- śr lip 12, 2017 2:12 pm
Śmieszna historia:
finansowałem swojego Tiguana w banku VW. Wczoraj dostałem list z nową umową kredytową, którą powinienem podpisać.
Zadzwoniłem tam, powiedzieli mi, że pierwsza umowa nie dotarła do centrali... podobno jakiś błąd w transmisji lub coś w tym rodzaju.
Zaczęło mi świtać, więc porównałem obie umowy, z wynikiem, że jedyną różnicą jest zmieniona instrukcja.
Ktoś tu coś knuje....
Moja żona jednak zabroniła mi pozwać bank mojego pracodawcy.
Ale jest też sposobność, by nie wywoływać wilka z lasu: ups, zgubiłem dokumenty
Pozdrowienia
finansowałem swojego Tiguana w banku VW. Wczoraj dostałem list z nową umową kredytową, którą powinienem podpisać.
Zadzwoniłem tam, powiedzieli mi, że pierwsza umowa nie dotarła do centrali... podobno jakiś błąd w transmisji lub coś w tym rodzaju.
Zaczęło mi świtać, więc porównałem obie umowy, z wynikiem, że jedyną różnicą jest zmieniona instrukcja.
Ktoś tu coś knuje....
Moja żona jednak zabroniła mi pozwać bank mojego pracodawcy.
Ale jest też sposobność, by nie wywoływać wilka z lasu: ups, zgubiłem dokumenty
Pozdrowienia