Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Pytania dotyczące innych form finansowania, leasingu, oszczędzania na budowę domu, narzędzi finansowych itp.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez Andreas-H
Nie rozumiem tego. Mam wrażenie, że dostanę od tego płaski czoło ze wszystkimi propozycjami.



Również w moim otoczeniu (rodzina/znajomi/praca) jest mnóstwo osób, które nie są w stanie np. zgromadzić oszczędności na wypadek, kiedy zepsuje się pralka (nowa pralka kosztuje maksymalnie od 600 do 1000 [url]euro[/url]), pomimo miesięcznych dochodów rodziny w wysokości około 3500 [url]euro[/url] oraz stałych wydatków w wysokości około 1500 [url]euro[/url] (czynsz, prąd, ogrzewanie, woda, samochód).



Mimo to, zawsze chodzą z najnowszym telefonem, regularnie jedzą na mieście, kupują kanapki na drogę do pracy rano po 10 [url]euro[/url] za sztukę u piekarza, uprawiają drogie hobby itp. Kiedy chcą sobie coś nowego kupić, nie oszczędzają, tylko biorą [url]kredyty[/url] na lewo i prawo.



Tak to trwa latami, a gdy w końcu cała ta pułapka się rozsypie, zaczyna się narzekanie, że nie ma się pieniędzy i wszystko jest winą innych, oprócz własnej. Wtedy błaga się ludzi, którzy dysponują wystarczającymi środkami, bo odpowiedzialnie zarządzają swoimi zasobami, aby użyli ich do załatwienia problemów innych, które spowodowały swoimi nieodpowiedzialnymi decyzjami :-)



To naprawdę przybrało nadmierne rozmiary w ostatnich dziesięcioleciach. Ludzie nie potrafią już zarządzać pieniędzmi, czy po prostu mogliby, ale i tak tego nie robią, bo można tak łatwo podnieść palec i zacząć grę od nowa.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez 2utopus
Robienie długów jest po prostu zbyt łatwe - a czasami praktycznie zachęcają do nich (finansowanie 0% / umowa telefoniczna / itp.) Ale nawet postępowanie upadłościowe trwa tylko 3 lata - więc może być kuszące - szczególnie przy niskich stawkach procentowych w przeszłości. Żyj teraz, płać później... żyje się tylko raz... A oczywiście różne kalkulatory - jaką nieruchomość mogę sobie pozwolić - zawsze z maksymalnym okresem spłaty, aby utrzymać niską ratę. W takiej sytuacji choroba / bezrobocie / wypadek samochodowy może zagrażać egzystencji. Przysłowia sprzed lat wydają się być już częściowo przestarzałe - Oszczędzaj w czasie obfitości, będziesz miał w potrzebie - lub pozwól sobie na coś, gdy masz oszczędności, jest po prostu niecool.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez Andreas-H
Myślę, że masz rację. Być może rzeczywiście dlatego zaciąganie długów staje się tak łatwe. Ogólnie rzecz biorąc, dla pożyczkodawców / finansistów nadal wydaje się to być bardzo dochodowym biznesem.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez Zapp73
Oczywiście, długi konsumpcyjne są dobrym interesem dla banków, w przeciwnym razie nie oferowałyby ich.

Co do zachowań niektórych ludzi, którzy regularnie dają się nabrać na takie oferty dotyczące długów konsumpcyjnych, można się zastanawiać lub denerwować, ale zmiany są mało prawdopodobne. Jeśli ktoś ma zamiar coś zmienić, musi traktować ich jak uzależnionych od narkotyków - ale absolutnie nie kontynuować prywatnego wspierania finansowego. Pieniądze są stracone - czy na narkotyki czy na przesadnie drogie towary konsumpcyjne, nie ma znaczenia.

Jednak ogólnie rzecz biorąc nie zgodziłbym się z tym, że kredyty są zbyt łatwe lub tanie. Osoby dotknięte problemem często mają do czynienia z rzeczywistością już przy stosunkowo niewielkich kwotach od 10-20 tysięcy euro, że nie ma więcej pieniędzy. Jednak w porównaniu do przeciętnego dochodu z pracy na całe życie, te kwoty to zaledwie grosze - wynoszą one około 1,5 mln…jeśli ktoś ma pracę.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez 6Bankkaufmann
Długi konsumpcyjne są super interesem dla banków. Ale wielu ludzi po prostu ma zbyt wysokie wymagania w życiu, traci pieniądze na giełdzie, w pokera, są setki powodów. Obecnie, w ramach konsolidacji długów, mamy klienta posiadającego aż 60 (sześćdziesiąt) kredytów konsumpcyjnych. Najniższa kwota to 137 EUR z ratą w wysokości 7 EUR. Nie mam już sił...

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez 2tneub
Grupa przedsiębiorstw, w której obecnie pracuję, powstała kiedyś z jednego sklepu z telefonami komórkowymi. Następnie stopniowo dodawano kolejne sklepy. Z pierwotnego oddziału został już tylko jeden. I to właśnie sklep znajdujący się w najbiedniejszej okolicy okazał się być ciągle opłacalny. Ludzie wchodzą tam regularnie od lat, nie posiadają kont itp. Ale wymiana telefonu co 2 lata jest konieczna.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez Andreas-H
tneub pisze:
Od lat ludzie wchodzą tu regularnie, nie mają konta, itp. Ale nowy telefon co 2 lata jest konieczny.

Tak, to dobrze podsumowuje sytuację.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez Andreas-H
Bankkaufmann pisze:
Obecnie w ramach podsumowania zadłużenia mamy klienta posiadającego 60 (sześćdziesiąt) kredytów konsumenckich.
Najniższy wynosi 137 EUR z ratą w wysokości 7 EUR.

To dopiero liczba. Przy takiej sytuacji nie mógłbym już spać ani jednej nocy. Czy to jest kwestia przeznaczenia, zamiaru czy też zaniedbania, już nie ma ani chwili spokoju.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez bruno68
To, że ludzie nie mają kontroli nad swoim życiem finansowym, zaczyna się już w dzieciństwie!

Wystarczy spojrzeć na prezenty, zamiast pozwolić dzieciom kupować rzeczy same w wieku 14-15 lat i zarabiać na nie pieniądze, na przykład roznosząc gazety, pracując w ogrodzie itp.

Jeśli dzieci są wożone samochodem do szkoły, po południu są zapełniane różnymi płatnymi kursami i obdarowywane pieniędzmi, to w efekcie rodzi się pragnienie posiadania czegoś, co w przyszłości nie będzie już możliwe do spełnienia z własnych zarobków.

Wystarczy spojrzeć na kwotę wolną od zajęcia komorniczego, która dla małżeństwa z dwójką dzieci wynosi imponujące 3.610 € miesięcznie netto, co oznacza około 7.100 € brutto, czyli okrągłe 13.900 marek miesięcznie. Kto w roku 2000 lub 2024 zarobiłby miesięcznie brutto 13.900 marek? Tylko pracownik, który na godzinę zarabia więcej niż 120 marek, wliczając koszty poboczne. To te same osoby, które w przyszłości poniosą porażkę, czy to w rodzinie, finansowaniu nieruchomości czy w planowaniu emerytalnym!

Co było wczoraj w gazecie Bild? Wielkie bankructwo systemu emerytalnego Riester-Rente dla pierwszej generacji, która otrzymała jedynie niewiele ponad 1.600 € rocznie z tytułu Riester-Rente.

Dowolna prywatna emerytura, dzięki możliwości zmiany funduszy w dowolnym momencie, bez dodatkowych dopłat, wypadłaby finansowo lepiej!

Podsumowanie: Długi powstają z różnych powodów i o różnym stopniu ważności;

1) całkowite przecenianie swoich umiejętności, niezależnie od ich rodzaju, czy to finansowych czy umiejętności interpretacji tekstów prawnych, zwłaszcza gdy w zdaniu występują łacińskie słowa lub skróty.

pacata sunt servanda (p.s.s), = Umowy muszą być przestrzegane; co oznacza, że umowy muszą być przestrzegane do upadłości, zgodnie z § 850 c ordynacji cywilnej, umowy muszą być całkowicie przestrzegane!

bruno68

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez 6Bankkaufmann
Tak, ludziom po prostu ułatwia się dostęp do małych kredytów. Dlaczego w ogóle istnieje możliwość podjęcia kredytu w wysokości powyżej 137 EUR na część zwrotnej z wyrównania podatkowego? To po prostu zbyt łatwe, zaczynając od zakupu telefonu komórkowego... to ważny temat...

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez Zapp73
Bankkaufmann pisze:
Dlaczego w ogóle istnieje możliwość zaciągnięcia kredytu w wysokości powyżej 137 EUR z części podatku, który otrzymuje się w ramach rozliczenia podatkowego.

Bo to stanowi dochód!?

Nie można po prostu narzucić dorosłym, jak mają zarządzać swoimi pieniędzmi, trzeba to po prostu znieść.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez wary


To w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci naprawdę wymknęło się spod kontroli.



Czy na pewno?



Od 2004 roku liczby raczej maleją.



https://de.statista.com/statistik/da...and-seit-2004/













Cytat Andreas-H



Te rogaliki na śniadanie po drodze do pracy sprzedawane za 10 [url]euro[/url] za sztukę u piekarza,



z czym są te rogaliki posmarowane? Nawet teraz nie znam piekarza, który bierze nawet zbliżone do 10 [url]euro[/url] za posmarowany rogalik.













Cytat od tneub



Od kilku lat do sklepu wchodzą regularnie ludzie, którzy nie mają konta itp. Ale nowy telefon co 2 lata musi być.



Prawie wszyscy ludzie chcą symbole statusu. Im mniej klasycznych symboli statusu, takich jak [url]Dom[/url], tytuły akademickie, drogi samochód, wydają się być osiągalne, tym bardziej decyduje się na osiągalne - pozorne - symbole statusu, takie jak ubrania i telefony komórkowe.













Cytat Andreas-H



Potem proszą ludzi, którzy mają wystarczająco dużo pieniędzy, ponieważ odpowiedzialnie gospodarują swoimi środkami, aby wykorzystali je do naprawienia samozapewnionych kłopotów innych osób :-)





Nie to jest ważne i potężne słowo.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez Andreas-H
wary pisze:
Czy na pewno?
Na co są posmarowane te bułki? Nawet teraz nie znam żadnego piekarza, który wziąłby prawie 10 euro za jedną, posmarowaną bułkę.

Ja znam. Ale czy to jest istotne definiujące pytanie?

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez wary
Andreas-H pisze:
Już ja. Ale czy to jest istotne pytanie definiujące?

Nie, ale jest jednym z wielu...

Dlaczego zacytowałeś właśnie to pytanie, jeśli określiłeś je jako nieistotne?

Czy nie byłoby konsekwentne skupić się na innych aspektach? Na przykład na pytaniu, czy od dziesięcioleci staje się coraz gorzej opiera się na realnych danych, czy też jest to tylko twój subiektywny odczucie?

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez Andreas-H
wary pisze:
Nie, ale jedno z wielu...

Dlaczego zacytowałeś akurat to pytanie, jeśli uważasz je za nieistotne?

Czy nie byłoby konsekwentne skupić się na innych aspektach? Na przykład na pytaniu, czy od dziesięcioleci staje się coraz gorzej opiera się na rzeczywistych danych, czy też jest to tylko uczucie?

Fragment Regulaminu Statista GmbH:

Statystyki firmy Statista zawierają ogólne informacje, które nie stanowią pewnej podstawy do podejmowania decyzji w konkretnych przypadkach i mogą być błędne lub wymagać interpretacji, bez możliwości natychmiastowego zauważenia tego podczas korzystania.

Darmowe.

Prywatna spółka z o.o., która nie zbiera własnych danych. Nawet jeśli (co zakładam) pracują one sumiennie w 100%, można im przekazać cokolwiek i poprosić o wygenerowanie statystyki. Nikt z nas nie zna danych surowych. Czy ktoś tutaj ma konto statista i może na nie wejść? Gdybym poprosił o udostępnienie mi statystyki, to gdzieś by to się znalazło.

Jedyne, co byłoby ewentualnie interesujące: Dług na głowę mieszkańca. Więc nie dług państwa na głowę mieszkańca, ale samych obywateli. Jeśli istnieją oficjalne dane, można je zestawić z PKB i (lub) dochodem na głowę mieszkańca w przekroju lat, aby zobaczyć, czy warunki poprawiły się/ pogorszyły/ pozostały takie same. Ile osób przesadza do granic, aż popadną w bankructwo, to jest nonsens jako statystyka (z różnymi źródłami danych, np. z Biura Informacji Gospodarczej, zmieniającym się prawem itp.). To tak, jakby próbować na podstawie liczby zgonów statystycznie wyciągnąć wniosek, ile noworodków urodziło się w tym roku.

Jeśli znajdziesz coś takiego, może ci zafunduję kraba na kanapce za 15€... ale naprawdę tylko może, jeśli tak się czuję....

Jakie są twoje obserwacje w kręgu znajomych/przyjaciół/związanych z pracą/rodziny?

PS: Jeśli tekst, którego umieściłeś w cudzysłowie, ma być moim cytatem, proszę użyj prawdziwego tekstu, którego użyłem, nie własnego. Jeśli nie, byłoby lepiej usunąć cudzysłowy dla zrozumienia.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez wary
Andreas-H pisze:
Jeśli poprosiłbym tutaj o przedstawienie mi statystyki, byłoby to gdzieś napisane.

Aha. Więc nie należy przeszkadzać Twoim wnioskom.






Cytat od Andreas-H

W ciągu ostatnich kilku dekad naprawdę to wybuchło.


przez nieproszone fakty.

Ale tak to już jest: jeśli publicznie zakładasz wątek, to uczestnicy mogą również odpowiadać na rzeczy, o które nie zostali poproszeni.

Co dokładnie ma na celu ten wątek, jeśli chodzi tylko o dowody anegdotyczne? Czy chodzi o to, żeby czuć się lepszym od dłużników w grupie? Nie mam wrażenia, że zależy Ci na zdobyciu wiedzy. To, że długi konsumpcyjne są zbędne i bez sensu, jest raczej oczywistym wnioskiem. To, że ludzie robią bezsensowne rzeczy z potrzeby uznania, zachowań uzależniających, poczucia beznadziei, problemów psychicznych czy braku edukacji, to również znany problem.

Ale jeśli naprawdę zależy Ci na rozwiązaniu tego problemu, konieczne jest interdyscyplinarne pracy nad źródłami problemów. Oczywiście nie można tego osiągnąć w takim wątku, ale jeśli nawet samo wskazanie na publicznie dostępne statystyki jest odrzucane jako nieproszone, nie dostrzegam sensu tego przedsięwzięcia (poza tym, co nazwałbym gderaniem).






Cytat od Andreas-H

Jeśli znajdziesz coś tam

Po co ten trud... Przecież już jasno powiedziałeś, że nie prosiłeś o przedstawienie Ci statystyk związanych z Twoją empirią.

Ponadto zawsze obowiązuje zasada, że ten, kto coś twierdzi, w razie wątpliwości powinien przedstawić dowód.






Cytat od Andreas-H

może ci kupię kanapkę z krewetkami za 15€ ... ale naprawdę tylko może, jeśli tak się czuję...


Nie, daruj sobie.






Cytat od Andreas-H

PS: jeśli tekst, który umieściłeś w cudzysłowiu, ma być moim cytatem, proszę użyj prawdziwego tekstu, który napisałem, nie wymyślonego. Jeśli nie, byłoby lepiej usunąć cudzysłowy dla lepszego zrozumienia.

Jak sam zauważyłeś, tutaj funkcjonuje funkcja cytowania. Jeśli więc chcę cię zacytować, korzystam z niej. Ponieważ zrobiłem to inaczej, cudzysłowy nie wskazują na dosłowny cytat, a jedynie na odniesienie treściowe.

Dlatego nie, nie widzę potrzeby zmiany mojego tekstu dla lepszego zrozumienia.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez Andreas-H
wary pisze:
Czy chodzi tylko o poczucie wyższości w grupie nad proletariatem zadłużonym? Nie mam wrażenia, że zależy ci na zdobywaniu wiedzy.

Emocje... To, co czujesz w odniesieniu do moich intencji, mogę zaakceptować, to jest część dyskusji. Nie musimy się zgadzać.

Co do proletariatu zadłużonego. (karl marx powiedział lumpenproletariat, czy to twoje zmienione sformułowanie tego terminu z tej dziedziny?) Termin ten nie jest tylko pejoratywny, ale także faktycznie bezsensowny. Temat ekscesywnego stylu życia w połączeniu z uzależnieniem od symboli statusu (inny tutaj dobrze to ujął, na to nie zwracałem uwagi) lub potrzebą pozorowania czegoś więcej niż się jest nie jest wyłącznie tematem dla grup ekonomicznie słabej populacji. (którą chętnie określa się mianem społecznie słabej, co również jest błędne)

W grupach ekonomicznie słabych cała ta układanka się rozpada...

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez wary
Andreas-H pisze:
Gefühle... Was du fühlst im Hinblick auf meine Intentionen, kann ich akzeptieren, das gehört zu einer Diskussion dazu. Wir müssen nicht einer Meinung sein.

Nie. Nie musimy być.

Ale mógłbyś odnieść się merytorycznie do moich uczuc poprzez rzeczowe odpowiedzi na moje pytania.

Zamiast tego, twoją reakcję postrzegam raczej jako lekko kapryśną:






Cytat Andreas-H

Jeśli dla ciebie nie ma w tym nic do zgłoszenia, i uważasz, że założyłem ten wątek po to, aby ludzie mogli na nim dyskutować jako grupa o tak zwanym przez ciebie proletariacie zadłużonym, to zgłoś ten wątek do usunięcia.


Dlaczego? Akceptuję zarówno odmienne opinie, jak i bezsensowne dyskusje. I tylko dlatego, że wątek może mieć niewiele sensu, nie znaczy, że łamie to regulamin forum.

Nie mam zamiaru doprowadzić do usunięcia. Nawet gdyby to było skuteczne, co by to zmieniło? Wolę konfrontację merytoryczną. Mogłabyś mnie przekonać do zmiany mojego zdania, gdybym dostał coś wartościowego do przeczytania...






Cytat Andreas-H

Co do proletariatu zadłużonego. (czy to twoje przeformułowanie tego terminu z tej sfery?) Ten termin nie tylko jest pejoratywny, ale także faktograficznie bezsensowny. Temat rozrzutnego stylu życia w połączeniu z uzależnieniem od symboli statusu (ktoś inny tutaj dobrze to wyjaśnił, nie miałem tego w takiej formie na uwadze) lub potrzebą bycia bardziej pozornym niż rzeczywistym, nie dotyczy wyłącznie grupy ludności o słabej kondycji ekonomicznej. (która jest chętnie określana jako socjalnie słaba, choć to także nieprawda)

Proletariat według swojego pochodzenia etymologicznego: Zależni od wynagrodzenia bez istotnej własności, ale nie niewolnicy.

Lumpenproletariat według Marksa: Brak regularnej klasycznej pracy zarobkowej, brak motywacji lub zdolności do niej, w sposób pejoratywny i dystansujący.

Osoba, która konsumuje ponad swoje możliwości, staje się faktycznie bezwłasnościowa, ponieważ jej długi przewyższają jej własność. Większość ludności jest zależna od wynagrodzenia, ale stopień tej zależności jest bardzo zróżnicowany. Osoba, która żyje od wypłaty do wypłaty, jest bezpośrednio zależna. Nawet jeśli zarabia powyżej przeciętnej.

Powody nadmiernej konsumpcji są proste:

1. Konsumpcja zaspokaja (odczuwane) potrzeby i jest wygodna.
2. Po drugiej stronie są zwycięzcy.

Zarówno dostawcy towarów konsumpcyjnych, dostawcy kredytów konsumpcyjnych, jak i cały system jako taki, oparty na trwałym wzroście. Ostatecznie także gospodarka jako pracodawca, ponieważ zależni pracownicy pracują na gorszych warunkach.

I ci zwycięzcy mogą wykorzystać duże ilości zysków do sterowania społeczeństwem. Do kształtowania opinii, reklamy, kształtowania stosunków politycznych...

I nie wszyscy są w stanie skutecznie się tym wpływom oprzeć.

To żaden tajemnica, ale także żadna zła intryga, po prostu system, z którego wielu korzysta. Coś, co z błędami i negatywnymi skutkami nie działałoby długoterminowo, ale do dzisiaj nie ma alternatyw, które działałyby lepiej w długim okresie.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez Andreas-H
wary pisze:
Na drugiej stronie są zwycięzcy.

To jest właściwie kluczowy czynnik, reszta jest przestarzała, ale to wszystko jest od dawna znane. Zwycięzcy płacą muzykę (podatki?/dywidendy?) i dlatego także decydują, co jest grane (albo nie, gdzie jest edukacja finansowa w szkole ?). Problem istnieje, niezależnie od formy rządu w każdym systemie, a intencja tych, którzy wręczają ci koło do ręki, jest zawsze taka sama: nie patrz na koło, tylko kręć je mocniej.

Teraz będzie dość cyniczne:

Jeśli chodzi o ekonomicznie słabych w porównaniu z klasą średnią, nie potrafię przewidzieć, kogo bardziej opłaca się pchać w długi. (jeśli chodzi o ROI)
Oczywiście nikt nie jest do tego zmuszany, ale to jest jak z narkotykami, prawie nigdy nikogo nie zmusza się do ich zaczęcia.
Czy to esencja?. Konsumpcja generuje wzrost. Nadmierne konsumowanie bez zadłużenia było kiedyś, gdyby dzisiaj to nagle zmienić, byłby koniec. (-> wszystkie kredyty konsumenckie byłyby wymagalne) Kontynuując myśl: gdyby wszyscy obywatele robili to dobrowolnie, czyli konsumowali tylko to, czego naprawdę potrzebują, co by się stało?

Czy możliwe jest, że rzeczywiście konieczne jest, aby w dalszym ciągu poruszać aktualne koło długów, konieczne jest, aby zawsze pewna minimalna liczba obywateli pozostała do niego przywiązana ?

Do tej pory decyzja, czy kręcisz kołem czy nie, należy do ciebie, czy opierasz się pokusie, czy nie. Co się stanie, gdy nikt więcej nie wsiądzie na koło?

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez Zapp73
Andreas-H pisze:
Dotychczas decyzja, czy brać udział czy nie, jest nadal własna, decyzja czy oprzeć się pokusie czy nie. Co się stanie, jeśli nikt więcej nie wsiądzie na koło?

W takim razie państwo będzie musiało to zrobić, czyli pobudzać konsumpcję poprzez większe zadłużenie państwa. Jednak nigdy nie obejdzie się bez udziału długu prywatnego, chyba że kupisz Dom tylko wtedy, gdy możesz zapłacić gotówką.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez Andreas-H
pisze:
Następnie państwo będzie musiało to zrobić, czyli pobudzić konsumpcję poprzez zwiększenie zadłużenia publicznego. Jednak nigdy nie obejdzie się bez udziału długu prywatnego, chyba że kupisz Dom tylko wtedy, gdy możesz zapłacić gotówką.

Sama myśl. Gdybym zamiast kupować w 2014 roku oszczędzała dalej, teraz zabrakłoby mi nawet więcej pieniędzy niż wtedy, gdy brakowało mi gotówki, żeby zapłacić gotówką. No dobrze, ostatnie 10 lat były też ekstremalne pod tym względem. Dla większości osób własny Dom byłby po prostu legendą, pomijając fakt płacenia czynszu.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez wary
Andreas-H pisze:
Czy możliwe jest, że aby kontynuować napędzanie obecnego długu, zawsze minimalna liczba obywateli musi być do niego przywiązana?

Mamy system oparty na ciągłym wzroście.

Ciągły wzrost przy ograniczonych zasobach planety nie działa, co coraz bardziej uświadamia nam zmiana klimatu. Jednakże również z ekonomicznego punktu widzenia, przy stałej liczbie ludności wzrost jest możliwy tylko poprzez zwiększenie produktywności oraz konsumpcji (przy czym konsumpcja nie musi odbywać się wyłącznie w kraju).

Produktywność dotychczas udało się zwiększyć poprzez technologię, mimo to nadal potrzebne są tanie siły robocze. Przypisanie ich do zarobków poprzez długi konsumenckie stwarza sytuację, w której zarówno produktywność, jak i konsumpcję można zwiększyć równocześnie, co jest korzystne dla obu stron.

Dla konsumenta wydaje się, że poprzez swoją konsumpcję uczestniczy w dobrobycie. Czasami warto to podważyć.



Zacytowane z Andreas-H

Co się stanie, jeśli nikt już nie wejdzie na koło?

A to pytanie uważam za znacznie bardziej interesujące niż proste pytanie Dlaczego jednostka to robi. Ponieważ na to pytanie można odpowiedzieć szybko i bez spektaklu.

Interesujące jest to, że praktycznie każdy rozumie, że stałe nadmiernie duże spożycie jest katastrofą zarówno dla jednostki, jak i dla naszego środowiska. I pomimo to w ogóle nie jesteśmy w stanie w żadnym stopniu tego kontrolować.

W tym sensie porównanie do uzależnionych od narkotyków nie jest zupełnie błędne. Uzupełniane o fakt, że wszyscy jesteśmy jednocześnie jakoś ekonomicznie zaangażowani w system dystrybucji, jesteśmy zarówno konsumentami, jak i sprzedawcami. I brakuje nam wszystkim wyobraźni oraz pozytywnych doświadczeń z innymi modelami zarobkowania.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez Andreas-H
wary pisze:
Produktivität dotychczas udało się zwiększyć dzięki technologii, ale nadal potrzebne są tanie siły robocze. Związywanie ich długami konsumenckimi to sytuacja win-win dla produktów i konsumpcji, ponieważ obie równocześnie wzrastają.

To nie jest piękna perspektywa, zwłaszcza dla tych, którzy są związani.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez wary
No cóż... to dlatego jest to sytuacja typu win-win, a nie win-win-win.

Z drugiej strony nawet zadłużony pracownik o minimalnej pensji w tym kraju żyje na poziomie, który jest zarówno historycznie, jak i w porównaniu z innymi krajami na świecie bardzo wysoki. Więc odrobina wygranej na tej stronie nie jest całkowicie wątpliwa, chociaż zawsze pozostaje pytanie, czy w innym systemie więcej by doszło do tej osoby.

Dlatego też łatwo jest krytykować oczywiste niewłaściwości, ale trudniej jest zaproponować konkretnie działające rozwiązania na skalę globalną.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez EgonO
Bankier pisze:
Długi konsumenckie to świetny interes dla banków.
Ale wielu po prostu ma zbyt wysokie wymagania wobec życia, spełnia je na giełdzie, grając w pokera, są milion powodów.

Obecnie mamy klienta, który ma 60 kredytów konsumenckich w ramach konsolidacji długów.
Najniższa kwota to 137 euro, z ratą w wysokości 7 euro.

To już przechodzi moje najśmielsze oczekiwania...

Ten człowiek wyraźnie stracił orientację. Jego łączna kwota długu może nie być skrajnie wysoka. Ale myślę, że łącznie 60 rat położyło mu kres. Mam nadzieję, że wyciągnie z tego lekcję.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez bruno68
Wystarczy iść na zakupy z otwartymi oczami!

Tam są rzeczy kupowane za mniej niż 1,50 € i płacisz kartą?

Tracisz kontrolę nad swoimi pieniędzmi, bo jeśli masz pecha, do każdej transakcji może dojść dodatkowe 0,50 €!

Chociaż prowadzenie konta może być bezpłatne, to jednak transakcje nie są! U piekarza, w sklepie z napojami, w sklepie spożywczym, karta jest wszędzie używana i opłacana. A na koniec miesiąca płacisz dodatkowo 100 € za transakcje!

Oczywiście karta debetowa jest rozliczana miesięcznie, pobierane są odsetki w wysokości od 16 do 20 % p.a. z konta w kolejnym miesiącu, których oprocentowanie wynosi dodatkowe 12 do 16 % p.a. aż do całkowitej spłaty.
Co oczywiście w przypadku comiesięcznych 2.000 € generuje około 30 € kosztów debetowych, a ponieważ z bieżącego miesiąca opłaca się koszty z poprzedniego, na konto wynagrodzenia spada dodatkowe 30 €,
tak więc obraz zadłużenia się zaokrągla.

To samo dotyczy zakupów towarów z finansowaniem 0%! Trzeba się serio zastanowić, jak oni to robią?
Czyżby koszty finansowania nie były uwzględnione w cenie sprzedaży?
Czy można do ceny netto towaru dodać nawet 20 % marży, nie uwzględniając kosztów odsetek? Dodatkowe 333,33 € miesięcznie?

Jak to było kiedyś w reklamie? Ceny katalogowe to ceny ratalne? Na 3 do 6 rat? Czy nie oznaczało to zadłużenia się bez względu na zdolność do spłaty, prowadząc wprost do długoterminowego bagna długów.

Jeśli to zsumujemy, miesięczne koszty wynoszą tylko 400 €, które można by uniknąć, przy dochodzie zaledwie 2.000 €, bo chce się być osobą na topie!

bruno68

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez 2tneub
bruno68 pisze:
Wystarczy chodzić na zakupy z otwartymi oczami!

Tam kupuje się rzeczy, które kosztują mniej niż 1,50 € i płaci kartą?

Ej Dziadku, ciągle tkwisz w ostatnim tysiącleciu. Spójrz do innych krajów, gdzie nie używa się już gotówki, a mimo to nie wszyscy są zbankrutowani.
Tylko dlatego, że Ty nadal płacisz w Spasskasse za każdą transakcję, nie oznacza, że wszyscy inni są tacy głupi.

Poprzez konto mogę lepiej śledzić swoje wydatki, niż gdy całe pieniądze z portfela znikają. Gdy gotówka się skończy, często zastanawiam się na co znowu wszystko wydałeś. To podejście do pieniędzy, a nie sposób płatności, decyduje czy na koniec miesiąca coś zostanie.






Cytat od bruno68

Choć prowadzenie konta może być darmowe, to nie wszystkie transakcje! U piekarza, w sklepie z napojami, w sklepie spożywczym, wszędzie gdzie używasz karty i płacisz, to dodatkowe koszty. I na końcu miesiąca płacisz 100 € opłaty za transakcje!


A koszty codziennego liczenia pieniędzy i ich wniesienia do banku są darmowe? Zdecydowanie bardziej opłacalne byłoby zlikwidowanie gotówki i płacenie tylko opłatami kartowymi. Ale koszty personelu są dla większości przedsiębiorców kosztami nieuniknionymi.







Cytat od bruno68

To samo dotyczy zakupu towaru, z finansowaniem 0%! Czy nie warto zastanowić się, jak oni to robią?
Czy możliwe jest, że koszty finansowania nie są uwzględnione w cenie sprzedaży?

Oczywiście, że tak. A gdy robisz tam zakupy, płacąc gotówką, zdecydowanie przepłacasz, ponieważ nie korzystasz z ulgi odsetkowej.

Warto jednak dodać, że nie zawsze jest to decyzja sprzedawcy, ale często wynika to od dostawcy hurtowego lub producenta. Mieliśmy z tym do czynienia zarówno w branży motoryzacyjnej, jak i w handlu stacjonarnym; nie mieliśmy żadnego wpływu na to jako handlowcy, a dla nas, niezależnie od tego, czy to było finansowane czy opłacone gotówką, marginesowo było to bez znaczenia. Dlatego jako płacący gotówką nie ma sensu negocjować cen.

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez bruno68
Ja, ja teub,

andere Länder bedeutet auch andere Sitten! Und was bringt das für uns? Nichts, denn schaut man auf die Lohnhöhe der einzelnen Länder an, so ist das deutsche Gehalt eher nur noch Mittelmaß.
Zudem muss auch die Struktur der Länder eingehen, und wer sagt denn nicht das in den nächsten Jahre, bei denen jede Buchung nicht mit einer Gebühr belegt wird!

Denn nichts ist unendlich, insbesondere wenn es um das Geldverdienen von Banken geht!

Schulden sind nicht immer von der Bank aus, die Debitkarten haben auch saftige Gebühren, man braucht nur in die ABGs schauen




Debitkarte ist der Überbegriff für Karten, bei denen das Geld zeitnah vom konto abgebucht wird. Darunter fällt die Girocard (früher EC-Karte genannt), aber auch Karten von Visa und Mastercard.


Ja, die beiden Firmen haben zusammen 50.000 Mitarbeiter, kannst mal mir erklären wie diese 50.000 Mitarbeiter in den USA bezahlt werden? Bei 0 € oder $ Umsatz!

Schau man Internet nach, so ergeben sich folgende Zahlen Mastercard (2022 in Mio. Umsatz 22.237 $ Gewinn 9.930 $ 339,65 Mitarbeiter 29.900)

Also erzähl mal wie, mit angeblichen 0 € Kosten beim Kunden, jährlich 22,237 Mrd. € Umsatz und davon fast 10 Mrd. $ Gewinn einfährt.
https://de.wikipedia.org/wiki/Mastercard

Es ist unglaublich, wie schlecht ihr Finanzierungsfachwissen aktuell ist und weiterhin sich der Weiterbildung seit Jahren weiterhin verweigern!

bruno68

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez sparfuchs8
To naprawdę frustrujące widzieć, jak niewielką odpowiedzialność niektórzy przejawiają. Czasem zastanawiam się, czy edukacja finansowa powinna być bardziej istotna w szkole. https://www.verbraucherbildung.de/wi...zielle-bildung

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez wary
sparfuchs8 pisze:
Jest naprawdę frustrujące widzieć, jak mało osób ma poczucie odpowiedzialności. Czasem zastanawiam się, czy edukacja finansowa powinna być bardziej akcentowana w szkole. https://www.verbraucherbildung.de/wi...zielle-bildung

A kto poniesie koszty szkód banków i firm? Nierealny taki pomysł

Re: Dlaczego tak wielu ludzi nie radzi sobie z własnymi finansami?

Napisany przez bruno68
@sparfuchs, przy ochronie konsumentów, powinieneś szukać podstawowych informacji, ale nie traktować ich jako poradnik!

Również

Finansowi influencerzy - oferta edukacyjna czy oszustwo?

Nigdy nie było więcej osób w Niemczech inwestujących w akcje niż w 2022 roku - i nigdy nie było tak wielu młodych ludzi wśród nich. Tak wynika z aktualnych danych dotyczących akcjonariuszy Niemieckiego Instytutu Akcji. Spośród 12,9 mln inwestorów, 2,1 mln miało od 14 do 29 lat. Porady dotyczące produktów finansowych i informacje z rynku kapitałowego można teraz znaleźć również w mediach społecznościowych: finansowi influencerzy, w skrócie Fin-Fluencer, to ci, którzy oferują odpowiednie formaty na Instagramie, TikToku lub YouTube. Problem polega na tym, że „Każdy może nazwać się finfluencerem lub doradcą finansowym” - niezależnie od faktycznej kwalifikacji, mówi Sabine Reimer, kierownik wydziału edukacji i świadomości konsumenta w Federalnym Urzędzie Nadzoru nad Usługami Finansowymi (BaFin). Młodzi ludzie powinni więc być w stanie ocenić, jak wiarygodne są informacje online, które otrzymują.

Tu mamy

Uwaga, rekomendacja: ESMA ostrzega finfluencerów i doradców

Europejski Organ Nadzoru Papierów Wartościowych i Giełd (ESMA) opublikował ostrzeżenia dla wszystkich udzielających wskazówek inwestycyjnych w mediach społecznościowych. Co obowiązuje prawnie - i co doradcy finansowi powinni wziąć pod uwagę.

Ponieważ coraz więcej finansowych influencerów, w skrócie: finfluencerów, przesyła w sieci zalecenia inwestycyjne, Europejski Organ Nadzoru Papierów Wartościowych i Rynków (ESMA) niedawno opublikował ostrzeżenia na swojej stronie internetowej. Organ ten chce zwiększyć świadomość, że każdy, kto rozpowszechnia wskazówki inwestycyjne lub reklamuje tematy finansowe, musi bezwzględnie przestrzegać przepisów rozporządzenia w sprawie nadużyć na rynku (MAR).

Ostrzeżenie ESMA dotyczy jednak nie tylko finfluencerów. Także doradcy finansowi coraz mocniej pozycjonują się w mediach społecznościowych od kilku lat. Zazwyczaj w swoich filmach lub podcastach nie udzielają konkretnej porady inwestycyjnej, ale wyjaśniają jedynie związki ekonomiczne lub ogólną funkcjonowanie produktów finansowych. Niemniej jednak, pośrednicy powinni sprawdzić, czy muszą stosować się do przepisów rozporządzenia. Dotyczy to tym bardziej, że osoby fizyczne mogą zostać ukarane grzywną do 500 000 euro za naruszenia przepisów MAR.

Szeroko zakrojona definicja

Definicja zaleceń inwestycyjnych w MAR jest bardzo szeroka. Dlatego ESMA zwraca uwagę, że w zasadzie każda forma publicznej komunikacji może stanowić zalecenie inwestycyjne. Ma to miejsce, gdy zawiera ona bezpośrednie lub pośrednie rady lub pomysły dotyczące kupna lub sprzedaży instrumentu finansowego. Wskazówki dotyczące składania portfela inwestycyjnego kwalifikują na przykład wideo lub odcinek podcastu również jako zalecenie inwestycyjne.

ESMA rozróżnia różne rodzaje dostawców zaleceń, począwszy od niezależnych analityków, spółek inwestycyjnych i banków, poprzez tzw. ekspertów, aż po nieprofesjonalistów. Doradcy finansowi zaliczają się do ekspertów lub nawet do tzw. Profesjonalistów - mówi Sarah Lemke, syndyk prawny i główny specjalista ds. przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy w hamburskim dostawcy usług finansowych Netfonds. Dlatego muszą oni również przestrzegać bardziej złożonych wymogów, jeśli rozpowszechniają zalecenia inwestycyjne.

Źle udzielona informacja może prowadzić do odszkodowania i grzywny!

Czytaj też:

Brytyjski organ nadzoru finansowego przyprowadza influencerów przed sąd

Brytyjski organ nadzoru finansowego FCA po raz pierwszy interweniuje wobec influencerów mediów społecznościowych, którzy reklamują wysokoryzykowne instrumenty pochodne. Dziewięciu znanych influencerów ma stanąć przed sądem.

Brytyjski organ nadzoru finansowego (FCA) złożył pozew przeciwko dziewięciu gwiazdom telewizji reality i influencerom mediów społecznościowych, których na Instagramie obserwuje ponad 4,5 mln osób.

* Jest to pierwsze wnioskowanie o ukaranie skierowane przeciwko influencerom za rzekome naruszenia przepisów reklamowych finansowych.

Niezgodna z prawem reklama wysokorozpoznawalnych zakładów finansowych

Dwóm influencerom zarzuca się, że wykorzystali konto na Instagramie do udzielania porad dotyczących handlu kontraktami na różnice (CFD) bez wymaganego do tego upoważnienia. Pozostali dostali pieniądze za promowanie konta wśród swoich obserwatorów.

CFD to wysokorozpoznawalne instrumenty pochodne. Kupując CFD, inwestor nie nabywa bazowego aktywa, np. akcji czy waluty, lecz obstawia za pomocą wysokiej dźwigni na jej wartość. Dzięki temu inwestorzy mogą spekulować na znaczne wzrosty kursów i zarabiać dużo pieniędzy, ale także ryzykująć straty.

FCA wprowadziła ścisłe wytyczne dotyczące tego, jak CFD i podobne opcje mogą być sprzedawane i promowane Kleinanlegers.

Organ nadzoru już wcześniej zapowiedział, że będzie działał przeciwko tzw. Finfluencerom, jeśli uznaje, że ich treści są mylące. W Unii Europejskiej i w Niemczech regulatorzy i politycy coraz bardziej zajmują się ustalaniem zasad dla Finfluencerów.

Zgodnie z MAR grozi grzywna do 500 000 €.

Czy grozi również karą pozbawienia wolności, to pozostaje jeszcze otwarte, między innymi z powodu oszustw na szkodę klientów, co może prowadzić do kar do 15 lat, jako zorganizowanej grupie przestępczej!

Dlatego, dlaczego nie wystarczy z pieniędzmi? Kto trwale traci swoją zdolność nabywczą na giełdzie, jako laik bezpodstawnie, i nie rozumie, że istnieje obowiązek wypełnienia! Nie powinien dziwić się swojej osobistej ruinie. Analogicznie dotyczy to także sytuacji, gdy ktoś wydaje miesięcznie więcej pieniędzy niż zarabia, żyjąc stale ponad stan, być może zbyt dużego.

bruno68

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata