Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Aktualne tematy do rozmów towarzyskich. Bez reklam.

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Karat
To, co ostatnio coraz bardziej mnie zastanawia i niepokoi, to coraz głośniejsze głosy ostrzegające przed światowym kryzysem finansowym. Z pewnością niektóre wypowiedzi wydają się przesadzone lub można je uznać za panikę. Jednakże przy obiektywnym i bliższym przyjrzeniu się tym wypowiedziom trzeba powiedzieć, że to, co jest mówione lub pisane, bez trudu mogłoby się spełnić. Argumenty te nie wydają się już wtedy tak dalekie od prawdy. Z drugiej strony chętnie to wypiera się, ponieważ dla nas byłaby to absolutna katastrofa. Ale gdy spojrzymy, kto mógłby spowodować tę katastrofę, może nas to przerazić. - Olbrzymi dług - Długi, które nigdy nie zostaną spłacone - Skorumpowani politycy i bossowie biznesu (ludzie władzy) - Finansiści w garniturach i białych koszulach! - Coraz więcej bezrobotnych i ludzi bez sensownego zajęcia - Wszystko podporządkowane optymalizacji zysków. Człowiek staje się absolutnie manipulowanym maszynistą. - Bunt krajów trzeciego świata - Ograbienie klasy średniej (wyłudzenie pieniędzy przez banki od średnich majątków, środków na emeryturę, zabezpieczeń emerytalnych) - Zabezpieczenia emerytalne zostałyby zredukowane do zera   Lista ta mogłaby być kontynuowana w nieskończoność (proszę o to).   W tej sytuacji walka o zniżki w sklepie czy o okruchy wydaje mi się wręcz absurdalna.   Jeśli nie chcemy po prostu odrzucić tego scenariusza katastrofy, musimy zastanowić się, jak powinniśmy się postawić, gdyby zachodził ten najgorszy z możliwych przypadków. Z tego, co dotychczas przeczytałem, poza złotem i srebrem wszystko byłoby dostępne po drastycznie obniżonych cenach. Nawet rzeczy materialne, takie jak nieruchomości, straciłyby ogromną wartość. Recesja, inflacja, deflacja, itp. wszystko byłoby możliwe. Banki żądałyby zwrotu kredytów (hipoteki). Trzeba by było sprzedać Dom po cenie znacznie niższej niż cena zakupu, itp.!   W tej kategorii chciałbym teraz usłyszeć opinie na temat działań, jakie możemy podjąć jako małych i średnich inwestorów, aby uniknąć całkowitej katastrofy finansowej. Jakie decyzje powinniśmy podjąć wobec narastających oznak kryzysu finansowego?    Oczywiście jest wielu, którzy uważają, że taki scenariusz jest niemożliwy. Jednakże ci ludzie niech teraz nie piszą tutaj. Chciałbym naprawdę poruszyć w tej kategorii tylko scenariusz co by było, gdyby i jak się ustawić, aby nie stracić wszystkiego!   Karat

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez richard100
Karat pisze: jak się ustawić, aby nie stracić domu i gospodarstwa! Karat
Cześć Karat. Wiem na przykład, że poprzednie pokolenie, czyli nasi rodzice, pokolenie przedwojenne, zrobiło wszystko, aby spłacić swój Dom do zera. Dziś to już nie jest modne. Zawsze tłumaczy się to podatkowo niewykonalne. Więc dlaczego nie postawić wszystkiego na spłacenie hipoteki sukcesywnie do zera. To już daje sporą porcję wolności. Filar 3 ? Pozdrowienia Rich

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Karat
Tutaj jest interesujący artykuł na temat kryzysu finansowego. Oczywiście, nie wszystko musi wyglądać tak czy przyjść w ten sposób, ale wydaje się już, że pewne przepaście są bardziej niż widoczne. Pytanie brzmi, co zostanie zrobione, aby było jednak dobrze. https://www.goldseiten.de/content/diverses/artikel.php?storyid=2817 https://www.wsws.org/de/2006/mar2006/nb2-m31_prn.html Wszystko jeszcze z innej perspektywy. https://www.astrologieheute.ch/index.aspx?mySite=Artikel&ArtNr=659 Te twierdzenia są takie same, ale są dodatkowo poparte astrologicznymi zbieżnościami. Ponieważ nie można (nie wolno) już oceniać sytuacji rynkowej na podstawie faktów fundamentalnych, astrologia mogłaby zastąpić analizy. Obydwa słowa zaczynają się od A! Karat

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Karat
Oto odpowiedź Federalnego Departamentu Finansów z dnia 28.06.2006 na moje zapytanie odnośnie środków, jakie podejmuje rząd federalny w celu zapobieżenia światowemu kryzysowi finansowemu. Dziękuję za zapytanie drogą e-mailową. W zasadzie globalne kryzysy finansowe nigdy nie mogą być całkowicie wykluczone. W przeszłości dochodziło już wielokrotnie do zaburzeń w systemie finansowym, które rozprzestrzeniały się na całym świecie. Wynika to z natury gospodarki globalnie połączonej. Natomiast obecnie istnieje wiele środków i sposobów, aby zapobiec kryzysowi finansowemu lub przynajmniej ograniczyć jego skutki. Szwajcaria ma ogromny interes w utrzymaniu stabilności międzynarodowego systemu finansowego. Dlatego rząd i jego organy zaangażowane są w te kwestie zarówno w kraju, jak i za granicą. W kraju, głównie Federalna Komisja Bankowa oraz Bank Narodowy Szwajcarii zajmują się kwestiami stabilności systemu. Wspólnie z naszymi partnerami zagranicznymi prace prowadzone są w ramach Międzynarodowego Funduszu Walutowego lub Banku Rozrachunków Międzynarodowych. Byłoby zbyt długie wymieniać wszystkie środki i działania. Natomiast uzyskasz doskonały przegląd, odwiedzając strony internetowe odpowiednich instytucji (www.ebk.admin.ch, www.snb.ch, www.imf.org, www.bis.org). Na tych stronach znajdziesz również liczne linki dotyczące stabilności systemu. W ten sposób rząd podejmuje szerokie działania, aby zapobiec kryzysom finansowym lub ograniczyć ich szkody. Instrumenty ochrony inwestorów nadzorów finansowych chronią również poszczególnych oszczędzających i inwestorów. Rząd nie wydaje zaleceń dotyczących rozwoju rynków finansowych. Oto także linki: www.ebk.admin.ch www.snb.ch www.imf.org www.bis.org Pozdrawiam

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez ADMCI4
Cześć Karat! Mogę teraz również się wypowiedzieć na ten temat. Pod koniec lat 90. przeczytałem wiele książek w tym temacie lub o podobnej tematyce. Na przykład: - Geldcrash Günter Hannich, wydawnictwo książkowe G. Hannich - Das Globale Desaster Walter Wittmann, wydawnictwo Langen Müller / Herbig - Die Krisenschaukel Paul C. Martin, wydawnictwo Langen Müller / Herbig (absolutnie godna polecenia) - Eigentum, Zins und Geld Gunnar Heinsohn / Otto Steiger, Metropolis (bardzo trudna książka) - Die Letzten Siegel Bernhard Bouvier (pseudonim emerytowanego oficera Bundeswehry Friedricha Doepnera): według wydawcy najlepszy znawca astrologii renesansowej. Wtedy skontaktowałem się z Bernhardem Bouvierem i wymieniliśmy korespondencję dwukrotnie. Moje wnioski: Choć nie wszystko przebiega tak, jak to sobie autorzy wyobrażali, niektóre rzeczy już się wydarzyły i mogą nadal mieć miejsce. Przez wieki były ciężkie czasy. Chociaż może teraz na to nie wygląda, trzeba się na to przygotować. Jednak, zbyt dużo zanurzania się w tych tematach wzbudza strach, a może zbyt wielki. Jednak siedzenie z załamanymi rękami i bezczynność również nie wydaje się być odpowiednim rozwiązaniem. Staram się znaleźć złoty środek. Jak napisał Rich, pokolenie przedwojenne próbowało spłacić swoje domy do zera. W 2005 roku kupiłem Dom moich rodziców i go wyremontowałem. Teraz staram się spłacić długi jak najszybciej, mimo że spotykam się z dużym niezrozumieniem. Jestem samotny, rocznik 61, i staram się do 15 lat zrobić wszystkie niezbędne przygotowania, aby nie stanąć kiedyś przed nierozwiązywalnymi problemami, bez sił i pomocy. Moje przygotowania na wszelki wypadek: Kryzys ekonomiczny: - Spłata hipoteki z trzecią filarą i oszczędnościami (jeśli to możliwe, brak lub minimalne długi - mój cel) - Fizyczne złoto w banku (dla spłaty długów, aby nie stracić domu lub na zakup żywności w kryzysie - dostępne) - Dalsze oszczędności ulokowane na krótko (zrobione) i długoterminowo (mój cel) Wydarzenia wojenne, ekologiczne lub toksykologiczne: - Własna mała oczyszczalnia wody (na wypadek tymczasowej katastrofy środowiskowej - dostępna) - Apteczka z świecami, zapałkami, bateriami, radiem na krótkie fale, itp. (dostępne) - Zapas żywności (niewielki i tylko najpotrzebniejszy - dostępne) - Zapas drewna (dostępne) - Własny ogród warzywny (dostępny) Dzięki tym przygotowaniom mogę dobrze spać. Resztę zostawiam Bogu lub losowi. Oczywiście nadal interesują mnie nowe wskazówki i obserwowane zmiany w polityce, gospodarce i badaniach, ponieważ pomagają mi one zrozumieć możliwe rozwinięcia. Pozdrawiam, Malino

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez richard100
Malino61 pisze:Cześć Karat Moje zabezpieczenia na wszelki wypadek: Kryzys gospodarczy: - Spłata kredytu hipotecznego z trzecią filarem i oszczędnościami (jeśli to możliwe, brak lub tylko niewielkie długi jest moim celem) Uważam, że to najlepsza inwestycja, jaką można zrobić. Wszystko inne to po prostu inna forma czynszu. Jeśli Dom jest obciążony hipoteką, trzeba sobie uświadomić, że Dom należy do banku, a zamiast płacenia czynszu, płaci się półroczną ratę kredytu =czynsz Jeśli opóźni się w płaceniu, szybko znajdzie się na ulicy, tak samo jak najemca. :cry: Powiedzenie, że własny dach nad głową istnieje tylko, gdy Dom nie jest obciążony hipoteką, jest po prostu prawdą. W przypadku mieszkania własnościowego sytuacja wygląda jeszcze gorzej. W każdym innym przypadku ostrzegam przed panikowaniem z powodu końca świata. :lol: W zeszłym tygodniu rozmawiałem z starszym panem, który powiedział: Nie chciałbym już mieć 20 lat. Co jeszcze czeka tych ludzi: zanieczyszczenie środowiska, wszelkiego rodzaju katastrofy, wojny itp. Osobiście uważam, że żyjemy w Szwajcarii w najlepszym ze światów w ostatnich czasach. Obiektywne spojrzenie na historię ostatnich kilkuset lat to potwierdza. Twierdzenia typu „kiedyś było lepiej”, to po prostu śmiech. Człowiek ma tendencję do zapominania o złych rzeczach, a to, co dobre, pozostaje. Prawdopodobnie miał na myśli bitwę pod Stalingradem w czasie II wojny światowej... :cry: Pozdrowienia Rich

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Springer
Malino61 pisze: Moje przygotowania na wypadek wszelkich zdarzeń: Wydarzenia wojenne, ekologiczne lub toksykologiczne: - własna, mała oczyszczalnia wody (dla czasowej katastrofy środowiskowej - dostępna) - Torba awaryjna z świeczkami, zapałkami, bateriami, radio odbiornikowe, itp. (dostępna) - Zapas żywności (tylko niewielka i najważniejsza ilość dostępna) - Zapas drewna (dostępny) - własny ogród warzywny (dostępny)
Ja natomiast jestem czystym optymistą, te środki ostrożności w drugiej części wydają mi się nieco przesadzone. Nie oceniam tego negatywnie, po prostu uważam, że dla mnie są one już zbyt daleko idące. Kto wie, co się może zdarzyć..........problem polega jedynie na tym, że jeśli chce się zabezpieczyć przed wszystkim, co może przydarzyć się w życiu, to człowiek ma więcej zmartwień i przegapi chwile w życiu. To oczywiście jest moje własne zdanie :wink: Ja osobiście jestem skromniejszy w zabezpieczeniach: - 3. filar od 25 lat - Oszczędności - Inwestowanie na rynku akcji

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez ADMCI4
Cześć Prawdopodobnie moje przygotowania w drugiej części są naprawdę przesadzone. Z drugiej strony chodzi o spokojne i opanowane spojrzenie w przyszłość. Te przygotowania nie kosztowały mnie wiele, raczej miałem już/mam i tak w moim gospodarstwie domowym. To prawda, że Szwajcaria przez ostatnie wieki była w dużej mierze oszczędzona, i uważam, że w przyszłości będzie podobnie. Niemniej jednak nawet w tamtych czasach część ludności była biedna i miała niewiele do życia w trudnych czasach (myślę tu o moich dziadkach). Chciałbym usłyszeć opinie ludzi, gdy nagle wszystko staje się nieosiągalne, a dzisiejszy luksus przestaje być oczywisty. Żyj dzisiaj i zapłać jutro, tak wydaje się dzisiejszym mottem. Czy to jeszcze działa w kryzysie? Dlaczego nie zabezpieczać się dziś, tak jak kiedyś to robiliśmy? Nie uważam się za pesymistę, po prostu staram się być realistyczny. Wiele rzeczy to jednak bardziej pozory niż rzeczywistość. Pozdrawiam Marlies

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez beat
Malino61 pisze: Jak napisał Rich, pokolenie przedwojenne zrobiło wszystko, aby spłacić swój Dom do zera. W 2005 roku kupiłem Dom moich rodziców i go odnowiłem lub przebudowałem. Teraz staram się spłacić długi tak szybko, jak to możliwe, choć napotykam na wiele niezrozumienia. Jako samotna kobieta, ur. 1961 r., staram się przygotować do wszystkich koniecznych działań, aby za 15 lat nie znaleźć się w sytuacji nie do rozwiązania, bezsilnej i bez pomocy.
Druga część trafia w sedno. Tak naprawdę nikt tego nie chce. Ale spłacanie kredytów hipotecznych - bardzo chętnie to zrobię - to raczej problem naszego wrogiego właścicielowi systemu podatkowego. W tej chwili organizuję dla mojego ojca przejście z domu jednorodzinnego bez długów na mieszkanie odpowiednie dla osób starszych. Musiałem zauważyć, że rachunek podatkowy za Dom - on ma tylko emeryturę - zwiększył się o około połowę. On może być szczęśliwy, że nie musi sprzedawać domu, aby zapłacić podatki! Gdyby nie spłacił domu około 30 lat temu ... Pokażcie mi, jak radzicie sobie z domem jednorodzinnym bez długów i urzędem skarbowym po przejściu na emeryturę. Przed emeryturą, z wielkim westchnieniem. Niestety, wcześniej nie potrafię tego sobie wyobrazić. Sam spłaciłem drugi kredyt hipoteczny. To już jest ostateczność.

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez richard100
Cześć Marlies, Nie, osobiście uważam Twoje środki za rozsądne, nie przesadzone. Jedno z moich ulubionych powiedzeń brzmi: Oszczędzaj w czasie, abyś miał w potrzebie. W ten sposób cała problematyka jest rozwiązana w kilku słowach. Myślenie z wyprzedzeniem i podejmowanie odpowiednich działań nigdy nikomu nie zaszkodziło. Wyobraź sobie, że pewnego dnia będzie w Szwajcarii awaria elektrowni jądrowej ala Czarnobyl? Szczęśliwy ten, kto wtedy zadbał o zabezpieczenia. :lol: Nie ma potrzeby być pesymistą, raczej rozważnym obserwatorem. Osobiście irytuje mnie, gdy ktoś krytykuje teraźniejszość i przyszłość, twierdząc, że stare czasy były lepsze. Znamy teraźniejszość, ale przyszłości nie. Jeśli miałaby być gorsza, a nastąpiłaby poważny kryzys, może to przynieść ludziom błogosławieństwo. Ludzie zawsze byli w takich czasach zdolni do adaptacji i elastyczni. To wielka siła ludzkiego gatunku. :wink: Pozdrowienia, Rich

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez richard100
beat pisze:
Malino61 Przeliczcie mi to z długiem darmowego domu i urzędem skarbowym po przejściu na emeryturę z wielkim westchnieniem. Wcześniej niestety nie umiem sobie tego wyobrazić. Sam spłaciłem również drugą hipotekę. To jest granica bólu.<e pisze:
Tak, to pewnie nie jest takie proste. Myślę jednak, że decydującym czynnikiem jest relacja pomiędzy osobistym dochodem a wartością nieruchomości. (Wartość najmu własnego) Im skromniejsza nieruchomość, tym mniejsze obciążenie wartością najmu własnego. Mniejsze obciążenie podatkowe. Wtedy spłacanie hipoteki jest łatwiejsze do udźwignięcia. (Mniejsze odliczenia) Nie zawsze jest łatwo znaleźć właściwe połączenie między kosztami budowy a dochodem podczas realizacji projektu budowlanego. Mówiąc o finansowym wykonalnym. :lol: Pozdrowienia Rich

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Karat
Eigentlich nie ma żadnej możliwości oszczędzania podatków, która nie kosztuje pieniędzy lub nie wpływa negatywnie na płynność finansową. Karat

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez richard100
Karat pisze: Właściwie nie ma możliwości oszczędzania podatków, która nie kosztuje pieniędzy albo która nie nadrabia własnej płynności. Karat
Cześć Karat, Nie chcę Ci przeczyć, ale myślę, że w tym kraju jest wielu milionerów, którzy nie płacą podatków. Istnieje wiele takich luk podatkowych... :cry: Pozdrawiam, Rich

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Karat
Cześć Rich Tak, właśnie. Kto ma dużo pieniędzy, ma także więcej możliwości oszczędzania lub optymalizacji podatków. Emeryt otrzymujący świadczenia EL z AVS właściwie nie musi szukać możliwości oszczędzania podatków, ponieważ i tak prawie nie płaci podatków. Karat

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Simona
Karat pisze: Hallo Rich Ja, eben. Wer viel Geld hat, hat auch mehr Möglichkeiten Steuern zu sparen bzw. zu optimieren. Ein AHV-Rentner mit EL-Bezügen muss eigentlich ja keine Steuersparmöglichkeiten suchen er zahlt ja eh fast keine Steuern. Karat
Przepraszam, ale coś mi nie do końca pasuje. Jak może emeryt z rentą AHV otrzymywać EL, jeśli jest właścicielem domu? Maksymalne majątek do uzyskania EL to moim zdaniem około 20 000 franków. :?: Pozdrowienia, Simona

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez beat
Simona pisze: Przepraszam, ale coś nie do końca jest dla mnie jasne. Jak emeryt z rentą AHV może ubiegać się o podatek na życie, jeśli jest właścicielem domu? Maksymalne majątek do EL wynosi moim zdaniem około 20 000 franków. :?:
To prawda. EL w jakiś sposób zostało wciśnięte przez Karat. Ale problemem tej generacji osób posiadających Dom bez długów i niewielki majątek jest to, że nagle nie mogą sobie już pozwolić na ten Dom - ze względu na skarb państwa. W przypadku mojego ojca wartość najmu własnego jest nadal zbyt wysoka. Powinien się tym zająć. Ale pensja chyba teraz będzie niższa.

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Karat
Nie, tak naprawdę chciałem tylko pokazać, że podatki mogą być oszczędzane tylko przez osoby o wysokich dochodach lub wysokim majątku, które mogą sobie pozwolić na oszczędzanie podatków. Biedny emeryt (bez domu oczywiście), który może nawet otrzymywać zasiłek dla osób starszych, nie martwi się o podejmowanie jakichkolwiek działań w celu oszczędzania podatków. Mimo że niewielkie podatki, które nadal musi płacić, są dla niego już za dużym obciążeniem. Ale nawet jeśli te podatki zostałyby mu darowane, nie zaoszczędziłby dużo, ponieważ nie ma wysokiego rachunku podatkowego. Mam nadzieję, że teraz jest to jasne. Karat

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Springer
richard100 pisze: Wyobraź sobie, że pewnego dnia w Szwajcarii ma miejsce awaria elektrowni jądrowej w stylu Czarnobyla? Szczęśliwy jest ten, kto wtedy się zabezpieczył. :lol: Nie trzeba być pesymistą, ale raczej opanowanym analitykiem. Pozdrowienia, Rich
Myślę, że w takiej sytuacji nie będziesz potrzebować pieniędzy, złota, domu ani niczego innego, gdyby to miało miejsce :shock: Szwajcaria jest tak mała, że nie chcę nawet rozpoczynać wyjaśniania skutków supergau. Nadal mierzymy w Szwajcarii niewielką dawkę (mikrosievert-mikrosievwert), która wtedy została dostarczona przez wiatr... Nie popieram również wiecznego życia na kredyt, czyli Leasingu/kredytów. Istnieją gospodarstwa domowe, które kupują wszystko na kredyt... cóż, także tutaj pułapka długów mogłaby się zamknąć :cry: Zawsze dobrze jest się zabezpieczać, i każdy robi to w nieco inny sposób :wink:

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Simona
Informacje na temat tegorocznej imprezy Gipfeli: https://www.finanznachrichten.de/suche/suchergebnis.asp?words=G8-Gipfel Pozdrowienia, Simona

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Simona
:twisted: Czy liczby są tak dokładne - nieważne - ale wystarczy :!: I dla innych nie wystarcza :!: :!: :arrow: Z gotówki: Wojna w Iraku kosztuje dodatkowo 493 miliardy franków do 2016 roku 14.07.2006 08:19 Oprócz już przeznaczonych 290 miliardów dolarów, wojna w Iraku może kosztować USA do 2016 roku kolejne do 400 miliardów dolarów (493 miliardy franków). Amerykańska Agencja Budżetowa CBO obliczyła w dwóch scenariuszach przyszłe koszty wojny w Iraku. W przypadku zakończenia działań w 2009 roku oraz redukcji liczby żołnierzy z obecnych około 190 000 do 140 000 w przyszłym roku, a następnie dalszego znacznego wycofania się w kolejnych latach, według CBO koszt operacji wzrośnie o 202 miliardy dolarów. 400 miliardów dolarów na wojnę Drugi scenariusz zakłada redukcję liczby żołnierzy do 170 000 w 2007 roku, przy zaangażowaniu się do 2016 roku 40 000 żołnierzy w ciągu ostatnich pięciu lat. W tym przypadku CBO oblicza dodatkowe zapotrzebowanie finansowe na 406 miliardów dolarów. «Wojna przeciwko terroryzmowi» Na „wojnę przeciwko terroryzmowi”, którą rząd USA rozpoczął po atakach z 11 września 2001 roku w Afganistanie i Iraku, CBO przewidziała już przyznanie 432 miliardów dolarów. Według szacunków congressional research service, CBO wydała 438 miliardów dolarów. CBO również podlega kongresowi. ?sda/scc/bal ************************************************** ********** Pozdrowienia, Simona

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez ADMCI4
Tutaj coś interesującego: https://www.welt.de/data/2006/07/28/976860.html Z tego powodu nadchodzi kolejna recesja!

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Hans
predator pisze: Tutaj coś ciekawego: https://www.welt.de/data/2006/07/28/976860.html Z tego powodu nadchodzi kolejna recesja!
...Te wyższe koszty są przerzucane na banki w postaci stóp procentowych od kredytów hipotecznych, zarówno w przypadku nowych umów hipotecznych, jak i istniejących umów z zmienną stopą procentową.... Zanim zapanuje panika, trzeba NAUCZYĆ SIĘ czytać DOKŁADNIE... ..Większość pożyczkobiorców hipotecznych w USA ma kredyty stałe na długie lata z oprocentowaniem stałym...

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez ADMCI4
Nie szerzę paniki, Hans. Po prostu trzeba być świadomym, że w USA doszło do nadkonsumpcji z powodu tanich pieniędzy od Rezerwy Federalnej, co wkrótce przełoży się negatywnie na gospodarkę!

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez ADMCI4
Tutaj jest interesujący artykuł o dolarze: https://www.manager-magazin.de/untern...426318,00.html

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Simona
Tutaj przesyłam interesujący artykuł z czasopisma handlowego z wczoraj, 1.8.06: Czasopismo handlowe z dnia 01.08.2006 Wywiad: Pascal Ihle, 8258 znaków Artykuł Jan-Egbert Sturm: „Przedsiębiorcy wierzą w ożywienie” Dyrektor Instytutu Badań Koniunktury ETH w Zurychu jest przekonany o trwałym ożywieniu gospodarki szwajcarskiej. Z tego wynika pozytywne nastroje, tendencja do wzrostu wynagrodzeń i mniejsza liczba bezrobotnych. Sturm obecnie widzi niewiele ryzyk koniunkturalnych. „Obecnie gospodarka w Szwajcarii stoi lepiej niż w niektórych innych krajach europejskich.”: Jan-Egbert Sturm, dyrektor Instytutu Badań Koniunktury ETH w Zurychu (Kof). Jak ocenia Pan stan gospodarki szwajcarskiej? Jan-Egbert Sturm: Obecnie koniunktura w tym kraju jest wyjątkowo dobra. Ożywienie gospodarcze rozpoczęło się w połowie 2003 roku, a od tego czasu wzrost produktu krajowego brutto (PKB) sukcesywnie nabierał siły. Pierwsze półrocze 2006 roku przebiegło nawet bardzo dobrze, znacznie lepiej niż oczekiwano. Dlaczego koniunktura jest tak dobra? Sturm: Jest ona szeroko ugruntowana. Ożywienie rozpoczęło się od znaczącego wzrostu eksportu. Trochę później dołączyła do tego dynamika budownictwa mieszkaniowego. A dziś? Sturm: Obecnie również konsumpcja prywatna i inwestycje w sprzęt stały się ważnymi czynnikami wzrostu. Ważne jest, że od pewnego czasu znowu wzrasta zatrudnienie - sygnał, że także przedsiębiorcy wierzą w trwalsze ożywienie. Czy ten trend koniunkturalny jest także trwały? Sturm: Tak, zakładamy, że obecne ożywienie nie jest jednodniowym wydarzeniem. Nasze prognozy obejmują zwykle okres dwóch lat, i na ten okres pozostajemy optymistycznie nastawieni. Szacowane przez rząd PKB w pierwszym kwartale 2006 roku (0,9% w porównaniu z poprzednim kwartałem, odpowiednio 3,5% w porównaniu z poprzednim rokiem) było zaskakujące. Czy jest uzasadnione? Sturm: Tak - gospodarka ma się bardzo dobrze, chociaż liczba ta wydaje się lekko zawyżona ze względu na efekt Wielkanocy - w przeciwieństwie do 2005 roku, tegoroczne święta Wielkiej Nocy przypadły na drugi kwartał. Mogę się jednak domyślać, że szacunek PKB dla drugiego kwartału nie będzie już tak wysoki. Więc nie ma oznak spowolnienia? Sturm: Obecnie nie. Ze względu na indeks Kofu, który ma opóźnienie dwóch kwartałów, wzrost PKB w drugiej połowie 2006 roku raczej przyspieszy. Dość zaskakujące oświadczenie w świetle wojny między Izraelem a Libanem? Sturm: Dopóki konflikt pozostaje ograniczony regionalnie, ryzyko dla koniunktury jest niewielkie. I obecnie tak jest. Trudność dla nas, ekonomistów, polega ogólnie na tym, że znamy ryzyka dla rozwoju koniunktury, ale trudno przewidzieć, czy i kiedy się one zmaterializują. Kiedy kryzys eskalować będzie w wojnę? Kiedy spór regionalny przerodzi się w szerzej odczuwalny kryzys? Nie wiemy, jak państwa i politycy zareagują na taki konflikt. Dopóki tego nie wiadomo, nie ma powodu, aby odchylać się od przyjętych założeń. Jednakże konflikt ma miejsce w regionie, w którym ropa naftowa odgrywa istotną rolę. A cena ropy ciągle rośnie. Czy nie jest to ryzyko dla koniunktury? Sturm: W latach 70. i 80. było. A dziś nie? Sturm: Już nie w tak dużym stopniu. Dlaczego? Badania koniunkturalne przekonują nas, że trwały wzrost ceny ropy naftowej o 10 dolarów powoduje spadek PKB o 0,5%. Sturm: Okazało się, że w latach 2005 i 2006 gospodarka znacząco się rozwijała, pomimo równoczesnego znacznego wzrostu ceny ropy naftowej. Reguła 0,5% obecnie prawdopodobnie już nie do końca się sprawdza. Wzrost cen ropy w latach 70. i 80. był spowodowany ograniczeniami podażowymi; dzisiaj znaczna część wzrostów cen wynika z popytu. Rozwój cen ropy ma z pewnością negatywne skutki na niektóre branże lub produkty na całym świecie. Ogólnie jednak uważam, że rozwój cen ropy nie jest niepokojący dla światowej koniunktury - a już szczególnie dla Szwajcarii. Dlaczego? Sturm: Nasza gospodarka nie ma sektorów o wysokiej intensywności energetycznej, tak jak Niemcy, Azja czy Stany Zjednoczone. Jesteśmy mniej uzależnieni od ropy naftowej i bardziej odporne na zmiany cen. Czy produkty nie podrożeją? Sturm: Międzynarodowa konkurencja sprawia, że produkcja staje się coraz bardziej efektywna. Wyższa cena ropy jest rekompensowana poprzez marże. Dziś coraz trudniej jest przerzucić wyższe koszty na konsumentów. Zamiast podnoszenia cen, zwiększana jest produktywność i efektywność. Czy szef Kof nie lęka się ewentualnej ceny ropy na poziomie 100 dolarów? Obecnie cena wynosi około 74 dolarów. Sturm: To mnie niezbyt niepokoi. Oczywiście zawsze istnieje pewne ryzyko residualne. Jak pokazało 9/11, świat może z dnia na dzień wyglądać inaczej. Ale sądzę, że ryzyko dla Szwajcarii nie jest tak duże. A rozwój dolara - brak zagrożenia dla koniunktury? Sturm: dolar jest przewartościowany. Deficyty w bilansie handlowym USA pokazują to od lat. Krótkoterminowo brak widocznego rozwiązania. Mam nadzieję, że stopniowo możliwa będzie dewaluacja dolara i zajęcie się problemem deficytu w bilansie handlowym. Nie wolno jednak stosować szoku terapeutycznego, co byłoby katastrofalne dla gospodarki światowej. Przedstawia Pan optymistyczny obraz. Gdzie stoi Szwajcaria w porównaniu z Europą? Sturm: Obecnie gospodarka w Szwajcarii stoi lepiej niż w niektórych innych krajach europejskich. We wszystkich branżach? Sturm: Nastroje są obecnie dobre praktycznie we wszystkich branżach, zwłaszcza w sektorze finansowym, branży farmaceutycznej i przemysłu dóbr inwestycyjnych. Oczywiście istnieją także branże z problemami strukturalnymi, jak branża turystyczna. Nawet tutaj jednak nastroje znacząco się poprawiły. Jak korzysta społeczeństwo? Sturm: Gdy gospodarce dobrze idzie, powstaje więcej miejsc pracy, perspektywy na rynku pracy i w kwestii zarobków poprawiają się. Obserwujemy przeniesienie mało kwalifikowanych zadań na bardziej wysokokwalifikowane prace. To powoduje, że społeczeństwu dostępne są coraz lepsze stanowiska pracy z wyższymi wynagrodzeniami. Czy ten rozwój ma trwały wpływ na wskaźniki bezrobocia? Sturm: Tak, od końca 2000 roku liczba ta znacząco spada. Na początku 2006 roku wskaźnik bezrobocia sezonowo dostosowanego wynosił 3,6%, obecnie jesteśmy na poziomie 3,3%, a jeśli ten trend się utrzyma, to 3% na koniec roku można osiągnąć. A w 2007 roku? Sturm: Mogę sobie wyobrazić, że wskaźnik 3% zostanie osiągnięty w 2007 roku. Istotne pozostaje jednak pytanie: Jak wysoki jest wskaźnik bezrobocia strukturalnego? Zakładam, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat bezrobocie strukturalne wzrosło. Czy ten trend można zatrzymać? Sturm: Nie będzie to łatwe. Z jednej strony widoczna jest konieczność stworzenia nowych, wysoko wykwalifikowanych miejsc pracy generujących wartość. W efekcie mniej wykwalifikowane stanowiska pracy napotykają znaczne trudności. To trend, który obserwujemy od lat. W Szwajcarii jest on mniej zauważalny niż w krajach sąsiednich, co może być wynikiem elastycznego rynku pracy. Co można zrobić, aby zmierzyć się z tym zjawiskiem? Sturm: Istnieją zasadniczo dwa sposoby rozwiązania tego problemu. Można zainwestować w kapitał ludzki i stworzyć warunki, aby wykształceni ludzie byli naprawdę poszukiwani przez gospodarkę. Innym rozwiązaniem byłoby regulowanie poziomu wynagrodzeń, aby płace dla mniej wykwalifikowanych rosły umiarkowanie. Czy jest to realistyczne? Sturm: Prawdopodobnie nie. Ale w końcu to kwestia polityczna. Społeczeństwo musi zdecydować, czego chce, jak duże ma być rozdziałka. Im większe rozdziałki, tym silniej odczuwa się bezrobocie w segmencie mało wykwalifikowanych miejsc pracy. Czy to idealne warunki dla wyższych płac? Sturm: Gospodarce idzie dobrze, produktywność rośnie. Płace na pewno będą rosły. Ale mam nadzieję, że nie w równym stopniu we wszystkich sektorach i w wszystkich firmach. Należałoby uwzględniać perspektywy poszczególnych firm nawet w obrębie tej samej branży. Niektóre firmy mogą wypłacić o 3% wyższe pensje, w innych 1% stanowi już problem ze względu na ciasne marże. Brak przypisanych firm. ************************************************** ********** Pozdrowienia, Simona

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Globalist
Greenspan ostrzega przed silną korektą kursów w Chinach Nowy Jork (BoerseGo.de) - Były szef amerykańskiego banku centralnego, Alan Greenspan, ostrzegł przed gwałtownym załamaniem na chińskiej giełdzie. Ostatnie wzrosty kursów w Chinach nie są uzasadnione pod względem fundamentalnym i nie są wsparte żadną trwałością. Wyraźny spadek może nastąpić już w ciągu jednego dnia. Jednak wzrost gospodarki światowej jest na tyle silny, że jest w stanie oprzeć się takiemu upadkowi. W ciągu ostatnich pięciu lat światowa gospodarka osiągnęła dotychczas najsilniejszy wzrost. Greenspan nie spodziewa się kontynuacji tego silnego tempa, zwłaszcza że trwa obecnie jednorazowa korekta. Boom wynika między innymi z tanich eksportów z Chin i siły roboczej w Europie Wschodniej, a także umiarkowanej inflacji i stosunkowo niskich stóp procentowych.

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Pegasus
Zawsze tylko wypożyczamy, nawet jeśli możemy nazwać to własnością. Ostatnia koszula nigdy nie ma kieszeni, w której mogłbyś coś zabrać. Więc po co ta awantura, ten strach, życie to gra, wszystko jest dla ciebie tylko wypożyczone. Dobrze, że istnieją pesymiści i optymiści, prawda zazwyczaj znajduje się gdzieś pośrodku. Sytuacja gospodarcza jest obecnie bardzo dobra. Gospodarka rośnie na całym świecie. Dow Jones i Nasdaq są pociągami, wszystkie inne giełdy są tylko wagonami (w tym oczywiście SMI) zaczepionymi z tyłu. Poniższa ocena odzwierciedla moje poglądy. Wiele osób młodych nadal odczuwa szok po 1987 i 2000/01, podczas gdy kraje rozwijające się, w tym Chiny, Indie, Europa Wschodnia, mają ogromne zaległości gospodarcze i konsumpcyjne, dlatego światowa gospodarka nadal będzie kwitła przez co najmniej kolejne 2-3 lata, podobnie jak po 1945 roku. 27.06.2007 - 17:40 Blankfein: Warunki gospodarcze przyjazne Nowy Jork (BoerseGo.de) Dyrektor generalny amerykańskiej firmy inwestycyjnej Goldman Sachs, Lloyd Blankfein, uważa obecny klimat gospodarczy w USA za przyjazny. Mimo że problemy na rynku nieruchomości związane z kredytami subprime o niższym ratingu dalej istnieją, wiele firm nadal zarabia pieniądze, a otoczenie gospodarcze wskazuje na ciągłą stabilność. To środowisko skłania Goldmana do otwarcia kolejnych oddziałów i ekspansji w inne dziedziny biznesu. Firma nie robiłaby tego, gdyby szczyt rozwoju koniunkturalnego został już osiągnięty, powiedział Blankfein na konferencji finansowej w Nowym Jorku. Nerwowość w obecnej sytuacji została opisana przez Blankfeina jako potrzebę przystosowania się przez inwestorów do zmieniającego się globalnego rozwoju - jego rodzice na przykład wciąż czekają na kolejną depresję. Ta krytyczna i pesymistyczna postawa jest jednak najlepszym warunkiem dla dalszego rozwoju rynków akcji. Źródło: (WA)

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Karat
Moja notatka z 26.06.2006 r. (przed 1 1/2 roku) o światowym kryzysie gospodarczym nagle nabiera aktualności, której nikt z nas nie chce. W tej chwili szanse na spełnienie się moich obaw są niestety o wiele większe niż to, czego bym chciał. Oczywiście nie chcę tego przyjmować do wiadomości. Nie chcę podejmować niezbędnych działań w mojej dziedzinie finansów, łącznie z emeryturą, bo to mnie kompletnie przytłacza. Staram się być optymistyczny i wierzyć, że wszystko się w końcu ułoży. Nie chcę nawet przestawiać sobie sytuacji, w której wszystko się pogorszy. Ogromny kryzys finansowy, który mógłby stać się rzeczywistością, spowodowałby bezprecedensowe, ogólnoświatowe zamieszanie, którego nawet nie możemy sobie wyobrazić. Euro jako sztuczna waluta bardzo szybko straciłaby na wartości. Kraje UE wróciłyby do bycia samotnymi wilkami! dolar już teraz nic nie wart. Azjatyckie waluty mogłyby być używane jako papier toaletowy (co najmniej)! Banki na całym świecie musiałyby zamknąć! Wiele akcji straciłoby na wartości! Emerytury (fundusze emerytalne, renty) mogłyby przestać być wypłacane! Bezrobocie nastąpiłoby z dnia na dzień. Tę listę można by było dalej rozszerzać. Nawet gdybyśmy teraz wyszli cało z tego kryzysu, polityka (na całym świecie) musi podjąć następujące działania, które były konieczne od lat: Polityka musi być niezależna od finansów. Mam na myśli, że najbogatsi, którzy finansują kampanie wyborcze, nie powinni decydować o wyborze polityków, którzy są im życzliwi. Spekulacje muszą zostać surowo ograniczone. Nie możemy już pozostawiać spekulantów i różnych politycznych tyranów decyzji o spekulowaniu na powszechnie potrzebnych surowcach, takich jak ropa, woda, ziemia, produkty rolne, itp. System walutowy musi być przeorganizowany i pozbawiony możliwości spekulacji. Bogactwo musi być lepiej rozdzielone. Muszą być ustalone limity bogactwa. Ubogim krajom musi być pomagane finansowo i merytorycznie, aby poprawić jakość ich życia. Jednakże należy uwzględnić ich kulturę. Pieniądze nie mogą być rozdawane bez kontroli na miejscu. Korupcję trzeba zwalczać wszelkimi środkami. Podsumowując, zdaję sobie sprawę, że to praktycznie niemożliwe. Jednak jest to jedyny sposób, aby nie popaść w absolutne chaos w ciągu następnych 10-20 lat. Stoimy teraz na progu nowego roku. Przypisuję temu nowemu roku 2008 ogromne znaczenie i decydującą rolę. Jeśli teraz nie zatrzymamy błędnego nurtu i nie zmienimy konkretnie kierunku, to ... Dobranoc!! Karat, 3.01.2008

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Globalist
i jak mówi się: giełda to nie ślepy zaułek. W ostatnich miesiącach zarabianie pieniędzy wydawało mi się przesadzone. Gdy już wszystko mamy, pozostaje nam tylko jedno kierunek - w dół. W lutym/marzu 2007 roku wycofałem się ze wszystkiego. Nie żałuję ani jednego dnia. Za 2 lata można kupić akcje ABB za 5 franków i Novartis za 30... być może. Spadek będzie trwał dalej. Po prostu pozostaje pytanie, jak długo i jak intensywnie.

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Pegasus
Oczywiście, globalista,Jesteś i pozostaniesz niepoprawnym pesymistą, to jest już dobre dla Ciebie, ale proszę pozwól nam w spokoju w przyszłości bez twojego śmiecia (bez uzasadnienia).

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Forexyman
Pegasus pisze: Oczywiście, globalisto. Pozostajesz niepoprawnym pesymistą, to dobre dla ciebie, ale proszę, pozwól nam unikać twojego bełkotu (bez uzasadnienia) tutaj w przyszłości w spokoju.
Witaj Na forum takim jak nasze każdy powinien móc wyrazić swoje poglądy, niezależnie od tego, czy są dobre czy nie. Pozdrowienia

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Globalist
Dziękuję Forexymanie. Na giełdzie potrzebna jest nie tylko gotówka, ale także odwaga.PS: Szczególnie ważna jest odwaga w szacunku wobec innych osób.

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Pegasus
@forexymann & Globaliści, Oczywiście każdy może wyrazić swoją opinię tutaj, ale jeśli ktoś tylko prowadzi tak radykalne ataki jak Globalista - inaczej go nie znam - to konieczne jest przedstawienie merytorycznego uzasadnienia, w przeciwnym razie narusza zasady forum. Tak prosto to działa. To również kwestia kultury i przede wszystkim szacunku dla wszystkich uczestników forum, nie więcej, nie mniej. Temat zakończony. Pegasus

Re: światowy kryzys finansowy

Napisany przez Globalist
Pegasus pisze: @forexymann & Globalist, Oczywiście, każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii tutaj, ale jeśli ktoś tylko prowadzi tak skrajne ataki jak Globalist - inaczej go nie znam - konieczne jest przedstawienie konkretnego uzasadnienia, w przeciwnym razie łamie zasady forum. Tak proste to. To także kwestia dobrego wychowania i przede wszystkim szacunku wobec wszystkich uczestników forum tutaj, nic więcej, nic mniej. Dyskusja zakończona. Pegasus
Cześć Pegi Wyjaśnij mi proszę słowo "Bashing" i konieczność przedstawienia uzasadnienia oraz jak ma się to do moich postów i na czyją szkodę mam rzekomo działać oraz w jaki sposób łamię zasady forum. Aby nie obciążać forum takimi żenującymi treściami, proszę przekaż mi odpowiedź prywatną wiadomością.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata