Jak wygląda sprawa odwołania
kredytów w Targobanku z lat 2005-2011 pod względem zawłaszczania i nadużycia prawa? Czy ktoś tutaj miał doświadczenia z Targobankiem w tej kwestii? Osoba mi bliska w latach 2005-2011 zawarła tam drogie
kredyty konsumenckie (niezabezpieczone hipotecznie) wraz z bardzo drogimi ubezpieczeniami spłaty
kredytu.
kredyt konsumencki bez przerwy przechodził w kolejny. Jedna spłata
kredytu została rozliczona (składka ubezpieczenia spłaty
kredytu została zwrócona tylko częściowo - np. zatrzymana prowizja) i następny został kontynuowany. W 2015 roku opłaty manipulacyjne (ponieważ zostały zwrócone) za lata 2005-2011 zostały zwrócone przez Targobank. Rozliczenie (oprocentowanie itp.) jest jednak niejasne i wciąż otwarte. Targobank „blokuje, opóźnia, nie odpowiada”, dlatego został zaangażowany Rzecznik Banków.
W trzecim kwartale 2015 roku
kredyty z lat 2005-2010 zostały odwołane. Targobank powołuje się w swojej korespondencji ciągle na zasady zawłaszczenia i nadużycia prawa.
Targobank pisze (w 2015 roku): „Jeśli oświadczenie o odwołaniu w odniesieniu do umów kredytowych z lat 2005-2010 zostało złożone, odwołanie to nie jest obecnie możliwe. Odwołanie jest jednostronnym oświadczeniem woli, które powinno zostać otrzymane. Skuteczne odwołanie z tego powodu koniecznie wymaga jeszcze do uformowania stosunku umownego. Jednak
kredyt objęty odwołaniem został w międzyczasie spłacony. W tym momencie stosunek umowny zakończył się i z tego powodu dzisiaj nie podlega już wykonaniu prawa kształtowania. Złożone odwołanie odrzucamy więc jako niedopuszczalne i nieuzasadnione.
Naszą interpretację prawa potwierdza postanowienie Sądu Okręgowego w Düsseldorfie z dnia 18.01.2012 r. (sygn. I-6 W 221/11). VI Wydział Cywilny orzekł w uzasadnieniach postanowienia, między innymi, że omawiane prawo odwołania wnioskodawczyni jest swoją naturą szczególnie wyrafinowanym uprawnieniem do odstąpienia (Palandt/Grüneberg, a.a.O., § 355 Rn. 3 zob.). Jak wynika z tego, służy ono przeto restrukturyzacji ciągle istniejącego stosunku dłużniczego i w związku z tym nie może znajdować zastosowania, jeśli umowa, w odniesieniu do której odbywa się odwołanie, przestała obowiązywać w inny sposób.”
W kolejnym piśmie Targobanku (również z 2015 roku): „Odwołanie już zakończonego stosunku umownego nie jest możliwe. Wraz z pełną spłatą
kredytu kończy się stosunek
kredytowy i dlatego już nie podlega wykonaniu prawa kształtującego.
Cel ochronny prawa kredytowego konsumenckiego, dający konsumentowi możliwość ponownego przemyślenia swoich kontraktowych zobowiązań po zawarciu umowy, nie wymaga zapewnienia mu po zakończeniu umowy, gdy żadne zobowiązania z odwołanej umowy nie zostały już spełnione, możliwości późniejszego dokonania tej oceny.
Ponadto oświadczenia woli mające na celu kształtowanie prawa są naturalnie możliwe tylko względem podlegających kształtowaniu umów, a nie względem umów całkowicie zrealizowanych. Tę interpretację prawa potwierdza między innymi postanowienie Sądu Okręgowego w Hamburgu z dnia 07.06.2011 r. (sygn. 323 O 560/10).
To stanowisko potwierdzono w pełni również w postanowieniu Sądu Okręgowego w Düsseldorfie z dnia 18.01.2012 r. w sprawie sygn. I-6 W 221/11, które zostało potwierdzone pełnym uzasadnieniem doskonałym dogmatycznie. Przekonujące stanowisko, zgodnie z którym zasadniczo zakończone stosunki prawne nie są już dostępne dla odwołania, potwierdził również 14 Wydział Sądu Okręgowego w Düsseldorfie postanowieniem z dnia 08.08.2013 r. - sygn. I-14 U 55/13.
Sąd Okręgowy w Düsseldorfie stwierdza: „Jeśli w apelacji zauważa się, że odwołanie umowy połączonej jest zasadniczo nieograniczone w czasie, to to zarzut nie ma zastosowania. Wydział jasno opowiada się za decyzją 6 Wydziału Cywilnego z dnia 18.01.2012 r. (sygn. I-6 W 221/11), mówiąc, że nawet ogólnie nieograniczone odwołanie nie może być już zastosowane, gdy podstawowa relacja prawa, o którą chodzi w odwołaniu, przestała obowiązywać.”
Sprzeciwianiu się prawu odwołania stanowi ponadto wygaszenie prawne, § 242 BGB. Umowa, do której odwołuje się odwołanie, została zlikwidowana na czas trzech lat od momentu odwołania. Moment czasowy jako warunek wszelkiej zawłaszczenia jest więc spełniony.
Ponadto spełniony jest tutaj także warunek faktyczny. Niezawinione ewentualne błędy w informowaniu o prawie do odwołania nie były przyczyną decyzji o odwołaniu umowy. Raczej kredytobiorca korzystał w pełni z korzyści umowy do jej zakończenia. W tych okolicznościach kredytobiorca działa nieuczciwie, gdy po latach od zamknięcia umowy odwołuje swoje oświadczenia woli, do czego doprowadza z premedytacją i bezpośrednio związany z niedopuszczalnym błędem prawa informacyjnego, by uzyskać korzyść finansową.
To trafne prawne stanowisko zostało w pełni potwierdzone postanowieniem Sądu Okręgowego w Düsseldorfie z dnia 19.09.2013 r. w sprawie sygn. I-14 U 88/13. Z pełną czujnością zaznaczamy, że - zakładając, że odwołanie miałoby jeszcze wpływ - roszczenie zgłoszone w odniesieniu do wysokości jest nieprawidłowe.”