- wt sie 16, 2016 8:33 pm
Dzięki LGSaar, w końcu ktoś, komu udało się znaleźć dla mnie odpowiedź. Spróbuję tego na komputerze, ale kompletnie się na tym nie znam. Dlatego wprowadziłam wszystkie moje liczby, licząc na to, że ktoś to sprawdzi.
Pozdrowienia
Podsumowując: wystarczy się przyjrzeć... to trzeba policzyć (szacunek nic nie da) i to nie jest coś, co można zrobić szybko. Dlatego zalecono skorzystanie z kalkulatora LGSaar. Każdy musi zainwestować trochę czasu. W przeciwnym razie istnieją inne możliwości, chętnie per PM.
Ogólnie: jeśli klauzula jest nieważna, nie ma prawa do połowy odstąpienia od umowy, a nawet do odstąpienia w ogóle. I do rozwiązania umowy.
Jasne jest, że często konieczna będzie droga sądowa.
Również jasne jest, że nie ma przedawnienia, tylko ewentualnie zasada utraty prawa (prawdopodobnie to miało na myśli) ale również tylko w nielicznych przypadkach, gdy spełnione są oba elementy: czas i okoliczności. W sprawach związanych z klauzulami wykluczenie właściwie nie jest możliwe. Oznacza to, że klauzula jest skuteczna, rozwiązanie. Co najmniej 2,5% ponad bazę (w przypadku zabezpieczonych hipotecą kredytów) za zapłacone raty, w przeciwnym razie 5% ponad bazę.
Twój pierwszy krok to ponowne napisanie do banku i zastosowanie kary umownej w wysokości 2 tygodni, aby upomnieli się o uznawanie pisemne odstąpienia od umowy. Proszę zrobić to za pomocą faksu i/lub listu poleconego lub jeszcze lepiej, z zeznaniami bezpośrednio w banku. Bez ustnych rozmów ani negocjacji.
Potrzebujesz jasnego stanowiska odnośnie RSV. Dopiero wtedy zachodzi szkoda. Dyskusje na temat potencjalnego odstąpienia od umowy nie są szkodą, a negocjacje dotyczące porozumienia.
1,7%, zakładam na 10 lat, to czyste kpiny! Chociaż zaraz ktoś mnie znowu upomni, ale gdzie indziej dostaniesz prawie połowę kredytu, od około 1,5% dostaniesz nawet na 20 lat (dodatkowo: zależnie od regionu, zdolności kredytowej itp.)
To, co ci odpuścili, odzyskają z tyłu.
Najlepiej wziąć kredyt na tylko 10 lat, bo w ciągu 10 lat nikt nie wie, co się stanie, mniej niż obecnie praktycznie nie jest możliwe, więc albo wszystko pójdzie na łeb na szyję, albo, co jest bardziej prawdopodobne, poziom kiedyś się podniesie. Za 10 lat znowu zamykasz umowę, tym razem być może na 4-5%. Więc jeśli teraz, to z małym dopłaty najlepiej aż do spłaty końcowej.
Dzięki LGSaar, w końcu ktoś, komu udało się znaleźć dla mnie odpowiedź. Spróbuję tego na komputerze, ale kompletnie się na tym nie znam. Dlatego wprowadziłam wszystkie moje liczby, licząc na to, że ktoś to sprawdzi.
Pozdrowienia
Podsumowując: wystarczy się przyjrzeć... to trzeba policzyć (szacunek nic nie da) i to nie jest coś, co można zrobić szybko. Dlatego zalecono skorzystanie z kalkulatora LGSaar. Każdy musi zainwestować trochę czasu. W przeciwnym razie istnieją inne możliwości, chętnie per PM.
Ogólnie: jeśli klauzula jest nieważna, nie ma prawa do połowy odstąpienia od umowy, a nawet do odstąpienia w ogóle. I do rozwiązania umowy.
Jasne jest, że często konieczna będzie droga sądowa.
Również jasne jest, że nie ma przedawnienia, tylko ewentualnie zasada utraty prawa (prawdopodobnie to miało na myśli) ale również tylko w nielicznych przypadkach, gdy spełnione są oba elementy: czas i okoliczności. W sprawach związanych z klauzulami wykluczenie właściwie nie jest możliwe. Oznacza to, że klauzula jest skuteczna, rozwiązanie. Co najmniej 2,5% ponad bazę (w przypadku zabezpieczonych hipotecą kredytów) za zapłacone raty, w przeciwnym razie 5% ponad bazę.
Twój pierwszy krok to ponowne napisanie do banku i zastosowanie kary umownej w wysokości 2 tygodni, aby upomnieli się o uznawanie pisemne odstąpienia od umowy. Proszę zrobić to za pomocą faksu i/lub listu poleconego lub jeszcze lepiej, z zeznaniami bezpośrednio w banku. Bez ustnych rozmów ani negocjacji.
Potrzebujesz jasnego stanowiska odnośnie RSV. Dopiero wtedy zachodzi szkoda. Dyskusje na temat potencjalnego odstąpienia od umowy nie są szkodą, a negocjacje dotyczące porozumienia.
1,7%, zakładam na 10 lat, to czyste kpiny! Chociaż zaraz ktoś mnie znowu upomni, ale gdzie indziej dostaniesz prawie połowę kredytu, od około 1,5% dostaniesz nawet na 20 lat (dodatkowo: zależnie od regionu, zdolności kredytowej itp.)
To, co ci odpuścili, odzyskają z tyłu.
Najlepiej wziąć kredyt na tylko 10 lat, bo w ciągu 10 lat nikt nie wie, co się stanie, mniej niż obecnie praktycznie nie jest możliwe, więc albo wszystko pójdzie na łeb na szyję, albo, co jest bardziej prawdopodobne, poziom kiedyś się podniesie. Za 10 lat znowu zamykasz umowę, tym razem być może na 4-5%. Więc jeśli teraz, to z małym dopłaty najlepiej aż do spłaty końcowej.