym większe będzie ciśnienie na dolara. Teraz Europejczycy będą mogli zaspokajać swoje zapotrzebowanie na ropę naftową bezpośrednio w euro, nie będą musieli już kupować dolarów jako waluty pośredniej. Popyt na dolary powinien odpowiednio spaść, a wartość dolara spadać.

Nigdy nie słyszałem o tej nowej giełdzie.
Czy powstała podczas moich wakacji?

Lancelot

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4

Czy powstało to podczas mojej przerwy letniej?

To jeszcze nawet nie powstało, jest jeszcze w planach: marzec 2006.

Jak trafnie zauważył Syracus, jest to również moment, w którym Izrael przygotowuje się do ataku na Iran.

Ktoś podejrzliwy mógłby pomyśleć

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
$ wydaje się, że przeszedł lekki okres słabości. Przekroczona została granica 1,30. Gospodarka kwitnie, inflacja wydaje się być pod kontrolą.
Pozdrowienia, Rich

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
Nie wiadomo, co teraz myśli Kerkorian. Bez prezentu świątecznego dla niego!
Moje zlecenie zakupu zostało właśnie zrealizowane po cenie 20,00 $. Co teraz się dzieje?
Lancelot

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Był już blisko, aby uderzyć... :cry:
Ale jakoś straciłem wiarę w pewne produkty. Chodzi o samochody, a dokładniej ich producentów. Już zrobiłem sobie krwawe nosy z Fordem i Daimlerem. Wystarczy.
Życzę Ci jednak powodzenia, może czas jest właściwy.
Tytuł został solidnie poturbowany. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że dywidenda nie zostanie obcięta.
Pozdrowienia, Rich

Re: Apple i inne.

Napisany przez Marktinsider
Nawet jeśli nie mam zbyt dobrego zdania o akcjach telekomunikacyjnych, to DTE jest dla mnie interesującą inwestycją. Nie przepadam za akcjami telekomunikacyjnymi, ponieważ w wielu krajach ostatni kilometr jest otwierany, konkurencja wzrasta, marże maleją, a technologia VoIP zdobywa coraz większą popularność (VoIP) i istnieją narzędzia takie jak Skype. Ponadto uważam, że komunikacja pisemna (list, faks, e-mail i SMS) jest lepsza:
- Informacje mogą zostać lepiej udokumentowane
- Możliwe jest lepsze wyrażenie i dłuższe przechowywanie
- Tłumaczenie na inne języki jest łatwe za pomocą narzędzi
- Wiele osób z uszkodzeniami słuchu nie może rozmawiać przez telefon

Niemniej jednak uważam, że DTE jest interesującą inwestycją długoterminową, zwłaszcza ze względu na wysoką dywidendę. Fundamentalnie wartość DTE jest oceniana jako dość atrakcyjna. Pod względem analizy technicznej wygląda na to, że DTE spadnie do najbliższego wsparcia (13,00 euro). W zeszłym roku miało tam miejsce podwójne dno. Jednak osiągnięcie kursu powyżej 17,00 euro jest trudne.

Podsumowując: Umieścić ten tytuł na liście obserwacyjnej i kupić po cenie 13,00 euro.

Pozdrowienia
Insyder rynkowy

Re: Apple i inne.

Napisany przez beta
Cześć Insiderze rynkowy,

W większości zgadzam się z Tobą.

Ale DT to więcej niż tylko drut miedziany.

Myślę, że obecnie zajmują się prawnie prawami do transmisji Bundesligi, oprócz ARD, Premiery i innych. Następnie chcą sprzedać je prywatnym nadawcom. Handel prawami do emisji. Jeśli nie w tym sezonie, to na pewno w 2007 roku.

Zdobędą pieniądze: Mobilność. Dlatego chcą jak najszybciej odkupić T-Online.

Sprzedaż i marketing dużych wydarzeń mobilnie, to jest to ;-)

Tak więc przy 13 EUR pewnie bym kupił...ale najpierw muszę pozbyć się moich akcji w Douglasie: stoją w miejscu, za wcześnie sprzedane.

3 lata z DT :)

Re: Apple i inne.

Napisany przez 2cybercrash
Pojazd kursuje na pełnych obrotach, w księdze zleceń wygląda to tak zielono jak nawożona łąka wiosną. GM, lider w branży samochodowej, zostaje zdetronizowany przez Toyotę, to boli. GM dostarcza pojazdy dla armii amerykańskiej i produkuje pojazdy użytkowe, co jest mało znane. Wiele miejsc pracy i kwoty z funduszu publicznego zależą od GM, więc spekulacje o bankructwie służą przede wszystkim obniżaniu płac i unikaniu zobowiązań dotyczących emerytur. 2 małe pakiety generują straty księgowe i pozostaną na miejscu.

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
Polecam porównanie DT versus Vodafone. Myślę, że wolelibyście Vodafone.

Vodafone ma dużo gotówki i systematycznie dokonuje przejęć - ostatnim przejęciem było Telsim, drugi gracz na rynku tureckim. Dzięki temu Vodafone umacnia swoją pozycję numer 1 na świecie i zwiększa przychody.

Nie zakładam oddzielnego wątku dla Vodafone. Jakoś językowo bardziej interesujące jest tutaj DT.

Lancelot

Re: Apple i inne.

Napisany przez Dany1
Cześć Lancelot

Mam Vodafone na mojej liście obserwowanych od ponad roku...właściwie chciałem ją już usunąć, kursy tylko spadały...przychody mogą rosnąć, ale wydatki również rosną, a marże stają się coraz mniejsze. Dlaczego miałoby to być lepsze w przyszłym roku?

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
Cybercrash pisze: histeria bankructwa służy przede wszystkim obniżaniu płac i uchylaniu się od obowiązków wobec PK

Porównując wydajność GM z wydajnością Toyoty, szczególnie pod względem kosztów operacyjnych i wartości produktu, można tylko potrząsnąć głową. Kto jest za to winny? Oczywiście zarządzanie. Teraz pytanie brzmi, kto jest zdolny do osiągnięcia zmiany?

W zasadzie zarząd powinien zostać zwolniony i zastąpiony. Ze względu na wielkość przedsiębiorstwa, nikt nie jest w stanie tego wymusić. Dlatego rozważa się opcję Chapter 11. Jeśli nie wkrótce, to średnioterminowo.

Moim zdaniem, Kerkorian i inni duzi akcjonariusze zorganizują zmianę władzy za kulisami. W przeciwnym razie dojdzie do śmiertelnego sporu z związkami zawodowymi.

Mieliśmy to już w Anglii - w przypadku Forda i rodzimych producentów samochodów. Obydwa musiały się poddać, ponieważ zarząd nie potrafił negocjować związków zawodowych. Byli komunistami.

Lancelot

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
@Dany: właściwie powinienem porównać. Zrobiłem to już wtedy i sprzedałem moje DT. Teraz jestem w Vodafone i nie ma sensu zmieniać.

Oba tytuły zyskały 50% od 2002 roku. Jednak w ostatnich miesiącach rozpoczęła się walka cenowa, szczególnie w Wielkiej Brytanii i w Niemczech, co według Ciebie obniża marżę. Jedynym wyjściem jest zwiększenie obrotu.

Dodatkowo stopniowo pojawia się konkurencja w postaci darmowej telefonii internetowej.

Mimo to uważam, że Vodafone jest bardziej niedoszacowany niż DT. Każdy musi sam na podstawie danych firmowych podjąć tę decyzję.

Lancelot

Re: Apple i inne.

Napisany przez Marktinsider
Prawdopodobnie GM musiałby przejąć 13 miliardów USD długu Delphi. Zapewne to już wiecie, prawda? Jednakże na razie nic w tej sprawie nie jest pewne w 100%. Widzę czarną przyszłość dla GM. Uważam, że inwestowanie w firmy z ogromnym zadłużeniem to w ogóle zła decyzja. Szczególnie teraz firmy mają coraz większe trudności z spłatą kredytów. Przecież stopy procentowe w USA wzrosły już 13 razy z rzędu! A oprocentowanie dotyczy nie tylko oszczędności, ale także długów, kredytów i pożyczek. Oprócz wskaźnika P/E, P/B, analizy technicznej, również gotówka i długi przedsiębiorstwa są bardzo istotne.

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4

$ wydaje się, że lekki okres słabości został przezwyciężony. Przekroczono poziom 1,30. Gospodarka idzie dobrze, inflacja wydaje się być pod kontrolą.
Pozdrowienia, Rich

Nie musisz wierzyć we wszystko, co mówi Dubya. Co innego mógłby powiedzieć jako prezydent, niż ogłaszanie pokoju, radości i jajek na patelni? W Iraku też wszystko idzie zgodnie z planem, a Irakijczycy są absolutnie zadowoleni z okupacji. Zwłaszcza ci, którzy są krewnymi jednego z 80 000 zabitych Irakijczyków.

Ok, wracając do tematu:

dolar przeżył w 2005 roku rajd. Trend teraz wskazuje w górę. Pojawia się teraz pytanie, czy ten wzrostowy trend będzie kontynuowany, czy też to był tylko jednoroczny rajd niedźwiedzi w długoterminowym (od 2001 roku) trendzie zniżkowym.

To prowadzi do innego pytania, a mianowicie: Co doprowadziło do rajdu dolara w 2005 roku?

Moja najważniejsza odpowiedź brzmi: Podwyżki stóp procentowych w tym roku, które doprowadziły do wyższych zwrotów w USA niż w Europie.
Czy teraz cykl podwyżek stóp procentowych będzie kontynuowany? Prawdopodobnie nie. Stawki kredytów hipotecznych w USA wzrosły już z minimum 5,15% do nieco ponad 8%. Więcej nie można zarzucić amerykańskiemu konsumentowi, który już cierpi z powodu wysokich cen energii i artykułów spożywczych.

Jeśli teraz główny filar rajdu dolara zniknie, co jeszcze podtrzymuje dolara???

Może popyt na dolary dla zakupu ropy naftowej, który może utrzymać popyt na dolary na stabilnym poziomie. Na pewno nie zwiększyć. Jeśli Iran wprowadzi w marcu giełdę ropy naftowej opartą na euro, popyt na dolary spadnie.

Kiedy Irak w listopadzie 2000 roku zmienił fakturowanie ropy na euro zamiast dolara, doprowadziło to do zmiany trendu euro. Wtedy euro kosztowało 0,82 USD. Dzisiaj jest o około 50% droższe.

Czy amerykańska gospodarka idzie dobrze? Cóż, kwestia perspektywy: Średnio amerykańska gospodarka potrzebuje 7-8 dolarów kredytów, aby wyprodukować towary o wartości 1 dolara. Czy to jest zdrowy rozwój?
Dopóki kredyty z reszty świata (z krajów, które więcej produkują niż konsumują) będą przepływać do USA, będzie to trwać. Ale z rosnącymi długami - czyli deficytem budżetu i bilansem handlowym - niepokój inwestorów się pogłębi, stopy procentowe wzrosną.

Inflacja pod kontrolą? Prawdopodobnie nie. Średnio może tak być, jeśli porównamy tanie elektroniki z Chin z wzrostem cen żywności (+13%) i energii (+22%). Ale komu tak naprawdę potrzebna jest żywność i energia!

Dane dotyczące Core-CPI są również podejrzane. Koszty związane z mieszkaniem są tam inaczej ważone, tylko 13%. Zbyt mało, jak uważają krytycy, ponieważ koszty związane z mieszkalnictwem - wliczając w to ogrzewanie - wynoszą około 40% w USA.

Dosyć tej liczbowej układanki. Tyle jeszcze: Przed 10 laty mały pracownik Wal-Mart musiał pracować 15 minut, aby kupić galon benzyny. Dzisiaj trzeba 30 minut.

Ameryka zużywa więcej, niż produkuje. Różnica stanowi deficyt bilansu handlowego. Gdyby USA była republiką bananową (lub zostałaby tak uznana) i miała długi w walucie, którą może sama drukować, MFW już dawno interweniowałby i zarządził radykalną kurację.

waluty podlegają systemowi podaży i popytu, tak jak każdy towar. Czy istnieje deficyt dolarów, który uzasadniłby wzrost kursu? Prawdopodobnie nie. Świat dosłownie tonie w dolarach.
Czy natomiast istnieje deficyt złota? Być może, ponieważ obecnie tylko 3% inwestorów ma zainwestowane w złoto. W czasach hossy z 1982 roku było to ponad 30%.

Dlaczego jesteś optymistycznie nastawiony do masowo drukowanych zielonych banknotów, ale pesymistycznie do złota, to nadal dla mnie zagadka.

8)

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Nie można już powiedzieć zysk, tylko strata... Ale o tym nigdy się nie mówi. Pozdrowienia, Rich https://quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=atoSMy1dR0_U&refer=home

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
Marktinsider pisze: Prawdopodobnie GM będzie musiało przejąć długi w wysokości 13 miliardów USD Delphi

Co oznacza prawdopodobnie? Zostało przypuszczane wiele złego o GM.

Jeśli możesz zacytować mi odpowiednie źródła odnośnie tego punktu, byłbym wdzięczny.

Pozdrowienia, Lancelot

Re: Apple i inne.

Napisany przez 2cybercrash
Aktualne plotki medialne na temat GM przypominają sytuację Volkswagena przy kursach w okolicach 40 CHF. Prawdopodobnie insiders na rynku również sprzedaliby VW w tych niskich kursach z dużymi stratami, gdyby w ogóle mieli je w portfelu? Wystarczy spojrzeć na wykres GM.VW zostało zlikwidowane tylko kilka miesięcy później przy kursach 65 CHF i gdybym nie był tak bardzo zirytowany, mógłbym zarobić ponad 70. GM nie jest teraz dobrym zakupem, ale na tym poziomie z pewnością nie jest to sprzedaż. W przypadku GM istnieje duże zamieszanie związane z instrumentami pochodnymi, w którym biorą udział duże adresy maklerskie. Co się stanie, gdy wszyscy ci sprzedawcy na krótką sprzedaż i gracze zajmujący krótkie pozycje zostaną złapani na rozbranie? To już mieliśmy! Kurs 40$.A nie zapomnieliśmy już o szarańczach/ pladze? Rozmnażają się jak robaki.

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Cześć Cybercrash,
Tak, masz rację.
Pozdrowienia, Rich ?

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
DLaczego jesteś bykowy względem masowo drukowanych zielonych banknotów, ale niedźwiedzi względem złota, nadal mi niezrozumiałe.

Po prostu wierzę w Amerykę, w ten kraj, w ten naród i jego instytucje polityczne. W porównaniu wiele innych krajów ma ogromną potrzebę dogonienia. Inwestuję tylko tam, gdzie widzę przyszłość. :wink: Także pod względem demokratycznym. Dla mnie Chiny są z tego powodu nieistotne.

Złoto traktuję jako instrument inwestycyjny. Dla najgorszego scenariusza.

Może być zainwestowane od 5 do maksymalnie 10% kapitału. Jednak osoba inwestująca w Vreneli lub Krüger Rand, musi być świadoma, że to martwy kapitał. Brak odsetek, opłaty za prowadzenie konta, ryzyko kradzieży.

Pozdrowienia, Rich

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
Richard pisze: Dla mnie złoto to przede wszystkim instrument inwestycyjny. Na wypadek najgorszy.

W najgorszym przypadku nie masz pieniędzy, aby kupić złoto.

Po prostu nie mogę się przekonać do kupna metali.

To jest instrument inwestycyjny, ale nie inwestowanie.

Lancelot

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Cześć LancelotWorst Case oznacza po prostu, że jeśli pieniądze przestaną być ważne, można przynajmniej kupić miskę ryżu za Goldvreneli. Ale tak daleko raczej nie dojdzie, :lol:Nie jestem też zwolennikiem złota, ale kilka Vreneli w sejfie może uspokoić.Pozdrowienia, Rich

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
Zalecałem swojej żonie sprzedaż jej Vreneli rok temu.
Nie zrobiła tego - matka była przeciwna.
Vrenelie zostały pierwotnie kupione jako zabezpieczenie przed ewentualną wojną.

Teraz nie dyskutujemy już o złocie.
Ale ona nadal pyta mnie o akcje. W tym temacie nadal mam przewagę.

Lancelot

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100

Dziś kupiłem porcję RD za 25,93 €
Pozdrowienia Rich

Małe przerażenie minęło. Po zakupie spadły nawet do 25,50,
teraz ponownie przekroczyły bariery 26.
Nadal uważam to za dobrą, solidną i bezpieczną inwestycję. Dodatkowa kwartalna dywidenda sprawia radość. :lol:
Pozdrowienia Rich

Re: Apple i inne.

Napisany przez Marktinsider

Co oznacza prawdopodobnie? Wiele złego jest domniemywane o GM.

Myślałem, że to jest znane.

Akcjonariusze GM powinni wiedzieć, że GM ręczy i ponosi odpowiedzialność za Delphi. Jako źródło mogę podać starsze doniesienie z 10.10.2005 roku:




Jak donosi Financial Times Deutschland w poniedziałek, GM przyznało się do operacyjnych i finansowych ryzyk. Te ryzyka mogą sięgnąć nawet 11 miliardów dolarów. Przy odłączeniu Delphi w 1999 roku ustalono, że GM przejmie wypłaty emerytur dla dostawcy części samochodowych, jeśli firma musiałaby złożyć wniosek o ochronę przed wierzycielami przed 2007 rokiem.


Źródło: Kliknij tutaj

Dziś dalej idzie w dół z GM.
Inwestorzy powinni być może pociągnąć hamulec ratunkowy.

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
OK, FTD jest oczywiście renomowaną gazetą. Jednakże w niej nie zawsze pisano precyzyjnie o zbitych faktach, ale często o najgorszych i najlepszych scenariuszach, w zależności od sytuacji. Wyjątek z komunikatu prasowego S&P z 10.10.2005: Ponadto GM prawdopodobnie będzie musiał przejąć część zobowiązań emerytalnych i medycznych wobec byłych pracowników Delphi - zobowiązania, których GM udzieliło gwarancji. Skąd FTD wzięła swoje informacje? Jaki był sposób obliczeń? Lancelot

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Cześć Manfred! Dziś krótka aktualizacja. Gdzieś czytałem, że różni inwestorzy pozbywają się akcji z PF. Pewnie wkrótce także je wyleją... :lol: Pozdrowienia, Rich

Re: Apple i inne.

Napisany przez beta

.....Gdzieś czytałem, że różni inwestorzy pozbywają się akcji z PF....

Cześć Rich
Pod koniec roku menedżerowie funduszy mają w zwyczaju pozbywać się akcji, które słabo radziły sobie w ciągu roku. Wtedy portfel od razu wygląda na bardziej zielony.
GM to również przykład.

Jednak dziś w DT pojawia się pozytywna wiadomość. Zakupili prawa internetowe do Bundesligi 06/07. To ważny i słuszny krok.
Pozdrowienia

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Cześć Beta,
Mamy przynajmniej jedną zaletę. Jesteśmy odpowiedzialni tylko przed samymi sobą, nie musimy się tłumaczyć, więc możemy zbierać tanie tytuły. :wink:
Pozdrowienia, Rich

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
Również, kupiłem dzisiaj na dzikie minimum $19.00.

Nie mogę sprzedać, aby zmniejszyć swoje obciążenia podatkowe.

Czy jutro osiągniemy $18?

Lancelot

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Teraz zaczynam powoli ulegać pokusie... :lol: Pozdrowienia, rich https://money.cnn.com/2005/12/21/news/fortune500/gm_dow/index.htm

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
... gdy pieniądze przestają być warte ...

To jest sedno sprawy. Pieniądze to z pewnością środek płatniczy, narzędzie, które zastępuje handel wymienny.
Pieniądze są jednak także - zwłaszcza teraz, w czasach niskiej inflacji - środkiem zachowania stworzonej wartości.

Jednakże konieczne jest zapewnienie, że stosunek ilości pieniędzy do produkcji gospodarczej jest w miarę zrównoważony. Dokładnie tutaj - nie tylko w USA - występuje jednak dysproporcja. Jeśli po prostu drukuje się papierowe pieniądze i rozdaje je hojnie, ludzie czują się bogatsi, ale po pewnym czasie odkrywają, że nie mogą sobie na tyle pozwolić ze swoimi pieniędzmi. Muszą włożyć coraz więcej pieniążków w drukowane banknoty, aby kupić ten sam litr benzyny albo kilogram ziemniaków. Nazywa się to inflacją lub błędnie inflacją i wyzywa na złych producentów ropy naftowej czy ziemniaków.

Przy tym jednak pomija się, że nie to są źli producenci, którzy żądają więcej pieniędzy za swoje towary, ale po prostu pieniądze straciły na wartości w odniesieniu do towarów. Ostatecznie ilość towarów pozostała taka sama. Tylko ilość pieniędzy się zwiększyła.

Najlepiej można to wyjaśnić na skrajnym przykładzie hiperinflacji w Niemczech w 1923 roku: Chleb mógł kosztować miliard marek. Czy chleb był drogi? Nie, zawsze można było wymienić 6 jaj za kilogram chleba. Przed, w trakcie i po hiperinflacji.

Rich, mógłbyś przed inflacją sprzedać swój Dom za 100 000 marek i zainwestować w obligacje na 10%. Wtedy po 10 latach po odsetkach mógłbyś otrzymać ponad 250 000 marek. Nazywasz to zachowaniem wartości.
Dobrze. Nominalnie z pewnością masz rację. Ale co byś mógł dostać za 250 000 marek, jeśli chleb kosztuje miliard?

Gdybyś przed inflacją kupił złoto, mógłbyś co najmniej utrzymać wartość swojego majątku, prawdopodobnie nawet ją zwiększyć.

Już ponad 100 lat temu mówiono: Garnitur dla eleganckiego mężczyzny kosztuje uncję złota. To wciąż prawda, bo za 500 dolarów można kupić ładny garnitur.

Wtedy garnitur kosztował 20 dolarów. Czy był tani? Nie, bo kosztował uncję złota.
Dziś garnitur kosztuje 500 dolarów, czyli 25 razy więcej. Czy garnitur jest drogi? Nie, bo nadal kosztuje dokładnie tyle samo, czyli uncję złota.
Nie podrożał garnitur ani złoto. Podrożała jedynie waluta, w której mierzymy rzeczy, o 25 razy.

W ciągu ostatnich 100 lat dolar stracił 95% swojej siły nabywczej. Ostatnie 5% również stracimy. :twisted:

Moje niepodzielenie wiary w Amerykę (kiedyś również byłem fanem Ameryki) jest dobrze znane. Po II wojnie światowej Ameryka była krajem o ogromnej produktywności, który wygenerował ogromny nadwyżkę i dzięki temu nawet mógł finansować odbudowę Zachodniej Europy.

Dziś z największego wierzyciela Ameryka stała się największym dłużnikiem. Ameryka spogląda z góry na Arabów i Chińczyków, ale jest uzależniona od ich pieniędzy, aby przetrwać.

Ameryka była krajem, który jeszcze kilka lat temu nie tylko wygłaszał, ale także żył demokrację i wolność. A teraz? Kazania pozostały, ale wiarygodność moralna od czasów Guantanamo, Abu Ghraib i transportów więźniów CIA do obcych obozów tortur jest co najmniej porysowana.

Ameryka nie jest upadłym olbrzymem. Jeszcze nie. Ale sytuacja przypomina Hiszpańskie Imperium światowe krótko przed upadkiem. Hiszpania została bogata dzięki koloniom, potem przeżyła ponad stan, zadłużyła się za granicą (u Fuggerów w Augsburgu) i w końcowym etapie wykorzystała swoją dominację militarystyczną, aby zdobyć zasoby naturalne (wówczas złoto).

Zamiast żółtego, dzisiaj obiektem pożądania jest czarne złoto. W innym wypadku podobieństwa do Hiszpanii są uderzające. To, co dziś nadal sprawia, że Ameryka jest supermocarstwem, to nie tyle siła gospodarcza, bo gospodarka przetrwa tylko dzięki drukowaniu pieniędzy i zaciąganiu długów. Może się zdarzyć, że Ameryka jeszcze przez 10 lub 20 lat skutecznie wykorzysta swoją dominację militarystyczną w ostatecznej walce o ropę i Chińczycy nadal będą finansować rosnący dług USA. Ale ja wolę na to nie stawiać zakładu!

Z rosnącym długiem Ameryka stopniowo popada w zależność od obecnego największego konkurenta Chin. Amerykanie mogą pomachać szablą z 7 lotniskowców u wybrzeży Tajwanu. Chińczycy jako odpowiedź nie muszą oddać ani jednego strzału. Wystarczy, że po prostu przestaną kupować obligacje T-Bonds, a Amerykanom zabraknie każdego dnia 2 miliardów dolarów w pilnie potrzebnych kredytach.

Myśl jest jakoś niestosowna: Chińczycy mogą jednym podpisem zmusić Amerykanów do klęski, a wszystkie ich bomby nie pomogą im już.

Pióro jest silniejsze niż miecz

Re: Apple i inne.

Napisany przez ManfredBali
Cześć Rich, artykuł bardzo mi się podobał. Dla mnie jednak jest to powód, aby nie wchodzić. \nWydajność jest tak wysoka, ponieważ akcje spadły o 50% i stanowią około 60% dochodu. Jak długo GM będzie w stanie to opłacać? Jeśli dojdzie do cięcia, to ostatnia atrakcyjność zostanie stracona.

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
Nie kupiłem akcji GM ze względu na dywidendę, ale z nadzieją na odwrócenie sytuacji w amerykańskim biznesie.

Dla mnie pytanie brzmi, jaki będzie wpływ obniżenia dywidendy na kurs? Innymi słowy, jak bardzo obecny kurs uwzględnia obniżenie dywidendy? W tej sprawie nic nie przeczytałem.

Lancelot

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Cześć Lancelot,
Tak, dobre pytanie. Jedynym przeszłym przykładem, który mi przychodzi na myśl, to sprawa z EK z tamtych czasów. Kupiłem tytuł w połowie 2003 roku głównie ze względu na obfite dywidendy. Był to Dowwert z najwyższą ówczesną dywidendą.
W połowie 2004 roku dywidenda została zmniejszona o połowę. Kurs gwałtownie spadł. Od razu wtedy się wycofałem. Zgodnie z zasadą: nie ze mną... :wink: (środkowy palec w górę :lol: )
Prawdopodobnie to samo mogłoby się stać w przypadku GM. Wiele osób inwestuje teraz właśnie ze względu na dywidendę. Kurs zapewne spadłby, nadal spadałby.
Należy jednak zauważyć, że EK później się podnieśli, by potem jeszcze głębiej spaść. Kupiłem wtedy EK po 28,73$. Sprzedałem po 27,63$.
Na dzień dzisiejszy kurs wynosi około 24$. Już nie śledzę. Dla mnie ten tytuł jest przekreślony.
Pozdrawiam, Rich

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
Tak, spadek dolara i w związku z tym droższe dla Ameryki ropa naftowa i benzyna to już istotny punkt. Jednak słabszy dolar niesie również korzyści dla Ameryki.

Dla mnie nie chodzi o to, co może spowodować taka katastrofa gospodarcza, ale kiedy się wydarzy i z jakim prawdopodobieństwem. W tej chwili nie widzę powodu, aby sprzedawać akcje zależne od dolara. Myślę, że mam jeszcze czas.

Jednakże słuszne jest teraz nie inwestować zbyt wiele w Ameryce, ale poczekać, aż dolar osłabi się ponownie. W międzyczasie można trochę spekulować, prawda?

W portfelu wszystko jest kompromisem.

Lancelot

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100

... jeśli pieniądze przestają być potrzebne ...
Pióro jest silniejsze niż miecz

I Mao kiedyś powiedział: Najlepszy argument wydobywany jest z lufy armatniej.. :lol:
Ma w sobie coś prawdziwego, w zależności od sytuacji. :wink:
Pozdrowienia, Rich

Re: Apple i inne.

Napisany przez ManfredBali
Hej Rich,

Nie, nie martwię się o Deutsche Telekom, państwo sponsoruje zbyt wiele
(w przeciwieństwie do Swisscomu).
Mnie tylko drażni, że byłem trochę za wcześnie.
W każdym razie dokonałem 3 dodatkowych zakupów, więc mój średni kurs zakupu jest teraz znacznie niższy.
Mam teraz dużo akcji i czekam na możliwości sprzedaży.

**********

Dlatego dzisiaj dokonałem kilku zysków:

Deutsche Post (tylko 7%), prawdopodobnie będą mieli problemy przy następnym kryzysie.
Nie planuję dodatkowych zakupów.

ING (24%), ale tylko częściowa sprzedaż po 29.65.
Tutaj od razu wrócę po jakimś spadku, super tytuł,
dostajesz wysoką dywidendę.

Częściowa sprzedaż Metro (10%),
Nie, nie byłem głupi :-), dobrze zrobiony deal na krótką metę.

Logitech (62.40), także tutaj tylko częściowa sprzedaż przy 28%,
Mam nadzieję, że pojawi się kolejna okazja na zakup.

*********

Deutsche Postbank dzisiaj dostaje w kość.
Ten tytuł byłby interesujący w okolicach 45-47 (obecnie 49.27)?
Zwłaszcza jeśli spodziewasz się podwyżek stóp procentowych, wtedy Postbank mógłby być jednym z beneficjentów.
Dywidenda: 2.54.

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Cześć Manfred, Dzisiaj wymieniłem swoją wygasłą pozycję GOAL Val. Nr. 1883074 na Val. Nr. 2239654. Wygasła GOAL sprawiła mi wiele radości. Mam nadzieję, że będzie podobnie z nowym. Pozdrowienia, rich

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
Również ja nie jestem fanem USA. Choć jest to (jeszcze) najpotężniejsza potęga gospodarcza, a jej decyzje mają dalekosiężne skutki. To, co mi się nie podoba, to ta nieszczera moralność. Chcą rozpowszechniać demokrację na cały świat, ale zabijają więźniów z powodu prawa. Stawiają wiarę na pierwszym miejscu, ale za układami za kulisami powinni dawno zostać wyrzuceni z świątyni.
Kraj nie jest już rządzony z perspektywą przyszłości, ale jest tylko zarządzany partyjnie. Decyzje w Waszyngtonie coraz bardziej podążają za płacącymi wyborcami, a nie dla dobra ludu. (Małe pytanie: Czy istnieją w ogóle rządy, które tak postępują ...)
Dług jest ogromny - i wierzą, że dlatego, że są silni, będą mogli później spokojnie zredukować te długi. Obawiam się, że Marcus ma absolutnie rację w tej kwestii. Chińczycy mają całą wieczność - i stopniowo zaciskają coraz bardziej pętlę. Chiny nigdy nie będą demokracją, a jako przyszła potęga światowa nauczą nas bać się w ciągu kilku pokoleń.
Dla przypomnienia: Wysoko ucywilizowane ludy w Ameryce Środkowej zniknęły, Egipcjanie, Grecy nie istnieją już, a także Imperium Rzymskie degenerowało się w taki sposób, że upadło. Jak obecnie wygląda zachód cywilizacji?
Dobrze, nasze pokolenie raczej tego nie doświadczy, ale być może nasze dzieci i wnuki! Więc może w krótkim okresie czasu jeszcze uda nam się zarobić trochę pieniędzy na giełdzie w USA ...
Felice

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4
[cytuj=richard100">
I Mao kiedyś powiedział: Najlepszy argument pochodzi z armaty.. :lol:
Ma to coś w sobie, w zależności od sytuacji. :wink:
[/cytuj]
Może i być. Trzeba jednak przyznać Chińczykom, że przez ostatnie 60 lat praktycznie nigdy nie ingerowali w sprawy innych krajów. Zwłaszcza militarnie. To Amerykanie obecnie realizują argument Mao. Niestety

Amerykanie powinni jednak starać się nie rozdrażniać Chińczyków. Nigdy nie jest dobrze, kiedy denerwuje się ludzi, od których zależy twoje pieniądze i przychylność.

Re: Apple i inne.

Napisany przez ADMCI4

W tej chwili nie widzę powodu, aby sprzedawać moje akcje zależne od dolara. Myślę, że mam jeszcze czas.

Tak samo uważam. Nigdy nie twierdziłem, że musisz sprzedać swoje aktywa w USA jutro. (Pojutrze też jeszcze starczy :wink: )

Ale, żeby to jasno ująć: Uważam, że bardzo ważne jest monitorowanie kursu dolara, stóp procentowych i nieruchomości w USA, gdy jest się zainwestowanym w kraju nieograniczonej drukarki pieniędzy. Wygląda na to, że Ty to robisz, co oznacza, że już osiągnąłem jeden cel.

Gdzie stawiam duże pytanie to szybkość, z jaką potencjalny kryzys może nas dotknąć. Nie mam tu na myśli tylko deprecjacji dolara, kryzysu w nieruchomościach ani podwyżek stóp procentowych (bo nikt już nie kupuje obligacji skarbu USA), ale wszystko to razem i to jednocześnie!

Uważam, że udowodniłem, że czynniki jak dolar, akcje, stopy procentowe i nieruchomości są ze sobą powiązane i istnieje kilka poważnych momentów ryzyka, których nawet Rich nie podważył. Musisz więc zastanowić się, czy będziesz w stanie odpowiednio wcześnie zidentyfikować sygnały ostrzegawcze i czy będziesz w stanie sprzedać swoje aktywa w USA w odpowiedni sposób.

Upadek może nastąpić dosyć szybko. Podobnie jak w filmie, w którym wybucha pożar, a wszyscy chcą jednocześnie wyjść przez tę samą drzwi. Jest wiele czynników wyzwalających. Nawet samo otwarcie giełdy ropy w Teheranie może nocą przynieść 10% stratę dla dolara i spowodować pęknięcie różnych bań.

A tu link do ciekawej książki:



Link: https://www.world-wire.com/news/1215050002.html

Re: Apple i inne.

Napisany przez richard100
Jako inwestor, ta ingerencja daje mi do myślenia. Chciałbym natychmiast wycofać się.. :cry:
Pozdrowienia, Rich

Naukowcy przeciwko nowemu monopolowi Telekomu w sieci światłowodowej
23.12.2005 14:46:52, AWP Basic German


BONN (AWP/dpa-AFX) - Wiodący naukowcy sprzeciwiają się planom Telekomu dotyczącym tworzenia nowych struktur monopolowych w zakresie rozbudowy sieci światłowodowej. Ponieważ lider rynkowy nadal dominuje w dostępie do szerokopasmowego internetu, dostęp dla konkurentów musi być zapewniony poprzez regulacje także w przypadku światłowodu. Naukowy Zespół ds. Regulacji (WAR) w swoim oświadczeniu dla Federalnego Urzędu Sieciowym dotyczącym budowy światłowodowej sieci Telekomu, które trafiło do dpa, zauważył.

Obecnie w Niemczech nie istnieje działająca konkurencja między infrastrukturami do dostępu szerokopasmowego. Obecnie jedyne potencjalne alternatywy stanowią sieci kablowe telewizyjne. Czy telewizja kablowa stanie się w ciągu najbliższych dziesięciu lat konkurencyjną alternatywą, pozostaje otwarte.

Dyrektor Telekomu Kai-Uwe Ricke zapowiedział w listopadzie rozbudowę sieci światłowodowej oraz wprowadzenie nowych innowacyjnych usług w 50 niemieckich miastach. Na Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w 2006 roku ma być podłączonych już 10 miast. Jednakże, aby umożliwić firmie osiągnięcie zysków pionierskich w wyniku miliardowych inwestycji, konieczna jest tymczasowa ochrona regulacyjna. Te żądania zostały przyjęte z zadowoleniem w porozumieniu koalicyjnym, ale spotkały się z ostrą krytyką ze strony konkurentów i Komisji Europejskiej.

Według WAR, nakłady inwestycyjne lidera rynkowego i związane z nimi ryzyka powinny być uwzględnione w odpowiednich taryfach dostępu. W przeciwnym razie, istnieje ryzyko, że osiągnięty postęp w konkurencji o dostęp ulegnie utracie, podkreślają naukowcy. Do tej pory brakuje również dowodów na to, że chodzi o nowy rynek. Przy wydłużaniu sieci chodzi jedynie o podwojenie prędkości, a nie o zasadniczą innowację sieciową.

ls/DP/mur/ek
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 21

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata