Uprzejmie Współtowarzysze
Jak obiecałem, piszę po moim rozmowie z bankiem.
Jak się spodziewałem, bank nie ustępuje.
Według banku konwersja działała poprawnie - przed 1,0017, mimo mojego SL 1,18, nie był dostępny żaden kurs.
Bank zaoferował mi teraz bezpłatną konwersję zwrotną na CHF.
Odpowiedziałem, że w takim razie już w 2011 roku zaryzykowałbym tak dużą stratę kursową, mimo SL 1,18 - czego nie zrobiłem i nie chcę.
Jednakże, ponieważ ta świadomość ryzyka nadeszła nagle w zeszłym tygodniu, nie chcę ponosić dalszych strat i dlatego nie chcę już konwertować z powrotem na CHF, lecz do rezultatu, jaki by nastąpił, gdyby produkt
kredytowy działał tak, jak mi go sprzedano.
Dlatego zażądałem konwersji moich CHF na EUR po kursie 1,15, co przy ustalonym SL 1,18 stanowi już pewne ustępstwo z mojej strony.
Podobnie jak marpa71, uważam bank za odpowiedzialnego:
Albo bank znał ryzyko potencjalnej straty przekraczającej 10% wartości
kredytu w CHF - wtedy bank nie poinformował mnie o tym i czuję się niewystarczająco poinformowany na temat tego ryzyka.
LUB bank nie znał ryzyka potencjalnej straty przekraczającej 10% wartości
kredytu w CHF - wtedy sprzedano produkt, którego zasady bank sam nie zrozumiał wystarczająco.
W obydwu przypadkach bank działał zaniedbująco - w pierwszym przypadku można mówić o załamaniu zaufania.
Poinformowałem bank, że dołączę do zbiorowego pozwu i przeniosę
kredyt do innego banku, jeśli bank nie wykaże ustępstwa w tej sprawie.
Oto interesujący artykuł:
Niestety nie mogę jeszcze udostępnić linku, ponieważ napisałem zbyt mało postów.
Ale odwiedź stronę dotyczącą praw konsumenta i kliknij tam pierwszy link
kredyty walutowe - VKI oferuje oszacowanie szkód.
Tam znajdziesz artykuł Stop-Loss - przyspieszacz pożaru w kredytach walutowych.
Następnym krokiem będzie skorzystanie z usług rzecznika.
Nie dajcie się zastraszyć - bank musi ustąpić - nawet jeśli inni twierdzą coś innego!
Pozdrowienia i powodzenia - będę informował o dalszych wynikach