Cóż, w Twoim przypadku nie ma ochrony poprzez RSV ze względu na nową budowę i wysoką wartość sporu związana z trwającym jeszcze kredytem, który wymaga złożenia pozwu o stwierdzenie, wartość sporu suma Z&T, patrz postanowienie Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12.01.2016 roku, a także, jeśli zostanie złożony wniosek o wydanie hipoteki, to wartość nominalna hipoteki, postanowienie Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 04.03.2016 roku. Pozostały kapitał długu nie odgrywa już roli.
Oczywiste jest, że prawnik chce mieć mandat do wniesienia pozwu. Wysoka wartość sporu, wysokie opłaty. Na pewno je ma, niezależnie od tego, jak sprawa się zakończy.
W przypadku czystego pozwu o świadczenie byłoby inaczej. Tutaj wartość sporu to suma, którą żądasz zwrotu.
Jeśli więc uzyskasz korzyść z rozwiązania umowy w wysokości np. 15000
euro, to właśnie tę sumę żądasz zwrotu i to jest także wartość sporu. Bez hipoteki, bo w wyniku refinansowania hipoteka nie jest już u IngDiba.
Dlatego na Twoim miejscu najpierw konserwatywnie obliczyłbym, jaka w ogóle jest korzyść z rozwiązania umowy. Tutaj przyjąć stawkę RMS na poziomie 2,5%. Jeśli rynkowa stopa procentowa BuBa (przeliczona z efektywnej na nominalną stopę procentową) jest jedynie w pobliżu oprocentowania umownego, z pragmatycznych względów na początek można przyjąć jedynie oprocentowanie umowne pod warunkiem możliwości późniejszego żądania dopłaty.
Ryzyko związane z wniesieniem pozwu jest znaczne. Orzeczenie pierwszej instancji na Twoją korzyść nie zostanie zaakceptowane przez IngDibę. Decyzja OLG F pozostaje otwarta. Wydaje się, że to nadal jest jakieś totalne lotto. Czy można wytoczyć sprawę w miejscowości zamieszkania, pozostaje kwestią sporną. IngDiba przyciąga wszystko do Frankfurtu. W Norymberdze byłoby możliwe wniesienie pozwu, pozostawiliby to w Norymberdze.
Na Twoim miejscu wstrzymałbym tę sprawę, zrefinansowałbym w 2018 roku i wtedy wniósł roszczenie o świadczenie...
kredyt KfW prawdopodobnie jest różnie interpretowany w zależności od miejsca sądowej jurysdykcji. Od połowy 2010 roku nie ma możliwości rozwiązania umowy.
W Twoim przypadku korzyść wynikałaby jedynie z refinansowania bez VFE. Ale proszę dokładnie sprawdź warunki KfW, czy nie są one w każdym razie wypowiadalne w dowolnym momencie!
KFW to kolejna sprawa dla Federalnego Trybunału Sprawiedliwości...
Cześć ducnici,
dzięki za odpowiedź. Tak, jeden z moich
kredytów KfW mogę wypowiedzieć w dowolnym momencie, dlatego od samego początku zatrzymali 4%.

Drugiego niestety nie. Już kiedyś wszystko obliczałem. Sprawdzę to jeszcze raz i może przedstawię tutaj. To bardzo mi pomoże. Niestety, mój radca prawny teraz się zawziął. Zgodziliśmy się na jednorazową kwotę za pozasądowe reprezentowanie interesów. Teraz chce wnieść pozew, więc zadam mu kilka prostych pytań (kiedy należy uiścić opłaty, co z kosztami w razie przegranej sprawy przed OLG, jak mogłaby wyglądać podział kosztów w przypadku pozytywnego wyroku dla mnie w najgorszym scenariuszu, itp.) Teraz odmawia udzielenia porady, co przy kwocie około 20 000 EUR uważam za dość bezczelne postępowanie. Przecież nie mogę wystawić mu czeku bez pokrycia. To zamierza skutkiem kilku niezbyt szczegółowych tematów. Okej, ewentualnie coś związanego z pozwem o świadczenie. Ale pozostałe pytania mógłby odpowiedzieć. Wydaje mi się, że potrzebuję nowego prawnika. Takiego, który doradzi mi w moim interesie, na przykład o alternatywach, których mogę się dowiedzieć stąd od Was. Takich porad oczekuję od prawnika. Ale co ja tam wiem. To duży kawałek chleba.
Pozdrowienia,
o13o