Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Finansowanie budowy po rozwodzie

Napisany przez Franki84
Może to wynikać z faktu, że [url]kredyt[/url] odroczenia terminu spłaty jest powiązany z oszczędnościami budowlanymi i kończy się jedynie okres wiązania oprocentowania, a nie sam [url]kredyt[/url]. Moim zdaniem wcześniej wspomniałeś w innym kontekście, że istnieje klauzula w kredytach, która uniemożliwia wyznaczenie terminu spłaty [url]kredytu[/url] w przypadku niespełnienia warunków przez oszczędności budowlane. W rzeczywistości w umowie kredytowej znajduje się zapis, że kwota zostanie spłacona z oszczędności budowlanych i nie gwarantuje się przydzielenia oszczędności budowlanych do terminu zapadalności. Nie ma jednak informacji o konsekwencjach, gdy oszczędności budowlane nie są gotowe do przydzielenia. (I mimochodem. Stała rata oszczędnościowa w umowie kredytowej nie pasuje do okresu 10 lat. Z zadaną ratą zajmie ponad 25 lat, aby oszczędności budowlane mogły być przydzielone do terminu zapadalności. Wtedy po 10 latach nie mogą zostać przydzielone i spłacić wcześniejszy [url]kredyt[/url].)

Re: Finansowanie budowy po rozwodzie

Napisany przez Hanomag

Gdy warunki ekonomiczne nie pozwalają już obsłużyć [url]kredytu[/url], prolongata nie będzie udzielona. I jeśli były mąż sądzi, że uzyska prolongatę, utrzymując swoją byłą żonę pod aresztem, mimo rozwodu i braku własności, to grubo się myli, a bank będzie argumentował w ten sposób również wobec niego, dążąc do znalezienia rozwiązania.

Także ja zawsze zakładałem, że w przypadku [url]kredytu[/url] zmiennego oprocentowanie wygasa.





Cytat od Franki84

[url]kredyt[/url] zgodnie z umową był kredytem z ostateczną spłatą na 10 lat. Te 10 lat minęły. Bank dostarczył informację, że od teraz obowiązuje zmienna stopa oprocentowania w wysokości 2,xx procenta, do momentu spłaty [url]kredytu[/url].


To, że [url]kredyt[/url] z ostateczną spłatą po zakończeniu okresu jest nadal dostępny, a to nawet z niepewnym zmiennym oprocentowaniem, jest naprawdę niewiarygodne.





Cytat od noelmaxim

Bardzo, bardzo dziwne i zupełnie niezgodne z tym, co się uczy i praktykuje na rynku. Po zakończeniu okresu wiązania oprocentowania, zgodnie z umową [url]kredytu[/url] z ostateczną spłatą, umowa się kończy. Po upływie 10 lat zgodnie z § 489 BGB (niemiecki kodeks cywilny) twoja żona może składać wypowiedzenie, dlaczego tego nie robi, skoro nie jest w stanie spłacić długu, i dlaczego pozostaje współkredytobiorcą nowej umowy??


Co więcej, nie podpisała tej umowy, więc nie jest jej właścicielem. To w zasadzie niemożliwe.

Jeśli oprocentowanie wzrasta, to kobieta ma za to ponieść odpowiedzialność, mimo że nie podpisała umowy. Prawdopodobnie nie jest to [url]kredyt[/url] z ostateczną spłatą, a jedynie zakończenie ustalonego na 10 lat okresu obowiązywania oprocentowania.

Re: Finansowanie budowy po rozwodzie

Napisany przez Franki84
Jak obiecałem.

Re: Finansowanie budowy po rozwodzie

Napisany przez Franki84
I reszta...



Usunąłem oczywiście imiona, nazwy banków i wszystkie numery transakcji. Nie dodałem ani nie zmodyfikowałem żadnych fragmentów. Jak widać w umowie, powinno to być [url]kredyt[/url] z gwarancją oddania na koniec terminu (ED = endfälliges Darlehen).

Re: Finansowanie budowy po rozwodzie

Napisany przez Hanomag

Przepraszam, ale tutaj chciałem powiedzieć, że zakładałem, iż w przypadku zmiennego [url]kredytu[/url] zmienna stopa procentowa wygasa.

Bzdura. Miałem na myśli, że zakładałem istnienie nieprawdziwej częściowej finansowania. W takim przypadku DNowi
już w chwili zawarcia umowy przyznaje się długoterminowe prawo do korzystania z kapitału, a umowa dotycząca oprocentowania nie obowiązuje przez cały okres, ale początkowo tylko przez określony okres stałej stopy procentowej.
W Twoim przypadku oczywiście chodzi o [url]kredyt[/url] końcowy





Cytat od Franki84

Jak widać w umowie, powinno to być [url]kredyt[/url] końcowy.


To zadziwiające, zwłaszcza że przydział BSV w tym momencie nie może być gwarantowany. Ponadto teraz trzeba będzie zawrzeć nową umowę pożyczki, którą nie wolno Ci podpisywać. Ciekawi mnie, w jaki sposób bank zamierza Cię dalej zmusić do spełniania obowiązków bez umowy?

Re: Finansowanie budowy po rozwodzie

Napisany przez Franki84
Bank poinformował Panią za pomocą wyciągu z konta (mogę go również dziś wieczorem zamieścić), że [url]pożyczka[/url] będzie kontynuowana zmienną stopą procentową.


Nie odbyły się żadne negocjacje w tej sprawie, żadne dokumenty nie zostały podpisane.


W NOWYM wpisie w Schufa (w ciągu ostatnich lat nie było żadnych dotyczących tej pożyczki) jest napisane, że [url]pożyczka[/url] obowiązuje do 31.10.2023 r. Nie jest jasne, skąd bank wziął ten rok, ponieważ żadna z umów pożyczkowych nie zawiera takiej daty. Dodatkowo, żadne pisemne zapytania nie zostały udzielone odpowiedzi.


Adwokat twierdzi, że ponieważ [url]pożyczka[/url] nie została spłacona, bank ma swobodę postępowania. Teoretycznie jest to pozytywne dla kredytobiorców - mają oni jeszcze szansę na zrobienie czegoś w kwestii braku płynności finansowej.


W moim przypadku jest to jednak nieproduktywne. Nieuniknione zakończenie jest tylko odwlekane. I szczerze mówiąc: jeśli finansowanie już się załamie, to lepiej dziś niż jutro. Czas nie stoi w miejscu, a spotkanie się z problemami za 5 lub 7 lat nie ułatwi sprawy. Pani zdecydowanie wolałaby, aby teraz sytuacja została raz na zawsze wyjaśniona. Przecież rozwód miał miejsce już 8 lat temu.


Poza tym: DZIŚ [url]Dom[/url] znajduje się w takim stanie i w takiej lokalizacji, że można przypuszczać, że kwota pożyczki zostałaby uzyskana w przypadku przymusowej licytacji. Nikt nie wie, co będzie za 10 lat. Ryzyko, że Pani zostanie z niespłaconymi długami nawet w przypadku przymusowej licytacji, rośnie.

Re: Finansowanie budowy po rozwodzie

Napisany przez Franki84
Myślę, że jednym z następnych kroków będzie zgłoszenie skargi do zarządzania reklamacjami w banku. Mam nadzieję, że sprawa zostanie przeanalizowana z niezależnej perspektywy centrali (bez bezpośredniej ingerencji odpowiedniego pracownika w oddziale) i z listą pytań, które do tej pory nie otrzymały odpowiedzi. Warto spróbować. Przynajmniej centrala będzie musiała zająć stanowisko w sprawie, czy wszystko odbywa się, jak należy (z perspektywy banku).

Re: Finansowanie budowy po rozwodzie

Napisany przez NaTwoim13
Nie, to nie pomoże, skontaktuj się wreszcie z rzecznikiem swojego banku!!!!

Re: Finansowanie budowy po rozwodzie

Napisany przez Franki84
Dziękuję za wskazówkę. Procedurę tę miałem gdzieś na boku i od razu sprawdziłem, kto jest odpowiedzialny.

Re: Finansowanie budowy po rozwodzie

Napisany przez NaTwoim13
Napadnij, a zostaniesz wspomagany

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata