Od 2000 roku byłem aktywny w 3 różnych forach. Pierwsze z nich to forum SI (Swissinvest), które niestety szybko zamknęło swoje podwoje. W tym forum czułem się dobrze. Dobra atmosfera, dobre posty. Następnie nadeszła era Borsalino. Nie tęsknię za tą erą ani przez chwilę. Kiedy myślę o postach pewnego Fryderyka z jego komentarzami na temat Kudelski, to nadal ciarki chodzą mi po plecach.

Nie wiem, czy nadal jest aktywny na tym forum, bo już go nie odwiedzam. Ale to właśnie na tym forum nauczyłem się odróżniać ziarno od plew. Od tego czasu czytam tylko te posty, które mnie interesują, oraz sprawdzam ich pochodzenie. Posty na temat takich firm jak Card Guard, Isotis, Day itp. w ogóle nie czytam. Tak samo nie czytam artykułów oznaczonych jako wysokie ryzyko, z zasady i z braku czasu. Z drugiej strony, pewnie są uczestnicy forum, którzy nie czytają moich postów dotyczących spółek ze SMI, takich jak Ciba, CLN itp., bo te tytuły ich nie interesują. Bez problemu.

Niektórzy z nas, włączając mnie, przeszli wówczas z Borsalino do Börsenportal, ponieważ atmosfera tam była trudna do zniesienia. Konstruktywna dyskusja była tam rzadkością. Tutaj, na Börsenportal, utworzyła się mała twarda grupa, która komunikuje się ze sobą szczerze i w dobrych, przyzwoitych formach. Wiele osób zarejestrowało się, ale tylko czyta, nie dostarczając żadnych postów (mimo że jest ich przynajmniej 250). Właściwie szkoda, bo bardziej aktywny udział uczestników byłby dobrodziejstwem dla tego forum.

Są też tacy, którzy dostarczają pozbawione treści posty. Można je jednak łatwo przeoczyć albo zignorować. Rozumiem Cypercrasha, że jest zirytowany, bo jest najbardziej aktywnym i wszechstronnym członkiem tego forum, a jego barwne wypowiedzi są dla mnie zawsze przyjemnością do czytania. Byłoby smutno poświęcić to forum tylko z powodu pojedynczych uczestników, którzy dostarczają bezsensownych treści, formułują prognozy giełdowe, by potem bez komentarza usunąć je, gdy się nie sprawdzają. Był taki uczestnik na Borsalino, jak mu tam było... Gonzales czy jakoś tak...

Osobiście nie znam Salamandra, ale nie życzę mu, żeby jego dorobek życiowy był szkodzony. Na pewno poświęcił wiele godzin na to dobre forum, z którego korzystamy za darmo. To był mój wkład do tego feedbacku. Przepraszam, jeśli źle się wyraziłem, jest już późno, a do tego leczę jeszcze grypę.

Pozdrowienia, Rich