Dziękuję Ci za twoje niezmordowane zaangażowanie. Od dłuższego czasu zajmuję się twoim podejściem. Przy czytaniu sprawozdania finansowego koncernu IngDiba zauważyłem, że podzielili swoją działalność na trzy obszary biznesowe i osobno przedstawiają odpowiednie wyniki odsetkowe (strona 42):
Wynik odsetkowy z
kredytów udzielanych klientom: 701 mln euroWynik odsetkowy od majątku klientów: 810 mln euroWynik odsetkowy od działalności bankowości komercyjnej: 108 mln
euro
Razem z pozostałością w wysokości 13 mln
euro, wynik, który obliczyłeś wynosi 2.922 mln
euro minus 1.290 mln
euro = 1.632 mln
euro. Moim zdaniem nie można przyjąć całego wyniku odsetkowego jako podstawy, ponieważ większość zysku pochodzi z majątku klientów. Raczej należy przyjąć wynik z
kredytów udzielanych klientom w wysokości 701 mln
euro jako podstawę. Raport wskazuje także, że bank ma portfel
kredytów hipotecznych o wartości 63.159 mln
euro i
kredytów konsumenckich o wartości 4.748 mln
euro. Moim zdaniem 701 mln
euro należy odnieść do sumy tych dwóch pozycji, czyli 701 mln/67.907 mln*100. Wynik to 1,03%. Chociaż „tylko” obliczyłem wskaźnik odsetkowy dla wszystkich pożyczek niezależnie od rodzaju, okresu spłaty i daty zawarcia umowy. Ta kalkulacja jednak wydaje mi się bardziej realistyczna, tym bardziej, że różne rodzaje
kredytów nie powinny znacząco się różnić pod względem odsetek.
Problemem wydaje mi się wykorzystanie wskaźnika odsetkowego, co też zauważyłem w twojej wymianie z Sebkoch. Nawet jeśli wiele jestem w stanie przypisać bankom, nie wyobrażam sobie, aby bank z 100
euro własnych środków uzyskiwał w ciągu roku 141,61
euro. Co bank robi więc ze swoimi pieniędzmi? Może je udzielać w formie debetu, może udzielać
kredytu hipotecznego, może udzielać
kredytu konsumenckiego, może kupować akcje, musi zachować pewien poziom kapitału własnego itp. To jednak nie są transakcje, które pozwalają wygenerować zwrot w wysokości 41,61% w ciągu roku.
Jednym z głównych obszarów działania banku jest zdolność do pożyczania pieniędzy i ponownego pożyczania ich z wyższym oprocentowaniem. W skrajnym przypadku bank potrzebuje 0
euro kapitału własnego i osiąga nieskończony zwrot z inwestycji. Moim zdaniem bank nie osiąga zysków z kapitału własnego, ale z pieniędzy, które ma do dyspozycji. W przypadku IngDiba będą to depozyty klientów w wysokości 115.264 mln
euro oraz kapitał własny w wysokości 7.021 mln
euro = 122.285
euro. Przełożone na dochód odsetkowy w wysokości 2.922 mln
euro w roku 2014 daje wskaźnik 2,39% p.a., który należy dodawać do wskaźnika odsetkowego miesięcznie.
Proszę o inne opinie! Czy się mylę? Czy jest w tym coś prawdziwego?
Nie mieszałbym tutaj kilku kwestii... Obliczenia zwrotu opierają się na zysku... a nie na odsetkach.
Tak więc w twoim przykładzie nie było 41,61% zwrotu z 100
euro, tylko dochody odsetkowe, które zostały wygenerowane. Tutaj należy również pamiętać o efekcie dźwigni finansowej.
Liczy się tylko zysk. Jakby to nazwać, to taki przychód. Jaki był średni dochód banku. I taki jest podany. Kapitał własny też. Nikt nie może ominąć tych liczb, ponieważ są publiczne.
Oczywiście znowu zależy to od wysokości kapitału własnego. Ale co się stanie, gdy porównasz przedsiębiorstwa ze sobą pod względem zwrotu kapitału własnego?
Przedsiębiorstwo z małym kapitałem własnym ma wyższy zwrot zysku niż przedsiębiorstwo z większym kapitałem własnym przy takiej samej zyskowności. To logiczne. Ten, kto potrafi stworzyć dużo z małej kwoty, jest lepszy niż ten, kto potrzebuje dużej kwoty, aby zarobić trochę więcej.
I naturalnie banki wykorzystują swój kapitał własny. Co jeszcze mieliby zrobić? Czy myślisz, że dodatkowo biorą zadłużenie, aby osiągnąć przychody i trzymają własne pieniądze na koncie oszczędnościowym w ECB?
Załóżmy, że zakładasz firmę. Kapitał własny 100 000
euro. Leży na koncie. Kupujesz towar za 200 000
euro. Co robisz? Bierzesz 200 000
euro jako dodatkowe
kredyty czy tylko 100 000
euro?
Wróćmy do efektu dźwigni finansowej. Twoja firma kwitnie. Masz 150 000
euro kapitału własnego i chcesz zrobić interes, pewną bankową inwestycję, ale potrzebujesz 10 000 000
euro. Otrzymujesz je taniej niż średnia stopa zwrotu kapitału w skali całego kapitału. Robisz interes, bank pożycza ci pieniądze za 2%, a stopa zwrotu z kapitału rośnie, oparte o to.
Tak samo jest z dochodami odsetkowymi. Bank pożycza duże ilości tanich pieniędzy od ECB lub za pośrednictwem obligacji hipotecznych lub co tam jeszcze. Za znacznie mniej, niż wynosi całkowity zwrot kapitału. Osiąga z tych mas pieniędzy także masę dochodów odsetkowych.
Przeliczone na kapitał własny to nadal oznacza... z kapitałem własnym x bank zdołał uzyskać dochody odsetkowe w wysokości y.
Twój przykład IngDiba: Jeśli bank prezentuje wyodrębnione dochody odsetkowe oraz pozostałe dane, wtedy można być w stanie to przeliczyć. Jednak nie mogę sobie wyobrazić, że IngDiba prezentuje swój kapitał własny i sumę bilansową zgodnie z obszarami działalności. Istnieje tylko „jedno” kapitału własnego i tylko „jedna” suma bilansowa. Dlatego moim zdaniem ta koncepcja jest niepraktyczna. Chyba że byłyby to spółki zależne z własnymi danymi i sprawozdaniami finansowymi. Na przykład IngDiba Bank dla klientów indywidualnych. itd.
Formuła spreadu procentowego to parametr bankowy. I używana jest do obliczeń na podstawie sumy bilansowej.
Musisz umieć to przedstawić.