Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez luphinho
Cześć,Mam problemy z bankiem Santander i potrzebuję Twojej pomocy!W sierpniu 2009 roku zaciągnąłem kredyt w wysokości 38.000€ w Santander, który teraz chcę spłacić. Po moim pierwszym zapytaniu w styczniu 2010 roku Santander podał mi kwotę wykupu w wysokości około 42.000€, choć kwota wydawała mi się dość wysoka, mimo że uwzględniono opłatę manipulacyjną i odsetki za niespłacone pierwsze 2 miesiące. Zauważyłem również RSV w wysokości około 5400€, która znajduje się w umowie kredytowej, a o której nie ma słowa w żądaniu wykupu. Po nieprzyjemnej rozmowie w oddziale, pracownik wyjaśnił mi, że nie ponosi odpowiedzialności za RSV i że doradztwo przy wypowiedzeniach nie należy do jego obowiązków, ale przekazał mi numer telefonu do RSV. Zirytowany skontaktowałem się z RSV (Rimaxx), która wyjaśniła mi, że mimo wypowiedzenia mam obowiązek przestrzegania minimalnego 3-letniego okresu umowy!??? W kwocie wykupu zawarte były również około 1000€ odsetek za wcześniejsze spłaty. Aby ich uniknąć, ponieważ wyraźnie jest powiedziane, że po 6 miesiącach mogę wypowiedzieć umowę kredytową po zachowaniu 3 miesięcy okresu wypowiedzenia, w lutym wypowiedziałem umowę na maj 2010 r., spełniając wszystkie terminy (9 miesięcy po zawarciu umowy), i jednocześnie wypowiedziałem RSV z prośbą o poinformowanie mnie, jeśli to niemożliwe, kiedy to będzie możliwe. Odpowiedź Santander była zaskakująca! W odpowiedzi nie wspomniano ani słowem o RSV - czy to jest poprawne? Bank zignorował moje wypowiedzenie na maj i składa deklarację, że zrezygnuje z niego z wyrozumiałości i prosi o uregulowanie konta w kwietniu, żądając ponownie 1000€ odsetek za wcześniejszą spłatę, tym razem nawet o 20€ więcej niż w pierwszym piśmie. Czy to żądanie jest uzasadnione? Zastanawiam się teraz nad skorzystaniem z pomocy biura ochrony konsumentów i prawnika w tej sprawie, czy to ma sens, czy bank ma rację? Moim zdaniem i według moich badań odsetki za wcześniejszą spłatę nie są uzasadnione przy zwykłym wypowiedzeniu, a także RSV powinno zwrócić mi resztę po odliczeniu pierwszych 9 miesięcy po wypowiedzeniu kredytu, prawda? Dziękuję za Twoją pomoc, jestem naprawdę w kropce!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
Cześć, Mam dokładnie ten sam problem. Po pierwsze, Santander nie przedstawia sensownego planu, jak oblicza kwoty. Poproś o to. Wysyłałam do nich dziesiątki e-maili, zanim uzyskałam to, czego chciałam. Zrób to pisemnie drogą mailową, telefonicznie i tak są kompletnie nieuprzejmi. Po drugie, radzę Ci zrezygnować zgodnie z ustawowym terminem, aby nie płacić niepotrzebnych kwot. Napisz im, że chcesz zrezygnować zgodnie z prawem i nie zgadzasz się na ich ofertę. Również mi to zaproponowali, ale oferta była tak absurdalna jak w twoim przypadku. Co do ubezpieczenia RSV, moje jest w Credit Life, dzisiaj dostałam pismo, że mogę zrezygnować dopiero po 3 latach z trzymiesięcznym terminem wypowiedzenia. Uważam to za bezczelność, ponieważ podzielam Twoje zdanie. Po co mi ubezpieczenie rat, gdy nie mam już rat do spłacania. W związku z tym jutro skontaktuję się z moim prawnikiem z ubezpieczenia ochrony prawnej. Nie sądzę, że jest to zgodne z prawem. Będę Cię informować na bieżąco. Byłabym bardzo wdzięczna, gdyby inne osoby poszkodowane w tej sprawie się odezwały i może miały jakieś wskazówki!!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
Cześć, właśnie rozmawiałem/-am przez telefon z prawnikiem. Mówił on, że mamy małe szanse, ponieważ warunki umowy mówią, że umowa może zostać rozwiązana najwcześniej po 3 latach. Ale sugerował, abym spotkał się z prawnikiem na miejscu, który może znaleźć potencjalne luki w całej umowie kredytowej. Dam znać ponownie.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez luphinho
Cześć, krótka aktualizacja ode mnie. Formuła odsetkowa brzmi: Kwota odsetkowa ogółem * ((Pozostały czas trwania * Pozostały czas trwania + 30) / (Całkowity czas trwania * Całkowity czas trwania + 30)) wszystko w dniach. Po rozmowie z kompetentną Panią w Centrum Obsługi Klienta, wypowiedzenie przebiegło teraz gładko (bez odsetek wstępnych), z wyjątkiem ubezpieczenia kredytowego. Według jej doświadczenia, mogę spodziewać się pozostałej wartości w ciągu 6 - 8 tygodni od wypowiedzenia (z łaski). Niestety, brakuje mi na to wszelkich dokumentów piśmienniczych. A u Ciebie?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
Cześć, radzę Ci to pisemnie zażądać. Mówione słowo jest dla d.... Proszę Cię o przesłanie tego. Byłbym wdzięczny, jeśli pozwolisz na to zgodnie z zasadami kulantancji. Pamiętaj jednak, że ważne jest, aby RSV zwrócił pieniądze przed ostateczną spłatą, ponieważ zmniejsza to kwotę twojego pozostałego salda. RSV faktycznie nie przekazuje pieniędzy tobie, tylko Santanderowi!!! Ale potrzebujesz tego również na piśmie z zawartą kulantancją. Jak mówiłem, mam na piśmie, że to nie działa. Byłem wczoraj u prawnika. Teraz zajmie się tą sprawą. Wygląda na to, że istnieje kilka paragrafów, które zawsze pozwalają na natychmiastowe wypowiedzenie umowy. Teraz zasięga informacji, ponieważ nie znał dotąd przypadku podobnego do naszego. Najprawdopodobniej zaczniemy blefować, aby utrzymać wszystko jak najtaniej dla mnie, czyli mój prawnik napisze miły list do Credit Life, a my mamy nadzieję, że się złamią, bez konieczności dalszych działań ze strony naszej. Jednak w moim przypadku chodzi tylko o 550 € ubezpieczenia od spłaty kredytu. Mój prawnik miał mi jednak dać znać w piątek, co udało mu się dowiedzieć. Uważam, że zdecydowanie warto się temu przeciwstawić. A tym bardziej w przypadku twojej sumy!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
Cześć, czy jest coś nowego do przekazania? Mam te same problemy. Mogę zerwać, ale dowiedziałem się, że RSV trwa 3 lata.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Gerd
Cześć To prawda, że ubezpieczenie kredytu od pozostałej kwoty zadłużenia trwa 3 lata. Jednak nie dajcie się zbić z tropu. Po zakończeniu kredytu ryzyko objęte ubezpieczeniem zostaje wyłączone, co daje wam specjalne prawo do wypowiedzenia umowy. ubezpieczenie zostało sprzedane razem z kredytem i jest zatem przeznaczone celowo.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Caphalor
Cześć ludzie, miałem dokładnie ten sam problem. Dzięki waszym postom, problem został rozwiązany. Super, dzięki!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
Moja aktualizacja: planuję spłacić mój kredyt do 01.05 i ponownie zlecę mojemu adwokatowi wypowiedzenie RSV. Mówi, że wtedy ryzyko ubezpieczone znika i oni muszą zwrócić mi nadpłaconą kwotę. Powinienem najpierw spłacić kredyt, a następnie ponownie wypowiedzieć. To byłoby lepsze, ponieważ w przeciwnym razie nie będą się angażować w żadne zobowiązania z wyprzedzeniem. Zobaczymy. Patrząc tylko z perspektywy pieniędzy, dla mnie się to nie opłaca, ale chodzi również o zasadę!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Caphalor
Wreszcie koniec kredytu

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez windel1
Cześć, ja także miałem kłopoty z nimi, ponieważ podpisałem tam tzw. kredyt ramowy i teraz co miesiąc płacę grzecznie 625 euro za 25000,00 euro. Teraz po około 4 miesiącach otrzymałem pierwsze zestawienie i musiałem stwierdzić, że tylko 88 euro poszło na spłatę, ponieważ co miesiąc prawie 300 euro idzie na ubezpieczenie. Chciałbym teraz przenieść całe to zamieszanie na inne warunki, itp., ale nie wiem, jak się z tego wyplątać.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Gerd
Cześć W normalnych warunkach wypowiedzenie jest możliwe dopiero po 6 miesiącach, z 3-miesięcznym wyprzedzeniem. Poszukaj innej banku i zrefinansuj. ubezpieczenie na wypadek niespłacenia nie jest konieczne, ale jest namawiane klienta. Nie dyskutuj, podpisz i po otrzymaniu kredytu anuluj ubezpieczenie na wypadek niespłacenia. Masz na to 14-dniowe prawo do odstąpienia od umowy. Później upewnij się, że anulowanie dotarło do ubezpieczyciela. Dla pewności.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez AndyT
Cześć ludzie, Heike Mam ten sam problem co ty i naprawdę potrzebuję wskazówek, zwłaszcza twoich. Ostatnio spłaciłem zaliczkę w wysokości 13000 euro, a od doradcy Santander dowiedziałem się, że dostanę zwrot pozostałej kwoty za RSV (Credit Life). Ale po spłacie całego mojego długu dostałem list od Credit Life, informujący mnie, że moje wypowiedzenie nie jest ważne. W rezultacie nie otrzymam zwrotu pozostałej kwoty RSV w wysokości około 1500 euro. Na stronie Santandera jasno napisano, że w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu składki na RSV zostaną zwrócone proporcjonalnie. Santander Consumer Bank - kredyty, karty kredytowe, inwestycje: ubezpieczenie rat. Ps. Heike, czy możesz podać mi swój adres e-mail? Jest to naprawdę pilne. Dziękuję bardzo.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Moneyman
Dobry wieczór, Rozwiązanie ubezpieczenia RSV przy spłacie kredytu jest zdecydowanie możliwe. Nie ma uzasadnienia ani uprawnienia dla ubezpieczyciela Rheinland, aby odmówić częściowej wypłaty niewykorzystanych składek. Osoby mające problemy w tej kwestii mogą śmiało skontaktować się ze mną prywatnie, a zostanie im udzielona pomoc. Z poważaniem, Moneyman

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez luphinho
Cześć wszystkim, u mnie nic nowego, Credit Life odmawia, Santander nie interesuje się. Świetny bank, ale jak powiedział mi mój doradca bankowy: Jestem odpowiedzialny za nowe umowy, nie za rozwiązania umów! Dobra tak czy inaczej..........

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez AndyT
U mnie to samo =( Chociaż na stronie internetowej Santander wyraźnie zaznaczono, że w przypadku wcześniejszej spłaty, pozostała kwota z ubezpieczenia na życie zostanie zwrócona. Jednak dostałem list od Credit Life, który mówi, że anulowanie jest nieważne zgodnie z umową.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
Cześć wszystkim, przepraszam, że nie zaglądam tutaj codziennie, dlatego jeszcze nie przeczytałam twojego (AndyT) postu. Na chwilę obecną nie mogę ci dokładnie powiedzieć, co u mnie wyjdzie. Jutro przekażę resztę kwoty Santanderowi, a w piątek, 30 kwietnia, ponownie skonsultuję sprawę z moim adwokatem. Czeka on obecnie na moje potwierdzenie przelewu. Następnie spróbuje anulować ubezpieczenie RSV. Zobaczymy, co Credit Life na to powie. Dam wam znać od razu, czy się udało, czy nie. Andy, dziwi mnie, że Credit Life miało rzekomo powiedzieć, że twoja rezygnacja jest nieważna. Czy to naprawdę napisali, czy tak jak u mnie, że w tej chwili nie możesz jej anulować i dopiero po 3 latach umowy na 4 rok??? Bardzo interesujący jest twój link do strony internetowej. Od dawna szukałam czegoś takiego. Wydaje mi się, że wcześniej tego nie było, super! Wydrukuję to i przekażę adwokatowi w piątek, na pewno się ucieszy. Mieszkam w pobliżu Bonn i chętnie polecę ci mojego adwokata, jeśli tylko uda mi się załatwić sprawę...! Pozdrowienia, Heike

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez AndyT
Cześć Heike, byłoby miło, gdybyś zalogowała się jako użytkownik, w razie czego możemy napisać do Ciebie prywatne wiadomości. Pozdrowienia, Andy

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez HeikeH
Co tu dużo mówić, jestem zarejestrowanym użytkownikiem

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Commandante
Moneyman pisze: Dzień dobry Wszystkim, Rozwiązanie umowy ubezpieczenia zwiazanego z kredytem po wcześniejszej spłacie jest zdecydowanie możliwe. Nie ma podstaw do odmowy przez Rheinland ubezpieczyciela częściowej wypłaty niezużytych składek. Jeśli ktoś ma jednak trudności w tej sprawie, proszę o kontakt prywatny, a pomożemy. Z poważaniem Moneyman
Witam M Witaj Moneyman, w dniu 6.4.10 zrealizowałem moją pożyczkę w Santander wcześniej po 7 miesiącach Credit Life jednakże RSV ubezpieczenie ma wymóg wypowiedzenia umowy na 3 lata. Złożyłem na to pismo sprzeciwu. Czy możesz mi pomóc? Z góry dziękuję

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
cześć Moneyman, cześć Heike czy są jakieś nowości? chcę także po 8 miesiącach wcześniej spłacić mój kredyt, ale Credit Life nie akceptuje wypowiedzenia. Nie mogę nigdzie przeczytać o 3-letnim okresie kredytowania. Wręcz przeciwnie. Jest jasno napisane, że z wcześniejszą spłatą kredytu kończy się ubezpieczenie. To oszustwo ze strony banku Santander jest naprawdę niesamowite. Co można w tej sytuacji zrobić? Zbiorowe pozwy? Pozdrowienia dla wszystkich poszkodowanych Tommy

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez HeikeH
Cześć wszystkim, teraz poczekam, co się stanie, gdy mój prawnik zrezygnuje. Zazwyczaj to działa jak czar............. Poza tym jest to związane z 3 latami, które podpisałem na dole dokumentu podczas wizyty u dealera samochodowego. Dość mały szczegół, ale tam to jest napisane. Niestety, w tej chwili nie mam wyboru, muszę po prostu poczekać. Będę was informować na bieżąco!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
U mnie nigdzie nie ma nic o 3 latach. Tak, informuj nas na bieżąco.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez IQ Hausbau GmbH
Santander- NIE DZIĘKUJĘ. Brak informacji, brak odpowiedzi na e-maile za pośrednictwem ich strony internetowej, teraz list polecony pocztą - następnie prawnik. Mam dość ich. Sklepik, najgorsza obsługa klienta!!!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Biggi1986
Cześć ludzie! Niestety nie jesteście jedynymi mającymi problemy. Jestem już na skraju nerwów i cierpliwości z Santanderem i ubezpieczeniem Creditlife. Krótko opisując moją wielką historię: W styczniu 2010 roku spłaciliśmy kredyt w banku Santander, nasz doradca finansowy powiedział nam, że otrzymamy jeszcze pieniądze z ubezpieczenia Creditlife. Około 5 000 euro. Dobrze, natychmiast zrezygnowałem z ubezpieczenia w Santanderze, minęły tygodnie, minęły dni, setki razy powiedziano nam, że pismo o rozwiązaniu umowy nigdy nie dotarło i oczywiście nie zobaczyliśmy żadnych pieniędzy. W końcu osiągnąłem punkt kulminacyjny, ponieważ nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tak nieskompetentnymi ludźmi przez telefon. Przejrzałem całą umowę kredytową, zadzwoniłem setki razy do Santandera, i przypadkowo ktoś ujawnił mi właściwy numer telefonu, pod którym mam zadzwonić do Creditlife, było to 6.05.2010 r. Zadzwoniłem i pani powiedziała mi, żebym wysłał wypowiedzenie drogą mailową, zeskanowałem wypowiedzenie i pierwszą stronę już dawno spłaconego kredytu. Kilka minut później zadzwoniłem ponownie i zapytałem, czy wypowiedzenie zostało odebrane. Potwierdzono mi to. Następnie zapytałem, czy nie mogliby od razu przelać mi pieniędzy na konto w Austrii, poinformowano mnie, że powinienem to przesłać drogą mailową i zadzwonić ponownie po 3 dniach roboczych, aby dowiedzieć się, czy bank zaakceptował tę decyzję. Po 3 dniach roboczych zadzwoniłem i pani z ubezpieczenia poinformowała mnie: Bank tego nie zaakceptował i podał mi numer konta z ich konta zbiorczego, na które muszę przelać kwotę, ponieważ podczas zawierania umowy kredytowej podpisałem, że bank ma pierwszeństwo. Powiedziano mi również, że otrzymam list od ubezpieczyciela, było to 11.05.2010 r., teraz czekam na list. ubezpieczenie powiedziało również, że data wypłaty to 1 czerwca 2010 r., pani mogła mi również dokładnie powiedzieć kwotę, którą przekażą Santanderowi. Zadzwoniłem zatem do Santandera i po skontaktowaniu się z 3 doradcami (co nie było łatwe), powiedziano mi, że po otrzymaniu pieniędzy od ubezpieczyciela przelączą je bezpośrednio do nas. Moje pytania: Nigdy nie zostało mi powiedziane przez ubezpieczyciela, że muszę czekać 3 lata, aby otrzymać pieniądze, a także nie mówiono mi, za ile to wszystko będzie, i że teraz wydali polecenie do banku, czy to możliwe????? Jak długo bank może się wahać z wypłatą pieniędzy, jeśli data wypłaty w ubezpieczeniu to 1 czerwca? Dlaczego tak trudno jest mi od razu przelać pieniądze? Jeśli ktoś może mi pomóc lub mnie uspokoić, byłoby to takie super° Pozdrawiam, Birgit

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Moneyman
Cześć Birgit, rozumiem doskonale, że to cię bardzo niepokoi. Sama uważam, że taka praktyka, czyli okres wypowiedzenia w przypadku ubezpieczenia celowego, jest niezwykle wątpliwa. Bank nie zwleka z przelewem. Pieniądze są natychmiast księgowane na twojej finansowaniu. Jak sama piszesz, zobowiązanie to już jest uregulowane, więc wpis pojawia się na koncie do wyrównania w ciągu kilku dni. Często przelewy są dokonywane tego samego dnia. Tak trudno jak to jest - poczekaj i nie martw się. ubezpieczenie zostało zawarte dla kredytu - a tego już nie ma! w związku z tym ubezpieczenie nie ma już żadnego sensu. Tak samo jak ubezpieczenie na życie nie jest kontynuowane, gdy ubezpieczona osoba już nie żyje. Jeśli masz jakieś problemy, możesz się do mnie zgłosić (proszę o wiadomość prywatną) Pozdrawiam Moneyman

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez AndyT
Biggi1986, dlaczego przyjęli Twoje wypowiedzenie? U mnie powiedzieli, że umowa trwa 3 lata. Dopiero wtedy jest możliwe złożenie wypowiedzenia. Proszę o zrozumiałą odpowiedź, z góry dziękuję

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Moneyman
Dobry wieczór, czy zwrot środków przebiegnie sprawnie, zależy od daty wzięcia kredytu. Trzy lata okresu wypowiedzenia zostały wprowadzone na wiosnę 2009 roku. Umowy zawarte wcześniej nie podlegają tym zmianom. Z poważaniem Moneyman

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez AndyT
Dziękuję Moneyman, mój kontrakt został zawarty w październiku 2009 roku. W kwietniu 2010 roku wpłaciłem zaliczkowo moją kretytę. Czy oznacza to, że Credit Life RVS ma prawo zachować moje pozostałe składki, a moja wcześniejsza rezygnacja jest nieważna? Kwota, którą miałem otrzymać z powrotem od RSV to 1100 euro. Nie ma innych sposobów, aby uzyskać tę kwotę z powrotem? Obecnie mam kłopoty finansowe, a 1100 euro to dla mnie ogromna suma. Dzisiaj zadzwoniłem do Credit Life. Pracownik powiedział mi, że zgodnie z VVG §11 ust. 4 nie mogę odzyskać tej kwoty. Powiedział, żebym złożył skargę do byłej minister sprawiedliwości w Berlinie.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Biggi1986
Hej Ludzie! Dzięki Moneyman, mam nadzieję, że masz rację, prawie tracę nadzieję. Jeśli to coś dla was znaczy, oto co się u mnie teraz wydarzyło: W piątek 14.5.2010 ponownie zadzwoniłem do Creditlife i zapytałem, czy ubezpieczenie jest rzeczywiście anulowane. Pani powiedziała mi jednoznacznie, że ubezpieczenie zostanie anulowane u nich od 1 czerwca, a data wypłaty dla Santander będzie 1 czerwca 2010 roku. Otrzymam także list, w którym wszystko będzie opisane. Dziś jest 17.05.10 i jeszcze nie dostałem listu, prawdopodobnie dlatego, że ubezpieczenie jest w Niemczech, a ja mieszkam w Austrii. 14.05.2010 zadzwoniłem jeszcze raz do Santander i zapytałem ponownie, moje konto kredytowe jest zdecydowanie zerowe i jak tylko pieniądze z ubezpieczenia będą dostępne, zostaną natychmiast przelane na moje konto, według Santander nie muszę się już o nic martwić. Mam taką nadzieję, że to wszystko się zgadza, bo chcę wreszcie zakończyć tę historię. Mam nadzieję, że wkrótce będziecie mieli podobne szczęście, bo naprawdę nikomu tego nie życzę. Pozdrawiam, Birgit

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez AndyT
Byłem w banku Santander, zwróciłem im wyraźnie uwagę na ich stronie Santander Consumer Bank - Pożyczki, Karty Kredytowe, Inwestycje: ubezpieczenie rat: razem z kilkoma wskazówkami zawartymi w umowie. Bank Santander przekazał tę sprawę do swojego działu prawno-instytucjonalnego. Potwierdzam właśnie otrzymanie mojej rezygnacji od firmy Credit Life. Zwrot pieniędzy został już przelany na moje konto bankowe. Podsumowując: nawet bez adwokata można zdecydowanie odzyskać niespłaconą kwotę RSV od Credit Life. Po prostu należy być wytrwałym.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez HeikeH
To mnie bardzo cieszy za ciebie Andy. W tej chwili jestem dość zirytowany moim prawnikiem. Najpierw był na urlopie, a teraz nie mogę się z nim skontaktować. Nie wiem, czy w ogóle podjął jakieś kroki. Prawdopodobnie dla niego jest to zbyt mało istotne, ponieważ nie zarabia na tym dużo. Cieszę się, że udało ci się to już załatwić, ponieważ chodziło o większe pieniądze. Być może postąpię podobnie jak ty i odwiedzę któryś z ich oddziałów. Myślę, że będzie to skuteczniejsze niż rozmowa telefoniczna. Gratulacje z okazji sukcesu!!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
Cześć! Moje pytanie: Mam umowę pożyczki od Santander dotyczącą zakupu samochodu. Sprzedawca powiedział, że wlicza w to ubezpieczenie RSV, które mogę potem anulować. Pieniądze zostaną mi wtedy przelane na konto. Ale wydaje się, że nie jest to takie proste, jak mówi, gdy się to wszystko przeczyta.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
Cześć ludzie! W jakiś sposób cieszę się, że nie jestem sam z moim problemem. U mnie tak jest, że 19.07.10 nastąpi spłata tego kredytu. W związku z tym, nie miałem naprawdę dużych problemów z SantanderBank. Składałem wypowiedzenie zgodnie z terminami i otrzymałem w liście pozostałą kwotę, ale nie było mowy o ubezpieczeniu RSV, które musiałbym osobno wypowiedzieć. SantanderBank przekazał moje pismo do Credit Life i więcej nie mogli zrobić. Oczywiście, podobnie jak w waszym przypadku, także ja otrzymałem odmowę, dopiero za 3 lata. Wysłałem jeszcze raz dodatkowe wypowiedzenie, ale ponownie otrzymałem odmowę. Ponieważ zamierzam także zakończyć konto w SantanderBanku, napisali mi to: (Dla określenia wysokości świadczenia ubezpieczeniowego ma znaczenie aktualny harmonogram spłaty zadłużenia, niezależnie od rzeczywistego losu umowy kredytowej. Dodatkowe wpłaty na kredyt lub jego spłatę nie mają wpływu na wysokość świadczenia ubezpieczeniowego. Jeśli zadłużenie zostało spłacone na czas wypłaty świadczenia, świadczenie będzie realizowane zgodnie z początkowym (fikcyjnie kontynuowanym) harmonogramem spłaty na wskazane przez Państwa konto prywatne.) Cześć, o jakim świadczeniu, harmonogramie spłaty oni właściwie mówią, gdy nic już nie ma. I z pewnością nie wskażę prywatnego konta. Znalazłem tu kilka dobrych wskazówek i po raz trzeci wypowiedziałem umowę z CreditLife. Powoli tracę nerwy na to, przecież chodzi tutaj o prawie 3000,00 €. Proszę, jeśli macie jeszcze jakieś inne pomysły lub wskazówki, będę wdzięczny.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Socke260
Cześć Mam także problem z bankiem Santander Czy ktoś przypadkiem ma zapisany ten link do strony internetowej Santandera, dotyczący częściowej zwrotu opłaty od ubezpieczenia RSV, ponieważ zmienili go.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez HeikeH
Cześć wszystkim, teraz mogę również podzielić się z wami dobrą wiadomością. Mój prawnik przekazał mi pismo od Credit Life, w którym akceptują moje wypowiedzenie na koniec maja 2010 roku, a nie dopiero za 3 lata. Piszą, że przelądują pozostałą kwotę na moje konto. Koszt prawnika wynosi teraz niewiele ponad 80€, ale było warto. Gdy czytam kwoty, o które chodzi w Waszych sprawach, mogę tylko zalecić każdemu skorzystanie z pomocy prawnika lub stanowczości. Jak widać po przykładzie Andyego i mnie, wszystko jest możliwe, jeśli nie daje się niczego z siebie zniszczyć. Życzę wam wszystkim powodzenia!!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
Cześć! Kiedy muszę wypowiedzieć tę polisę ubezpieczeniową? Raty zaczynają się od 1.8, ale nie potrzebuję tego ubezpieczenia.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
To pytanie. Jeśli nie potrzebujesz ubezpieczenia, nie powinieneś go zawierać. W innych postach chodzi o to, że odstępne zostało zapłacone jednorazowo i wtedy ubezpieczenie straciło sens. W twoim przypadku nie będzie tak łatwo to uzasadnić, jeśli zaczynasz płacić raty... Jak dawno podpisałeś umowę?? Być może w ciągu pierwszych 14 dni? W takim przypadku skorzystaj natychmiast z ogólnego prawa odstąpienia i natychmiast zrezygnuj z ubezpieczenia!!!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
Cześć, 14 dni jeszcze nie minęły, sprzedawca samochodów powiedział, że powinienem je zakończyć ze względu na niskie oprocentowanie. Zgodnie z umową mogę zrezygnować za 6 miesięcy. Jakoś nie wierzę mu ani słowa. Czy możliwe, że mój kredyt samochodowy nie zostanie udzielony bez RSV?!? Jestem kompletnie zdezorientowany, ponieważ pochodzę z innego branż.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
To jest również możliwe bez RSV, ale sprzedawcy chętnie je oferują, ponieważ otrzymują prowizję za każde zawarte ubezpieczenie. Zastanów się, czy naprawdę ich potrzebujesz i czy planujesz spłacić kredyt wcześniej, ponieważ wtedy staniesz przed tym samym problemem co wszyscy inni. Jeśli uważasz, że nie są Ci one potrzebne, to zrezygnuj z nich już teraz i powołaj się na swoje prawo do odstąpienia od umowy. Znajdziesz to także w drobnych czcionkach w warunkach wypowiedzenia. Złóż wypowiedzenie bezpośrednio do ubezpieczenia RSV!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Siggi
Witajcie! Ja także miałem kłopoty z bankiem Santander. Chciałem wcześnie zakończyć umowę pożyczki. Santander się zgodził, ale nie Credit Life Versicherung. Nawet po wypowiedzeniu ubezpieczenia RATENSCHUTZ poprzez list polecony, odmówili akceptacji mojej wypowiedzi. Twierdzili, że to możliwe dopiero po 3 latach i inne bzdury... Napisałem więc list - również listem poleconym - bezpośrednio do zarządu banku Santander składając skargę. Jak to dzisiaj bywa, dział reklamacji banku Santander skontaktował się ze mną. Efektem jest, że bank Santander zrezygnował z opłat za wcześniejsza spłatę pożyczki i skontaktował się z Credit Life w sprawie mojej wypowiedzi. Dzisiaj dostałem pozytywne pismo. Credit Life zaakceptowała moją wypowiedź i przelała niewykorzystaną kwotę ubezpieczenia RATENSCHUTZ na konto pożyczkowe w banku Santander, gdzie już dziś, po potwierdzeniu z Santander, została zaksięgowana. Porady i argumenty podane tutaj na forum odegrały decydującą rolę w uzyskaniu akceptacji Credit Life na moją wypowiedź. Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim zaangażowanym. Jedno jest ważne... trzeba być nieustępliwym, nawet jeśli Credit Life trzy razy powtarza, że trzeba zachować okres wypowiedzenia 3 lat... ale skarżenie się bezpośrednio do zarządu Santander zawsze przynosi rezultaty. Jeszcze raz dzięki od Siggiego

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
Dzień dobry, wygląda na to, że mam ten sam problem... właśnie znalazłem wniosek o RSV na stronie internetowej Santandera, w którym na stronie 3, §2, ustęp 3, regulacja jasno działa na NASzą korzyść. Wgrałem wniosek tutaj (jeśli ktoś chce zobaczyć): x7.to » Download: 300818BEd01.pdf Jestem ciekawy, co mi odpiszą na mojego e-maila... Pozdrowienia, hed

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Santi2010
U mnie dokładnie to samo. Zawiesiłem umowę i otrzymałem potwierdzenie wypowiedzenia na listopad 2012. Co mogę zrobić, aby wszystko przebiegło nieco szybciej? Przecież to dopiero za 2 lata. Czy powinienem od razu udać się do adwokata, czy macie lepsze rozwiązanie?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez sandra77
Witam, mam tam również kredyt, który chciałam spłacić z wyprzedzeniem w Sparkasse. Nałożyli na mnie 340 opłat. Teraz zerwałam kredyt z zachowaniem okresu wypowiedzenia, ale według forum nie otrzymam zwrotu składki na ubezpieczenie pozostałej kwoty, za które rzekomo nie są odpowiedzialni? To było kiedyś 2500 euro, a ja nawet nie otrzymuję szczegółowego wykazu, tylko informację o kwocie do spłaty. Skandal! Sparkasse twierdzi, że są to wielcy oszuści... Z poważaniem, Sandra

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
AndyT pisze: byłem w banku santander, specjalnie zwróciłem im uwagę na ich stronę Santander Consumer Bank - Kredite, Kreditkarten, Geldanlage: Ratenschutzversicherung do tego kilka wskazówek, które są zawarte w umowie.
cześć ludzie, czy ktoś przypadkiem sprawdzał tę stronę? Niestety, nie mogę niczego znaleźć prawdopodobnie strona została zmieniona

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez xBriscox
AndyT pisze: byłem w banku Santander, specjalnie zwróciłem im uwagę na ich stronę internetową Santander Consumer Bank - Kredite, Kreditkarten, Geldanlage: Ratenschutzversicherung dodaj kilka wskazówek, które są w umowie.
cześć ludzie czy ktoś ma kopię tej strony? Nic nie mogę tam znaleźć. w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu składka ubezpieczenia rat zostanie zwrócona proporcjonalnie. codziennie będą dostosowywać tę stronę. pozdrawiam brisco

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez John Paradise
luphinho pisze: Cześć, Mam kłopoty z Santander Bank i potrzebuję twojej pomocy! W sierpniu 2009 roku wziąłem kredyt w Santander na kwotę 38 000 euro, którą teraz chcę spłacić. Po moim pierwszym zapytaniu w styczniu 2010 roku Santander podał mi kwotę do spłaty w wysokości około 42 000 euro, co zawierało opłatę manipulacyjną i odsetki za niespłacone pierwsze 2 miesiące, mimo wszystko kwota wydała mi się dość wysoka. Wtedy zwróciłem uwagę na RSV, która wynosi około 5400 euro w umowie kredytowej i o której nie ma słowa w żądaniu spłaty kredytu. Po nieprzyjemnej rozmowie w oddziale, pracownik wyjaśnił mi, że nie jest odpowiedzialny za RSV i że doradzanie w przypadku anulowania nie należy do jego obowiązków, ale przynajmniej podał mi numer telefonu RSV. Zrezygnowany, zadzwoniłem do RSV (Rimaxx) i wyjaśnili mi, że mimo anulowania muszę przestrzegać minimalnego okresu umowy wynoszącego 3 lata! ? W kwocie spłaty zawarte były około 1000 euro odsetek za wcześniejszą spłatę, aby zaoszczędzić na nich, kiedy jasno napisano, że mogę anulować umowę kredytową po 6 miesiącach i 3 miesiącach wypowiedzenia, anulowałem umowę w lutym na maj 2010 z zachowaniem wszystkich terminów (9 miesięcy po zawarciu umowy) i w tej samej przesyłce anulowałem RSV z prośbą o poinformowanie mnie, jeśli to nie jest możliwe, kiedy to będzie możliwe. Odpowiedź Santandera była szokująca! W tej korespondencji nie padło ani jedno słowo o RSV, czy to zgodne? Bank zignorował moje wypowiedzenie z maja i zamiast tego zrzekł się go z łaski, prosząc mnie o spłatę konta w kwietniu i ponownie żądając 1000 euro odszkodowania za wcześniejszą spłatę, tym razem nawet o 20 euro więcej niż w pierwszej korespondencji? Czy to żądanie jest uzasadnione? Rozważam teraz skontaktowanie się z biurem ochrony konsumentów i prawnikiem w tej sprawie, czy ma to sens, czy też bank ma rację? Moim zdaniem i według moich badań odsetki za wcześniejszą spłatę nie są uzasadnione przy normalnej rezygnacji, a także RSV powinna zwrócić mi resztę kwoty przy anulowaniu kredytu po odjęciu pierwszych 9 miesięcy, czyż nie? Dzięki za pomoc, jestem naprawdę bezradny!
¨St. Antoni, 01.10.2010 Dzień dobry ze Szwajcarii. Czy bank zgodziłby się przekazać mi umowę? Chętnie poznałbym kilka podstawowych informacji, w zasadzie jestem zainteresowany. Tel. 0041.31.5051060 / mail: jan.beugels@gmx.ch

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez sandra77
Cześć Dnia 10.09.2010 zdecydowaliśmy się zrezygnować z kredytu w Sparkasse z pozostałym saldem zadłużenia i do dzisiaj nie otrzymaliśmy żadnego potwierdzenia. Czy to normalne? Pozdrawiam, Sandra

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez ADMCI4
Cześć kochani, też mam problemy z Santanderem i Credit Life, i dzisiaj skontaktowałem się z ombudsmannem niemieckich banków za pośrednictwem e-maila, opisując całą sytuację jak poniżej: Dnia 17.12.2009 roku podpisałem prywatny kredyt w Santander Bank, oddziale w Landshut. Szczegóły umowy: Kwota netto kredytu: 17.149,13 EUR plus składka na ubezpieczenie od utraty pracy i niezdolności do pracy: 3.253,20 EUR (którą podobno musiałem wziąć w celu zabezpieczenia od niezdolności do pracy i bezrobocia) Suma kredytu: 20.402,33 EUR plus opłata manipulacyjna: 704,40 EUR plus odsetki: 8.570,47 EUR Całkowita kwota kredytu (łącznie): 29.677,20 EUR (Ilość rat: 84, wysokość raty: 353,30 EUR miesięcznie, od 01.03.2010) Rzeczywista roczna stopa oprocentowania 11,98% (!) W sierpniu 2010 roku zapytałem w Sparkasse o kredyt na znacznie korzystniejszych warunkach, co spowodowało, że poinformowałem Santander Bank w oddziale w Landshut, że chciałbym spłacić obecny kredyt i potrzebuję aktualnego salda. W odpowiedzi pracownica oddziału w Landshut krótko i zwięźle poinformowała mnie, że nie mogę uzyskać informacji, musiałaby ona przekazać to do centrali Santander w Mönchengladbach. Następnie, około tydzień później, tj. 24.08.2010, otrzymałem następujące pismo od Santander Bank w Mönchengladbach: Deklaracja zgody na natychmiastową spłatę wspomnianego kredytu bez zachowania okresu wypowiedzenia, z następującym żądaniem: Całkowita kwota roszczenia: 27.557,40 EUR Odsetki: 7.024,42 EUR plus odszkodowanie za wcześniejszą spłatę: 513,32 EUR Opłata za komunikat: 5,50 EUR Opłata manipulacyjna: 40,00 EUR Kwota spłaty: 21.091,80 EUR Do spłaty przed spłatą kredytu pozostała następująca płatność: Rata od 01.09.2010 w wysokości 358,80 EUR (?) Zatem kwota spłaty wynosi 20.733,00 EUR. Wniosek: kredyt został spłacony 07.09.2010 r. kwotą wspomnianą powyżej z Sparkasse Freising. Tego samego dnia wysłałem list rezygnacyjny do Santander Bank w Mönchengladbach za pośrednictwem listu poleconego, domagając się zerwania związanej z nim ubezpieczenia od rat kredytu w Credit Life lub RiMaXX International. Zgodnie z informacją pracownika Santander Bank w oddziale w Landshut, wypowiedzenie ubezpieczenia RSV musiało zostać dokonane oddzielnie. Santander Bank jest ubezpieczycielem zgodnie z umową, ja jako kredytobiorca jestem ubezpieczoną osobą. Dnia 16.09.2010 r. otrzymałem od Credit Life International pierwsze pismo z informacją, że wypowiedzenie mojego ubezpieczenia od rat jest możliwe zgodnie z ustawą o umowach ubezpieczeniowych, która powołuje się na warunki ubezpieczenia (które nota bene nigdy nie otrzymałem) na koniec trzeciego roku umowy z wyprzedzeniem trzymiesięcznym. Zgłoszone przez mnie wypowiedzenie miałoby więc wejść w życie 01.02.2013 r. wraz z refundacją w wysokości 1.651,38 EUR. Dlatego poprosiłem Credit Life o wypłatę proporcjonalnie niewykorzystanych części. Dokładnie wyraziłem to następująco: Jak na pewno potwierdziła ci Santander Bank, kredyt został przeze mnie spłacony z góry, co daje mi prawo do specjalnego prawa wypowiedzenia, ponieważ ubezpieczenie RSV zostało sprzedane i sfinansowane przeze mnie od Santander Bank i było specjalnie przeznaczone do tego celu. Chronione ryzyko nie występuje od chwili wcześniejszej spłaty kredytu, dlatego proszę o określenie odpowiedniego okresu wypowiedzenia (patrz karta produktowa ubezpieczenia RSV, wydawaną w ramach strony internetowej Santander Bank) oraz częściową refundację składki ubezpieczeniowej RSV. W odpowiedzi otrzymałem 24.09.2010 r. ponownie pismo od ubezpieczenia Credit Life, z ponownym podkreśleniem, że zgodnie z postanowieniami warunków umowy ubezpieczeniowej (?) zawartej na okres trzech lat, jedynie wspomniane wyżej terminy wypowiedzenia są wiążące, czyli najwcześniej od 01.02.2013 r. zachowując trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Ponadto nie wyklucza to roszczenia wypłaty odszkodowania przez wcześniejszą spłatę kredytu. Dla ustalenia wysokości tej wypłaty decydujący jest plan spłaty (wirtualnie kontynuowany), niezależnie od rzeczywistego przebiegu umowy kredytowej... Ponieważ ponowne napisanie do Credit Life prawdopodobnie okaże się bezcelowe, z nadzieją zwracam się teraz do ombudsmana niemieckich banków, prosząc o sprawdzenie tej sytuacji. Nie jestem już pewna, kto jest moim punktem kontaktu po spłacie kredytu (prawdopodobnie wraz z kwotą RSV). Santander Bank czy faktycznie ubezpieczenie Credit Life? Wczoraj wieczorem ponownie zgłosiłam moje oczekiwanie co do zwrotu składek RSV do oddziału w Landshut, ale pracownik niechętnie odmówił i powiedział, że nie może udzielić dalszych informacji na ten temat. Powiedziała tylko, że ubezpieczenie RSV dotyczy również zabezpieczania innych kredytów. Zapytałam ją zatem, jakich? Bez odpowiedzi... (ubezpieczenie grupowe Santander działa również przy innych bankach? Mam wątpliwości, czy Sparkasse zażądałoby ode mnie czegoś takiego) Oprócz tego ponownie zwróciłam jej uwagę na fakt, że podczas zawierania umowy kredytowej 17.12.2009 r. nie otrzymałam warunków ubezpieczenia RSV, a wtedy powiedziano mi, że mogłabym wypowiedzieć umowę kredytową wraz z RSV w dowolnym momencie bez problemu. Wszystko jest dokładnie odliczane. Mój partner życiowy był wtedy świadkiem tej rozmowy. Ponadto chciałabym otrzymać plan spłaty dotyczący spłaconego już kredytu z adnotacją, że bank powinien go wydać na żądanie. Powiedziała, że Santander zasadniczo nie wydaje planu spłat klientowi. Chciałabym zakończyć moje relacje z Santander Bank po wyjaśnieniu i zwrocie składek ubezpieczenia od rat. Warto wspomnieć, że obecnie mam otwartą kartę kredytową i Clever Card (karta z ofertą limitu dodatkowego) z saldem do spłaty (łączna kwota prawie równa jakiej można oczekiwać z Wypadki Skute rywanej Zwrotu składek) Warto również zauważyć, że Santander Bank automatycznie zawiera w każdym koncie bankowym (konto Giro, karta kredytowa VISA, Clever Card) te składki RSV. Zwrot tych kosztownych miesięcznych składek RSV jest znacznie utrudniony, a moim zdaniem istnieje wysokie ryzyko dalszego zadłużania się dla przeciętnego konsumenta. Bardzo bym był wdzięczny za pomoc w mojej sytuacji, jestem obecnie nieco zdezorientowany co do dalszych kroków. Ponadto jestem bardzo rozczarowany traktowaniem klientów banku. Poprosiłem również ombudsmana o ponowne sprawdzenie kwoty spłaty kredytu. (bez planu spłaty nie jestem w stanie tego zrobić) Łącznie spłaciłem Santander Bank od marca 2010 roku sumę 23.211,60 EUR, łącznie z ratami od 01.03.2010 r. (2.119,80 EUR) plus rata od 01.09. (358,80 EUR) plus kwota spłaty 20.733 EUR. Drogo mnie to kosztowało do tej pory i dużo nerwów, dlatego doskonale rozumiem wielu z was! Ale proszę, nie dajcie za wygraną!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez sandra77
Cześć Złożyliśmy wniosek o ustalenie warunków umowy kredytowej pięć tygodni temu i do dziś nie otrzymaliśmy potwierdzenia. kredyt został zawarty z ubezpieczeniem salda długu, dlatego uważam, że bank jest odpowiedzialny za te wnioski o ustalenie warunków umowy. Niestety, przewiduję problemy związane z tym forum, chciałbym również otrzymać szczegółowe zestawienie, ale jako klient nie otrzymuję takich informacji, co nie jest na korzyść banku. Czy powinienem od razu udać się do adwokata? Proszę o poradę Pozdrowienia Sandra
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 21

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata