- śr sie 05, 2009 2:57 pm
Wiosno, widzę sprawę dość prosto i zrelaksowanie. Załóżmy, że wszyscy inwestorzy są dorosłymi ludźmi, powyżej 18 roku życia, czyli pełnoletnimi, w danym przypadku uprawnionymi do głosowania, zdolnymi do zawarcia małżeństwa, ewentualnie nawet opiekunami i tym samym własnym panem lub własną panią nad istotnymi, decydującymi o życiu decyzjami i nad swoimi pieniędzmi. Gdy taki inwestor otrzymuje propozycję inwestycyjną od DC i/lub słucha on-line audio z 24.07.09, w którym Pan Emmrich zresztą na początku mówi, że jest poniedziałek (a 24.07.09 był piątek), pewne mechanizmy zostaną uruchomione, doprowadzając w zależności od indywidualnego systemu wartości inwestora do podejmowania decyzji zgodnie z jego priorytetami.
Jeśli inwestor decyduje się wówczas przelać swoje pieniądze do DC lub zawrzeć umowę przeniesienia do DC Asia, robi to z własnej decyzji po zważeniu priorytetów. Jeśli dla kogoś dowód wartościowego zabezpieczenia nie jest decydujący, podejmuje on decyzje według innych priorytetów. Albo z zaufania do DC i osób działających, z nadzieją, że DC się jeszcze obróci, na zasadzie hazardu lub po prostu z chciwości.
Jeśli okazuje się, że DC jednoznacznie złamała umowy, oszukała lub nie dotrzymała obietnic, można podjąć drogę sądową. Zazwyczaj odbywa się to za pośrednictwem prawnika, a nie poprzez plotki w internecie.
Zauważalne jest, że w wypowiedziach rycerze za i przeciw traktują inwestorów jak małoletnich. Czarni rycerze (DC) po prostu postanawiają nie wypłacić, bo to najlepsze dla inwestorów. Biali rycerze oskarżają, że inwestorzy są ślepi, niewiedzący, podatni na wpływy, ofiary i potrzebujący ochrony.
Chciałbym jeszcze bardziej sięgnąć do sedna, aby obie strony zostały skrytykowane i odeszły od obrazu rycerzy, kierując się w stronę prostytucji - podobieństwa do DC są czystym przypadkiem, chociaż finansowy rycerz jest właścicielem burdelelu (ciekawe byłoby znaleźć informacje, skąd pracownik ma na to pieniądze).
Czy możliwe jest, że wzajemnie użyto się jak prostytutka, z jednej strony chciwie sięgnięto po obce pieniądze, z drugiej chciwie starano się pomnażać własne pieniądze poprzez wyniki drugiej strony. Przez pewien czas wydawało się, że ten system zaspokajania potrzeb działa. Potem jednak jeden z partnerów przestał spełniać oczekiwania, czy to z własnej winy, czy obcej, już nie dostarczał wyników, nie dotrzymywał obietnic, może popełnił błędy albo nawet oszukał, i nagle inni się od niego odwrócili, wołając: ukrzyżujcie go. Ale zwykle krzyczą najgłośniej ci, którzy albo mają ten sam problem, albo byli jego największymi wielbicielami.
Mam wrażenie, że DC nie było planowane jako schemat piramidy finansowej. Choć być może pojawiły się w międzyczasie do tego sygnały. Moim zdaniem wynika to stąd, że fala zbliżających się wypłat można było szybko pokonać tylko poprzez wymianę kapitału nowych inwestorów. Skoro to prawdopodobnie się nie udało, fundusz na Isle of Man musiał zostać zamknięty, ponieważ do końca terminu subskrypcji, końcem marca 2009 roku, prawdopodobnie nie było znaczących wpłat kapitału. Na to wskazuje także fakt, że wtedy na stronie internetowej DC pojawiła się oferta udziału z minimalną wpłatą w wysokości 100 000 EUR, która natychmiast zniknęła.
Wierzę też, że DC ma dość dobrych a nawet bardzo dobrych kontaktów z Rosją i z pewnością jest w stanie pozyskać prawa do eksploatacji odpowiedniej kopalni. Jednakże czy plany rozwiną się tak, jak ostatnio zostały przedstawione, jest ryzykowne. Brakuje mi tutaj informacji, że inwestycja w przedsiębiorstwa i projekty, głównie w Rosji, zawsze niesie ze sobą ryzyko całkowitej straty. Chyba że istnieją standardowe dla banków zabezpieczenia. Jednakże banki nauczyły nas także tego, abyśmy się bali, a DC moim zdaniem dotąd nie przedstawiło niczego podobnego. Online-audio może w tym zakresie stać się dla zaangażowanych osób prawnie problematyczne.
Dlatego następujące rady dla inwestorów:
- Nie zwracaj tak bardzo uwagi na brzęczenie mieczy „za i przeciw rycerzy”.
- Jeśli chcą pozostać zainwestowani w DC, zróbcie to albo dlatego, że DC spełnia ich potrzebę bezpieczeństwa i udowadnia wartościowe zabezpieczenie złota, albo zdecydujcie, że ufają DC i osobom działającym na ich słowo.
- Jeśli nie chcą już inwestować w DC, bo ich potrzeby bezpieczeństwa nie zostały zaspokojone lub nie ufają już DC, to zrezygnujcie i żądajcie zwrotu pieniędzy, świadomi, że może to być podstawa do upadłości dla spółki DC, z którą zawarliście umowę, i że mogą już nie odzyskać części lub całości swoich pieniędzy.
- Jeśli posiadają udokumentowane fakty, potwierdzone zeznaniami świadków i/lub dokumentami o złym zachowaniu osób działających i/lub pośredników kapitałowych, sami podejmijcie decyzję, czy chcecie skontaktować się z dotkniętymi osobami celem porozumienia, złożyć skargę karną czy po prostu nic nie robić. Dotyczy to również białych rycerzy.
Podzielam powyższy komentarz od administratora, bo przecież chodzi tylko o pieniądze i wątpliwe jest, czy w naszym kraju przestępstwa finansowe są surowiej karane niż przestępstwa wobec ludzi czy wykorzystywanie dzieci.