Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez turbootti

Cześć, Dzisiaj dostałem potwierdzenie w skrzynce pocztowej. Jednakże dziwi mnie to, że kwota zwrotu nie zostanie przelana bezpośrednio na moje konto, ale na konto w Santanderze. Czy ktoś może mi pomóc?

Pozdrowienia

Cześć, teraz zależy, czy raty były nadal opłacane? Być może kwota zostaje przelana na konto Santandera, ponieważ to Santander jest ubezpieczycielem, a pieniądze z ubezpieczenia RSV są przekazywane na to konto.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez manloeste
Zwrot został zrealizowany na moje konto kredytowe w Santanderze, wszystko przebiegło sprawnie, a następnie Santander automatycznie przelał nadpłatę na moje konto bieżące z adnotacją nadpłata bez żadnych potrąceń

Jednak kilka słów ostrożności:

Kiedy spłacacie swój kredyt, zawsze przekazujcie pełną kwotę (bez potrącenia od RSV) na swoje konto kredytowe.
To jest ważne, ponieważ ubezpieczyciel dokonuje zwrotu na twoje konto kredytowe kilka dni po spłacie. W międzyczasie mogą narosnąć odsetki, jeśli nie spłacisz całej kwoty, co może prowadzić do dalszych problemów z Santanderem.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Cindycat
Cześć wszystkim poszkodowanym przez Santander!

Niestety, teraz również mamy kłopoty z bankiem Santander. Krótko o naszej historii:

6 kwietnia 2010 roku wzięliśmy kredyt w Santander, ponieważ obiecali nam wówczas szybką i nieskomplikowaną pomoc w naszej ówczesnej finansowej opresji. kredyt ten został ustalony na 84 raty miesięczne i obejmował ubezpieczenie od utraty zdolności do spłaty kredytu w Credit Life na kwotę 7482,- €. Bez tego ubezpieczenia kredyt nie zostałby udzielony, tak nam wyjaśniła wówczas nasza opiekunka klienta. Dodatkowo jako zabezpieczenie zażądano od nas dowód rejestracyjny samochodu (już 11-letniego wtedy) Fiata. Na nasze pytanie, jak mielibyśmy otrzymać ten dowód rejestracyjny, gdyby samochód uległ awarii i musieliśmy go wyrejestrować, otrzymaliśmy szybką i przyjazną odpowiedź: To nie jest problem! Wtedy przychodzicie do naszego oddziału, dajecie znać, a my oddamy wam dowód rejestracyjny z powrotem.

Nastąpiło to, co nastąpiło:

Na początku lutego tego roku otrzymaliśmy świetną, bardzo korzystną ofertę od naszego banku domowego, aby spłacić kredyt w Santander. Niestety, w tym samym czasie nasz Fiat uległ awarii i według warsztatu jest teraz uszkodzony irreperacyjnie. Od tego momentu ścigamy nasz dowód rejestracyjny jak wariaci. Spłata kredytu przebiegła raczej bezproblemowo (został całkowicie spłacony 27.02.12), ale niestety nie udaje się uzyskać dowodu rejestracyjnego pojazdu.

28.02.12 zapytaliśmy telefonicznie w Santander w Mönchengladbach, kiedy możemy spodziewać się otrzymania dokumentu, ponieważ samochód musi zostać wyrejestrowany i zezłomowany (w końcu to koszty, takie jak ubezpieczenie i podatek od pojazdu, które są dodatkowym ciężarem dla nas). Według dość znudzonej pani po drugiej stronie słuchawki, dokument powinien zostać odesłany do nas najpóźniej 29.02.12. Ponieważ wciąż nie otrzymaliśmy go nawet wczoraj, 05.03.12, ponownie zadzwoniliśmy i zapytaliśmy. Co nam odpowiedziano?

Tak, wasz dowód rejestracyjny nadal jest u nas!

Myśleliśmy, że coś tu nie gra! Nie muszę dodawać, że nasza reakcja w rozmowie telefonicznej nie była już tak miła, a zagroziliśmy działaniem prawnym, jeśli dokument nie dotrze do nas do dnia 08.03.12.

Co do ubezpieczenia od utraty zdolności do spłaty kredytu w Credit Life, jest to ta sama gra co dla wszystkich innych tutaj. Zażądaliśmy wypowiedzenia ubezpieczenia jednocześnie z kredytem w Santander i otrzymaliśmy pismo z informacją, że wypowiedzenie będzie możliwe najwcześniej 01.05.2013, a my otrzymamy zwrot 3980,- €. HALO???

Początkowa kwota to prawie 7500,- €!!!!

Napisaliśmy list do zarządu Santander z opisem obu tych problemów, który dzisiaj zostanie wysłany jednocześnie faksem i listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. Podobnie dzisiaj Credit Life otrzyma faks, a jutro list polecony z ponownym wypowiedzeniem ubezpieczenia i informacją, że cała sprawa została już zgłoszona zarządowi. Po przeczytaniu tego wszystkiego, na pewno nie damy się oszukać przez nich. A jeśli listy nie przyniosą oczekiwanego rezultatu, chętnie wydamy 100,- € na prawnika, aby wreszcie uzyskać nasze prawa.

Będziemy was informować na bieżąco o tym wszystkim.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Cindycat
Dzisiaj są już 2 nowości.

1. wreszcie była w skrzynce pocztowej karta pojazdu.

2. dzisiaj otrzymaliśmy faks od Santander z prośbą o podanie numeru umowy, ponieważ w innym przypadku niestety nie będzie możliwe przetworzenie.

Nie mam pojęcia, jaka to teraz znowu sztuczka, ponieważ w piśmie, które wysłaliśmy do Santander faksem (i oczywiście również listem poleconym), numer umowy został jasno i wyraźnie podany przez nas.
Teraz wysłaliśmy to jeszcze raz faksem

Jesteśmy naprawdę ciekawi, co teraz będzie dalej

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Klaumada
Jest jednak zadziwiające, jak te przypadki tam się przypominają. Oto nasza historia. W 2009 roku spłaciliśmy istniejący kredyt tam i otwartą tam kwotę + zakup samochodu (Leasing wygasł) wzięliśmy w nową pożyczkę w Santander. Muszę szczerze przyznać, że wszystko przebiegło bezproblemowo. Oczywiście musieliśmy zostawić tam tytuł pojazdu jako zabezpieczenie oraz ubezpieczenie kredytu pozostałościowego w wysokości 3100 €. Ponieważ wtedy cierpieliśmy z powodu bardzo dużego obciążenia rodziną (naszemu 5-letniemu synowi zdiagnozowano poważną chorobę), byliśmy po prostu zadowoleni, że dostaliśmy pożyczkę i naiwnie nie kwestionowaliśmy niczego. Miało być dobrze, przecież żyjemy w Niemczech. Sumiennie spłacaliśmy raty, a przy prośbie o zawieszenie rat również nie było problemu, musieliśmy zapłacić ponad 600 € opłat za zawieszenie na 3 miesiące, ale cóż. (Potrzebowaliśmy pieniędzy na psychoterapię, którą ubezpieczenie nie pokryło). Problem zaczął się w styczniu 2012 roku, gdy chcieliśmy spłacić całą kwotę. Wysłaliśmy kilka zapytań pisemnych (faksem, listem, mailem), żadnej reakcji. Dopiero po kilku kontaktach z nimi podano nam kwotę. Poprosiliśmy o przesłanie nam tego pisemnie. Tydzień później otrzymaliśmy list i byliśmy zaskoczeni, ta wskazana kwota była wyższa niż ta przekazana ustnie. Spłaciliśmy kwotę, jednocześnie dzwoniliśmy do banku i zauważyliśmy, że kara za wcześniejszą spłatę jest zbyt wysoka (dzięki prawu UE z 2010 roku) i żądaliśmy zwrotu różnicy. Bez reakcji. Więc napisaliśmy list do zarządu (dotyczący kar za wcześniejszą spłatę, ubezpieczenia kredytu pozostałościowego, tytułu pojazdu). Nadal czekamy na pisemną odpowiedź. W międzyczasie na nasze konto osobiste wpłynęła zwrot różnicy za karę za wcześniejszą spłatę oraz około 50 € nadpłaty. Od listu nadal nie ma śladu. Zadzwoniłem do ubezpieczyciela i zapytałem o zwrot (proporcjonalny) ubezpieczenia pozostałościowego kredytu. Ich komentarz był taki, że nie otrzymaliśmy jeszcze wypowiedzenia. Więc ponownie list polecony z potwierdzeniem odbioru, tym razem bezpośrednio do ubezpieczyciela. Czekam teraz jeszcze 2 tygodnie, a potem nasz prawnik powinien załatwić sprawę z tą firmą. Byłoby miło wiedzieć, ile około 2 lat później można odzyskać z tych 3100. Okres kredytu wynosił 6 lat.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez turbootti
Cześć, założyłem stronę na Facebooku i mam nadzieję, że uda nam się tam zgromadzić wiele informacji, a ktoś może także znaleźć pomoc. Byłoby mi miło, gdybyście rozpowszechnili tę informację dalej.

https://www.facebook.com/pages/Santa...58182957533202

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Klaumada
Więc mamy z powrotem Książkę pojazdu. I znany list od Credit Life (3 lata blabla..) Teraz po przeprowadzonych badaniach stwierdziłem, że prawdopodobnie nie musielibyśmy płacić odszkodowania za wcześniejszą spłatę (ponieważ mieliśmy ubezpieczenie kredytu razem z umową kredytową). Moje nerwy są na wyczerpaniu, dlatego wszystkie dokumenty trafią teraz do prawnika w Leverkusen.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Cindycat
Również nasza historia kontynuuje się następująco:
W sobotę, 10.03.12 otrzymaliśmy poniższe pismo od Credit Life:

Państwa pytania dotyczące możliwości wypowiedzenia Waszego ubezpieczenia od rat
Szanowny Panie XXXXX,

Wasze pismo wypowiadające Wasze ubezpieczenie od rat zostało przekazane nam do dalszej
obróbki.

Zgodnie z przepisami Ustawy o Umowach Ubezpieczenia, na których opierają się warunki
ubezpieczenia, wypowiedzenie umowy ubezpieczenia na koniec trzeciego i każdego kolejnego
roku umowy z okresem wypowiedzenia trzech miesięcy jest możliwe. Wypowiedzenie dokonane
przez Państwa staje się skuteczne z dniem 01.05.2013.

Po upływie wyżej wymienionych terminów wrócimy do tego zdarzenia bez uprzedzenia i
prześlemy Państwu rozliczenie umowy ubezpieczenia.

Bank kredytujący jako ubezpieczony w umowie grupowego ubezpieczenia
został poinformowany.

Chcielibyśmy jeszcze raz podkreślić, że zostało to również uzgodnione w warunkach
ubezpieczenia i jest zgodne z przepisami Ustawy o Umowach Ubezpieczenia. Prawodawca
przewidział wyłącznie powyższe okresy wypowiedzenia dla umowy ubezpieczenia trwającej
dłużej niż trzy lata.

Chcielibyśmy także poinformować, że wcześniejsza spłata kredytu nie pozbawia prawa
ubezpieczenia. W przypadku wystąpienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem występuje
prawo do świadczenia ubezpieczeniowego zgodnie z harmonogramem spłaty, który został
ustalony przy zawieraniu umowy. Wysokość świadczenia ubezpieczeniowego zależy od
tego (fikcyjnie kontynuowanego) harmonogramu spłaty, niezależnie od faktycznego
przebiegu umowy kredytowej. Dodatkowe wpłaty na kredyt lub spłata kredytu nie mają
wpływu na wysokość świadczenia ubezpieczeniowego. Jeśli kredyt jest już spłacony w
momencie udzielenia świadczenia, świadczenie ubezpieczeniowe zostanie wypłacone na
wskazane przez Państwa prywatne konto zgodnie z pierwotnym (fikcyjnie kontynuowanym)
harmonogramem spłaty.

Prosimy o zrozumienie, że nie możemy zgodzić się na Państwa żądanie wcześniejszej
wypowiedzi.

Z poważaniem

W związku z tym wczoraj ponownie wysłaliśmy pismo do tego ubezpieczyciela, wskazując
na pewne fora internetowe, na których można przeczytać podobne przypadki (dołączyłem 5
przykładów), gdzie Credit Life podjęło inną decyzję i wypłaciło pieniądze wcześniej. Na
końcu wspomnieliśmy, że ta firma ubezpieczeniowa została ostrzeżona z powodu
tego typu związania umownego.
Dzisiaj w skrzynce pocztowej znaleźliśmy pismo od Santander Bank (ręcznie podpisane,
zresztą).

Wasze pismo z dnia 6 marca 2012
Numer konta: XXXXXXXXXX

Szanowna Pani XXXXX, Szanowny Panie XXXXX,

Dziękujemy za Państwa pismo.

Mamy przyjemność poinformować, że ubezpieczenie od rat zostało zawarte dla
pierwotnie ustalonego okresu kredytu dla osoby ubezpieczonej.
W przeciwnym razie umowa ubezpieczenia jest niezależna prawnie i nie jest związana z
kontynuacją umowy kredytowej. ubezpieczenie od rat może być z tego powodu wypowiedziane
przedwcześnie po raz pierwszy na koniec trzeciego roku i każdego kolejnego roku obowiązywania
umowy z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia dla danej osoby ubezpieczonej.

Ta regulacja dotycząca wypowiedzenia została skutecznie uwzględniona w warunkach
ubezpieczenia i jest zgodna z przepisami Ustawy o Nadzorze nad Instytucjami
Kredytowymi. Prawodawca również przewidział powyższe okresy wypowiedzenia dla
umowy ubezpieczenia trwającej dłużej niż trzy lata.

Ponieważ wyraźnie nie wykazujesz zainteresowania kontynuacją ochrony ubezpieczeniowej,
zrezygnujemy z przestrzegania powyższych terminów. Dokonamy rozliczenia ubezpieczenia
od rat - bez uznania jakichkolwiek obowiązków prawnych - na dzień otrzymania
pisma wypowiadającego umowę.

Pani XXXXX, Panie XXXXX - w przypadku dodatkowych pytań, nasi doradcy klienci
są zawsze do Państwa dyspozycji.

Z poważaniem


Więc mam nadzieję, że to sprawi, że wszyscy poszkodowani w podobnej sytuacji nabiorą
wiary. Nie poddawajcie się od razu, bo to jest to, na co oni liczają.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Naseweis
Cześć Cindycat, Wydaje się, że coś jest nie tak w Twoim tekście dotyczącym rezygnacji z ubezpieczenia rat. Umowy na 3 lata odnoszą się tylko do ubezpieczeń rzeczowych, takich jak ubezpieczenie osobiste, majątek, wypadki itp. ubezpieczenie rat jednak jest ubezpieczeniem na życie i według informacji od Santander jest miesięcznie rozwiązywalne. Zobacz tutaj ---> https://docs.google.com/viewer?a=v&q...plxlMoRfLBPyMw Pozdrowienia, N.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Klaumada
Dobry wieczór, właśnie takich dokumentów szukałem przez cały czas. Dziękuję.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Klaumada
Definicję określonego słowa musiałem niestety usunąć

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Klaumada
Nasza sprawa jest teraz u prawnika. Ale bardzo mnie interesuje, czy u Was rozliczenie odszkodowania za wcześniejszą spłatę jest poprawne. Jeśli konsument spłaca kredyt przed upływem umówionego terminu w całości lub częściowo, kredytodawca może zażądać od niego odszkodowania. Takie odszkodowanie było dotychczas zabronione w niemieckim prawie dotyczącym umów kredytu konsumenckiego. Odszkodowanie to jest ustawowo ograniczone do maksymalnie jednego procenta kwoty spłaconej przed czasem, a nawet do 0,5 procenta, jeśli okres między wcześniejszą a umówioną spłatą wynosi mniej niż rok. Proszę o odpowiedź, to jest istotne. Zrobiło się tak cicho na forum.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Moni
Cześć,
specjalnie się zarejestrowałem, ponieważ też potrzebuję pomocy!
Mamy również problemy z Santander.
Nasza historia: w 2006 roku zaciągnęliśmy kredyt prywatny w Santander, numer umowy kredytowej z RSV i Regulaminem (1 miesiąc okresu wypowiedzenia).
Pod koniec 2007 roku musieliśmy ponownie finansowo pomóc i znaleźliśmy się znowu tam. Nowy numer umowy kredytowej z Regulaminem dotyczącym RSV (1 miesiąc okresu wypowiedzenia).
Pod koniec 2009 roku musieliśmy znowu dokapitalizować, 3. numer umowy kredytowej z RSV- ale tym razem bez Regulaminu dołączonego!!!
W marcu spłaciliśmy kredyt i oczywiście, jak już tutaj bardzo dobrze opisano, wysłaliśmy wypowiedzenie do Credit Life i do Banku Santander.
Dziś otrzymaliśmy pismo, że wypowiedzenie będzie skuteczne najwcześniej od 15.06.2013 roku i że wtedy bez dalszego wezwania wypłacą nam pozostałą kwotę.
Oczywiście teraz również wyślemy list do zarządu Banku Santander i ponownie zwrócimy się do Credit Life.
Wyprzedzając pytanie, w naszym pierwszym liście już ustaliliśmy termin - dzięki wam!
Jednak to, co nas zaniepokoiło i gdzie potrzebujemy pomocy:
Co stało się z dwiema innymi umowami kredytowymi?
Czy RSV nie powinny być nam także zwrócone proporcjonalnie???
I jeśli tak, czy po takim czasie nadal istnieje możliwość ich odzyskania?
Dziękujemy za pomoc z góry,
Moni

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Klaumada
Cześć Moni, po prostu zadzwoń do Credit Life i zapytaj o te ubezpieczenia i co się z nimi stało. U nas było tak, że zostały one zastąpione przez Santander. Byliśmy w szoku, gdy do nich zadzwoniliśmy. Ponieważ teraz również nie mogliśmy dalej postępować, skorzystaliśmy z pomocy prawnika, który sprawdził sytuację i sprawdzi także, czy pieniądze przyniosły nam jakieś korzyści (np. czy zostały uwzględnione w kredycie z 2009 roku). Nie mamy na ten temat żadnych informacji. To skomplikowana sprawa i jako laik łatwo można więcej zrobić źle niż dobrze.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez flinho12
Również zaciągnąłem kredyt wraz z ubezpieczeniem na spłatę kredytu oraz kartą Clever Card w Santander Bank, którego z powodu horrendalnych odsetek karty Clever Card w lutym 2012 roku zastąpiłem innym.

Dzięki temu forum mogłem się przygotować na to, co mnie czeka. Najpierw zrezygnowałem z ubezpieczenia na spłatę kredytu w Santander Bank, która skierowała mnie następnie do Credit Life. Jak się można spodziewać, dostałem również pismo od tego ubezpieczyciela z informacją, że ubezpieczenie będzie trwać 3 lata i moja ochrona zakończy się 13 lipca 2013 roku.

W rezultacie ponownie napisałem pismo do Credit Life, które zakończyłem zdaniem: Kopia tego pisma zostanie przekazana mojemu prawnikowi, który zbada sprawę pod kątem rażącej niewłaściwości zgodnie z § 139 BGB, jeśli w ciągu następnych czterech tygodni nie otrzymam od Państwa żadnej odpowiedzi.

Chętnie odpowiem na dalsze pytania prywatnie. Załączyłem również wydruk z zrzutu ekranu, który został tutaj opublikowany. DZIĘKUJĘ za to! Ponieważ napisałem, że zawarłem umowę pod warunkiem zwrotu opłaconych składek w przypadku wcześniejszej spłaty.

24.02.2012 wysłałem to pismo do Credit Life, 15.03.2012 miałem zwrot pieniędzy na moim koncie, a 17.03.2012 otrzymałem pismo, że moje wypowiedzenie zostało sprawdzone, a składka została przelana na moje konto (oczywiście) bez uznania prawnej odpowiedzialności.

Sam kredyt Santander Bank udało mi się spokojnie spłacić poprzez moją nową bankierkę. Podsumowując, należy powiedzieć: kredyt w Santander Bank nie jest polecany, ale nie warto się poddawać i nalegać na swoje prawa. Wtedy również składki na ubezpieczenie na spłatę kredytu zostaną zwrócone.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez flinho12
Moje pismo do Credit Life wyglądało następująco: Szanowni Państwo, Dziękuję za Państwa pismo z dnia 20.02.2012. Udzielona porada i następujące po niej podpisanie umowy w sprawie zawarcia grupowej polisy ubezpieczeniowej dotyczyły wyłącznie ubezpieczenia na wypadek spłaty zadłużenia w celu zabezpieczenia umowy kredytowej, którą złożyłem (numer finansowania: xxxxx) w Santander Consumer Bank AG. Zatem polisa obowiązuje tylko wtedy, gdy cel umowy - czyli ryzyko, które ma być objęte ubezpieczeniem - pozostaje w mocy. Jednakże to ryzyko znika z chwilą skutecznego spłacenia Santander BestCredit. Dlatego proszę o ponowne życzliwe rozpatrzenie wypowiedzenia mojego ubezpieczenia rat przez cel i zwrot nadpłaconych składek ubezpieczeniowych na moje konto xxxx BLZ xxxx Postbank xxxx Kontoinhaberin: xxxxx. Jak wynika z załącznika, zawarłem umowę Best Credit i ubezpieczenie rat w lipcu 2010 roku pod warunkiem proporcjonalnego zwrotu opłaconych składek w razie wcześniejszej spłaty. Kopię tego pisma otrzyma mój prawnik, który zbada tę kwestię pod kątem rażącej niesprawiedliwości zgodnie z § 139 BGB, jeśli w ciągu najbliższych czterech tygodni nie otrzymam od Państwa informacji. Z poważaniem xxxx

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez milena
Cześć.
Mogę ci tylko poradzić: poczekaj, tak trudno ci się to nawet wydawać. Nie przejmuj się. ubezpieczenie zostało zawarte na kredyt - który już nie istnieje! Dlatego ubezpieczenie nie ma sensu.
Nawet ubezpieczenie na życie nie obowiązuje, jeśli osoba ubezpieczona już nie żyje.
Pozdrowienia

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez TanjaB
Hej kochani,

ten wątek jest naprawdę bezcenny!! Trafiłam na niego przypadkowo, gdy chciałam spłacić moje kredyty w Santander. W sumie, teraz je spłacony i teraz wszystko przebiega przez moją domową bank.

Mam teraz jednak pytanie i mam nadzieję, że nikt nie uzna mnie za kompletną idiotkę

Jak obliczyć zwrot ubezpieczenia na życie?

Oto dane:

Wysokość ubezpieczenia na życie w Santander: 2093,04

Rozpoczęcie ubezpieczenia na życie (i finansowania) 01.05.2010

Spłata finansowania i zakończenie ubezpieczenia na życie: 27.03.2012, oraz anulowałem ubezpieczenie na życie również pisemnie za pośrednictwem listu poleconego za potwierdzeniem odbioru do 30.03.2012.

Czas trwania finansowania: 8 lat, czyli 96 miesięcy

Korzystałem więc z ubezpieczenia na życie od 01.05.2010 do 30.03.2012 i powinienem otrzymać zwrot składki za niewykorzystane 6 lat. Ale jak to dokładnie obliczyć? Czy istnieje jakaś formuła?

Przepraszam ludzi, ale matematyka procentowa itp. niestety nigdy nie była moją mocną stroną.

Dziękuję z góry za Wasze odpowiedzi.

Pozdrowienia

Tanja

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Klaumada
Tak krótki feedback. Po skonsultowaniu się z prawnikiem, Credit Live zareagował dość szybko. Teraz otrzymujemy już pieniądze, oczywiście bez uznania żadnego obowiązku prawnego.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Ina
Umieściłem moje pytanie w nowym wątku, ponieważ dotyczy ono nie bezpośrednio problemów z bankiem. Dziękuję za zrozumienie, nie chciałem wprowadzić zamieszania.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez knuddel1309
Cześć,

teraz jesteśmy tutaj, aby dowiedzieć się więcej o Santander i Rimaxx. Od 30.09.2009 mamy u nich kredyt na nasz samochód, oczywiście z wspaniałym ubezpieczeniem. Do tego ubezpieczenia dołączyliśmy ubezpieczenie na życie, ubezpieczenie od niezdolności do pracy i ubezpieczenie od bezrobocia. Kiedy mogę teraz zrezygnować z ubezpieczenia?

Mamy teraz także problem, ponieważ mój mąż jest już kilka tygodni na zwolnieniu lekarskim z powodu przepukliny. Poprosiliśmy teraz o dokumenty, aby ubiegać się o zwolnienie z raty kredytowej, ale kiedy to teraz czytam, mogę tylko o tym marzyć. Zakładamy teraz, że będą oni oporni, jutro wyślemy wszystkie dokumenty. Jeśli chciałabym teraz spłacić mój kredyt, musiałabym przecież zachować 3-miesięczny okres wypowiedzenia. Jak teraz postąpić najlepiej? Mamy tutaj rozliczenie z Santander z 29.12.2011. Na ten moment było jeszcze 16,800€ do spłacenia, wliczając różnicę w czasie. Czy w takim przypadku można oczekiwać zwrotu jakiejś kwoty? Jak to obliczyć? Chcemy zdecydowanie odejść od tego banku. Czy lepiej byłoby to załatwić poprzez prawnika? Posiadamy ubezpieczenie ochronne. Nawet jeśli otrzymamy odmowę w związku z chorobą, zwrócić się do prawnika? Dla nas to całkowicie nowe doświadczenie i nie mamy zielonego pojęcia. Po co jest ubezpieczenie, jeśli i tak nie płacą.

Dziękujemy za wskazówki.

Pozdrawiam,
Manuela

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Klaumada
Cześć Manuela, na początek zachowaj spokój (tak, łatwo mi mówić, śmieję się). Jeśli chcecie spłacić kredyt w Santander Bank, poproście o kwotę spłaty przez stronę internetową banku. List z tą informacją powinien dotrzeć do Was w przeciągu tygodnia, gdzie znajdziecie wszystkie niezbędne informacje, które musicie przekazać bankowi oraz termin, do którego pieniądze muszą być tam dostarczone. Jeśli kwota spłaty wydaje się Wam zbyt wysoka, mogę polecić Wam prawnika pana Lennego z Leverkusen, specjalizującego się w bankowości. W naszym przypadku wszystko zostało załatwione telefonicznie i mailowo. Po prostu sprawdźcie jego stronę w Google. Zalecam Wam także zapoznanie się z przepisami prawa UE z 2010 roku.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez knuddel1309
Cześć Klaumada,

dziękuję za Twoją odpowiedź. Jeśli spłacę kredyt teraz, jak mogę obliczyć, ile naprawdę jeszcze muszę spłacić? W grudniu było to 16 800€, wliczając w to ubezpieczenie i odsetki. Czy cała kwota musi zostać spłacona? Chciałabym się przygotować na to, z czym faktycznie będę miała do czynienia.

Pozdrawiam,

Manuela

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Puffelchen2009
Cześć ludzie, może mi ktoś z was pomóc!?

Mam dobrego przyjaciela, który miał finansowanie samochodu w banku Santander. Spłacił kredyt po zaledwie 2 latach, choć pierwotnie finansowanie było na 7 lat, i sprzedał samochód. Nie zwrócono mu jednak prowizji! Czy to jest zgodne z prawem? Przy telefonie powiedziano mu, że od 2010 roku w banku Santander stało się to normą, że prowizje nie są już wypłacane/zwracane!!!

Dziękuję
Pozdrowienia, Daniel

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez knuddel1309
Cześć,

to niemożliwe, otrzymaliśmy dopiero tydzień temu opłatę za wcześniejszą spłatę naszego kredytu pocztą, a także zostały odliczone odsetki za lata, które mieliśmy jeszcze do spłacenia, więc to nie może być prawda.

Pozdrawiam

Knuś

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Locohora
Mam teraz ten sam problem ze Santanderem. Spłaciłem mój kredyt, ale Credit Life nie uznaje wypowiedzenia umowy i nalega na zachowanie minimalnego okresu trwania 3 lata. Moja umowa pochodzi z 07/2010.

Przejrzałem teraz moją umowę kredytową i tam jest napisane:
- Masz możliwość finansowania dodatkowych oferowanych produktów, np. ubezpieczenia ochrony rat (powiązanych umów)
- ubezpieczenie rat nie jest warunkiem uzyskania kredytu
- Kwota ubezpieczenia nie jest uwzględniona w rzeczywistej stopie rocznej
- Jest to dodatkowa jednorazowa opłata finansowana kredytem
- Ochrona ubezpieczenia kończy się po upływie pierwotnie uzgodnionego okresu kredytu (u mnie 36 miesięcy) zgodnie z powyższym planem płatności
- Kwota RSV wskazana w obliczeniach kredytowych pod II jest ceną gotówkową zgodnie z art. 492 ust. 2 i art. 247 ust. 12 EGBGB
- kredyt jest związany z dostawą określonych towarów lub świadczeniem usługi: ubezpieczenie ochrony rat

Jeśli teraz spojrzymy na artykuł 492 i dalej na artykuł 247 § 12, tam mowa jest o powiązanych umowach. Również w wyjaśnieniach do kredytu BestCredit jest to tak określone (patrz powyższy pierwszy punkt). Jeśli teraz mówimy o tzw. powiązanej umowie, to automatycznie obowiązuje definicja z art. 358. Zatem z wykupieniem kredytu, a więc umowy kredytowej, wygasa także związana z nią umowa, czyli ubezpieczenie ochrony rat.

Chociaż w klauzulach umowy mówi się o powiązanych umowach, Credit Life nie akceptuje przedwczesnej wypowiedzenia umowy. W odwołaniu od umowy kredytowej stwierdza się, że w przypadku odwołania powiązanej umowy nie jest się już związany umową kredytową. Natomiast w odwołaniu od ubezpieczenia ochrony rat jest napisane: Jeśli ubezpieczona osoba sfinansowała składkę ubezpieczenia ochrony rat kredytem i odwołuje swoje zobowiązanie wobec ubezpieczenia, nie jest już związana umową kredytową w zakresie kosztu finansowania składki RSV, ponieważ oba stosunki umowne stanowią w tym zakresie jedność ekonomiczną.

To się wydaje sprzeczne? Czy to jest nazwane wadliwą informacją o odwołaniu?

Tak czy inaczej, jest to bardziej kłopotliwe niż myśli. W całym tym zapisie nie mogłem znaleźć informacji o tym, co dzieje się z powiązaną umową, jeśli umowa kredytowa zostanie wypowiedziana/spłacona z wyprzedzeniem. Jedność ekonomiczna wtedy chyba już nie istnieje?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez knuddel1309
Pytanie do wszystkich, którzy pisemnie zażądali odszkodowania rozwiązania umowy: czy też musieliście za to zapłacić? Moje konto zostało obciążone kwotą 5,50 € przez Santander bez wyjaśnienia.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Locohora
Znalazłem tu coś interesującego, co w niektórych umowach powinno umożliwić późniejsze wypowiedzenie RSV. Podstawą jest wyrok z dnia 18 stycznia 2011 r. (sygnatura XI ZR 356/09).

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Zora79
Cześć, co znalazłeś!? Czy mógłbyś stworzyć link, abym mógł również sprawdzić? Pozdrawiam zora_79

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Locohora
Po prostu wyszukaj po numerze rejestru. W mojej umowie z 2010 roku było w porządku, a moje ubezpieczenie od kosztów prawnych nie było tak drogie, więc teraz nie muszę robić dużego zamieszania... na szczęście

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Habel27
W przypadku problemów z bankami trzeba wiedzieć, że orzecznictwo Federalnego Sądu Najwyższego w ostatnich latach zmieniło się na korzyść konsumentów. Istnieje wiele problemów z bankami z powodu opłat. Niestety, nie można po prostu pójść do adwokata z problemami, należy skonsultować się z specjalistą w dziedzinie prawa bankowego i kapitałowego. Poradnie konsumenckie także pomagają w problemach bankowych. Wiele problemów można rozwiązać poprzez skontaktowanie się z rzecznikiem praw konsumenta lub złożenie skargi do zarządu banku. Ogólnie rzecz biorąc, to tyle na temat problemów. Oczywiście trzeba wiedzieć, jak poszczególne banki postępują. Są bardzo zróżnicowane w podejściu do problemów klientów. To tło w kontekście wszystkich problemów.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
Cześć Wszystkim,

mam nadzieję, że ktoś tutaj może mi pomóc.
Na koniec 2010 roku wziąłem kredyt w wysokości 20 000, - euro w Santanderze. Z RSV (6 812, -) suma wynosiła już 26 812, - euro. Do tego doszły odsetki od kapitału (11 147, -) i znana opłata manipulacyjna (941, -). Ostatecznie kredyt wynosił imponujące 39 000, - euro! Okres kredytowania wynosił 96 miesięcy. Pierwsza rata na 01.01.2011.
Z powodu różnych problemów w życiu prywatnym musiałem do tej pory w ciągu pierwszych 17 miesięcy w sumie przez 5 miesięcy wstrzymać się z płatnościami.
W zeszłym tygodniu poprosiłem o pisemne poinformowanie mnie, jaka byłaby kwota do spłaty kredytu na 31.05.12.
I teraz uwaga: 26 361, - euro!!!
Oczywiście w Santanderze nie mogli mi dokładnie powiedzieć, dlaczego, dlaczego i dlaczego.
Dlatego sprawdziłem w internecie i oto jestem na tej pięknej stronie. Po przeczytaniu niemal wszystkich raportów tutaj, wydaje mi się, że teraz wiem, jak ta kwota jest w przybliżeniu skonstruowana.
Oryginalna kwota pożyczki wynosiła 20 000, - euro. Ponieważ w pierwszym roku płacę głównie tylko odsetki, byłoby dla mnie zrozumiałe, gdybym teraz musiał zapłacić jeszcze 20 000, - euro. Ale do tego dochodzi RSV (6 812, -). I w ten sposób, po odjęciu pierwszych 12 zapłaconych miesięcy, jesteśmy w przybliżeniu przy 26 000, - euro. Czy zgadza się to?
Jeśli tak, to w tym forum jeszcze nie przeczytałem, ile pieniędzy powinna mi zwrócić RSV (Credit Life).

I właśnie to bardzo mnie interesuje.
Ponieważ tę kwotę do wypłaty musiałbym odjąć od 26 361, - euro (to oddaje Santanderowi przy spłacie 31.05.12).
Czy jestem na właściwej drodze czy kompletnie się mylę?

Dziękuję za pomoc.


Pozdrawiam
Andreas

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Joschmi
Cześć, choć dzwonię nieco późno, to i tak. Powinniście sprawdzić stronę vertragswertcheck w Google. Miłej zabawy

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Joschmi
Przy okazji, coś jeszcze mi umknęło. Na stronie gutrfragenet również toczy się dyskusja na temat ubezpieczenia od pozostałego zadłużenia.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez beatehahn
Cześć, również miałem problemy z Credit Life po wcześniejszej spłacie mojego kredytu w Santander. Znalazłem tutaj na forum na stronie 4 wzór listu od Berniego i wysłałem go do zarządu Santander (listem poleconym). Po tygodniu dostałem odpowiedź od Credit Life, że mogę nadzwyczajnie zrezygnować i otrzymać pieniądze w ciągu 14 dni. W przeciwnym wypadku musiałbym czekać jeszcze 1,5 roku, aż minąłby trzyletni okres. Dziwne, jakie to knucia. Najpierw trzeba grozić, żeby uzyskać swoje prawo!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Klaumada
Miło tutaj wszystko czytać. Byłoby interesujące dowiedzieć się, kto odzyskał opłatę manipulacyjną od banku Santander? Tylko mała podpowiedź do przemyślenia.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez FinanzhausAhaus
Tak nawet ja to rozumiem i jak się przed tym bronić... po prostu wyszukaj na YouTube Krótka informacja o ubezpieczeniu kredytowym!PS: Na kanale Rechtsanwalt TV znajdziesz wiele innych cennych wskazówek!Serdeczne pozdrowieniaFinanz(A)haus

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Seilieb
Cześć wszystkim.
Mam też problemy z bankiem Santander. Spłaciłem swoją pożyczkę samochodową po roku i chciałbym również zrezygnować z moich składek na ubezpieczenie RSV przed upływem tych 3 lat.
Dzięki tej wspaniałej stronie napisałem wczoraj list do Santander, zobaczymy, co z tego wyniknie.
Jeśli uda mi się odnieść sukces, udostępnię mój list innym poszkodowanym. Ale szanse na to raczej nie są zbyt duże. Będę musiał jak wielu innych skorzystać z pomocy adwokata.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Hannes_S



Cześć Zora79,


Szacuje się, że to orzeczenie sądowe dotyczy ponad 80% umów kredytowych zawartych między 01.08.2002 a 31.12.2009 rokiem.

Wynikające stąd roszczenia zwrotne w wielu przypadkach wynoszą kilka tysięcy euro na umowę.

Te roszczenia istnieją także w przypadku „starych umów”, które zostały już spłacone lub zastąpione innym kredytem!

Źródło: vertragswertcheck.de

Pozdrowienia,

Hannes_S

PS: Przepraszam, że tak po prostu się wtrącam bez przedstawiania się, ale właśnie przeczytałem pozostałe 11 stron i potrzebuję małej przerwy, zanim oszaleję. Znalazłem Vertragswertcheck.de kilka dni temu i przeczytałem pytanie Zora79.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Klaumada
Nie poddawaj się, to doprowadzi cię do sukcesu. Naprawdę polecam tylko pana Lenne z Leverkusen, który jest specjalistą w zakresie prawa bankowego. Pomógł nam odzyskać nasze prawa. Tylko jedno jeszcze, nie jestem z nim bevfreundet ani nie otrzymuję żadnych korzyści z tego powodu. Chcę po prostu pomóc. Zna się doskonale także na Santander. Możecie też poszukać innego prawnika, ale upewnijcie się, że specjalizuje się w prawie bankowym. I nie jest to również drogie. Macie po swojej stronie prawo.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez frechdachs57
Mam pytanie...

Byłem tak głupi, że wziąłem kredyt na samochód w Santanderze...
Miało to miejsce 22.06.2012 roku. Teraz chciałem spłacić kredyt. kredyt wynosił 22 100€. Doszedłem do przybliżonej kwoty spłaty w wysokości 23500€. Zadzwoniłem do Santandera, a oni powiedzieli, że kwota spłaty wynosi 27.800€. Wydało mi się to szokujące, że za 3 tygodnie tyle się naliczyło. Później wyjaśnili mi, że w tej kwocie zawarte są ubezpieczenie rat oraz Santander Safe, co razem wynosi 3235€ i 1149€. Była tak nieprzyjemna przez telefon, że zadzwoniłem jeszcze raz. Powiedziałem, że jeśli anulowałbym ubezpieczenia, te prawie 5000€ powinno zostać odjęte od kwoty spłaty. Powiedział, że mogę je anulować, ale nie odzyskam żadnych pieniędzy, a kwota spłaty pozostanie bez zmian. Nie rozumiem, dlaczego po spłacie kredytu nie można odjąć kwoty za ubezpieczenia. Jak byście się zachowali? Potrzebuję szybkiej pomocy, bo mam już tylko tydzień z powodu 30-dniowej klauzuli... pozdrawiam

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Klaumada
Tak, znowu ta sama stara piosenka. Niestety musisz najpierw faktycznie spłacić kredyt, ponieważ ubezpieczenie było częścią finansowania. Mam nadzieję, że masz kwotę do spłacenia na piśmie. Teraz zaczyna się naprawdę trudna część, musisz teraz zrezygnować z ubezpieczeń. Co cię czeka, pewnie już przeczytałeś tutaj. Z mojego doświadczenia, nie stresuj się i znajdź prawnika specjalizującego się w prawie bankowym, któremu ufasz. Mieć rację, to jeszcze nie oznacza otrzymania racji. Więc głowa do góry, i tak postępuj.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez frechdachs57
To nie dodaje mi odwagi... Ale teraz to przetrwamy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Tokee
Cześć,
próbowałem odzyskać opłaty. Nawet z udziałem Rzecznika Finansowego. Niestety bez powodzenia. Rzecznik obecnie odnosi się do toczącego się postępowania przed Federalnym Trybunałem Sprawiedliwości.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Zora79
Dobry wieczór wszystkim,

Dzięki wielu dobrym wpisom tutaj na forum, wysłałem list do CL z prośbą o zwrot mojej składki. Dziś dostałem pewną sumę pieniędzy na moje konto, ale znacznie mniej niż jest napisane w umowie z Santander. Nie otrzymałem też potwierdzenia anulowania umowy od CL (ani ustnie, ani na piśmie).

Rozważam napisanie pisma, w którym prosiłbym ich o dokładne wyjaśnienie kwoty zwrotu. Macie dla mnie jakieś wskazówki?

@hannes dzięki!

Pozdrawiam

I wszystkim, którzy wciąż walczą, nie poddawajcie się... U mnie udało się bez adwokata! ;-)

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Zora79
Cześć Andreas,

Właśnie przeczytałem Twój post na forum finansowym.

Moje pytanie do Ciebie brzmi: jak ostatecznie obliczyłeś zwrot środków? Dziś dostałem zwrot tylko części kwoty.

Bardzo bym się cieszył, gdybyś udzielił odpowiedzi.

Pozdrawiam

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Christiane1978
Wygląda na to, że nie ma nic nowego w przypadku tego przedsiębiorstwa, że problemy pojawiają się ciągle. Znam już trzy osoby, które mają tam kłopoty. Natomiast na razie nie usłyszałem zbyt wielu pozytywnych opinii.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Klaumada
Tutaj coś miłego z powodu opłaty za obsługę. LSS wygrali wyrok: Opłata za obsługę w umowie kredytowej jest niezgodna z prawem - bank zobowiązany do zwrotu | LSS Leonhardt Spänle Schröder

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Ravemaster84
Sąd Najwyższy Niemiec (BGH) wydał 11.09.2012 decyzję w sprawie zasady (XI ZR 452/11) dotyczącej opłat manipulacyjnych w przypadku pożyczek. W moim przypadku zawarłem pożyczkę samochodową w readyBank, która od dawna już nie jest aktualna. Opłatę manipulacyjną zgłosiłem już jako roszczenie, a readyBank poinformował, że poczeka na decyzję BGH. Jednak eksperci zakładają, że wyrok będzie na korzyść kredytobiorców.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Klaumada
11 września rozpocznie się negocjacje, czy ogłoszą wtedy swoje roszczenie? Ważne jest, aby wcześniej już zgłosić swoje roszczenie. Centra konsumenckie udostępniły również w tym celu gotowy formularz do pobrania w sieci.
  • 1
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 21

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata