- sob maja 06, 2006 4:16 am
Obecnie panuje absolutna gorączka złota. Metale szlachetne i metale przemysłowe osiągnęły długoterminowe rekordy. Według ekspertów ma to jednak trwać jeszcze wiele lat. Mówi się, że inwestowanie w - fizyczne złoto i srebro - akcje spółek górniczych (w zakresie złota, srebra, surowców, metali przemysłowych) jest tak pewne jak Amen w kościele. Jak nauczyliśmy się z historii giełdy, zawsze staje się niebezpieczne, gdy wszyscy inwestorzy nagle zgadzają się co do jednej opinii. Wiemy również, że większość na giełdzie rzadko ma rację. Może to też być tylko kolejne nadmuchiwanie bańki, tak jak to miało miejsce w roku 2000. Aż ostatni grosz zostanie zainwestowany w złoto, srebro, ropę i miedź. Wtedy wszystko się zawali, a miliardy zmienią właściciela. Wśród całej tej euforii należy więc zachować pewną ostrożność w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Jak zawsze, ostatecznie będzie to kwestia odpowiedniego momentu, kto wygrywa, a kto przegrywa. Na pewno istnieje wiele fundamentalnych wskazówek wskazujących na kontynuację hossy złota i metali. Zwiększone zapotrzebowanie na użytek przemysłowy (budownictwo, przemysł itp.) uzasadnia wzrost cen. Jednak ile z manipulowania cenami jest dziełem finansowych bandytów pracujących za biurkiem? Marcus F. zawsze świetnie tłumaczy, dlaczego tak jest. Jego wyjaśnienia także mnie przekonują. Ale zawsze mam wątpliwości, gdy wszystko jest tak pewne. Gdy pieniądze są praktycznie już dla mnie gotowe i wystarczy je odebrać, a w przeciwnym razie jestem najgłupszym spośród inwestorów. Obecnie również wierzę w ten pozytywny scenariusz i zakupiłem: - Coeur dAlene (CDE) oraz - certyfikat ABN AMRO Bank na indeks Gold Bux AMEX. Karat