- wt lut 01, 2011 3:17 pm
Cześć wszystkim,
analogicznie do wątku dotyczącego zakupu domu, czy już teraz jest sensowne, czy lepiej poczekać, mam kilka pytań, na które mam nadzieję otrzymać odpowiedź.
Na początek warunki ramowe: Moja żona i ja razem zarabiamy około 4400€ (2100/2300 netto) i mamy około 80.000€ EK. Obecny czynsz wynosi 520€. Planowane jest dziecko za 1-2 lata.
Zgadzamy się, że chcemy mieć własny Dom. Przy tych założeniach prawdopodobnie sugerowane byłoby zakupienie nieruchomości o wartości od 250k do 300k. Czy to tak jest?
Jednakże nie mamy zamiaru kupować domu teraz, ponieważ mieszkamy bardzo centralnie i faktycznie nie chcemy przeprowadzać się na obrzeża. Dom w centralnej lokalizacji jest niestety moim zdaniem zbyt drogi (co najmniej 400k €).
Mam teraz nieco obaw, że finansowanie za 5-10 lat może stać się bardzo kosztowne z powodu rosnących stóp procentowych. Zastanawiam się teraz, co powinno się zrobić.
Czy wysoka umowa oszczędnościowa budowlana (ewentualnie 100.000€) jest tutaj sensowna? A może po prostu poczekać, oszczędzać i mieć nadzieję? Trzecią opcją byłoby teraz coś kupić, chociaż obawiam się, że nie byłoby to wymarzone mieszkanie.
Co byście poradzili? Dziękuję!
analogicznie do wątku dotyczącego zakupu domu, czy już teraz jest sensowne, czy lepiej poczekać, mam kilka pytań, na które mam nadzieję otrzymać odpowiedź.
Na początek warunki ramowe: Moja żona i ja razem zarabiamy około 4400€ (2100/2300 netto) i mamy około 80.000€ EK. Obecny czynsz wynosi 520€. Planowane jest dziecko za 1-2 lata.
Zgadzamy się, że chcemy mieć własny Dom. Przy tych założeniach prawdopodobnie sugerowane byłoby zakupienie nieruchomości o wartości od 250k do 300k. Czy to tak jest?
Jednakże nie mamy zamiaru kupować domu teraz, ponieważ mieszkamy bardzo centralnie i faktycznie nie chcemy przeprowadzać się na obrzeża. Dom w centralnej lokalizacji jest niestety moim zdaniem zbyt drogi (co najmniej 400k €).
Mam teraz nieco obaw, że finansowanie za 5-10 lat może stać się bardzo kosztowne z powodu rosnących stóp procentowych. Zastanawiam się teraz, co powinno się zrobić.
Czy wysoka umowa oszczędnościowa budowlana (ewentualnie 100.000€) jest tutaj sensowna? A może po prostu poczekać, oszczędzać i mieć nadzieję? Trzecią opcją byłoby teraz coś kupić, chociaż obawiam się, że nie byłoby to wymarzone mieszkanie.
Co byście poradzili? Dziękuję!