@pmk
pierwotne pytanie dotyczące tego, czy w obawie przed inflacją wartość jest nadal adekwatna. Chodzi tutaj nie o absolutną wysokość, ale o wartość decyzyjną. Innymi słowy, 100,-
euro dzisiaj mogą mieć wartość zakupu równą być może tylko 85,-
euro. Generalnie nie znamy ani absolutnej wartości, ani wysokości inflacji.
Ty bierzesz a i c, aby wyjaśnić b. Ja biorę a i b, aby wyjaśnić c. Ponieważ chodzi o pytanie o alternatywne inwestycje... stąd pytanie o dokładne dane). Z ostatniej informacji otrzymuję gwarantowaną wartość oraz wartość prognozowaną. Dla obu mogę teraz obliczyć stopę procentową (o oprocentowaniu trudno mówić w przypadku takich produktów). Dopiero wtedy mogę zdecydować, czy inwestycja byłaby opłacalna. To nie jest o wiele mniej precyzyjne niż zaproponowane przez ciebie rozwiązanie... skąd ubezpieczyciel ma te wartości? I dla klienta zazwyczaj jest obojętne, czy tam stoi 3,78 czy 4,01. Przy innych inwestycjach w normalnych warunkach przecież też tego nie wie... Decyzja w warunkach niepewności. Obliczam to sam i nie polegam na jakichś programach online, których algorytmu nie znam. Proponowane przez ciebie obliczenia przepływów pieniężnych są zawsze sensowne wtedy, gdy mam 100% gwarancję wartości na przyszłość... niestety taka nie jest sytuacja.
inflacja nie jest przewidywalna, w tej kwestii zgoda.
Jeśli chodzi o algorytm obliczania rentowności, metoda stopa procentowa jest międzynarodowym standardem, nie musimy dyskutować na ten temat. Wyniki można w razie potrzeby przeanalizować w Excelu (hasło: ikv). Co więcej, wartości wykupu (bez udziału w zyskach) są zawarte w umowie od samego początku. Również bieżący udział w zyskach oraz część rezerw wyceny, jak określono w corocznej informacji o wartości, zazwyczaj są gwarantowane. Oznacza to, że jeśli umowę rozwiążę na datę X poprzez wypowiedzenie, otrzymam te elementy na pewno. Ponieważ wykonane dotąd opłaty składkowe są również znane, mogę obliczyć rentowność w dowolnym momencie X, ponieważ posiadam pełny model przepływów pieniężnych.
Analiza tej rentowności w ciągu całego okresu prowadzi do krzywoliniowego przebiegu rozwoju rentowności. Zwykle wzrost ku końcowi jest wykładniczy, zarówno z powodu efektu procentowego, jak i dlatego, że początkowe wpłaty składkowe idą prawie w całości na spłatę prowizji maklerskiej. Sztuką jest teraz prognozowanie tych rzeczywistych wartości w przyszłość. W szczególności trudno jest oszacować udział w zyskach końcowych. Ale istnieją triki, takie jak korzystanie np. z tego udziału w zyskach końcowych, który zostałby wypłacony w przypadku śmierci. Doświadczenie pokazuje, że można znacznie bardziej realistycznie oszacować całkowitą wartość świadczenia końcowego, zwłaszcza jeśli polisa ma już około dwóch trzecich swojego okresu trwania...