Postaram się jeszcze raz opisać sytuację.
Rok temu sprzedałem mój
Dom. Udało się. Przed sprzedażą domu poszedłem do adwokata, który miał przejrzeć mój umowę kredytową, aby sprawdzić, czy pouczenie o odstąpieniu od umowy zawiera błędy. Mój adwokat powiedział mi, że pouczenie jest błędne.
Moje bank chciał, abym w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy zapłacił opłatę przedterminową za pozostały okres
kredytu, który wynosił 36 miesięcy. Musiałem zapłacić opłatę w wysokości 30000
euro. Tak więc zrobiłem.
Następnie mój adwokat wypowiedział umowę ze względu na błędne pouczenie o odstąpieniu od umowy i poprosił o jasne rozliczenie, którego do dzisiaj nie otrzymaliśmy.
Bank (WWK) początkowo odmówił i twierdził, że wszystko zostało zrobione poprawnie. Na początku tego roku WWK zadzwonił do mojego adwokata, że są gotowi na negocjacje. Byli gotowi do negocjacji w ramach kwoty X, poniżej 50%.
W moim pouczeniu o odstąpieniu od umowy napisano: termin rozpoczyna się najwcześniej, a w skutkach odstąpienia od umowy pominięto odwołanie 30 dni po wypowiedzeniu.
Dodatkowo w umowie było napisane, że mogę wpłacać rocznie 50000
euro bez opłaty przedterminowej.
Moje pytanie brzmi, czy nie lepiej pójść do sądu niż zgodzić się na kwotę poniżej 50%.
Pouczenie błędne, błędne obliczenie opłaty przedterminowej.
Czuję się oszukany przez WWK, jeśli wolno mi tak powiedzieć.
Dziękuję za Wasze odpowiedzi
Nie wiem dlaczego adwokat teraz tyle kosztuje, szczerze nie wiem. Nie mam ubezpieczenia, koszty będą wypłacone do pierwszej instancji bez kosztów sądowych. Nie powstaną nowe koszty dla adwokata, niezależnie od tego, jak długo to potrwa czy ile listów musi napisać.
Czy on wypowiedział czy odwołał umowę???