Zwracam się z pytaniem do ekspertów na forum:
Obecnie prowadzę własną sprawę przeciwko ING DiBa, sformułowanie umowy dotyczącej początku terminu z 12/2007 brzmi:
Termin rozpoczyna się najwcześniej w dniu otrzymania podpisanej umowy o
kredyt hipoteczny przez ING DiBa AG.
Umowa została zawarta poprzez wysłanie przez bank dwóch egzemplarzy umowy kredytowej pocztą, a następnie mieliśmy odesłać podpisany egzemplarz. Wcześniej zostaliśmy doradzeni przez pośrednika kredytowego, który złożył z nami także wniosek o finansowanie.
ING twierdzi, że może powoływać się na fikcję zgodności z przepisami standardowej pouczenia o prawie do odstąpienia od umowy i że dodanie, iż termin rozpoczęcia biegu z chwilą zawarcia umowy, jedynie odzwierciedla sytuację zgodną z przepisami § 312d niemieckiego kodeksu cywilnego. W tym celu cytuje szereg orzeczeń.
Moje przemyślenia na ten temat:
1. Być może brak zastosowania art. 312d, ponieważ wcześniej działał pośrednik, co skutkuje tym, że informacja o rozpoczęciu biegu terminu w chwili zawarcia umowy nie odzwierciedla faktycznego stanu prawnego.
2. Dodatek właśnie w połączeniu z najwcześniej prowadzi do niejasności i niemożności ustalenia rzeczywistego terminu. Skutek: Dodatkowe sformułowanie w celu wyjaśnienia może być w określonych przypadkach szkodliwe i prowadzić do utraty ochrony wzorca.
3. Korekta gramatyczna w pouczeniu o prawie do odstąpienia Ja/My mogę/możemy nie jest już kwestią marginalną, ponieważ Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11.10.2016 ostatecznie orzekł, że odstąpienie jednego kredytobiorcy jest skuteczne, nawet gdy jest kilku kredytobiorców. W rezultacie w przypadku kilku kredytobiorców może powstać wrażenie, że muszą oni wspólnie złożyć odstąpienie.
4. W sekcji dotyczącej Skutków odstąpienia ING używa terminu Leistungen zamiast słowa Leistung. To również może wprowadzić konsumenta w błąd.
Czy ktoś ma doświadczenia z tego rodzaju pouczeniami? Byłbym zainteresowany zdaniem naszych bardzo szanowanych ekspertów.
Życzę wszystkim udanego weekendu!