Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kevin
Chefkoch, jasne, możesz to odzyskać z 2008 roku, zrobię to także, mam prawie ten sam problem co ty.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Chefkoch
Co mam teraz zrobić?? Nie mam już dokumentów pod ręką, bo sprawa została dla mnie załatwiona w tamtym czasie?! Ale powinno to być jeszcze gdzieś w systemie banku, prawda??

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kevin
Szefie kuchni, czy masz jeszcze wyciągi z tego okresu? Jeśli tak, sprawdź je, tam powinien być numer finansowania, który byłby wystarczający. Jeśli nie masz już wyciągów, zadzwoń do nich i po prostu zapytaj o ten numer.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Chefkoch

Chefkoch, czy masz jeszcze wyciągi z tego czasu? Jeśli tak, sprawdź je, tam znajdziesz numer finansowania, który byłby wystarczający. Jeśli nie masz już wyciągów, zadzwoń do nich i po prostu zapytaj o ten numer.

już wysłałem Ci prywatną wiadomość.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Chefkoch
Tak to może wyglądać!!






Santander Consumer Bank AG
z. Hd. Vorstand
Santander-Platz 1


41 061 Mönchengladbach






Szanowny Vorstandzie,



zwracamy się do Państwa w następującej sprawie,
dołączyliśmy kopie wszystkich istotnych dokumentów:

W styczniu 2011 roku zawarliśmy umowę kredytową z Santander Consumer Bank AG (patrz numer finansowania: XXXXXX). W ramach tej umowy zostało nam nieświadomie sprzedane ubezpieczenie emerytalne. Na szczęście udało nam się je z sukcesem odwołać.

W marcu 2011 roku spłaciliśmy XXXX€. Następnie kwota netto kredytu wynosząca XXXXX€ została nagle zwiększona do XXXXX€. Niestety do dzisiaj nikt nie potrafił nam wytłumaczyć, skąd ta suma się wzięła.

W dniu XX.XX.XX zaciągnęliśmy kolejne XXXX€ (XXXXX). Finansowanie to odwołaliśmy oraz zwróciliśmy prośbę o spłatę całej kwoty. Niestety doszło do pewnych nieporozumień, co spowodowało opóźnienia.
Po otrzymaniu pisma z kwotą spłaty ponownie pobrano 2 raty od Santander Consumer Bank. Po skontaktowaniu się z infolinią i opisaniu sytuacji, poinformowano nas, aby zlecić zwrot tych rat, ponieważ wydaje się, że obliczenia i pobieranie nakładały się na siebie.

Kwota XXXX€ została przelana dnia XX.XX.XX. Jednocześnie ubezpieczenie RSV w Credit Life zostało anulowane. Kopię pisma wysłaliśmy także do Santander Consumer Bank.
Zarówno Santander Consumer Bank, jak i Credit Life International zapewniły nam, że kwota zostanie zwrócona możliwie najszybciej.

Po wielu rozmowach telefonicznych z Credit Life International, dzisiaj, XX.XX.XX, otrzymaliśmy ostatecznie pismo.
W nim napisano: „Zgodnie z przepisami prawnymi ustawy o umowach ubezpieczenia, które leżą u podstaw warunków ubezpieczenia, anulacja stosunku ubezpieczeniowego możliwa jest na zakończenie trzeciego oraz każdego kolejnego roku umowy. Złożona przez Państwa anulacja staje się skuteczna dnia XX.XX.XX.“

Ponieważ absolutnie nie zgadzamy się z tym stanowiskiem, skorzystaliśmy z pełnej porady prawnej:

- Ustawa o umowach ubezpieczenia nie zawiera w § 11 ostatecznych przepisów dotyczących możliwości anulacji umowy ubezpieczenia.

- Cel umowy - czyli ryzyko, które pierwotnie miało być ubezpieczone w ramach umowy ubezpieczenia - nie istnieje już po spłacie kredytu. Dlatego nie można utrzymać umowy ubezpieczenia do XX.XX.XX.

- W naszym przypadku ubezpieczenie rat kredytowych straciło sens. Służyło ono do zabezpieczenia istniejącej umowy kredytowej przed ryzykiem niewypłacalności (np. bezrobocie czy niezdolności do pracy) aż do spłaty kredytu w dniu XX.XX.XX.

- ubezpieczenie rat kredytowych jest zatem ekonomicznie nierozłącznie związane z kontynuacją umowy kredytowej. W przypadku jak w naszej sytuacji przedwczesnego spłacenia kredytu (po X miesiącach od zawarcia umowy kredytowej) XX.XX.XX przysługuje nam zatem prawo do specjalnej anulacji, co oznacza, że już zapłacona jednorazowa składka ubezpieczeniowa
(XXXX€) musi zostać nam zgodnie z powszechnie uznawanymi zasadami matematyki ubezpieczeniowej zwrócona proporcjonalnie.

Złożoną dnia XX.XX.XX przez nas specjalną anulację RSV przesyłamy również ponownie w tym miejscu.

Prosimy uprzejmie o wyjaśnienie naszej sytuacji oraz zwrot kwoty za niekorzystane już przez nas świadczenia RSV (po spłacie kredytu) na nasze konto: XXXXXX, w XXXXXX, numer banku: XXXXXX do dnia XX.XX.XX.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kevin
Dziś przez cały dzień rozmawiałam przez telefon. Mogę powiedzieć, że to była pełna stresu sytuacja, w której czułam się traktowana jak śmieć. Obiecano mi minimum cztery oddzwonienia, które oczywiście się nie odbyły. Na koniec powiedziano mi, że wszystko jest w trakcie załatwiania i mam poczekać na informacje od Credit Life. Teraz czekam na tę odpowiedź, a potem udaję się do adwokata. Wygląda na to, że nie mam innego wyjścia. Przynajmniej moja ubezpieczenia prawna zgodziła się pokryć koszty.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Primeraneuling
Cześć wszystkim,
Dzisiaj dostałem pismo od prawnika do CL, w którym domaga się natychmiastowego zerwania umowy ubezpieczeniowej najpóźniej do 18.10.11. oraz przedstawienia listy odjętych kosztów, ponieważ przysługiwałyby mi one.
Ponadto dołączył swoje roszczenie w wysokości 428 € i rozlicza się z pełną kwotą 2500 €.
Hehe, zobaczymy, co zrobią, chętnie bym zobaczył ich miny.
Dam znać, gdy będę mieć znowu kontakt.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 2Escorpio

Cześć ludzie,
zastanawiam się, czy nie powinniśmy wszyscy złożyć zbiorowego pozwanego przeciwko CL i Santanderowi.
Byłaby większa szansa, że uda nam się im mocno nadepnąć na odciski i wygrać, niż gdyby każdy z osobna walczył.
Można by zapytać prawnika, czy to jest możliwe.
Powiedzcie głośno, co o tym sądzicie.

Pozwy zbiorowe nie są dopuszczalne w Niemczech

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez wtf86
Cześć ludzie!

Ja także mam kredyt w banku Santander, dzisiaj dostałem telefon od „pracownika”, który chciał mi coś powiedzieć o ochronie dla pozostałych członków rodziny! o_O Niestety nie miałem czasu, bo musiałem iść do pracy, ale powiedział, że zadzwoni ponownie. Wiecie, o co chodzi? Nie chcę tego bełkotu! Jestem zbyt młody na takie rzeczy i jeszcze nie mam rodziny

Dziękuję z góry za odpowiedź!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kevin
Tak więc mogę tylko każdemu doradzić. Jeśli chcecie odzyskać swoje pieniądze z ubezpieczenia rat kredytu, musicie mieć bardzo silne nerwy. Każdy pracownik, bez względu na to czy jest z Santander czy Credit Life, zawsze będzie wam mówił coś innego. Chyba że minęła od wczoraj przynajmniej 50 razy dzwoniłem do tych firm. Ale nie dam za wygraną, i też mogę wam tylko doradzić.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Primeraneuling

Sammelklagen sind in Deutschland nicht zulässig

AHA dlaczego zawsze mówi się o tym, że kilka osób łączy siły, aby prawne przeciwko komuś walczyć????
Zapytam mojego adwokata nt. tego.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Primeraneuling

Cześć ludzie!

Ja również mam kredyt w banku Santander i dzisiaj dostałem telefon od pracownika, który chciał mi coś opowiedzieć o ubezpieczeniu na wypadek śmierci! o_O Niestety, nie miałem czasu, bo musiałem iść do pracy, ale chce do mnie jeszcze zadzwonić. Wiecie, o co chodzi? Nie chcę tego śmiecia! Jestem jeszcze za młody na takie rzeczy i nie mam nawet jeszcze rodziny.

Dziękuję z góry za Waszą odpowiedź!

Cześć,
ubezpieczenie na wypadek śmierci to nic innego jak polisa na życie, którą próbują Ci wcisnąć, na pewno jest to od ZURICH, moje ubezpieczenie emerytalne też było u nich.
Polecam skonsultować się z doradcą ubezpieczeniowym, który sam wybierzesz.
Moja dziewczyna pracuje jako agent ubezpieczeniowy w niezależnym biurze finansowo-ubezpieczeniowym, co ma tę zaletę, że nie oferuje Ci się nic tylko od jednej firmy, ale ten agent może dla Ciebie znaleźć odpowiednie rozwiązanie spośród różnych dostawców.
Nie chcę tutaj robić reklamy, ale gdy coś mi potrzeba, moja dziewczyna to załatwia, a ja decyduję czy i co naprawdę potrzebuję.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 2Escorpio

AHA dlaczego zawsze mówi się o tym, że kilka osób razem broniło się przed kimś prawnie????
Zapytam swojego prawnika o to.

To po prostu kilka zgłoszeń, które są indywidualne dla każdej osoby składającej zawiadomienie.

Zobacz również tutaj: Pozew zbiorowy ? Wikipedia

Możesz też zapytać swojego prawnika

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Mica2106
Wysłałem e-mail do WDR (pm), będą to omawiać na swoim spotkaniu redakcyjnym i ewentualnie się ze mną skontaktują.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 1cent
czy do gazety https://www.bild.de/?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Mica2106
[cytat=1cent">
albo do gazety Bild?
[/cytat]
Co ma na celu ten komentarz?

Z takimi praktykami biznesowymi jak Liga Mistrzów nie ma żartów. Bild jest sensacyjny, czego nie można powiedzieć o programie plusminus z ARD.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kevin
Cześć, czy u was coś nowego?
W końcu umówiłem się na spotkanie z prawnikiem w poniedziałek, nie będzie chyba innej opcji.
Czy ktoś wie, co oznacza kulancja?
Mówią, że będą rozważać, czy mogą zgodzić się na kulancję.
Czy wtedy dostaje się mniej niż się faktycznie należy?
Umowa została zerwana po roku, zapłaciłem około 4100 euro, ile powinienem dostać z powrotem?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Mica2106

(...)
Wie eigentlich wie Polega na uprzejmości?
Tune powiedzą, że sprawdzą, czy mogą zgodzić się na wyrozumiałość?
Czy można wtedy otrzymać mniej, niż ci się właściwie należy?
Umowa została rozwiązana po roku,
zapłaciłem około 4100 euro, ile bym powinien otrzymać zwrotu?

Uprzejmość? Chyba oszołomy tego nie słyszeli?!

Oznacza to, że chcą sprawdzić, czy z uprzejmości zwrócą ci przyjacielsko pewną kwotę x, tylko z czystej życzliwości wobec klienta, mimo że w ogóle nie muszą tego robić.

Powiedziałbym im dobra uprzejmość, oni naprawdę wciąż uważają, że mają rację, wydaje się, że prawa w ogóle dla nich nie znaczą nic, trzeba im postawić kres. Ale już wynająłeś prawnika, on im już powie, gdzie rytm bije.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Primeraneuling

Cześć Kevin,
Czy u was jest coś nowego?
Umówiłem się na spotkanie z prawnikiem w poniedziałek, to chyba nie będzie inaczej?
Czy ktoś wie, co oznacza kulanca?
Mówią, że sprawdzają, czy mogą zgodzić się na kulanse?
Czy oznacza to, że dostanie się mniej niż się należy?
Umowa została rozwiązana po upływie roku,
zapłaciłem około 4100 euro, ile powinienem otrzymać z powrotem?

Cześć Kevin,
Radzę Ci poprosić prawnika o ładny list.
Mój adwokat napisał do nich, że proponowana reszta w wysokości 1400 € z zapłaconych wcześniej 2500 € premii jest za niska i żądam szczegółowego wykazu wykorzystanych kwot, ponieważ mam do tego prawo.
Więc żadnej kulancki, a sprawiedliwe rozliczenie.
Przy 4100 € z zeszłego roku chyba coś powinno zostać.
Co oferuje się z kulancki??

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kevin
Tak, dokładnie też tak myślałem, że kulanca to coś, co robi się z przyjazności dla klientów, gdy na przykład gwarancja na samochód wygasła, a producent jeszcze raz przymyka oko. Dlatego poczułem się bardzo głupio, gdy mi to powiedzieli. I jak już wspomniałem, chcieli to jeszcze sprawdzić, czy są na tyle mili, żeby mi to dać.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Mica2106
Więc dostałem pocztę!!!

Od Santander i dzień później od CL!

Santander informuje mnie, że zgodziło się na przedwczesne (!) wypowiedzenie RSV i CL skontaktuje się ze mną.

- Hm, więc wciąż sądzą, jak można wywnioskować z słowa przedwczesne, że mają rację!

A CL skontaktowało się ze mną, mówiąc, że potrzebują mojego BV, aby móc przelać pieniądze! Powiedzieli mi, żebym przesłał to pisemnie

Hm, ponieważ również chcę to zrobić tylko za potwierdzeniem odbioru, będzie to trochę trudne z adresem skrytki pocztowej.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Chefkoch
Cl ma jednak prawidłowy adres pocztowy??!! Brzmi to obiecująco. Ale dlaczego nie zbierają Państwo danych od santander?? Przecież powinni je mieć
Co do mojego faxu dotyczącego wstecznej rezygnacji z maja 2008, dostałam wczoraj pocztą. Piszą (proszę nie śmiać się... nie mogłam już)
Odnosimy się do Pani listu, w którym wyraziła Pani życzenie zakończenia OBECNEJ umowy ubezpieczenia rat.
Hej?? Czy oni w ogóle przeczytali mój list?? Specjalnie zaznaczyłam w nim, że kredyt został w całości spłacony w maju 2008 roku i moja składka ubezpieczeniowa nie została mi zwrócona. Ciekawe, co odpiszą.
Czekam jeszcze na 2 inne listy. Powinny dotrzeć jutro albo we wtorek. Będą nowości

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Mica2106
@ chefkoch.

Oczywiście mają adres pocztowy, ale znajduje się on w Venlo, Holandia!

Co do danych konta, zauważyłeś to całkowicie poprawnie, posiadają je.

Wysłałem stosowny list na podany adres e-mail w tej sprawie.

To tylko kolejna próba przedłużenia wszystkiego.

Moje wyznaczone ultimatum wygasa 12-go!

Warto dodać, że w cc dołączyłem także Santander.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Chefkoch
@Mica Credit Life International N.V. Rheinlandplatz 1, 41403 Neuss.
Spróbuj tam! Moje pismo tam dotarło.
Rozmawiałem właśnie z Santanderem. Powiedzieli, że ubezpieczenie kredytu z 2008 roku nadal obowiązuje???
A dla wszystkich, którzy nie chcą dzwonić pod numer 0180, można skorzystać z 0180-Telefonbuch - www.0180.info - teltarif.de
Po prostu wpiszcie numery i zostaniecie poinformowani o numerze stacjonarnym.
Czasem można trafić do innych działów. Wtedy najlepiej prosić o połączenie. I zawsze grzecznie pytajcie o imię.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kevin
Cześć ludzie, dzisiaj byłem u prawnika.
Tak więc sprawa wygląda tak, że jeśli nikt nie otrzymał regulaminu (a powinien być każdy), to umowa jest nieważna, koniec!!!
Oznacza to, że mimo wszystko masz prawo do specjalnego prawa do rezygnacji, ale nie musisz go nawet stosować, ponieważ umowy nie ma.
Sprawdźcie, czy macie regulamin, byłbym zainteresowany?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Chefkoch
Są nowiny!!! i są dobre!! Po moim 2-stronicowym liście i kilku kopiach stron internetowych (dzięki Kevinowi), dziś otrzymałem list!!!! Jak zawsze, wskazują, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem § 11 Abs. 4 VVG itp....
Ale ponieważ ewidentne jest, że nie mam interesu w kontynuowaniu ubezpieczenia, zrzekną się przestrzegania terminów!! I uregulują ubezpieczenie kosztów sądowych w dniu otrzymania mojej rezygnacji!! haha
Teraz jestem ciekawy, czy uregulują je na podstawie pierwszego czy zeszłotygodniowego!??

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kevin
Cześć Chefkoch, cieszę się, że mogłem pomóc. U mnie jeszcze nic się nie zmieniło. Adwokat napisał do banku, nadal czekam na reakcję. Od kogo dostałeś to pismo? Od banku? Czy może od Credit Life?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Chefkoch
Bezpośrednio od banku z prawdziwymi podpisami!!!nie jedna z tych kopii!!!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Mica2106
A także mam nowości:

Wczoraj rozmawiałem jeszcze raz z CL, żeby zapytać, kiedy obiecane pieniądze wpłyną na moje konto?

Pieniądze wysłano dzisiaj, więc powinny być na moim koncie na początku przyszłego tygodnia. Zrezygnowano z terminów ze względu na przyjaźń dla klientów.

Serio?

Wiedzą dokładnie, że nie mają racji, jeśli rezygnują z terminów dla nas wszystkich. Tak można uniknąć roszczenia!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kevin
Cześć, jaka kwota została zwrócona? Czy zgadza się z obliczeniami, które wykonaliście?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Mica2106
U mnie jest to suma, którą przyjąłem do obliczeń.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Chefkoch
Jak to obliczyć?? wypłacona kwota / okres kredytowania * zużyte miesiące czy jak???

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Chefkoch
Więc ludzie, sprawa niestety jeszcze się nie skończyła. Dziś otrzymałem pieniądze od RSV. Trwało to wystarczająco długo. Ale w jakiś sposób....
Wpłaciliśmy około 3060€ na RSV 18.01 tego roku. Teraz, około 9 miesięcy później, otrzymujemy z powrotem tylko 2320€!! Około 700€ za 9 miesięcy?? To naprawdę szok.....

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez manloeste
Witajcie wszyscy,

specjalnie zarejestrowałem się, aby móc podzielić się z wami moim sukcesem, który zawdzięczam temu forum. Naszą pożyczkę wraz z ubezpieczeniem od utraty zdolności spłaty anulowaliśmy na koniec 2011 roku i otrzymaliśmy potwierdzenie anulacji Credit Life na połowę 2012 roku, czyli o pół roku dłużej.

Następnie, zgodnie z sugestią tutaj, wysłaliśmy pismo do Credit Life, że w związku z tym ubezpieczenie od utraty zdolności spłaty traci swoje uzasadnienie, itp. I wysłaliśmy kopię tego pisma do zarządu Santander. Obydwa listy poleconym.

Chociaż nie uznają oni ekonomicznej zależności między pożyczką a ubezpieczeniem, to mimo braku uznania jakiejkolwiek podstawy prawnej, obciążają ubezpieczenie na koniec pożyczki. Prawdopodobnie chcą uniknąć procesów, które w końcu raczej przegraliby. Właściwie należałoby prowadzić sprawę sądową, ale nie mam ani czasu, ani nerwów, podobnie jak pewnie wielu innych, na co ta sztuczka pewnie ma zasięgać.

Mimo wszystko ogromne dzięki dla tego forum, bo tylko dzięki waszej pomocy udało się to osiągnąć.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ueaj
Cześć,
chciałbym również podziękować za dobre porady tutaj na forum.
Również napisaliśmy do zarządu Santander i po kilku dniach otrzymaliśmy standardowe pismo, w którym stwierdzono, że nie mam zainteresowania dalszym utrzymaniem ochrony ubezpieczeniowej i zrzekam się terminów. A oni rozliczą ubezpieczenie na dzień otrzymania mojej rezygnacji! Choć nie uznają one ekonomicznej zależności od kredytów i ubezpieczeń, to jednak niezależnie od uznanego podstawy prawnej, rozliczają ubezpieczenie na koniec kredytu.
Zobaczymy, jak szybko przyjdzie pieniądze.
Mam jednak pytanie: Jak można obliczyć, ile pieniędzy z ubezpieczenia na życie do spłaty kredytu można odzyskać? Byłoby miło, gdybyśmy mieli pewną wskazówkę, ponieważ wątpię, że rozliczenie będzie bardziej przejrzyste niż to Santandera przy spłacie kredytu.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Jimbob
Cześć,

mój stan jest taki sam jak wasz, spłaciłem kredyt i zrezygnowałem z RSV.
Następnie dostałem potwierdzenie, że rezygnacja może zostać zrealizowana dopiero w 2012 roku po 3 latach.
Teraz spróbuję także skontaktować się z zarządem i poinformować was, co z tego wyniknie.

Pozdrowienia
Jimbob

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kukulcan
Cześć wszystkim, tutaj czuję się naprawdę dobrze wśród wszystkich współcierpiących. Opiszę mój przypadek w moim następnym poście, na początek coś do rozbawienia:

Często rozmawiałem i wysyłałem maile do banku Santander, nigdy nie otrzymałem odpowiedzi ani pisemnej informacji obiecanej przez telefon.

No cóż, pomyślałem sobie, ostatni krok, list polecony. Brak odpowiedzi przez 2 miesiące, więc zadzwoniłem ponownie, aby sprawdzić, czy moje pismo zostało dostarczone. Odpowiedź, którą natychmiast musiałem zapisać, bo zwyczajnie nie mogłem jej uwierzyć:

Nie, nie mamy żadnego pisma, czy wysłali Państwo je za potwierdzeniem odbioru? Po prostu wyślijcie faks, wtedy będziecie mieli potwierdzenie nadania i nie usłyszycie od nas żadnych wymówek.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Jimbob
Tak lepiej późno niż wcale, u mnie wszystko przebiegło sprawnie.

Zostało mi powiedziane przez Kredit Life, abym złożył wypowiedzenie na piśmie, w odpowiedzi otrzymałem pismo.

W tym piśmie napisano, że jak wielu już wie, ponieważ nie mam już zainteresowania ubezpieczeniem, zostanie ono rozliczone na 1 grudnia, a 4 dni później pieniądze były z powrotem na moim koncie.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kukulcan
Więc teraz moja sprawa:

Kupiłem meble na kredyt (zero procent), a następnie niestety dałem się wkręcić i spłaciłem kredyt wówczas większą kwotą. Zakładam teraz po prostu, że moje 0%, które miałem początkowo na pierwotnej sumie, gdzieś po drodze zniknęły.

ubezpieczenie RSV odwołałem bezpośrednio w odpowiednim terminie za pomocą e-maila (w umowie jest napisane, że jest to możliwe, oczywiście chcieli się tłumaczyć, że na stronie internetowej jest napisane, iż e-maile nie są ważne prawnie). Jednak dostałem potwierdzenie, że e-mail został przesłany do odpowiedniego działu, więc po wielu e-mailach i listach i prawie dwóch latach odwołanie zostało zaakceptowane.

Tymczasem już spłaciłem pierwszą umowę z nowym kredytem i ponownie odwołałem RSV. Super, wówczas pojawiły się zwroty na koncie Clever-Card i karcie kredytowej. Również moja rata została zawieszona bez żadnego powiadomienia, a po 6 miesiącach została wznowiona również bez powiadomienia. Jednakże zwroty lub mniejsze pobrane kwoty razem nie stanowią nawet wartości RSV z drugiej umowy.

Teraz moje pytanie, jak postępuje Santander:

1. Czy naliczone są odsetki od kwoty RSV? Zgodnie z ich zestawieniem, tak to wygląda. W tym przypadku powinienem otrzymać zwrot co najmniej kwoty RSV plus łącznie 50% odsetek przez lata plus proporcjonalnie opłatę manipulacyjną. Jeśli tak jest, to niemal powiedziałbym, że jest to bardzo bliskie oszustwu.

2. Jak postępują w przypadku spłaty starej umowy. Niestety nie jestem w stanie tego zweryfikować, ale mam wrażenie, że wykorzystali oni starą umowę wraz z opłatami RSV za cały okres trwania jako podstawę do nowej umowy, na którą ponownie naliczają opłatę RSV.

Czy to możliwe? Mam wrażenie, że w takim przypadku jest to ewidentne oszustwo, prawda? Nie żeby mnie to zdziwiło, ale muszę to wiedzieć, aby móc określić, jak wysoka powinna być refundacja z tytułu mojego odwołania RSV.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Renate
Cześć wszystkim Najpierw dziękuję Wam wszystkim, którzy pisaliście tak otwarcie. Kilka tygodni temu spłaciłem kredyt mojego syna po roku trwania, dzięki czemu teraz musi płacić mniej niż połowę oprocentowania, które obowiązuje w Santanderze. Aby kredyt w Santanderze był w ogóle tak korzystny (wyjątkowo korzystny oprocentowanie 9,9%?), został do niego przypisany ubezpieczenie RSV. Wygodne jest to, że składka ubezpieczenia na 5 lat (około 3000 euro) jest finansowana razem z kredytem i nie jest pobierana w miesięcznych ratach, jak to ma miejsce przy ubezpieczeniach. Przy oprocentowaniu prawie 10%, to dobra transakcja dla banku. W każdym razie po spłacie chcieliśmy anulować ubezpieczenie RSV i odzyskać sumę. Standardowa - jak ją znacie - odpowiedź: minimalny okres trwania 3 lata z uzasadnieniem ochrony konsumenta i informacja, że około jedną trzecią otrzymamy z powrotem w październiku 2013 r. Oczywiście bez odsetek dla nas. Jednak interesująca była następująca wypowiedź Credit Life: To ubezpieczenie nadal pokrywa ryzyko ubezpieczone, niezależnie od tego, w jakim banku znajduje się kredyt. Teraz nadeszła taka sytuacja, że chcemy skorzystać z ubezpieczenia RSV z powodu niezdolności do pracy. Przejrzałem warunki świadczenia i jestem ciekawy, co Credit Life będzie miał do powiedzenia, aby nie musieć płacić. Przy sprzedaży ubezpieczenia - z dobrych powodów - nie wspomina się o tej dziedzinie, ponieważ możliwe jest, że znaczna liczba kredytobiorców nie będzie już ubezpieczana. Prawie każde poważne ubezpieczenie wskazuje na ryzyka, których nie można ubezpieczyć, bada je i jeśli trzeba, odrzuca klienta. Będę Was informował dalej, jeśli macie zainteresowanie.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kukulcan

Ta polisa ubezpieczeniowa nadal pokrywa ryzyko ubezpieczone, bez względu na to, w jakim banku jest kredyt.

Brzmi to logicznie, zwłaszcza jeśli polisa już została opłacona. Jeśli kredyt został oficjalnie spłacony, nie powinni móc się z tego wymigać... przynajmniej teoretycznie...

Tak naprawdę, twoje pytanie zostało już pośrednio z odpowiedzią, dzięki!

Ostatnia moja przygoda:

23.11.2011: Wysłane pismo poleconym z żądaniem zwrotu wszystkich kosztów ubezpieczenia RSV oraz przedstawienia mi zrozumiałego wykazu

Na początku zeszłego tygodnia: Rozmowa telefoniczna - stwierdzenie: Nie otrzymaliśmy żadnego pisma, proszę wysłać faks

Piątek: Wysłano faks

Sobota: Telefon...

Ja: Czy otrzymali Państwo mój faks?
Oni: Nie, ale Pańska płatność za kartę kredytową została zwrócona
Ja: Tak, zwróciłem ją, ponieważ ponownie naliczono opłaty za RSV pomimo odwołania sprzed 2 lat. Wszystko jest opisane w faxie.
Oni: Nie mamy tu faxu, mamy tylko pismo z 23.11.2011
Ja: Czy zasadniczo nie odpowiadacie na pisma od klientów?
Oni: Niestety, nie mogę nic powiedzieć na ten temat, mamy teraz dużo pracy, przekażę dalej i postaram się, abyście otrzymali odpowiedź w przyszłym tygodniu.

Niepotrzebnie dodawać, że nie otrzymałem żadnej korespondencji... nie... właściwie to otrzymałem wezwanie do zapłaty, propozycję pobierania rat oraz nową ofertę kredytową.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez AELoHIM
Hallo dotknięty Santanderze,

oto moja historia na temat:

w 2010 roku wziąłem kredyt w Santander na 96 miesięcy z ubezpieczeniem RSV.

w 2011 roku spłaciłem kredyt 10.10.2011.

26.10.2011 wysłałem listem poleconym z potwierdzeniem odbioru do zarządu Santandera informację, że kredyt został spłacony 10.10. i korzystam z prawa do wypowiedzenia umowy oraz rezygnuję z RSV. Wymagałem zwrotu składki z RSV w tym piśmie ustawiłem również termin do 11.11.2011.

Po 11.11.2011 ani wiadomości, ani pieniędzy na koncie, dlatego przekazałem sprawę prawnikowi. Interesujące jest to, że zgodnie z moim wyznaczonym terminem do 11.11.2011 Santander wpadł w zwłokę, co oznacza, że koszty z tego wynikające są również pokrywane przez Santandera (niemieckie prawo).

Mój prawnik zwrócił się ponownie o zapłatę pozostałych kwot z RSV odnosząc się do mojego pisma.

W odpowiedzi CreditLife wysłał mi list, w którym bez przyznawania się do jakichkolwiek zobowiązań zaoferowano mi przelać 990 euro na moje konto.

!!!Nigdy nie akceptuj takich ofert!!!

Przekazałem to pismo mojemu prawnikowi, który wezwał CreditLife aby prowadziła całą korespondencję z nim, ponieważ udzieliłem mu pełnomocnictwa. Ponadto poinformował Credit Life, że z powodu sytuacji prawnej nie można składać ofert, a konieczne jest dokładne rozliczenie (pisemnie) oraz natychmiastowe przelanie kwoty (z oprocentowaniem). Powtórzył on Credit Life i Santander, że ich koszty z tytułu zwłoki od 11.11.2011 są pokrywane przez Santandera/Credit Life.

W połowie stycznia otrzymałem swoje pieniądze z powrotem (1300 euro z prawidłowym rozliczeniem) i pod koniec stycznia zwrot kosztów prawniczych (186 euro).

Sprawa zakończona... względnie bez stresu i dzięki wyznaczonemu terminowi w pierwszym piśmie, poza opłatami za pierwsze pismo, koszty dla mnie były neutralne, a dla Santandera i innych strony drogie, co przyjąłem z pewną radością.

Mam nadzieję, że to pomoże niektórym dalej.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kukulcan
Tak, zatrudnienie prawnika byłoby chyba najlepszym rozwiązaniem, zawsze staram się obejść bez tego.

W każdym razie otrzymałem odpowiedź i zostały mi zwrócone również pewne mniejsze kwoty - oczywiście bez uznania jakiejkolwiek zobowiązującej w tej sprawie.

Za każdym razem, gdy pojawiła się niepoprawna transakcja, przyjmowałem opłatę za wewnętrzną obsługę Santander - 3,50€, i również zostały mi one zwrócone, co przynajmniej pokrywa moje koszty telefoniczne.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez AELoHIM
Tak, to naprawdę są porządni oszuści. Nie wyobrażam sobie, że ten koncept będzie długo działał, bo powoli zaczyna się roznosić.

W moim przypadku, wręcz zdenerwowało mnie chamstwo CreditLife, które zaoferowało mi ofertę i od razu ukradli ponad 300 euro.

To już graniczy z oszustwem.

Niestety, ten fragment forum pokazuje, że w Santanderze i innych tego typu firmach, to raczej reguła niż wyjątek, że klienci są bezczelnie oszukiwani.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kukulcan
Kiedy dzwonisz i trochę się zdenerwujesz (w moim przypadku tylko z sarkastycznym rezygnacją, nie głośnym stylem), od razu zauważasz, że są do takich sytuacji przyzwyczajeni i od razu się zamykają. Nie chciałbym musieć tam pracować na telefonie.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez RichardSchneide
Ja polecam wam, abyście zawsze najpierw sprawdzili bank w Internecie przed zaciągnięciem kredytu i przejrzeli również uczciwe recenzje. Często nie są one łatwe do znalezienia.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez chrissimo27
Cześć, jestem tutaj nowy i chciałem podziękować za wszystkie wspaniałe wiadomości tutaj.

W marcu 2010 roku wziąłem kredyt z rsv. 18 stycznia 2012 spłaciłem kredyt i jednocześnie zrezygnowałem z rsv. 2 dni później dostałem odpowiedź od ubezpieczenia, że rezygnacja będzie możliwa dopiero w maju 2013.

Wysłałem list do zarządu - 27.01.2012 List polecony za potwierdzeniem odbioru.

Dostałem pismo od Santandera - 08.02.2012 Rezygnacja zaakceptowana.

Zadzwoniłem do ubezpieczyciela, który potwierdził, że rezygnacja została zaakceptowana i zostanie rozliczona wstecznie od 18.01.2012. Pieniądze zostaną wypłacone, według pracownika list został już wysłany wczoraj i powinien dotrzeć jutro.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez chrissimo27
Cześć, Dzisiaj miałem potwierdzenie w skrzynce na listy. Tylko dziwi mnie, że kwota zwrotu jest przekazywana nie bezpośrednio na moje konto osobiste, ale na konto w Santander, czy ktoś może mi pomóc?

Pozdrowienia

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Biene96
Mam dokładnie ten sam problem co chrissimo27. Byłoby świetnie, gdyby ktoś miał z tym doświadczenie. Na e-maile Santandera zasadniczo nie odpowiada. Następnym krokiem będzie prawdopodobnie skorzystanie z faksu, jeśli nie nastąpi automatyczny zwrot kwoty z ubezpieczenia - RSV na moje konto bieżące. Jestem naprawdę zirytowany tą straszną bankowością.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez turbootti
Cześć, założyłem stronę na Facebooku, aby zgromadzić jak najwięcej poszkodowanych osób poszkodowanych przez Santander Bank lub Rimaxx. https://www.facebook.com/pages/Santa...58182957533202 Byłoby świetnie, gdyby dołączyło więcej osób, abyśmy mogli się wymieniać informacjami. Ponieważ strona jest publiczna, Santander również może się dowiedzieć, że nie pozwalamy sobie na wszystko.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 21

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata