Hej wszystkim,
W zasadzie teraz CreditPlus Bank (dalej CP) powinien się teraz ustąpić, prawda? Czy nadal będzie opierać się na płaceniu?
Kilka dni przed końcem roku (ze względu na obawę przed przedawnieniem) napisałem do CP i przedstawiłem moje roszczenia (opłata manipulacyjna w wysokości 1750
euro przy kredycie 50 tys.
euro zaciągniętym w styczniu / lutym 2011 roku).
Oczywiście, 17 stycznia otrzymałem następującą odpowiedź:
Szanowny Panie .....,
Dziękujemy za Pańskie powyższe pismo, w którym przedstawił Pan swój punkt widzenia w sprawie opłaty manipulacyjnej i wezwał nas do zwrotu.
Chcielibyśmy przekazać Państwu następujące informacje: Dotychczasowe decyzje, takie jak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Bambergu lub Sądu Apelacyjnego w Karlsruhe, dotyczyły ogółem przypadków, w których instytucje kredytowe ustalały opłaty manipulacyjne z klientami w ramach cennika usług lub na tablicy cen. Jednakże ustalona z Panem opłata manipulacyjna stanowi konkretną umowę w samym umowie kredytowej. Płatność opłaty manipulacyjnej oraz płatność ustalonego odsetka są głównym wynagrodzeniem wynikającym z umowy kredytowej. Opłata manipulacyjna jest więc częścią ceny.
Z tego powodu, w odróżnieniu od wskazań różnych Sądów Apelacyjnych, nie mamy do czynienia z okolicznością poboczną dotyczącą ceny, która podlegałaby kontroli zawartych warunków ogólnych umowy. Ta różnica prawna jest istotna, więc uzasadnione jest również podejście, które odbiega od orzeczeń Sądów Apelacyjnych, tym bardziej, że nawet Sąd Najwyższy nigdy nie kwestionował dopuszczalności opłaty manipulacyjnej w swoim orzecznictwie.
W świetle powyższego opłata manipulacyjna nie budzi zastrzeżeń, więc nie istnieje obowiązek zwrotu. Dlatego nie możemy spełnić Pańskiego życzenia dotyczącego zwrotu.
Z poważaniem......
Jeszcze jedna kwestia odnośnie tła:
Pośrednikiem udzielającym mi
kredyt był portal porównawczy (check24).
Opłaty manipulacyjne były wtedy wskazane i znalazły się również w umowie kredytowej.
Nie było wyraźnej informacji o opłatach manipulacyjnych, tak samo nie było negocjacji, itp. i tym samym nie było możliwości mojego wpływu (dlatego też Sąd Najwyższy w słowach z artykułu Spiegla online (mam nadzieję, że mogę to po prostu skopiować) zauważył: Ważne jest zauważyć: Jeśli opłata manipulacyjna została negocjowana swobodnie, jest to całkowicie dopuszczalne. „Jednakże to wymaga rozmowy z klientem oraz możliwości faktycznego negocjowania wysokości”, mówi Feck. W takim przypadku odpowiednia opłata nie może być już ustalona w cenniku usług. Zazwyczaj odpowiednie klauzule znajdują się w umowie kredytowej.)
Moje pytania:
1.) Ponieważ otrzymałem ofertę kredytową za pośrednictwem portalu pośrednictwa, rzeczywiście nie było tam cennika usług - przynajmniej nie, żebym o tym wiedział bądź świadomie zauważył. Czy zatem moje roszczenie nie istnieje i CP ma rację w swojej odpowiedzi?
2.) Z powodu remontu domu od 17 stycznia nie zajmowałem się dalszym dochodzeniem zwrotu. Czy muszę przestrzegać jakichś terminów? Czy mogę - jeśli moje roszczenie jednak istnieje - tutaj jeszcze dochodzić swoich praw w sądzie? Czy straciłem swoje roszczenie z powodu długiego oczekiwania?
Dziękuję za krótką informację zwrotną!
Pozdrowienia
Stefan