Cześć kochani,
też mam problemy z Santanderem i Credit Life, i dzisiaj skontaktowałem się z ombudsmannem niemieckich banków za pośrednictwem e-maila, opisując całą sytuację jak poniżej:
Dnia 17.12.2009 roku podpisałem prywatny
kredyt w Santander Bank, oddziale w Landshut.
Szczegóły umowy:
Kwota netto
kredytu: 17.149,13 EUR
plus składka na
ubezpieczenie od utraty pracy i niezdolności do pracy: 3.253,20 EUR (którą podobno musiałem wziąć w celu zabezpieczenia od niezdolności do pracy i bezrobocia)
Suma
kredytu: 20.402,33 EUR
plus opłata manipulacyjna: 704,40 EUR
plus odsetki: 8.570,47 EUR
Całkowita kwota
kredytu (łącznie): 29.677,20 EUR
(Ilość rat: 84, wysokość raty: 353,30 EUR miesięcznie, od 01.03.2010) Rzeczywista roczna stopa oprocentowania 11,98% (!)
W sierpniu 2010 roku zapytałem w Sparkasse o
kredyt na znacznie korzystniejszych warunkach, co spowodowało, że poinformowałem Santander Bank w oddziale w Landshut, że chciałbym spłacić obecny
kredyt i potrzebuję aktualnego salda. W odpowiedzi pracownica oddziału w Landshut krótko i zwięźle poinformowała mnie, że nie mogę uzyskać informacji, musiałaby ona przekazać to do centrali Santander w Mönchengladbach. Następnie, około tydzień później, tj. 24.08.2010, otrzymałem następujące pismo od Santander Bank w Mönchengladbach:
Deklaracja zgody na natychmiastową spłatę wspomnianego
kredytu bez zachowania okresu wypowiedzenia, z następującym żądaniem:
Całkowita kwota roszczenia: 27.557,40 EUR
Odsetki: 7.024,42 EUR
plus odszkodowanie za wcześniejszą spłatę: 513,32 EUR
Opłata za komunikat: 5,50 EUR
Opłata manipulacyjna: 40,00 EUR
Kwota spłaty: 21.091,80 EUR
Do spłaty przed spłatą
kredytu pozostała następująca płatność:
Rata od 01.09.2010 w wysokości 358,80 EUR (?)
Zatem kwota spłaty wynosi 20.733,00 EUR.
Wniosek:
kredyt został spłacony 07.09.2010 r. kwotą wspomnianą powyżej z Sparkasse Freising. Tego samego dnia wysłałem list rezygnacyjny do Santander Bank w Mönchengladbach za pośrednictwem listu poleconego, domagając się zerwania związanej z nim ubezpieczenia od rat
kredytu w Credit Life lub RiMaXX International. Zgodnie z informacją pracownika Santander Bank w oddziale w Landshut, wypowiedzenie ubezpieczenia RSV musiało zostać dokonane oddzielnie. Santander Bank jest ubezpieczycielem zgodnie z umową, ja jako kredytobiorca jestem ubezpieczoną osobą.
Dnia 16.09.2010 r. otrzymałem od Credit Life International pierwsze pismo z informacją, że wypowiedzenie mojego ubezpieczenia od rat jest możliwe zgodnie z ustawą o umowach ubezpieczeniowych, która powołuje się na warunki ubezpieczenia (które nota bene nigdy nie otrzymałem) na koniec trzeciego roku umowy z wyprzedzeniem trzymiesięcznym. Zgłoszone przez mnie wypowiedzenie miałoby więc wejść w życie 01.02.2013 r. wraz z refundacją w wysokości 1.651,38 EUR. Dlatego poprosiłem Credit Life o wypłatę proporcjonalnie niewykorzystanych części. Dokładnie wyraziłem to następująco:
Jak na pewno potwierdziła ci Santander Bank,
kredyt został przeze mnie spłacony z góry, co daje mi prawo do specjalnego prawa wypowiedzenia, ponieważ
ubezpieczenie RSV zostało sprzedane i sfinansowane przeze mnie od Santander Bank i było specjalnie przeznaczone do tego celu.
Chronione ryzyko nie występuje od chwili wcześniejszej spłaty
kredytu, dlatego proszę o określenie odpowiedniego okresu wypowiedzenia (patrz karta produktowa ubezpieczenia RSV, wydawaną w ramach strony internetowej Santander Bank) oraz częściową refundację składki ubezpieczeniowej RSV.
W odpowiedzi otrzymałem 24.09.2010 r. ponownie pismo od ubezpieczenia Credit Life, z ponownym podkreśleniem, że zgodnie z postanowieniami warunków umowy ubezpieczeniowej (?) zawartej na okres trzech lat, jedynie wspomniane wyżej terminy wypowiedzenia są wiążące, czyli najwcześniej od 01.02.2013 r. zachowując trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Ponadto nie wyklucza to roszczenia wypłaty odszkodowania przez wcześniejszą spłatę
kredytu. Dla ustalenia wysokości tej wypłaty decydujący jest plan spłaty (wirtualnie kontynuowany), niezależnie od rzeczywistego przebiegu umowy kredytowej...
Ponieważ ponowne napisanie do Credit Life prawdopodobnie okaże się bezcelowe, z nadzieją zwracam się teraz do ombudsmana niemieckich banków, prosząc o sprawdzenie tej sytuacji.
Nie jestem już pewna, kto jest moim punktem kontaktu po spłacie
kredytu (prawdopodobnie wraz z kwotą RSV). Santander Bank czy faktycznie
ubezpieczenie Credit Life? Wczoraj wieczorem ponownie zgłosiłam moje oczekiwanie co do zwrotu składek RSV do oddziału w Landshut, ale pracownik niechętnie odmówił i powiedział, że nie może udzielić dalszych informacji na ten temat. Powiedziała tylko, że
ubezpieczenie RSV dotyczy również zabezpieczania innych
kredytów. Zapytałam ją zatem, jakich? Bez odpowiedzi...
(
ubezpieczenie grupowe Santander działa również przy innych bankach? Mam wątpliwości, czy Sparkasse zażądałoby ode mnie czegoś takiego)
Oprócz tego ponownie zwróciłam jej uwagę na fakt, że podczas zawierania umowy kredytowej 17.12.2009 r. nie otrzymałam warunków ubezpieczenia RSV, a wtedy powiedziano mi, że mogłabym wypowiedzieć umowę kredytową wraz z RSV w dowolnym momencie bez problemu. Wszystko jest dokładnie odliczane. Mój partner życiowy był wtedy świadkiem tej rozmowy.
Ponadto chciałabym otrzymać plan spłaty dotyczący spłaconego już
kredytu z adnotacją, że bank powinien go wydać na żądanie. Powiedziała, że Santander zasadniczo nie wydaje planu spłat klientowi.
Chciałabym zakończyć moje relacje z Santander Bank po wyjaśnieniu i zwrocie składek ubezpieczenia od rat. Warto wspomnieć, że obecnie mam otwartą kartę kredytową i Clever Card (karta z ofertą limitu dodatkowego) z saldem do spłaty (łączna kwota prawie równa jakiej można oczekiwać z Wypadki Skute rywanej Zwrotu składek)
Warto również zauważyć, że Santander Bank automatycznie zawiera w każdym koncie bankowym (
konto Giro, karta kredytowa VISA, Clever Card) te składki RSV. Zwrot tych kosztownych miesięcznych składek RSV jest znacznie utrudniony, a moim zdaniem istnieje wysokie ryzyko dalszego zadłużania się dla przeciętnego konsumenta.
Bardzo bym był wdzięczny za pomoc w mojej sytuacji, jestem obecnie nieco zdezorientowany co do dalszych kroków. Ponadto jestem bardzo rozczarowany traktowaniem klientów banku.
Poprosiłem również ombudsmana o ponowne sprawdzenie kwoty spłaty
kredytu. (bez planu spłaty nie jestem w stanie tego zrobić)
Łącznie spłaciłem Santander Bank od marca 2010 roku sumę 23.211,60 EUR, łącznie z ratami od 01.03.2010 r. (2.119,80 EUR) plus rata od 01.09. (358,80 EUR) plus kwota spłaty 20.733 EUR.
Drogo mnie to kosztowało do tej pory i dużo nerwów, dlatego doskonale rozumiem wielu z was! Ale proszę, nie dajcie za wygraną!