Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Tematy dotyczące polityki i gospodarki.

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez TigerXX
Cześć i dzień dobry,

właśnie trochę się martwię o kryzys walutowy. Zastanawiam się konkretnie - jak by to wszystko przebiegało. Jeśli inflacja, która jak mówią ma rozpędzić się w przyszłym roku, będzie nie do zatrzymania i być może euro przestanie istnieć. Czy oszczędności wszystkich obywateli by zniknęły, co spowodowałoby upadek każdej branży. Przemysł, budownictwo, usługi - gdy nikt już tak naprawdę nie miałby niczego wartościowego lub być może tylko 10% (jeśli założymy kurs wymiany 10:1). Jak waszym zdaniem w takim scenariuszu miałby ponownie ruszyć silnik gospodarki? Po wojnie nie było zbyt wiele - popyt był duży. Ale obecnie zapotrzebowanie ludzi jest zaspokojone. Mamy wszystko. Czy w takim przypadku umorzenie długów państwowych nie byłoby skuteczniejsze.

Jestem jeszcze młody i martwię się, że może w życiu niczego nie osiągnę, jeśli ten scenariusz się ziści.

Pozdrawiam,
TigerXX

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez 2utopus
Byłoby prawdopodobnie deprecjonowane tylko majątek pieniężny (po kursie wymiany) - aktywa rzeczowe wciąż byłyby dostępne - np. nieruchomości, udziały w firmach, metale szlachetne itp. W ostatnich latach obserwowaliśmy wysoką inflację tylko w przypadku aktywów inwestycyjnych - wiele towarów codziennego użytku nie podrożało lub tylko nieznacznie. A jeśli pieniądze gotówkowe/ubezpieczenia/dochody zostałyby przeliczone według określonego kursu wymiany, wtedy również nie byłoby to bezpośredniego pozbawienia wartości, lecz tylko inne liczby, których proporcje pozostają takie same (np. podczas wprowadzenia euro we Włoszech - ludzie musieli operować znacznie mniejszymi kwotami niż wcześniej za pomocą liry). Jeśli w przyszłości mielibyśmy otrzymywać tylko 200 NordEuro lub NeueDM zamiast 2000€ wynagrodzenia, ale wszystko kosztowałoby tylko 10% ceny sprzed reformy, nie ponieślibyśmy bezpośredniej straty. (Kula lodów za 10 nowych centów itp.) Natomiast jeśli posiadałoby się nieruchomości, pytanie brzmi, czy długi zostałyby przeliczone według tego samego kursu - i czy mogłyby pojawić się ewentualne przymusowe hipoteki, które trzeba byłoby spłacić. Osobiście spróbowałbym nie stawiać wszystkiego na jedną kartę, lecz zainwestować w różne klasy aktywów i rozłożyć ryzyko.

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez bruno68
@utopus,



Jeśli jednak posiada się nieruchomości, pytanie brzmi, czy długi są przeliczane po tym samym kursie


Ogólnie rzecz biorąc, długi i środki są przeliczane proporcjonalnie, podobnie jak miało to miejsce podczas reformy w 1948 roku!
Jednak nie dotyczy to małych nominałów, ponieważ 1, 2 i 5 Reichspfennigów zostały zachowane w stosunku 1:1, ponieważ nadal były one używane! Wycofanie obiegu nastąpiło przy każdej wpłacie w banku!
Zwykle reforma walutowa zawsze następowała po hiperinflacji, czyli gdy pozbawiono większość ludności ich własności! Wyjątkiem było przejęcie NRD! Tutaj do 5 000 jednostek waluty dokonywano wymiany w stosunku 1:1!
Chociaż już dawno wartość rzeczywista marki NRD wynosiła 7:1! do 20 000 mark NRD dokonano wymiany w stosunku 3:1!

Przeliczenie zachodnich marek na wirtualnego euro w stosunku 1.95583:1 € w rzeczywistości nie było reformą walutową, ponieważ marka niemiecka nadal pozostaje środkiem płatniczym!

Brakuje również 80 000 ton monet z czasów marki niemieckiej! Czy kiedykolwiek zostały zniszczone?

Problemem nie jest reforma walutowa, ale ustalenie cen na międzynarodowych giełdach, ponieważ pieniądz musi pozostać konwertowalny lub być ponownie odnaleziony! Prowadzi to do zakłóceń gospodarczych; gdyby euro zostało dewaluowane o 10:1 i zastąpione nową walutą. Gdyby późniejsza rewaluacja wyniosła przynajmniej 2,5-krotność, tak jak miało to miejsce do lat 70.!

bruno68

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez TigerXX
Czy sądzicie, że to jest realne, że to nastąpi w ciągu najbliższych miesięcy? Czyli że inflacja gwałtownie wzrośnie w krótkim czasie?
A może sądzicie, że inflacja ustabilizuje się na poziomie wyskoim jednocyfrowym?

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez Dante
Czy sądzicie, że to jest realne, że w ciągu najbliższych miesięcy to się wydarzy? Czyli że inflacja w krótkim czasie gwałtownie wzrośnie?

Nawet w najmniejszym stopniu



A może sądzicie, że inflacja ustabilizuje się na poziomie jednocyfrowym?

A także raczej nie. Będzie mnie to w ogóle zdziwione, jeśli tylko zbliżyłaby się do 5%.

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez brainy
Inflacja, która jest obliczana politycznie, różni się od osobistej inflacji.

Ponieważ koronawirus powoduje problemy na całym świecie, na pewno pojawi się globalnie uregulowana inflacja, aby złagodzić obciążenia i utrzymać dotychczasowy system walutowy.

Od jutra marek będzie po prostu 2 marki, albo coś w tym stylu.

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez TigerXX
To miejmy nadzieję, że będzie dobrze. Trochę czasu potrzebuję jeszcze, aby dobrze zabezpieczyć swoje pieniądze. @brainy, możesz mieć rację. To jest problem globalny.

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez brainy
Dotychczas nie było to możliwe, ponieważ spowodowałoby to, że krajowa waluta stałaby się zbyt droga i tym samym przestałaby być konkurencyjna.

Większość metali szlachetnych i nieruchomości kosztuje już obecnie od dwukrotności do czterokrotności tego, co było jeszcze 10/15 lat temu. Co teraz chcesz jeszcze zabezpieczyć? Srebro?

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez TigerXX
Budowa nieruchomości byłaby planowana na przyszły rok - o ile euro pozostanie euro, mam nadzieję, że uda się to zrealizować. Wiadomo, że jest to teraz znacznie droższe, ale przynajmniej będę mógł w tym mieszkać.

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez 2utopus
Przy nieruchomości warto zastanowić się, jak długo chce się tam zostać - koszty zakupu mogą pokrywać czynsz na kilka lat ...więc decyzja powinna być raczej długoterminowa.

Na przykład, przy kosztach zakupu 50 tys. euro, można opłacić czynsz w wysokości 1000 euro przez 50 miesięcy ... jeśli doliczyć, że np. miesięczne koszty niepodnoszone o 200 euro (które jako najemca nie poniesiesz), to nawet z 50 miesięcy x 1200 euro za czynsz.

Oczywiście, jeśli ceny nieruchomości będą dalej rosnąć, a finansowanie pozostanie atrakcyjne, to może to się mimo wszystko opłacać.

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez 2tneub
Rządy w Europie od dawna pragną inflacji na poziomie 2%, i od czasu wielkiego kryzysu finansowego spekulowano, że inflacja kiedyś wzrośnie. Czasami miało miejsce przeciwieństwo. Z powodu osłabiającej się gospodarki, związanej z malejącym popytem na ropę i niższymi cenami ropy, doszło do deflacji. Duża ilość pieniędzy w obiegu od lat jedynie podnosi ceny dóbr materialnych, takich jak nieruchomości czy akcje.Nie mam pojęcia, jak to widzą inni, ale jako kredytobiorca bardziej obawiam się deflacji, jeśli gospodarka będzie nadal cierpieć z powodu koronawirusa, a także jeśli konieczna moim zdaniem ochrona środowiska na szczeblu światowym doprowadzi do zmniejszenia produkcji. Obecnie wiele pakietów pomocy i zawieszenie postępowań upadłościowych sprawiają, że problem finansowy jeszcze nie dotarł do społeczeństwa.

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez Cici
TigerXX pisze:
Jeśli inflacja, która powinna ruszyć galopem w przyszłym roku, będzie nie do zatrzymania, a ewentualnie euro może przestać istnieć.

Przepraszam, ale skąd masz te bzdury? Europa ma od dekady problem z tym, że inflacja nie tylko nie zbliża się do docelowej stopy inflacji wynoszącej 2%, ale nie osiąga nawet tego poziomu, a tutaj ma nagle ruszyć galopem? Takie rzeczy nie zdarzają się nawet w krajach o chronicznie słabych walutach. Inflacja to ciężki transportowiec, nie Porsche 911. Zanim w ogóle wróci do istotnych poziomów, minie jeszcze kilka lat. Na chwilę obecną całkowicie nierealistyczny jest poważny kryzys walutowy spowodowany hiperinflacją.

Sam wspomniałeś, że obecnie istnieje raczej nadmiar towarów. Jak w takim środowisku w ogóle ma się rozwinąć hiperinflacja? Same dodrukowane pieniądze nie wystarczą. Zwłaszcza gdy pieniądz jest wykorzystywany tylko do naprawy strat z kryzysu. Prędkość obiegu gotówki nadal utrzymuje się na bardzo niskim poziomie. Trzeba też zdać sobie sprawę, że recesja po kryzysie związany z koronawirusem jeszcze się właściwie nie zaczęła. Dlatego podzielam zdanie tneub i uważam, że deflacja lub spadająca inflacja w ciągu najbliższych dwóch lat jest bardziej prawdopodobna.

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez bruno68
@Cici,

Nun ja die Antwort



Europa hat seit einem Jahrzehnt das Problem, dass die Inflation noch nicht mal auf die 2% Zielinflationrate kommt!


Aber warum kommt dies nicht zustande?
Obwohl fast tagtäglich über die Fernseher flimmert

Die EZB kauft Anleihen auf, also Sie kauft Schuldverschreibungen auf und gibt den Verkäufer dafür frischgedruckte Geldscheine! Wie soll da eine Inflation entstehen? Hier sollte man sich mal die Schrift einlesen



Theorie des Geldes und der Umlaufsmittel (1912/1924 erweitert)

In dieser Habilitationsschrift Mises wurden zwei offene Fragen der Österreichischen Schule der Nationalökonomie beantwortet.

Woher bezieht Geld seine Funktion als Tauschmittel. Mises konnte einen Weg aus dem Mengerschen Zirkelschluss aufzeigen. Nach Carl Menger wird der Wert des Geldes (seine Kaufkraft) durch Angebot und Nachfrage bestimmt. Dass es überhaupt (in seiner Funktion als Geld) nachgefragt wird, setzt aber voraus, dass es bereits eine Kaufkraft hat. Der Wert (die Kaufkraft) des Geldes wird vom Geldangebot und von der Nachfrage nach Geld von seinem bereits vorhandenen Wert, seiner bereits vorhandenen Kaufkraft bestimmt. Der Zirkelschluss lautet: Die Nachfrage entsteht, weil das Geld Kaufkraft hat, und Kaufkraft hat es, weil es nachgefragt wird. Die Auflösung des Zirkels erfolgt durch Einbeziehung des Faktors Zeit. Die Kaufkraft des heutigen Geldes wird von den Marktteilnehmern aus der Kaufkraft abgeleitet, die es gestern hatte; die gestrige von der vorgestrigen und so immer weiter. Die Kaufkraft ist folglich tradiert. Nun muss in einem zweiten Ansatz ein Anfang des Tradierungsprozesses gefunden werden. Mises führt diese Kette auf einen Ursprung zurück, wo Geld noch kein Tauschmittel war, sondern eine ganz gewöhnliche Ware wie andere auch. Natürlich musste diese Ware als indirektes Tauschmittel geeignet sein. Dazu kamen Edelmetalle in Frage, insbesondere Gold. Gold besaß ursprünglich eine hohe Wertschätzung als Schmuck und Rangordnungszeichen. Geld gründet sich folglich historisch auf Gold. Es war das Tauschverhältnis des Goldes zu anderen Waren, das die Kaufkraft des Goldgeldes ursprünglich definierte. Die zweite epochale Entdeckung Mises war die Erklärung der Konjunkturzyklen.
Er wies nach, dass in einem unbeeinflussten freien Markt zwar Schwankungen in der Kaufkraft des Geldes normal (quasi natürlich) sind, dass aber die typischen extremen Konjunkturschwankungen in Form von Booms und Crashs ursächlich auf inflationäre Geldschöpfung durch die Geschäftsbanken zurückzuführen sind, die im Rahmen einer staatlichen Währung dem Willen der Regierungen entsprechen. Inflation ist stets Folge der Wirtschaftspolitik, es ist keine natürliche Markterscheinung. Diese Kredite sind nicht durch Ersparnisse als Warenkredite gebildet worden, sondern als Fiatgeld ex nihilo, ungedeckt, als Zirkulationskredit im Rahmen eines fractional banking.

Die zusätzlichen Emissionen von Kapital verzerren die Kapitalströme in der Weise, dass sie die Preise der Kapitalgüter als weniger knapp erscheinen lassen, als sie es tatsächlich sind.

Die Folge sind Fehlinvestitionen in Bereichen, deren Güter letztlich keine Konsumenten als Abnehmer finden. Die Fehlallokation des Kapitals schädigt nicht nur die Investoren, sie schwächt auch die wirtschaftliche Leistungsfähigkeit und führt dazu, dass knappe Ressourcen verschwendet werden. Eine relative Verarmung ist die Folge. In der Depressionsphase finden in Form von Kapitalvernichtung und Umlenkung die notwendigen Anpassungen an die Marktbedürfnisse statt.

Dies geht einher mit Entlassungen, Arbeitslosigkeit, Verlagerung von Produktionsstätten, Migration und Einschränkung der Einkommen.
Die Konjunkturtheorie der Österreichischen Schule wurde von Mises entwickelt und von Friedrich August von Hayek weiterentwickelt.


Na, welche Punkte, Ziffern sind denn bisher aufgetreten?

bruno68

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez TigerXX
Cici pisze:
Przepraszam, ale skąd masz te bzdury? Od dziesięciu lat Europa ma problem z tym, że inflacja nie osiąga nawet docelowej stopy inflacji wynoszącej 2%, a teraz ma nagle wystrzelić w górę w ciągu roku? Takie rzeczy nie zdarzają się nawet w krajach rozwijających się o chronicznie słabej walucie. Inflacja jest ciężarówką, a nie Porsche 911. Zanim w ogóle wróci do jakichkolwiek znaczących poziomów, minie co najmniej kilka lat. Crash walutowy z powodu hiperinflacji w obecnej chwili jest kompletnie nierealistyczny.

Sam wspomniałeś, że obecnie jest raczej nadmiar towarów. Jak ma się rozwijać hiperinflacja w takim środowisku? Po prostu więcej pieniędzy nie wystarczy. Zwłaszcza jeśli pieniądz jest używany jedynie do oczyszczenia strat z kryzysu. Prędkość obiegu pieniądza nadal jest na niskim poziomie. Trzeba sobie także uświadomić, że recesja po kryzysie covidowym jeszcze się nie skończyła. Zgadzam się z tneub i uważam, że deflacja lub spadek inflacji w ciągu najbliższych dwóch lat jest bardziej prawdopodobny.

Przy nieruchomości warto zastanowić się, na jak długo planuje się tam pozostać - część kosztów zakupu można w ten sposób pokryć nawet na kilka lat czynszu...
Powinno się więc to być raczej rozważane z długoterminowego punktu widzenia.

Na przykład, przy kosztach zakupu w wysokości 50 tys. euro można płacić czynsz w wysokości 1000 euro przez 50 miesięcy... jeśli jeszcze uwzględni się, że na przykład miesięczne koszty niemieszkalnicze wynoszą 200 euro (które jako najemca nie musisz płacić), to będzie to nawet 50 miesięcy po 1200 euro czynszu.

Oczywiście jeśli ceny nieruchomości będą dalej rosnąć, a finansowanie pozostanie atrakcyjne, to mimo wszystko może to się opłacać.


Ja i moja żona nie mamy zamiaru stąd wyprowadzać się. Dlaczego więc nie zdecydować się od razu na budowę, jeśli to możliwe. Twoje wyliczenia dla mnie mają sens, jednak tylko wtedy, gdy ktoś (jak już wspomniałeś) zamierza w przyszłości się przeprowadzić.












Trudno mi ocenić prędkość. Dziękuję za porównanie Porsche/ciężarówka.
Dziękuję za Twoje wyjaśnienia

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez brainy
utopus pisze:
Jeśli oczywiście ceny nieruchomości będą nadal rosły, a finansowanie będzie nadal tak korzystne, to mimo wszystko może to się opłacać.

Myślę, że w wielu regionach osiągnięty został limit obciążenia kupujących.

Na pewno kryzys związany z koronawirusem pozbawi niektórych miejsc pracy i ograniczy zwykłe możliwości zarobkowania. To skutkować będzie większą liczbą nieruchomości na rynku.

Moje lokalne bank spółdzielczy właśnie pozbywa się swoich złych kredytów. Wyraźnie wykorzystuje się ponownie wysokie ceny.

Moim zdaniem kluczowe dla przyszłego rozwoju cen jest to, czy banki będą nadal tak hojne w udzielaniu kredytów. Myślę: nie będą!

Re: Krach walutowy - scenariusz przyszłości

Napisany przez Cici
bruno68 pisze:
ECB kupuje obligacje, czyli skupuje zobowiązania dłużne i w zamian daje sprzedającym świeżo wydrukowane banknoty!

Jednak pieniądz krąży tylko w sektorze bankowym i na rynkach finansowych. Aby powstała inflacja cen konsumenckich (o którą przecież tutaj chodzi), musi rzeczywiście trafić do gospodarki. Jednak do tej pory nie stało się to w istotnym stopniu, ponieważ banki powstrzymują się od udzielania kredytów (za wyjątkiem sektora nieruchomości, gdzie w ostatnich latach widzieliśmy inflację) a konsumenci wydają się raczej oszczędzać niż wydawać pieniądze w rozrzutny sposób. W wyniku pandemii sytuacja stała się jeszcze gorsza, ponieważ wzrosły obawy dotyczące przyszłości i konsumenci byli powstrzymywani od konsumpcji.






Cytat od TigerXX

Trudno mi ocenić prędkość. Dziękuję za porównanie z Porsche/ciężarówką.


Prędkość obiegu pieniądza to raczej zmienna obliczeniowa, która wynika z innych wskaźników. Dla przykładu, prędkość obiegu dolara amerykańskiego. Łatwo zauważyć ekstremalny spadek spowodowany przez pandemię. Zakładając, że po pandemii gospodarka kiedyś się ponownie ustabilizuje, powinna wzrosnąć również inflacja. Jednak prawdopodobnie będą to tylko krótkotrwałe efekty. Aby inflacja była naprawdę trwała, konieczne jest połączenie rozwijającej się gospodarki, silnej konsumpcji przez konsumentów i chęci do udzielania kredytów przez banki. Pierwszy punkt mógłby przyspieszyć inwestycje publiczne w odnawialne źródła energii, ale nie widzę prawdziwych powodów do kompleksowego zjawiska inflacji.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata