Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio
Cześć ludzie,
najpierw chcę pochwalić za to, że tutaj pomagacie, zwłaszcza gdy jak ja nie mam pojęcia
Odnośnie mojej sytuacji:
Wiek: 31 lat
Praca na stałe
Wynagrodzenie: 3600 netto - klasa podatkowa 1
Dodatkowo prowadzę działalność gospodarczą, która przynosi mi miesięcznie od 500 do 1000, ale nie chcę tego uwzględniać. Tutaj nie ma ryzyka finansowego, ponieważ pracuję tylko na zasadzie przedpłaty.
Brak długów / kredytów, brak Leasingu
Ocena w Biurze Informacji Kredytowej: >97 (Kiedy jeszcze miałem kredyt, wkrótce będzie ponownie oceniona. Ocena w Sparkasse: AA+ lub może A++, czyli na pewno nie gorzej
6 lat temu założyłem u Allianz rodzaj oszczędności emerytalnych, ubezpieczenie od niezdolności do pracy / wypadkowe bla bla z możliwością zwrotu składek, gdzie co miesiąc płacę 150 euro.
Obecnie mieszkam sam wynajmując mieszkanie, czynsz czynszu: 850 euro

Jestem zaręczony, ona nadal mieszka u rodziców i kończy studia (za 2 miesiące). Dopiero gdy znajdzie pracę, zamieszka ze mną. Przewidywane dochody wynoszą prawdopodobnie 1500 netto (też nie chcę tego uwzględniać)
Byłem na tyle naiwny, że pożyczyłem pewnej osobie z rodziny większą sumę pieniędzy i dodatkowo wziąłem kredyt, którego nie odzyskałem, dlatego przez ostatni rok spędziłem na spłacie kredytu w wysokości 20 tysięcy.
Osoba otrzymała pieniądze gotówką, nie ma umowy, nic -.-
Teraz nie mam żadnych oszczędności i zastanawiam się, co mam zrobić.
Mieszkam w okolicach Aichtal/Esslingen i chciałbym kupić własność.
Czy to mieszkanie czy Dom, nie jest jeszcze pewne.
Jednak jak widzę, trudno będzie znaleźć coś porządnego poniżej 250-300 tysięcy.....

Poradźcie, dzięki za Waszą opinię
PS: Mogę spokojnie wygospodarować 1300€ miesięcznie na odsetki+i spłatę....chciałbym również skorzystać z dodatkowej spłaty.....
PSS: Nigdy nikomu nie pożyczajcie pieniędzy, chyba że w ostateczności możecie z nich zrezygnować

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez 6Bankkaufmann
Cześć, Casio, witaj tutaj w forum finansowym. Esslingen to piękna okolica, ale za kwotę EUR 250 000 nie znajdziesz tam porządnego domu. Co tak naprawdę oczekujesz po opublikowaniu tego posta? Nie krytyka, lecz konstruktywne podejście. Jeśli nie masz własnego kapitału, to w porządku. Można również sfinansować nieruchomość razem z kosztami dodatkowymi. Pytanie brzmi również, czy chcesz czy musisz coś zrobić? Chłodny czynsz w wysokości EUR 850 jest w porządku. A co z planami dotyczącymi dzieci, itp.? Jeśli zdecydowanie chcecie coś kupić, sugerowałbym raczej porządne mieszkanie niż Dom, który byłby zdecydowanie droższy. Może nowe mieszkanie? PS: Możliwość wcześniejszej spłaty zazwyczaj jest standardem.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio
ETW byłoby dla mnie atrakcyjne, nowe mieszkanie brzmi dobrze.
Mamy plany na dzieci, ale najwcześniej za 5-6 lat.
Czego właściwie oczekujesz w odpowiedzi na swoje ogłoszenie?
--> Oszczędzanie w EK i dalsze płacenie czynszu, narażając się na to, że stopy procentowe wzrosną, czy czekać, oto jest pytanie :-)
Mogę odłożyć 30-40k w ciągu 2 lat lub na przykład zdecydować się na pełne finansowanie i zainwestować 30-40k w dodatkową spłatę kapitału.
A pieniądze na czynsz w tym przypadku również poszłyby na spłatę kapitału.
850*24=20400€
Pozdrowienia
Onur

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez BenniG
Cześć,
moim zdaniem możecie już zacząć oglądać różne nieruchomości.
Gdy obejrzycie kilka z nich, będziecie mogli ocenić, czy używany budynek wchodzi w grę, jeśli tak, jakie są no gos lub czy konieczny jest nowy budynek.
Jeśli znajdziecie swoją wymarzoną nieruchomość, na pewno znajdziecie sposób na jej sfinansowanie. Jeśli nie, zbierajcie trochę oszczędności i szukajcie dalej.
Powodzenia

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Cześć Casio,

Jaka jest Twoja podstawowa kwestia? Finansowanie obiektu powinno być zabezpieczone do określonej kwoty zgodnie z Twoimi wytycznymi! Czy szukasz tej kwoty finansowania, aby następnie poszukiwać odpowiedniego obiektu?

Obawiasz się, że bez własnego kapitału nie będziesz w stanie uzyskać decyzji kredytowej?

Uważam, że ubezpieczenia na życie z opcją zwrotu składek przy ubezpieczeniu od niezdolności do pracy i ubezpieczeniach od wypadków oraz z opcją tworzenia kapitału są niepraktyczne, zbyt drogie i mało elastyczne.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Ex-Studentin
Ostatnio również pożyczyłam pieniądze bez odsetek członkom rodziny. Samochód kosztował 10 tysięcy, ja dołożyłam 5 tysięcy. Sporządziliśmy umowę, że samochód będzie służył jako zabezpieczenie, jeśli kredyt nie zostanie spłacony. (Oczywiście samochód nie powinien zostać zniszczony.) Dodatkowo osoba ta podjęła dodatkową pracę, więc jestem dobrej myśli, że wkrótce odzyskam moje pieniądze.

Więc zawsze warto zawierać prywatne pożyczki tylko z odpowiednim zabezpieczeniem. Czy masz świadków dla tych 20 tysięcy? Dlaczego pieniądze nie zostały zwrócone? Czy osoba przynajmniej stara się zwrócić ci pieniądze lub ewentualne aktywa?

Jeśli chodzi o zakup mieszkania: Czy chcesz to zrobić dla siebie czy wspólnie z partnerką? Powinniście ustalić wcześniej, czy ona będzie ci płacić czynsz czy chce zostać współwłaścicielką. Ostatecznie, niedługo się zarazicie.

Jak długo jesteście razem? Najpierw zamieszkajcie razem, a potem podjęcie decyzję o własności. Mieszkająca z kimś, kto niedawno opuścił Hotel Mamy, jest wyzwaniem (prasowanie, gotowanie, zakupy, sprzątanie, utrzymanie porządku, radzenie sobie z finansami).

Wspólnie łatwiej oszczędzać. Nie podchodźcie do tej sprawy zbyt łatwowiernie..

Serdeczne pozdrowienia
Była studentka

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Tikonteroga

Witajcie,
najpierw ogromne brawa za pomoc tutaj, zwłaszcza gdy ktoś, jak ja, nie ma pojęcia
Moja sytuacja:
Wiek: 31
Praca na etacie
Zarobki: 3600 netto - klasa podatkowa 1
Dodatkowo prowadzę działalność gospodarczą, która przynosi mi miesięcznie 500-1000, ale nie chcę tego uwzględniać. Tutaj nie ma ryzyka finansowego, ponieważ pracuję tylko na zasadzie przedpłaty.
Brak długów / [url]kredytu[/url] (już), brak [url]Leasing[/url]u
Ocena w BIK: powyżej 97 (Kiedy jeszcze miałem [url]kredyt[/url], w najbliższych dniach ocena będzie ponownie sprawdzana, ocena w Sparkasse: AA+ albo A++, czyli na pewno bardzo dobrze
6 lat temu wykupiłem u Allianz pewnego rodzaju fundusz emerytalny, [url]ubezpieczenie[/url] od niezdolności do pracy / wypadkowe itp., płacę tutaj miesięcznie 150 [url]euro[/url].
Aktualnie mieszkam sam na wynajmie, czynsz: 850 [url]euro[/url]

Jestem zaręczony, ona nadal mieszka u rodziców i kończy studia (za 2 miesiące). Dopiero kiedy znajdzie pracę, wprowadzi się do mnie. Jej dochód prawdopodobnie wyniesie 1500 netto (też nie chcę tego uwzględniać)
Byłem tak naiwny i pożyczyłem pewnej osobie w rodzinie większą sumę, a następnie dodatkowo wziąłem [url]kredyt[/url], którego nie odzyskałem, dlatego przez ostatni rok spędziłem na spłacie 20 tys. [url]euro[/url] [url]kredytu[/url].
Osoba otrzymała pieniądze w gotówce, nie ma umowy, niczego -.-
Teraz nie mam kapitału i zastanawiam się, co mam zrobić.
Mieszkam w okolicach Aichtal/Esslingen i chciałbym naturalnie nabyć nieruchomość.
Czy to mieszkanie czy [url]Dom[/url], to wciąż nie jest pewne.
Jednak jak widzę, trudno będzie coś sensownego znaleźć poniżej 250-300 tysięcy [url]euro[/url].....

Tak więc, zacznijcie, dzięki za wasze sugestie
PS: Mogę spokojnie przeznaczyć 1300 [url]euro[/url] miesięcznie na odsetki + spłatę kapitału.... chciałbym także skorzystać z dodatkowych spłat....
PSS: Nigdy, przenigdy nie pożyczajcie nikomu pieniędzy, chyba że w ostateczności możecie z tego zrezygnować

Cześć,
więc 850 [url]euro[/url] za czynsz w małym Esslingen wydaje się wysoką kwotą. Znam ludzi w Esslingen, którzy płacą [url]ubezpieczenie[/url] emerytalne mogą wzrosnąć, składki na [url]ubezpieczenie[/url] zdrowotne mogą wzrosnąć, o dyskutowanej przymusowej hipotece na nieruchomości mówiono już w niemieckim Bundestagu...).
Ja osobiście zaczekałbym i oszczędzał. Zmniejszyłbym wydatki (konsumpcję, czynsz, ...) i gromadził kapitał własny. Spróbujcie również razem z narzeczoną przeprowadzić się do tańszego mieszkania albo porozmawiajcie, czy musicie wspólnie ponosić koszty czynszu w wysokości 850 EUR. Wtedy możecie wspólnie planować, jak w określonym czasie zgromadzić określoną ilość kapitału własnego.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Daukind

także 850 euro za czynsz kalt jest bardzo wysoką kwotą dla jednej osoby w Esslingen. Znam ludzi w Esslingen, którzy płacą mniej niż 700 EUR za czynsz wraz z opłatami. Tutaj tracisz dużo pieniędzy miesięcznie, które będą ci bardzo potrzebne przy finansowaniu nieruchomości i mogą prowadzić do wyższych kosztów związanych z odsetkami..

Śmiała wypowiedź bez najmniejszego szczegółu dodatkowych informacji.
Znam również singli, którzy płacą 230 euro za mieszkanie oraz takich, którzy płacą 2300 euro za to samo w tym samym mieście...

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Tikonteroga


Gedagte stwierdzenie bez jakichkolwiek dodatkowych informacji.

Znam też singli, którzy mieszkają za 230 euro, i tych, którzy mieszkają za 2300 euro w tym samym mieście...



Przepraszam, jestem również z Esslingen i znam tabelę czynszów. To jednak częściowo subiektywne stwierdzenie. Czynsz w wysokości 850 euro sugeruje, że mieszkanie jest albo bardzo duże, albo/lub bardzo luksusowe/nowoczesne. Oczywiście, można tak zrobić. Ale w kontekście aktualnego celu zakupu nieruchomości wydaje się być przeszkodą, ponieważ miesięcznie traci się około 200 euro, a strata ta będzie trwać przy przyszłym oszczędzaniu. Albo powiedzmy tak: rocznie brakuje 2400 euro kapitału własnego. Coś, czego potem brakuje przy finansowaniu, ponieważ 2400 euro muszą zostać pożyczone jako kredyt i być np. oprocentowane przez 20-30 lat od 1,5 do 2,5 % rocznie i przy równym rycie kredytowym zmniejszać kwotę spłaty kapitału... To na dłuższą metę pochłania sporo pieniędzy.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez rebrun

Odważna wypowiedź, nie mając nawet odrobiny dodatkowych informacji.
Znam także singli, którzy płacą 230 euro za mieszkanie i tych, którzy płacą 2300 euro za mieszkanie w tym samym mieście...

Takie sytuacje zawsze się zdarzają, jak również ci, którzy płacą 10 000 euro za mieszkanie na Königsallee w Düsseldorfie. Jeśli jednak chcesz mieć własność i dotąd (bez względu na powody) nie mogłeś odkładać oszczędności, to dobrym pomysłem jest wybór mieszkania za 230 euro zamiast za 2300 euro. Jeśli ktoś chce coś osiągnąć, musi oszczędzać, lepiej przez 2-3 lata mieszkać w małym mieszkaniu, a potem przenieść się do własnego domu, niż przez 20 lat płacić 2300 euro za piękne mieszkanie i na zawsze być wynajmującym. Nie trzeba dodatkowych informacji. Każdy może robić co chce, a my możemy doradzać.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio
Cześć wszystkim,

dzięki za liczne wpisy. Jesteśmy razem od 4 lat i zaręczeni od 3 lat, mieszkaliśmy razem przez 8 miesięcy podczas jej praktyk. Znamy się na wspólnym życiu.

Moje pierwsze wprowadzenie było trochę mylące, właściwe jest to, że mieszkam w Reutlingen i chciałbym kupić coś w pobliżu Esslingen (okolice Aichtal).

W zeszłym roku wszystko było zaplanowane trochę inaczej, miałem wtedy liczyć na swoje pieniądze, ale ponieważ miałem długi, przełożyliśmy ślub i najpierw zamroziliśmy wszystko. Mieszkanie wynająłem już, ponieważ w październiku 2015 roku przeprowadziłem się z Frankfurtu do Reutlingen (pracodawca ten sam, tylko inna pozycja).

Co do tych 20 tysięcy euro: nie było nikogo bezpośrednio przy mnie, gdy przekazywano pieniądze, byliśmy w innym pokoju, ale wszyscy w rodzinie wiedzą, że były przekazywane pieniądze. Zastanawiałem się nad prawnym działaniem, ale jestem pewien, że nie dostanę więcej niż 20-50 euro miesięcznie. Dłużnik ma również długi w bankach, odkryłem to potem. Niestety nie ma żadnych wartości materialnych do odzyskania.

Rozstałem się z całą rodziną, bo teraz czuję się lepiej, przynajmniej nie jestem już atakowany jak kurczak, kiedyś byłem na tyle naiwny, że pozwalałem się tak traktować.

Tak, 850 euro kaltmiete (czynsz zimny) to nie mało, zakładałem też, że będzie z nami 2 osoby i chciałem ładnie mieszkać, z dochodu nie był to problem. Od października 2015 roku do grudnia 2016 roku spłaciłem 20 tysięcy kredytu, rata wynosiła 250 euro, więc co miesiąc odkładałem trochę ponad 1 tysiąc i spłacony kredyt w zeszłym miesiącu.

Oszczędzanie nie byłoby problemem, ale nie mogłem tego robić ze względu na kredyt.

Pytanie, które mi się nasuwa, to:

Oszczędzać przez 2 lata i podejść do tego z wkładem własnym 40 tysięcy euro, czy kupić bez wkładu własnego? Oczywiście z wkładem własnym warunki są lepsze, ale przez 2 lata wydałbym ponad 20 tysięcy euro na wynajem i prawdopodobnie stopy procentowe wzrosną.

Czy ma to sens, jeśli za 2 lata będę miał wkład własny, ale odsetki będą wyższe niż teraz, nie mając wkładu własnego? Wierzę, że uzyskanie zezwolenia finansowego nie będzie problemem, nie chcę również kupować niczego nierealnego za 500 tysięcy euro :-)

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Zrób to po prostu na podstawie nieruchomości, która ci się podoba.

Ta dyskusja powraca zawsze, nie ma jednoznacznej odpowiedzi, która pasuje do wszystkich.

- Gdzie będą za 2 lata stopy procentowe?
- Ile będą kosztować wtedy nieruchomości?
- Czy naprawdę opłaca się ponosić koszty wynajmu zamiast teraz wziąć droższy kredyt podporządkowany w celu szybkiej spłaty, praktycznie oszczędzania z wyższym oprocentowaniem zamiast wyrzucania pieniędzy na czynsz i czekania aż stopa procentowa wzrośnie o 1%, co oznacza, że przez co najmniej 10 lat trzeba będzie płacić więcej za całą kwotę kredytu niż obecnie?
- Co oprócz płacenia czynszu w ogóle mogę zaoszczędzić, aby po 2 latach mieć znaczną wkład własny?

Czy zastanawialiście się kiedyś, o ile droższy kredyt podporządkowany - zakres zależy od okresu spłaty i wysokości raty miesięcznej, od 2% do 8% - faktycznie zwiększa mieszaną stopę procentową? Jeśli wynosi to 0,3%, oznacza to wzrost oprocentowania, który mieliśmy w ciągu ostatnich 3 miesięcy, czyli oszczędzanie wkładu własnego nie przyniosło w ciągu ostatnich 3 miesięcy żadnych korzyści, nic! Ale jak to będzie przez 2 lata??

Brak wkładu własnego nie jest powodem, aby nie dokonywać zakupu teraz przy odpowiednich i zabezpieczonych dochodach. Podobnie nie trzeba argumentować z poważnymi wzrostami stóp procentowych i siać strachu, chociaż oczywiście odsetki mogą wzrosnąć, nawet znacząco, ale nikt nie wie!

Odpowiednio zaprojektowany i spersonalizowany plan finansowania może wspaniale zastąpić brak wkładu własnego, wprowadzając element zewnętrznego kapitału własnego, który nazywa się kredytem podporządkowanym. Spłata tego kredytu podporządkowanego jest formą oszczędzania kapitału własnego. Im niższe są kwoty inwestycji, tym mniejszy udział ma kredyt podporządkowany, tym mniejszy jest wzrost mieszanego oprocentowania.

Kluczowe jest wcześniejsze zapoznanie się z własnymi finansami (dochody/wydatki) na podstawie ostatnich 1-2 lat, uwzględnienie planów na przyszłość bądź rodzinnych, wybór odpowiedniej nieruchomości, a następnie wybór niezależnego brokera finansowego! Wspólnie z nim zostanie stworzony koncept (m.in. analiza dostępnych funduszy rządowych, pożyczki od pracodawcy, a nawet od krewnych, lub kredytów budowlanych), a potem zostanie wygenerowana stopa procentowa!!

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio
Cześć noelmaxim,
dziękuję za odpowiedź. To bardzo dobrze pokazuje, co myślę

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Casio, to oczywiście dotyczy również innych osób zajmujących się tym tematem.

Nabywanie własności bez wkładu własnego nie jest oczywiście koniecznością, ale jeśli ktoś zgłębia temat nabycia własności, może to rozważyć i znajdzie argumenty, które mogą uzasadnić natychmiastowe nabywanie - w zależności od mentalności ryzyka, stosunku do długów i zobowiązań oraz wartości, które uważa się za słuszne i ważne.

Ostatecznie mogą Państwo - zakładając, że nikt im niczego nie narzuca, nie sprzedaje ani nie narzuca - podejmować decyzje wyłącznie dla siebie, przy wsparciu niezależnych specjalistów i ekspertów. Przede wszystkim jednak z umiarem, perspektywą i w warunkach, które u Państwa panują i zostały przez Państwa przeanalizowane.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Hanomag

Tutaj tracisz miesięcznie dużo pieniędzy, które będą Ci bardzo potrzebne przy finansowaniu nieruchomości i prawdopodobnie doprowadzą do wyższych kosztów związanych z oprocentowaniem.

To przeszłość. Jeśli te pieniądze zostaną wykorzystane w przyszłości na nieruchomość do własnego użytku, wcale nie będzie to bolesne.


Cytat autorstwa Tikonteroga
Możesz się zastanowić, czy obecnie nie jest przypadkiem zły moment na zakup nieruchomości i finansowanie jej wyłącznie poprzez długi.

To najlepiej zrobić, przestrzegając tych dwóch następujących rad:


Cytat autorstwa BenniG
Moim zdaniem, możecie zacząć oglądać różne nieruchomości.
Jeśli obejrzycie kilka, będziecie mogli ocenić, czy używane rzeczy w ogóle wchodzą w grę, jeśli tak, jakie są dealbreakery, albo czy musi być to nowe budownictwo.
Jeśli znajdziecie waszą wymarzoną nieruchomość, na pewno znajdziecie sposób, aby ją sfinansować. Jeśli nie, zaoszczędzicie trochę własnych środków i będziecie dalej szukać.



Cytat autorstwa noelmaxim
Zrób to w zależności od nieruchomości, która Ci się podoba.



Cytat autorstwa Tikonteroga
Ja na twoim miejscu bardziej bym poczekał i oszczędzał.

Przepraszam, to nie jest skuteczne. Z jednej strony może przegapić okazję, z drugiej ceny i odsetki mogą wzrosnąć na tyle, że jego wysiłki oszczędnościowe pójdą na marne. Lepiej zastosować rady BenniG i noelmaxima oraz zapoznać się z sytuacją rynkową. Dodatkowe oszczędzanie i czekanie są prawdopodobnie nieuniknione. I jeśli podchodzi się do oszczędzania tak jak ja - jak to interpretuję - jest gotowy nie tylko do oszczędzania, ale także do tego zdolny.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Tikonteroga
To jest przeszłość. Jeśli te pieniądze zostaną wydane na własną nieruchomość w przyszłości, to jest to wszystko inne niż bolesne.

Więc jeśli TE teraz kupi Dom za 250k-300k, to musi dodatkowo zapłacić 5% podatku od nabycia nieruchomości, około 2% opłat notarialnych i ewentualnie prowizję dla pośrednika. Obecnie ceny nieruchomości są dość wysokie, a także koszty dodatkowe przy zakupie są wysokie. Ponieważ są one naliczane procentowo od ceny zakupu!

Ponadto koszty utrzymania, takie jak opłaty za odpady, opłata za deszczówkę, podatek od nieruchomości oraz koszty zużycia będą rosły, ponieważ TE musi samodzielnie utrzymywać budynek, a niektóre części nie są utrzymywane wspólnie przez wspólnotę właścicieli mieszkań lub lokatorów. Dodatkowo mogą pojawić się nieprzewidziane koszty związane z konserwacją, które w innym przypadku byłyby pokrywane przez czynsz netto, a powinien być również utworzony fundusz na konserwację w celu zabezpieczenia przed ryzykiem.

Przy zakupie nieruchomości zazwyczaj po lub wkrótce po przeprowadzce powstają dodatkowe koszty związane z remontem lub zakupem mebli (nowa kuchnia?).

Oczywiście teraz TE może wykorzystać swoje wysokie dochody na wysokie spłaty kredytu i dodatkowe spłaty, dzięki czemu kredyt zostanie relatywnie szybko spłacony, jeśli wszystko pójdzie dobrze. Ale co w przypadku bezrobocia, choroby, niezdolności do pracy, pracy w systemie skróconym, ...? Ponadto pojawia się pytanie, czy bank może nauczyć możliwości wysokiej dodatkowej spłaty poprzez naliczenie dodatkowej opłaty odsetkowej? Czy istnieją przypadki, w których wysokość raty kredytowej w stosunku do dochodu może również prowadzić do naliczenia dodatkowej opłaty odsetkowej?

W USA stopy procentowe zostały teraz podniesione. Od 2016 roku co roku o 0,25%. Kto powie, że częstotliwość nie wzrośnie, a stopy procentowe nie zostaną podniesione co kwartał? W Europie stawka procentowa nie będzie podnoszona w ciągu najbliższych 2 lat, ale możemy odczuć podwyżki w USA również pośrednio. Co jeśli w tym roku nastąpią kolejne wystąpienia z Unii Europejskiej (Francja, Włochy)? Co się stanie po wyborach parlamentarnych w 2017 roku? Czy składki na ubezpieczenie emerytalne i zdrowotne wzrosną?

Można zadłużyć się w okresie niskich stóp procentowych, aby inwestować, ale należy to robić w rozsądnym zakresie i powinno to być opłacalne.

Jeśli teraz ceny nieruchomości spadną, ponieważ stopy procentowe wzrosną ponownie albo nikt nie będzie w stanie lub chętny zapłacić tak wysokich cen, ponieważ nie będzie to opłacalne, TE musiałby co miesiąc wydawać bardzo dużo pieniędzy na spłatę nieruchomości i kosztów jej zakupu, chociaż nieruchomość już nie jest tyle warta. Nie wspominając o odsetkach. Tutaj pojawia się podobny problem, jak z inflacją i oszczędzaniem na koncie oszczędnościowym.

Jedynymi, którzy na pewno skorzystaliby z takiego zakupu nieruchomości, byliby 1.) sprzedający, 2.) państwo, 3.) notariusz (, 5.) pośrednik), 4.) bank (i 6.) pośrednik / makler kredytowy). Ale TE może być stratny i poświęcić tysiące godzin swojego życia na generowanie dodatkowego i stosunkowo nieodpłatnego dochodu dla wspomnianych osób...

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13

Jedynymi osobami, które na pewno odniósłby sukces w takiej transakcji zakupu nieruchomości, byliby 1.) sprzedawca, 2.) państwo, 3.) notariusz (, 5.) pośrednik), 4.) bank (i 6.) pośrednik kredytowy). Ale po wszystkim, wątpię, aby autor tematu cokolwiek na tym zyskał - spędził tysiące godzin swojego życia, aby zapewnić dodatkowe i względnie bezinteresowne dochody wymienionym wcześniej osobom...

Co więcej, 1.) do 6.) ponoszą za to całą odpowiedzialność. To są prawdziwi winowajcy!

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez BenniG
Dokładnie, najpierw oszczędź wystarczająco kapitału własnego, abyś nie potrzebował/a punktów 4.) i 6.).
W ten sposób 3.) zarabia mniej.
Gdy 3.) zarabia mniej, także 2.) zarabia mniej.
Jeśli jesteś gotówkowcem, możesz pewnie negocjować cenę w punkcie 1.)
W rezultacie nawet potencjalne zarobki w punkcie 5.) byłyby trochę mniejsze.
Czy chcesz dojeżdżać codziennie te 45 km, czy może poszukasz nowej pracy w Esslingen?
Gdzie chce pracować Twoja narzeczona?
Nie jestem zwolennikiem pomysłu przeprowadzenia się do tańszego mieszkania na 2 lata. Nawet jeśli mogłbyś/mogłabyś zaoszczędzić 200 € miesięcznie, to dla mnie byłoby to za dużo pracy (remont, przeprowadzka).

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio
45 km dojeżdżać? Od Aichtal do Filderstadt jest 7 km :-)
Aktualnie mam oko na jedną nieruchomość, która wydaje się nie wymagać remontu ani zakupu kuchni. Preferuję mieszkanie.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio
Temat został załatwiony, dziękuję wszystkim zaangażowanym.
Stało się to za kwotę 218 tys. EUR, pełne sfinansowanie wraz z kosztami nabycia.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez wbs
Najserdeczniejsze gratulacje.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Proszę przedstaw nam pełne finansowanie, w tym koszty dodatkowe z elementami i stawkami procentowymi tutaj.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio
Cześć,

To są elementy składowe:

Koszt zakupu: 218.000 €
Koszty modernizacji wraz z pracami własnymi: 10.000 €
Podatek od nabycia nieruchomości (5 %): 10.900 €
Opłata notarialna (1,50 %): 3.270 €
Prowizja dla pośrednika (4,76 %): 10.377 €
Potrzebna mi kwota kredytu: 249.546,80 €

100.000 €, oprocentowanie 2,48% (czas trwania 15 lat), spłata 3,5% --> Miesięczna rata: 498,33 €, Pozostałe saldo na koniec okresu spłaty: 37 tys. €
75.000 €, oprocentowanie 1,95% (czas trwania 10 lat), spłata 3,0% --> Miesięczna rata: 309,38 €, Pozostałe saldo na koniec okresu spłaty: 50 tys. €
KFW: 50.000 €, oprocentowanie 1,4% (czas trwania 10 lat), spłata 3,508% --> Miesięczna rata: 204,51 €, Pozostałe saldo na koniec okresu spłaty: 33 tys. €
Pożyczka dłużna Hanseatic: 24.546,80 €, oprocentowanie 6,04% (czas trwania 5 lat), spłata 7,307% --> Miesięczna rata: 273,02 €, Pozostałe saldo na koniec okresu spłaty: 14 tys. €

Miesięczne obciążenie odsetkami i spłatą kapitału: 1.285,24 €

Pożyczka dłużna zostanie spłacona z wyprzedzeniem po 2 latach, wtedy możliwe jest zwiększenie raty o 273 € i podpisanie umowy dotyczącej oszczędzania na cele mieszkaniowe, która ma na celu spłatę kredytu KFW + 75 tys. € na koniec okresu spłaty (w 2027 roku nie będzie długu w wysokości 83 tys. €).

Pożyczka w wysokości 100 tys. € zostanie spłacona poprzez dodatkowe wpłaty do końca okresu spłaty (15 lat).

Sądzę, że za 15 lat możliwe jest zakończenie tego tematu... Nie zrozum mnie źle, nie jestem zbyt optymistycznie nastawiony, tylko dobrze się znam :-)

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Jaka jest wysokość oprocentowania przy pożyczce w Hanseatic Bank?
Który bank zatwierdził ten drogi produkt?

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio
Zmieniłem, to działa przez Volksbank...

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Oprocentowanie kredytu w Hanseatic Bank?

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio
Dług Hanseatic: 24 546,80 EUR na 6,04% (okres kredytowania 5 lat) Spłata 7,307 --> Miesięczna rata 273,02----------Saldo na koniec okresu kredytowania: 14k

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez hann
Rozbijamy bariery ...

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio

Robimy miejsce ...

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Nie rozumiem całej koncepcji. Dlaczego tak wysokie stawki spłaty dla obu pożyczek na 15 i 10 lat? Dlaczego w ogóle 10 i 15 lat? Dlaczego nie atakować najpierw pożyczki mezzanine? Jeśli wiem, że za 2 lata będę miał pieniądze, wezmę uniwersalną pożyczkę na 2,2% i spłacę ją za 2 lata! Osobiście zwiększyłbym pożyczkę mezzanine dla moich klientów o 20 000 euro, stanowiąc 90% ekspozycji i zamiast stóp procentowych na 10 lat 1,95% na 1,3% oraz na 15 lat 2,48% na 1,71%. Średnie oprocentowanie jest znacznie korzystniejsze. Ale jest fatalne, jeśli wiem, że za 2 lata pożyczka mezzanine zniknie, wtedy nie mogę oferować tak drogich pożyczek, jakie są teraz pozostawione. To jest szaleństwo!! KfW jest teraz na 1,3%, ale to pech! Wasza koncepcja finansowania z punktu widzenia możliwej stopy procentowej i spłaty w wysokości 1250 euro jest skandalem, przepraszam. Budowanie tego w taki sposób jest po prostu złe i niemożliwe. Jestem zły na to, że tu piszecie, a równocześnie opracowujecie finansowanie, które przez pierwsze 10 lat kosztuje was auto.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio
V-Bank chciałaby mieć minimalną stopę spłaty wynoszącą 3%....

Wszystko jest już ustalone - radzę sobie bardzo dobrze z tą ratą, a za 15 lat to już będzie moja własność, będę miał zaledwie 46 lat...

Zobaczymy, co będzie dalej.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Wszystko w porządku i wiem, jak to działa! Chciałbym jednak na podstawie Twojego przykładu pokazać tu czytającym konsumentom i ich potencjalnie powstające pytania dotyczące finansowania, jak źle jest, gdy cieszysz się, że dostajesz zgodę - gdy nie masz kapitału własnego - a wcześniej nie informujesz się, ani nie rozważasz alternatyw.

Otwierasz wątek tutaj 1.2. i informujesz, że nie masz pojęcia i liczy się na pomoc. Jednak nie prosisz o żadną ofertę. W rezultacie zamiast tego pojawia się taka zgoda, ważne, że zgoda, nieważne jak. Oczywiście cieszę się z Twojego sukcesu, ale mógłbyś to zrobić łatwiej, taniej i elastyczniej, szkoda, że tego nie zrobiłeś.

Jeśli za 2 lata pożyczka zastępcza zostanie spłacona, pozostaną 3 inne pożyczki. Czy muszą być takie złe, tylko dlatego, że musisz pokryć brakujący kapitał własny przez 2 lata? Jak już wspomniano, jak to możliwe, że Volksbank wymaga tak dużej spłaty kapitału, gdy pożyczka zastępcza z potrójnym oprocentowaniem powinna zostać szybko spłacona? Tak więc, co do Volksbanku.

Ogólnie jednak całkowicie inaczej powinna być ułożona koncepcja przez doświadczonego i niezależnego pośrednika finansowego. Wiedząc, że za 2 lata pożyczka ta zostanie spłacona oprócz 1250 euro dodatkowo, zwiększam pożyczkę zastępczą, zmniejszając wartość kredytu do pozostałych potrzeb, aby móc zaoferować lepsze warunki i spłacić ją za pomocą środków, które nie zostałyby przeznaczone na spłatę pierwszorzędnych pożyczek oraz środków, które i tak musisz dodatkowo przeznaczyć. Nawet wtedy Volksbank nie byłaby w stanie zaoferować mi moich zakładanych warunków, ale przynajmniej doradzałaby ekonomicznie, jeśli spłata spłaca się w pożyczce zastępczej. Po jej spłaceniu spłacanie pożyczek można by zmienić i zwiększyć za pomocą zwolnionych środków za pośrednictwem opcji zmiany harmonogramu spłaty.

Cóż, niezależne doradztwo - które zostało Ci zaoferowane tutaj lub mogłeś je uzyskać - po 2 latach miałoby konsekwencje w postaci znacznie tańszych warunków. Dodatkowo, z uwagi na akceptację wysokiej opłaty za pożyczkę i spłatę (mówię tutaj o dodatkowym wysiłku na spłatę kredytu HB po 2 latach), można byłoby zaoferować uniwersalną pożyczkę w wysokości 2,2%, co sprawiłoby, że droga pożyczka zastępcza Hanseatic Bank byłaby zbędna. Wzrost pożyczki zastępczej w połączeniu z 90% warunkami banku DSL, znanymi odjęciami 0,30 dla użytkowników własności i 0,15 dla zakupu/refinansowania, wraz z najlepszymi podstawowymi warunkami, mógłby sprawić, że cała koncepcja mimo pełnego finansowania byłaby znacznie tańsza.

I nawet gdyby w Twojej koncepcji pożyczka zastępcza ode mnie została zwiększona o 20 000 euro (co umożliwiłoby wspomniane warunki) i nie planowana była jej spłata, połączenie oprocentowania zwiększonej pożyczki zastępczej byłoby nadal znacznie tańsze. Dzięki tak wysokiej opłacie za pożyczkę i spłacie, miałbym nawet możliwość spłacenia drogiej pożyczki zastępczej po 5 latach np. za pomocą uznanej umowy budowlanej oraz oprocentowanego kredytu w wysokości około 2% (który byłby równolegle oszczędzany),

Myślę, że warto o tym wspomnieć. Oczywiście cieszysz się ze zgodą, którą także chcę docenić, ale chciałbym przekazać konsumentom o podobnych wymaganiach (brak kapitału własnego), że nie chodzi jedynie o zgodę, ale o uzyskanie jej w najlepszych warunkach, co tu niestety się nie udało, mimo że miałeś na to szansę.

Tak, Casio, mogłeś mieć bardziej korzystne warunki, co przyczyniłoby się do szybszej spłaty.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez nexttry
Przestań teraz grać obrażoną kiełbasą. Ostatnia koncepcja, którą przedstawiłeś, z Bausparerem, była czystym oszustwem.
Jeśli pytasz gdzie: viewtopic.php?t=18216
Absolutnie bezczelny pomysł.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Następnym razem, nie uczysz się! Kolejne ostrzeżenie? Ostatnie, co nie?
Stoję za każdą tutaj przedstawioną koncepcją!! Za każdą!! Pod względem treści, zrozumiałej, prezentowanej tygodniowo w bankach! W szczególności przy pełnym finansowaniu oferowanym przez Hanseatic Bank i DSL Bank.
Jeśli nie przestaniesz insynuacji (które znowu doprowadzają do teatru tutaj) bez ostatecznego zadania mi pytania na piśmie i w liczbie, będzie po wszystkim tutaj. Żądasz obu finansowań ode mnie, a dopiero wtedy możesz wygłaszać swoje komentarze!!!!!
Mój trop, daj sobie spokój, naprawdę to jest przyjacielsko myślane! To nie może być twoje poważne podejście, że nadal mi coś zarzucasz, co nie odpowiada prawdzie! Wcale się nie obrażam, jestem zasmucony, tak, jestem zszokowany, że taki model został zaprezentowany! Same spłaty w przypadku pierwszorzędnych pożyczek powinny wystarczyć jako przesłanka, by nie znowu insynuować i rozpoczynać kłótnie. Zapytaj, żądaj bym ci udowodnił rzeczy dokładnie tak, jak są, jeśli nie, trzymaj się z dala i wypuść mnie stąd!

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Następnym razem napisałem Ci PW, daj spokój! To finansowanie zostało dokładnie zatwierdzone!!!!!!!

Wystarczy mi z tobą! Piszę to tutaj także dla wszystkich do przeczytania! Mamy tu względną spokój, przyczyniasz się do tego, a jeszcze raz, Signal Iduna realizuje koncepcję dokładnie tak samo!!!!!

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez nexttry

Jeśli nie przestaniesz z insynuacjami (które znowu prowadzą do tego teatru tutaj) bez wreszcie zadawania mi osobiście pytania na piśmie i na liczby, to byłoby to. Poproś o obie finansowania ode mnie, a potem możesz wygłaszać swoje komentarze!!!!

W moim ostatnim poście był link. W nim dokładnie jest wyjaśnione, dlaczego to jest oszustwo, każdy może to przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie.
Twoje zachowanie tutaj tego nie polepsza. Krytykujesz wszystko inne i myślisz, że wszystko robisz lepiej. To, co widzę od ciebie tutaj pod względem koncepcji (jak można przeczytać w powyższym linku...) jest jednak, używając twojej własnej mowy tutaj w wątku, szczytem bezczelności.
To, że wysyłasz jednoznaczne groźby w prywatnych wiadomościach... Zupełnie serio. Dla mnie dyskusja zakończona.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
nexttry, ostatnia próba, pozwól mi odejść! Mnie i moją opinię!!
Tak, ta oferta to frechheit. Krytykuję tę ofertę w imieniu konsumentów, banku, który ją stworzył! I natychmiast dostarczam znacznie lepszą ofertę i uzasadniam to! Czy nikt nie powinien z tego skorzystać, skoro Casio nie mogło, nie chciało, nie powinno? Czy to twoje poważnie?? Jest znacznie lepsze rozwiązanie dla tego niezbyt rzadkiego punktu wyjścia. Czy to nie jest moim/naszym zadaniem zwrócić na to uwagę, skrytykować i pokazać? Nie??? Przyjacielu, z biodra wychodzi oferta od DSL Bank i Hanseatic Bank, która jest o niebo lepsza! Za co mam tu być krytykowany? Jestem z tego zły, słusznie, czy ty tego nie zauważasz?
Nie, co więcej nexttry, lepiej skontaktuj się ze mną i zastanów się nad tą ofertą i daj się pokazać, to również dotyczy ciebie! Zamiast tego wrzucasz to jeszcze raz i chcesz przedstawić to jako oszustwo. Jakim cudem?? Gdzie jest oszustwo w tym zupełnym piorunującym koncepcie odnoszącym się do pytania z wątku? Gdzie? Daj mi coś, jestem gotów to wyjaśnić, tak, nawet z pasją, ale twoje insynuacje mnie irytują!

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Zakończone, zakończone, zakończone! Nawet nie zaczynaj tego! Jutro znowu coś przyjdzie!
Ej, zdobądź ode mnie informacje, dowody lub pozwól mi podać nazwy użytkowników, gdzie możesz zapytać!!!!!!! Mam im dać wolną rękę? Wiesz, co będziemy mieli wtedy? Imprezę reklamową dla pana Buhmanna, a potem?
Po prostu odpuść, masz za mało pojęcia o temacie, ale też nie chcesz tego pokazać ani udokumentować, więc po prostu zostaw to. Nie potrzebujemy tutaj żadnego buractwa, krytykuj mądrze, ale nie atakuj mnie tam, gdzie nie jestem podatny na atak!!!
Ej, ej, ej!!!!!

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez HSV
@Casio Twój kredyt podległy możesz spłacić z pomocą Ing Diba. Oferują kredyt mieszkaniowy oprocentowany na 3%.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Zwolnienie? Przecież jeszcze go nie dostał.

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Grym
Czy ten dobry człowiek rozmawia sam ze sobą (#37, #38) czy brakuje tam jakiegoś wpisu pośrodku?

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio
@HSV: Tak, już o tym myślałem, poczekam, aż mieszkanie oficjalnie będzie moje, czyli zapłacona zostanie podatek od nabycia nieruchomości, wtedy zajmę się INGd.
Czyli od maja/czerwca

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Dlaczego ta mozaika, dlaczego ten zły plan, dlaczego ten drogi koncept?
Casio, ty już nie obowiązujesz! Twój czas minął! Istnieje wielu cichych czytelników, wielu z nich dręczą te same przemyślenia, takie jak u ciebie to nie musiało się wydarzyć, to było niepotrzebne, to było zbędne!
To nie może być aspiracja do inwestycji życiowej, najważniejsze jest to, by dać zgodę, najważniejsze jest to, by przejść przez to! Dlatego także to forum ma znaczenie, także dlatego staję się jednym z ekspertów odpowiedzialnych, można mi wierzyć!!!

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio

Dlaczego ta fragmentaryczność, dlaczego ten słaby plan, dlaczego ten drogi koncept?

Otrzymałeś moje samoprezentację w dniu 4.1, ale nie otrzymałem już na nią odpowiedzi.
W związku z tym szukałem kogoś innego :-)
To nie jest atak, proszę źle tego nie zrozumieć. Skontaktowałem się z wieloma doradcami,


Cytat od noelmaxim
Ciężko jest uznać inwestycję życia, tylko dla tego, żeby uzyskać akceptację, byle przejść dalej!
To nie było moje motto, nie miałem problemów z uzyskaniem akceptacji.
Inne oferty były znacznie gorsze....

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Czy otrzymał pan swoje własne informacje?? Nie dostałem odpowiedzi??? Proszę podać mi swoje imię. To byłoby katastrofą!!!

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio
To teraz już bez znaczenia :-)

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez NaTwoim13
Nie, nie jest. Sprawdziłem to! Mieliśmy kontakt, 4.1. skontaktowałeś się ze mną. 5.1. otrzymałeś ofertę, na którą nie odpowiedziałeś, co jest bardzo niezwykłe. 12.1. zapytałem, czy plany się zrealizowały, na co odpowiedziałeś, że nieruchomość już została sprzedana. Teraz pojawiasz się z akceptacją, której wynik tak naprawdę nie miałby miejsca.
Teraz to już obojętne, osiągnąłeś cel, co jest ważne i w porządku. Wynik bezsprzecznie jest taki, że tracisz bardzo dużo pieniędzy, ale to jest w porządku, to Twoja decyzja. W przypadku finansowania budowy zawsze można łatwo i zrozumiale przedstawić korzyści lub straty. Ja osobiście nie chcę takich wyników dla konsumentów, są one zbędne.
W takim razie nie mieliśmy pasujących do siebie poglądów, a jeśli ktoś nie odpowiada na trud, jaki włożyliśmy jako eksperci (co jest bardzo niezwykłe i niegrzeczne, ponieważ zostało to poproszone), to nie ma znaczenia. Muszę to zaakceptować i całkowicie to akceptuję. Wynik mówi sam za siebie. Wszystkiego najlepszego i bądź zdrowy, to jest najważniejsze!!!

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez Casio

Cześć,


oto jakie elementy są uwzględnione.

Cena zakupu: 218 000 €
Koszty modernizacji w tym prace własne 10 000
Podatek od nabycia nieruchomości (5 %) 10 900 €
Opłata notarialna (1,50 %) 3 270
Prowizja pośrednika (4,76 %) 10 377 €
Potrzebna mi kwota kredytu: 249 546,80 €


100 000 € po 2,48% (okres kredytowania 15 lat) Spłata 3,5% --> Miesięczna rata 498,33€----------Pozostałe zadłużenie na koniec okresu kredytowania: 37 tys.
75 000 € po 1,95% (okres kredytowania 10 lat) Spłata 3,0% --> Miesięczna rata 309,38----------Pozostałe zadłużenie na koniec okresu kredytowania: 50 tys.
KFW: 50 000 po 1,4% (okres kredytowania 10 lat) Spłata 3,508 --> Miesięczna rata 204,51----------Pozostałe zadłużenie na koniec okresu kredytowania: 33 tys.
Pozostali wierzyciele (Hanseatic): 24 546,80 po 6,04% (okres kredytowania 5 lat) Spłata 7,307 --> Miesięczna rata 273,02----------Pozostałe zadłużenie na koniec okresu kredytowania: 14 tys.


Miesięczne obciążenie odsetkami + spłatą kapitału: 1 285,24€

Ten kredyt od pozostałych wierzycieli zostanie spłacony przedterminowo w ciągu 2 lat, wtedy ewentualnie zwiększę ratę o 273 euro i założę umowę oszczędnościową, która ma zamiar spłacić kredyt KFW + 75 tys. na koniec okresu kredytowania (na rok 2027 nie pozostanie otwarta kwota 83 tys.).
kredyt w wysokości 100 tys. będzie spłacony poprzez dodatkowe spłaty do końca okresu kredytowania (15 lat).

Myślę, że za 15 lat być może uda mi się zakończyć ten temat... nie źle mnie zrozum, nie jestem ZA optymistycznie nastawiony, po prostu dobrze się znam :-)

Postanowiłem zaktualizować, jak u mnie dalej było:

1. Awansowałem w firmie, podniesienie wynagrodzenia. Ponadto moja działalność gospodarcza obecnie idzie lepiej niż moje główne zajęcie
2. Wziąłem ślub
3. kredyt od pozostałych wierzycieli w wysokości 24 546,80 € po 6,04% został spłacony przedterminowo w grudniu 2017 roku
4. kredyt w wysokości 100 000 € po 2,48% został spłacony przedterminowo
5. kredyt w wysokości 75 000 € po 1,95% nadal jest spłacany zgodnie z planem
7. kredyt KFW nadal jest spłacany zgodnie z planem

W ciągu najbliższych 24 miesięcy powinno pozostać do spłacenia ostatnie zadłużenie, wszystko potoczyło się inaczej (lepiej) niż się spodziewałem --> na szczęście!!!

Re: Finansowanie bez wkładu własnego czy poczekanie i oszczędzanie?

Napisany przez BenniG
Wow, Gratulacje!

To oznacza, że spłaciłeś około 125 000 € w ciągu 20 miesięcy?
Czy mogę zapytać, ile dokładnie zapłaciłeś teraz za 3. i 4. (odsetki karne)?

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata