Pytanie o strategię, dziękuję z góry za WASZ feedback.
Zdecydowałem się pójść na całość.
Pozornie porozumienie z bankiem i
refinansowanie w tym samym banku oznacza w moim konkretnym przypadku tylko 12 000 EUR całkowitego zysku.
Natomiast przy rozwiązaniu wygrywam różnicę do pozostałego salda między 30 000 a 20 000 w zależności od sposobu ustalania korzyści. + 25 000 oszczędzonych odsetek z pozostałego okresu obowiązywania oprocentowania + przyszłe odsetki w wysokości 50 000.
Ogólnie więc korzyść wynosi prawie 100 000 EUR !!! (w tym 50 000 przyszłych odsetek przez następne 30 lat, co oczywiście jest obecnie znacznie mniej warte po dyskoncie)
Teraz pytanie,
zamierzam odwołać się. Bank prawdopodobnie odrzuci moją prośbę i nie udzieli informacji na temat ustalonych korzyści.
Następnie planuję przelać kwotę salda w wysokości 150 000 EUR i w liście do banku wyjaśnić, jak ta kwota salda została uzyskana.
Te 150 000 oczywiście są mniejsze niż pozostałe saldo według konta bankowego w wysokości np. 200 000 EUR.
Więc, co jest teraz lepsze,
a) czekać, aż bank pozwa mnie o 50 000 (lub więcej) lub
b) samemu pozwać, twierdząc, że nie zawdzięczam już nic?
W przypadku B), jeśli sędzia dojdzie do innej korzyści/saldo różnicy, nawet 1 000 EUR różnicy w stosunku do moich obliczeń, czy to oznacza, że przegrałem pozew? i w związku z różnicą 1 000 EUR do moich obliczeń musiałbym zapłacić koszty procesu, które mogą wynosić 10 000 EUR?
Jakie ryzyka niosą a) oraz b)?
(Miałbym pieniądze do przelania)
Zysk z odsetek przez następne 30 lat... ale nie opierając się na TWOJEJ OBECNEJ umowie, prawda? Ponieważ po najpóźniej 10 latach i 6 miesiącach możesz dokonać regularnej spłaty (lub, jeśli okres oprocentowania kończy się wcześniej, to w tym momencie), więc możesz ustalić oszczędności z odsetek tylko do tego momentu
Ale oczywiście, jeśli dzięki rozwiązaniu masz mniejsze saldo do spłaty, również oszczędzasz odsetki przez cały okres do całkowitej spłaty pożyczki...mniej długu, mniej odsetek...logiczne...= nominalna oszczędność z odsetek..
Jednak...oszczędności z odsetek w przyszłości faktycznie nie powinieneś uwzględniać od momentu możliwej spłaty, ponieważ możesz spłacić w tym momencie...jeśli spłacasz z własnych środków..
Jak najlepiej postąpić w tej sytuacji...nie mam pojęcia.
Osobiście po prostu złożyłbym odwołanie, zaczekał na odrzucenie przez bank (czy masz
ubezpieczenie od odmowy lub pokryłby Ci to?) i następnie w kolejnym piśmie przesłał im swoje spojrzenie i swoje obliczenia dotyczące rozwiązania w trybie pozasądowym na podstawie tych obliczeń.
Jeśli odrzucenie nastąpi, wtedy złożyłbym pozew.
W pozwie odnośnie rozwiązania postępowałbym etapami:
- Rozwiązanie do momentu odwołania + 30 dni
- Rozwiązanie od odrzucenia odwołania do faktycznej spłaty (oprocentowanie
kredytu 0%, ponieważ bank odrzucił, a Ty mógłbyś spłacić od razu z własnych środków)
- Wymaganie odszkodowania z przyszłych możliwych odsetek...
Jeśli masz pieniądze w zanadrzu, pytanie, czy zrezygnować i przelać salda, które uważasz, że bankowi należy. Czy to ma sens i jakie są wynikające z tego skutki prawne... przekracza moją wiedzę, więc warto skonsultować się z prawnikiem...