Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Klaus1976
Aktualnie nie jest możliwe, ponieważ działka nie ma wartości handlowej. Jeśli zostanie podarowana, to według Ciebie podlega opodatkowaniu podatkiem od darowizny. Jeśli dobrze przeczytałem, powinno to wynosić około 30 tysięcy. Skąd mamy wziąć te pieniądze? Kolejny kredyt konsumencki oznaczałby zadłużenie się na 70 tysięcy. Jedyna rada dotycząca przekształcenia całego zadłużenia w zabezpieczenie nieruchomości pochodzi stąd, że pośrednicy wtedy pobierają prowizję.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez 6Bankkaufmann
@Klaus1976.
Zamiarem kredytobiorcy jest przekształcenie swoich zobowiązań tak, aby drastycznie zmniejszyć swoją miesięczną ratę.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Klaus1976

@Klaus1976.
Zamiarem kredytobiorcy jest zrefinansowanie, aby drastycznie obniżyć swoją miesięczną ratę.

nie, stawiajcie na 6, tego chcecie.
On po prostu chce tylko zbudować.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez sammycm
zanim znajdę czas, aby bliżej przyjrzeć się poprzednim postom...
ze względu na ten wątek:
wpadłem na pomysł, aby zadać tutaj pytanie, czy udostępniona działka może być uznana za kapitał własny. Tak, przeczytałem, że pytanie TE dotyczy działki, którą rodzice kupują, a my otrzymalibyśmy działkę od cioci.
@klaus1976 według kalkulatora podatkowego, przy wartości działki w wysokości 84000 €, podatek wynosi 9600 €. Czy robię coś nie tak, czy dlaczego podajesz kwotę 30 tys.?

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Klaus1976

zanim znajdę czas, aby bliżej przyjrzeć się poprzednim postom...
w związku z tym wątkiem:
wpadłem na pomysł, aby zadać tutaj moje pytanie, czy udostępniona działka może być uznana za kapitał własny. Tak, przeczytałem, że zapytanie TE dotyczy działki, którą rodzice kupują, a my otrzymalibyśmy działkę od cioci.
@klaus1976 według kalkulatora podatkowego przy wartości działki 84 000 euro podatek wynosi 9600 euro. Czy coś jest nie tak, czy dlaczego podajesz kwotę 30 tysięcy?

napisałeś o 30% podatku od darowizny. Tak czy inaczej, również nie masz 10 tysięcy, prawda?

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Honey1979

napisałeś o 30% podatku od darowizn. Tak czy inaczej, masz rację, że też nie masz 10k, prawda?

Faktycznie, ma -40 K

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
@Klaus1976
kto to jest?urlacje początkowa nie polega na tym, że ktoś chce zebrać prowizję, ale na myślach i postach potencjalnych beneficjentów, którzy szukają pomocy w podejmowaniu decyzji, aby ich decyzja - bez względu na to, jaka będzie - mogła dojrzeć. Konstruktywne byłoby teraz przedstawienie argumentów przeciwko realizacji planów w przypadku, gdy chcielibyśmy mu to zalecić. Jeśli ktoś ma inne zdanie, co jest jego prawem, można przynieść pomysły i sugestie rozwiązania, które umożliwią realizację w najlepszych warunkach w trudnej sytuacji wyjściowej.
Uważam obie rzeczy za pomocną, konstruktywną i logiczną, ze wsparciem dla każdej ze stron. Bez wątpienia widać, że potencjalny beneficjent jest zdeterminowany i poszukuje rozwiązań decyzyjnych, i nie zrezygnuje. Rozumiem to, bo kusi działka o wartości pozornej 90 000 euro jako prezent. Czyż można nie zastanawiać się nad tym i czy oceny szkolne oraz proste „nie, nie da się, masz za dużo długów” muszą być jedynym możliwym rozwiązaniem, które możemy mu zaoferować w wymianie poglądów? Koniec końców rezultat jest otwarty, im więcej argumentów za i przeciw przekazujemy w merytorycznej dyskusji, tym lepiej spełniamy nasze obowiązki i tym bardziej spełniamy jego życzenie, przyczyniając się do dobrej podstawy do podjęcia decyzji.
W końcu decyduje sam potencjalny beneficjent, niezależnie od tego, jakie argumenty przeważają, i musimy to uszanować.
Ocena 6 nie prowadzi do rozwiązania, nie pomoże w procesie decyzyjnym, a jeśli już zamieszczasz posty z ocenami szkolnymi, poświęć chwilę i przeczytaj komentarze w całości i poprawnie, i oblicz odpowiednie wartości.
Jeśli ma to sens, albo potencjalny beneficjent nie rezygnuje z tego planu - co nie jest w naszej gestii, a w gestii potencjalnego beneficjenta - z pewnością wart jest rozważenia kredyt oraz podatek od darowizn, refinansowanie lub zastanowienie się nad możliwościami L-Banku. Nie widzę niczego złego w tej sugestii, jeśli decyzja padnie na budowę.
@sammycm
Oczywiście, posiadanie działki wpłynęłoby na finansowanie budowy jako kapitał własny, ale jeśli chcesz skorzystać z funduszy L-Bank, musi to być Twoja działka. Nie do końca rozumiem dlaczego chcesz budować Dom, który - jeśli działka nie zostanie przepisana - nie będzie należał do Ciebie.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
- Jak pewne jest, że twoja żona zatrzyma swoją pracę po urlopie rodzicielskim?
- Czy twoja żona pracowała przed urlopem rodzicielskim?
- Czy będą dodatkowe opłaty za przedszkole, czy dziecko pozostanie z ciocią i matką obok?
- Czy otrzymujesz trzynastą pensję?
- Czy można spodziewać się wzrostu dochodów?
- Czy grunt matki może być dodatkowym zabezpieczeniem, aby stopa obciążenia kredytu była niższa i żeby obniżyć oprocentowanie?

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez ADMCI4

- Czy działka matki mogłaby być dodatkowo obciążona jako dodatkowe zabezpieczenie, aby wskaźnik obciążenia kredytem był jeszcze korzystniejszy, co mogłoby obniżyć odsetki?

***OMG*** Proszę, nie podsuwaj mu takiego pomysłu - w najgorszym przypadku ciocia i matka stracą swój Dom

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Daukind

- Czy działka matki mogłaby dodatkowo zostać obciążona jako dodatkowe zabezpieczenie, aby wskaźnik obciążenia hipotecznego był jeszcze bardziej korzystny i aby odsetki mogły zostać obniżone?

Czy nie zawsze jesteś tym, który rzuca słowami niewiarygodne i niemożliwe?
Czy twoja chciwość doszła do tego stopnia, że nakłaniasz kogoś, kto już teraz ma ponad 40 000 długów, co oznacza, że żyje ponad stan, nie radzi sobie w ogóle z pieniędzmi i w ogóle może myśleć o nieruchomości tylko dlatego, że być może otrzyma działkę jako darowiznę, do myślenia o narażaniu na ryzyko nieruchomości swojej rodziny?
Szaleństwo. Właściwie nie chciałem już cię bezpośrednio atakować, ale co pozostaje komuś innemu w tej sytuacji....

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
Daukind, to może być koniec.

Jeśli nieruchomość matki służy jako zastaw zastępczy dla opodatkowania darowiznami oraz kosztów nabywania (12 000 euro, ewentualnie także na spłatę kredytu??, co w ogóle nie musiałoby mieć miejsca) i relacje rodzinne na to pozwalają, a dla matki wydaje się to oczywiste (tak jak dla mnie), czy matka straciłaby wtedy Dom? Jak to możliwe??

Zakładając, że w razie potrzeby działka stanowi zabezpieczenie, czyli zbudowany Dom mógłby zostać sprzedany, aby matka nie poniosła żadnych strat?? Czy sugerujecie, że matka mogłaby stracić swój Dom?

Dla niektórych nadal nie chodzi o merytoryczną wymianę zdań, natychmiast zaczynam być atakowany, ja, kto zaledwie pyta i chce poznać OP, znów jestem zalewany chciwością (to obraza i już mi wystarcza!). Znowu brak pokoju, znowu brak spokoju, niecałe 24 godziny, bo zapytałem o coś konkretnego i rozsądnego? Natychmiast zalewają mnie atakujące chciwością komentarze? Gdzie ja mam być chciwy? Czy nie przeczytaliście mojego poprzedniego postu, gdzie już wydałem opinię, że budowa ma sens????

Daukind, to mi wystarczy, złamałeś naszą umowę. Nie chcę już tego teatru, byłem spokojny po dobrym poście nexttry. Czy już teraz nie mogę już niczego pytać? Normalne rzeczy, które chciałbym zapewnić mojemu synowi, nawet nie wchodzą w grę, ponieważ od razu muszę stawiać czoła twoim obelgach? Nie chcę tego dłużej, ten post jest znowu zbyt wiele, sprowokowany przez ciebie.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
Postawiłem na szali nieruchomości rodziny z jednym pytaniem? Z jednym pytaniem? Jestem chciwy?? Pytaniami??
Ok, Daukind, nie chcesz pokoju, rozważnej dyskusji. Chcesz dalej insynuować i używać dramatyzacji, aby mnie zdyskredytować i zniesławić, aby mnie prowokować. Ok, Daukind.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Daukind

Jeśli nieruchomość matki służy jako zastaw zastępczy dla podatku od darowizn i kosztów pobocznych nabycia (12 000 euro, ewentualnie także do spłaty kredytu??, co w ogóle nie musiałoby mieć miejsca) i relacje rodzinne na to pozwalają, a dla matki wydaje się to oczywiste (jak dla mnie), czy matka straci Dom? Jak to możliwe??

Jeśli, jeśli, jeśli. Chodzi tutaj o indywidualne rozważenie na podstawie dostępnych nam faktów. Chcesz przekonać konsumenta, który udowodnienie nie umie zarządzać pieniędzmi, jest poważnie zadłużony i teraz, jak z przypadku, nagle dostaje nieruchomość, żeby zaryzykował majątkiem swojej rodziny. Nic innego nie oznacza zastaw lub poręczenie. To trzeba otwarcie wskazać. Tutaj nie chodzi o ciebie, twojego syna czy jakiegoś Jockemöllera, tylko o konsumenta, który może i nie ma pieniędzy, ale kupuje samochód za 30 000 euro.


W razie potrzeby nieruchomość służy jako zabezpieczenie, czyli wybudowany Dom mógłby zostać sprzedany, aby matka nie poniosła straty?? Zakładacie, że matka mogłaby stracić swój Dom w ten sposób?
Tak. W razie potrzeby matka traci Dom i/lub nieruchomość. Tak proste to.


Ciągle niektórym nie chodzi o merytoryczną wymianę zdań, zaraz zostaję zaatakowany ja, który jedynie pyta i chce poznać autora pytania, i znowu zostaję zalewany oskarżeniami o chciwość (to obraza i już mi wystarczy!) Znowu brak pokoju, brak spokoju, nie ma 24 godzin, bo zadaję coś merytorycznego i rozsądnie? Natychmiast zostaję zasypany oskarżeniami o chciwość? Gdzieżbym ja był chciwy? Nie przeczytaliście mojego powyższego postu, nie wyraziłem już tam opinii, że budowa jest sensowna????
Chcesz poznać autora pytania, chcesz podjąć z nim współpracę biznesową i zrobić to za wszelką cenę. Doskonale wiesz, tak samo jak my inni, że trudno jest komuś odradzić marzenie/chęć, zwłaszcza o posiadaniu własnej nieruchomości, bez względu na to, jak absurdalny ten zamiar zdaje się być dla zdrowego rozsądku i to ty zachęcasz go dalej, a ewentualnie szkodzisz znacznie rodzinie. To jest absolutnie pozbawione kultury. Nie ma to nic wspólnego z tym, o czym zwykle mówisz (chcę pomagać, indywidualne podejście, bla bla), absolutnie nic.



Synu mojego syna, mam dość, złamałeś nasze porozumienie.
Nigdy nie mieliśmy porozumienia.


Nie chcę już tego teatru, byłam spokojna po dobrym wpisie nexttry. Nie wolno mi już nic zapytać? Normalne sprawy, które zapewniłabym swojemu synowi, nie wchodzą w grę, bo od razu muszę się stawić twoim oskarżeniom? Nie chcę tego więcej, ten post to znowu za dużo, prowokowany przez ciebie.

To, czego chcesz, absolutnie mnie nie obchodzi. Jeśli widzisz siebie urażonego przedstawianym lustrem, powinieneś pilnie nad sobą pracować.
A jeśli administrator chce mi teraz dać kilka dodatkowych punktów ostrzeżeń... proszę bardzo. Czy w ogóle ma sens pisanie na forum, które finansowy pośrednik wykorzystuje wyłącznie dla zysku i samopodniecenia, aby pomagać innym pytającym? To jest pytanie.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez sapine

Czy ryzykuję z majątkiem rodziny zadając pytanie? Tylko jednym pytaniem? Jestem chciwy?? Pytaniami??
Dobrze, Daukind, nie chcesz pokoju, nie chcesz dyskusji na tematy merytoryczne. Chcesz dalej insynuować i używać dramatów, aby mnie zdyskredytować i zbesztać, aby mnie prowokować. Ok, Daukind.

Teraz wielu zaczyna dostrzegać. Wasze ciągłe groźby, obelgi i praktyki biznesowe będą teraz rozpowszechnione na innych kanałach. Dzięki mediom społecznościowym. Wszystko było wcześniej przygotowane, wszystko zostało zarchiwizowane. Zac, bum, beng, co nie? To będzie wspaniała reklama dla Ciebie.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez sammycm
Cześć razem,
nie jestem w żaden sposób uparty, ale mam pewien pomysł - jeden z wielu. Porównaj to do małpy, która nie widzi żadnego jedzenia w zasięgu oraz teraz stara się do tego dostać.
Twierdzenie, że ktoś, kto finansuje pojazd i ma zobowiązania w wysokości 40 tys. z powodu osobistych tragedii (a nie konsumpcjonizmu i finansowania w 0%!) nie potrafi zarządzać pieniędzmi, jest tak, jakby snuć pochopne osądy w Friedrichshain w Berlinie. To jest nad wyraz zarozumiałe, a sposób, w jaki tutaj rozmawia się, jest dla mnie bardzo polityczny! Można oczekiwać trochę szacunku.
Szkoda, że tutaj przeważają ludzie, którzy uważają, że normalne jest płacenie za samochody gotówką, a wszyscy inni są niższego sortu i powinni po prostu poślizgnąć się na kawiarnię, którą podkładacie ludziom pod nogi.
Istnieją inne opcje. Matka chciałaby po śmierci męża już nie mieszkać w dużym domu i przeprowadzić się do swojej siostry po drugiej stronie ulicy (ciotka z działką). Jednak Dom jest obciążony kwotą 140 tys. Możemy to również przejąć, jeśli tylko chcemy.
Istnieje również opcja pozostania na wynajmie, dopóki sytuacja się nie uspokoi i sytuacja wyjściowa nie stanie się bardziej korzystna.
Odpowiadając na pytania od noelmaxim:
- Jak pewne jest to, że twoja żona na pewno dostanie swoją pracę po urlopie rodzicielskim?
Ona nadal ma tę pracę. Po prostu obecnie jest na urlopie wychowawczym.
- Czy twoja żona pracowała przed urlopem rodzicielskim?
Tak, na pełen etat. Obecnie otrzymujemy świadczenie rodzicielskie, z którego korzystamy w połowie, a druga połowa jest oszczędzana, aby moja żona mogła dłużej pozostać w domu.
- Czy są opłaty za przedszkole, czy dziecko pozostanie z ciocią i matką obok?
Zostaną naliczone koszty opieki w wysokości 150 €.
- Czy otrzymujesz trzynastą pensję?
Prawie, jest 12,5, plus nadgodziny, które otrzymuję co kwartał, ale to nie jest stała kwota!
- Czy można się spodziewać wzrostu dochodów?
Tak, rocznie o 3% u obecnego pracodawcy.
- Czy działka matki mogłaby dodatkowo być obciążona jako dodatkowe zabezpieczenie, aby stopa obciążenia była jeszcze korzystniejsza i co za tym idzie opłaty zostały obniżone?
Matka na pewno by się zgodziła, ale na razie nie musi do tego dochodzić.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Honey1979
A więc dla mnie to, co Pan Buhmnn tutaj głosi, jest naprawdę przegięte. To już przekracza wszelkie granice... Obciążać posiadłość cioci... Naprawdę, teraz to już wystarczy.... Niewiarygodne, że takie poglądy są publicznie wypowiadane. To już kompletnie nie ma nic wspólnego z rozsądkiem.... Ciocia obdarowuje go gruntem, a dodatkowo ma wrzucić do puli swój własny dla dewelopera, który ma na koncie zadłużenie w wysokości 40 TYSIĘCY euro..... O młodości.... Cieszę się, że mój ojciec już za samo takie myślenie by mi dał w pysk.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
Nikt nie mówi, że własność musi służyć jako zastaw. Pytam o to, aby rozważyć wszystkie możliwości. Ponieważ chciałbym to przekazać moim synom, a znam rodziny, dla których również nie stanowiłoby to problemu, pytam o to, na wypadek, gdyby miała nastąpić realizacja, by uwzględnić wszystkie możliwości uzyskania korzystnej stopy procentowej (lub lepszej). Powstają koncepcje, które pozwalają konsumentowi wybrać dla siebie najlepszą opcję. Nie musi to w ogóle nastąpić, nie powinno, ale może lub mogłoby.

Mogę tylko zgodzić się z OP i jego oświadczenia mówią same za siebie. Inni mogą mieć inne zdanie, ale on tak to widzi, i dobrze, bo chodzi o OP-a, nie o nas.

Sposób traktowania sprawy z pewnością ulegnie znaczącej zmianie, OP nie jest pierwszą osobą, która to zauważa i podnosi. To co OP odpowiada na moje pytania również mówi samo za siebie, to rozsądny punkt wyjścia, aby zastanowić się nad tym, zwłaszcza że nawet pozostawia sobie otwartą opcję niezrealizowania niczego w ogóle.

Rodzinny dochód w wysokości 3,700 euro, bez istniejących kredytów i z opłaconym gruntem o wartości 90,000 euro, pozwalają na przeanalizowanie planów OP, zwłaszcza że jeszcze nie ustalono nawet, kiedy zamierzenie powinno się rozpocząć. Możliwa odpowiedź mogłaby być: stwórz plan finansowy, poczekaj aż żona wróci do pracy, a potem można zacząć. Konieczne jest również dokładniejsze rozważenie środków L-Bank, oraz sprawdzenie, czy limity dochodowe są przestrzegane.

Pożyczka na 200,000 euro na 15 lat z oprocentowaniem 0,5% i 2% spłaty = 416 euro oraz ubezpieczeniem spłaty kredytu po 15 latach z systemem Bausparungen = 200 euro) pozostawia wystarczający margines w dochodzie netto na dalsze potrzeby.

Nie zważając na tę sytuację, stopa procentowa na wypadek odmowy środków L-Bank dla pożyczki na 15 lat na całość potrzebnego finansowania przy obecnych udziałach kredytowych wynosi 1,5%-1,65%. Działanie w ramach programu Bauspar lub wybranie dłuższego okresu wiązania stopy procentowej może zabezpieczyć finansowanie na solidne podstawy.

To należy poddać w wątpliwość, to należy sprawdzić, to jest przedmiotem dyskusji. Zrozumiałe jest, że OP chce zdobyć informacje, aby przynajmniej na papierze mieć przed sobą możliwości, które pomogą rozpocząć proces podejmowania decyzji.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13

Chłopie.... Cieszę się, że mój ojciec biłby mnie za samo rozważanie takiego pomysłu.

Honey, serio? Przemoc jest rozwiązaniem czy je wywołuje??

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Daukind

Przychód rodzinny w wysokości 3.700 euro, bez żadnych istniejących kredytów i posiadłość o wartości 90.000 euro pozwalają na rozważenia TE[...]

Niestety, obecnie TE ma dochód rodzinny w wysokości 2.300 euro, długi kredytowe w wysokości 40.000 euro i żadnej opłaconej posiadłości.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
W swoich rozważaniach, których nieprzeprowadza, nie otrzymuje już żadnych kredytów od naszych pomysłów, rozwiązań i propozycji, ponieważ działka została mu podarowana, a kobieta może zacząć ponownie pracować, ponieważ plan ten może być zrealizowany dopiero za rok.

Przy założeniu, że taka realizacja ma sens, można pozwolić na dalsze rozważania, o ile pozostałe parametry są odpowiednie i poddane weryfikacji.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Daukind

W swoich rozważaniach, których dokonuje i niczego więcej nie robi, nie otrzymuje już kredytów za nasze pomysły, rozwiązania i propozycje, ziemia została mu podarowana, a żona może wrócić do pracy, ponieważ realizacja planów może się odbyć dopiero za rok.
Zakładając to, realizacja planów może być zupełnie sensowna, przynajmniej dopóki inne parametry pasują i zostały przebadane.

W moich rozważaniach nie idę dalej, być może kupię sobie Facebooka lub Microsoft, jeśli - dzięki pomysłom i sugestiom - zdołam zdobyć potrzebne miliardy kapitału. Być może plan zostanie zrealizowany dopiero za rok lub dwa.
Przepraszam, ale jest to dla mnie za głupie. Powinniśmy rozmawiać o faktach, a nie o jakichś fantazjach. Bo być może za rok będzie on bez pracy, a za kolejny rozłączony. Żadnego banku na świecie nie obchodzi, co może się wydarzyć jutro, lecz to, co jest dzisiaj.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
Wszystkie decyzje muszą zostać podjęte tak, jak już wspomniano w wcześniejszym poście (i kwestionowane przez Honey). Mówienie teraz o zmarłej osobie nie służy celowi.

Ponadto realizacja planu jest już teraz możliwa, stwierdzenie o tym, że za rok kobieta wróci do pracy było tylko pytaniem, czy może być to dodatkowym zabezpieczeniem, co jest możliwe, że i tak było planowane. Jeśli jednak OP wie na 100%, że kobieta wróci do pracy, ponieważ tylko przerwała z powodu urlopu rodzicielskiego, plan można zrealizować już teraz, o ile inne parametry się zgadzają.

Nikt nie musi czekać na nic, jeśli tak chce, a analizować i planować trzeba zawsze, to jest możliwe i wykonalne.

No cóż, to co masz na myśli, to raczej nie jest plan, zatem nie mogę odpowiedzieć w taki sam sposób jak ty na obecny plan i zgadzam się z tobą. Powinniśmy być realistami, i wtedy można osiągnąć wyniki.

Fakt, że OP nie ma jeszcze żadnych cen, pokazuje jedynie, jak długo może to wszystko potrwać. Wydaje się, że dopiero rozpoczyna swoje rozważania, a w warunkach wyjściowych analizuje możliwy plan. Nie robi nic więcej, a ja uważam to za w porządku.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Honey1979
Powinieneś się naprawdę wstydzić, drogi Tomaszu.... Nie cofasz się tutaj przed niczym!

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
Oczywiście, cieszyć się przemocą jest niewłaściwe.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Daukind

Muszą zostać postawione wybory, jak już wspomniano w starszym wpisie (i zapytano przez Honey). Teraz rozmawiać o tym, że sprawa może być martwa, nie jest pomocne.

Bądź szczerze i przyznaj, że chodzi ci o twoją sprawę.
Ponadto realizacja planu jest już teraz możliwa. Stwierdzenie, że za rok, gdy kobieta wróci do pracy, trzeba będzie być bardziej ostrożnym, powinno dać większe poczucie bezpieczeństwa, być może i tak jest zaplanowane. Jeśli jednak TE jest całkowicie pewien, że kobieta wróci do pracy, ponieważ tylko z powodu urlopu macierzyńskiego zrobiła przerwę, plan można zrealizować już teraz, jeśli inne parametry będą pasować.
Możliwe jest, że lis złapie kurę podczas srania, ale realne to nie jest.
Nie trzeba czekać na coś, jeśli się tego chce, i trzeba przemyśleć, zawrzeć plany, wszystko jest możliwe i wykonalne.
Jak już wielokrotnie wspomniano: Nie doradzasz zainteresowanemu, ponieważ słów „Lepiej tego nie rób” nigdy(!) od ciebie nie usłyszysz. Ty coś mu sprzedajesz. Wręcz go do tego zmuszasz. Nie napiszę teraz ponownie, co o tym sądzę. Ty wiesz. My wiemy. Każdy wie.
Powinniśmy pozostać realistami, wtedy można osiągnąć wynik.
Mam atak śmiechu. Słowo „realistyczny” z twoich ust. Zabawne.
To, że TE jeszcze nie ma cen, pokazuje, jak długo wszystko potrwa, jak długo może trwać. Wygląda na to, że jest na początku swoich przemyśleń, i w porządku jest, że rozważa możliwy plan w określonych wartościach.
Nie. On sam sobie kłamie i marzy. Ty bezczelnie z tego korzystasz.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez sammycm

Bądź uczciwy i przyznaj, że pod sprawą rozumiesz swoją sprawę.


Nie. On sam siebie okłamuje i śni. Ty bezwstydnie z tego korzystasz.

Musi leżeć w jednym bilecie za dużo, inaczej nie potrafię wyjaśnić tego wykroczenia!
Dlaczego więc, i kiedy okłamałem sam siebie.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Daukind

Dlaczego, a przede wszystkim kiedy okłamałem sam siebie.

Chętnie:



Cytat od sammycm
Dla kogoś, kto finansuje pojazd i który z powodu osobistych tragedii (a nie chciwości konsumenckiej i finansowania na zero procent!) ma łącznie 40 tys. zobowiązań, sugerowanie, że nie potrafi zarządzać pieniędzmi, to tak, jakby w Berlinie Friedrichshain rzucać nieprzemyślanymi spojrzeniami dookoła. To jest bardzo aroganckie i sposób, w jaki się tutaj mówi, uważam za silnie prowokujący! Można by się spodziewać trochę szacunku.
Szkoda, że tutaj przeważają ludzie, których życiowa filozofia polega na normalnym płaceniu gotówką za pojazdy, a wszyscy inni są traktowani jak podludzie, którzy w gruncie rzeczy powinni poślizgnąć się na kawiorze, który rzucasz im pod nogi.

I na pewno wytłumaczysz mi teraz w kolorowych słowach, dlaczego ktoś potrzebuje auta za 30 tysięcy, skoro nie stać go na to...
Również dla Ciebie ponownie:
Chciałeś wiedzieć, czy finansowanie jest dla Ciebie sensowne. Nie jest. Jeśli pragniesz miłości i szacunku, poszukaj sobie portalu partnerskiego...

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
Dzieciaku, czy TE również kłamie? Ok.

Nie, nawet tutaj nie powiedziałem, że powinien to zrobić, nie wyraziłem swojego własnego zdania, tylko zbierałem fakty, trochę liczyłem, co zaproponowano i przedstawiłem, jak można to zrealizować. Mylisz się, spekulujesz i insynuujesz.

Uważam, że to przedsięwzięcie w zasadzie jest możliwe do zrealizowania i mogę zrozumieć, dlaczego TE rozważa jego zrealizowanie, przynajmniej jednak zastanawia się nad tym. Potrzebne było dalsze pytanie, potem przyszedłeś ty. Cóż, będę dalej pytać, a jeśli TE potrzebuje mojej pomocy, uważam, że podejście do L-Bank jest bardzo dobre, co potwierdza, że mój sugestia nie ma na celu jedynie ochrony interesów biznesowych, ponieważ w L-Bank nie da się przedstawić żadnego biznesu.

Nie insynuuję, nie obrażam (TE kłamie!! i rzucasz innym całkiem innymi rzeczami, to musi wystarczyć i przestać lada chwila, i tak będzie!), zbieram informacje i analizuję aktualną sytuację oraz jej poprawę. Wspieram i pomagam TE w gromadzeniu informacji, wskazówek i możliwości oraz staram się wspomóc jego proces podejmowania decyzji. Proces decyzyjny, który podejmie, a który podejmuje, gdy…

Insynuować, że ktoś, kto finansuje pojazd i ma łącznie 40 tysięcy zobowiązań z powodu osobistych tragedii (nie chęci konsumpcji i finansowaniem w 0%!) nie potrafi zarządzać pieniędzmi, jest tak, jakby rzucać niedościgłymi spojrzeniami w Friedrichshain w Berlinie. To jest bardzo zarozumiałe, a sposób w jaki się tutaj mówi, uważam za silnie prowokacyjny! Można by się spodziewać odrobiny szacunku.

Szkoda, że tutaj przeważają ludzie, których sposób życia zakłada, że pojazdy należy płacić gotówką, a wszyscy inni są podludźmi i powinni w zasadzie poślizgnąć się na kawiorze, którymi rzucacie ludziom pod nogi.

Przeważający jest dla mnie człowiek, konsument, o niego chcę dbać, nie o ciebie. On również zgłasza twoje bezczelności, nie rozumiem dlaczego tego nie dostrzegasz, dlaczego jest ci to obojętne i dlaczego nadal się mną zajmujesz. Jaki jest twój (jeszcze) cel? Dlaczego nie dajesz mi spokoju? Dlaczego obrażasz TE? Dlaczego?

Pozwól mi po prostu być w spokoju, znowu nakręcasz innych (sapine i Honey), aby znów mnie atakowali, ponieważ muszę się znowu niepotrzebnie bronić, nie dostrzegasz tego w ogóle?

A teraz twoje całe błędne interpretacje, insynuacje i obelgi. Dlaczego nie pozwolisz mi pozostać ciekawym, pomagać klientom, czemu zajmujesz się teraz tylko mną?

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13

Chętnie:

I z pewnością wyjaśnisz mi w kolorowych słowach, dlaczego potrzebujesz auta za 30 tysięcy euro, skoro nie stać cię na nie...
Jeszcze raz dla ciebie:
Pytałeś, czy finansowanie jest dla ciebie sensowne. Nie jest. Jeśli szukasz miłości i szacunku, zarejestruj się na portalu randkowym...

To po prostu nie do pomyślenia, taka nieokrzesana postawa.
Więc każdy, kto jest lub będzie właścicielem domu i finansuje sobie samochód, jest więc kłamcą. Niewiarygodne. To już nie do uwierzenia. Po prostu nie do uwierzenia.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Daukind

Każdy, kto więc jest lub zostanie właścicielem domu i finansuje sobie samochód, jest kłamcą. Niewiarygodne. Nie sposób w to uwierzyć. Po prostu nie wierzę.

Nikt nigdy nie wygłosił tego stwierdzenia, a tym bardziej nie jest ono widoczne w moim cytowanym poście. Co więc ma na celu? Zauważasz chociaż, kto tutaj ciągle prowokuje?
A jeśli nie znasz przysłowia sich in die Tasche lügen, sugeruję skorzystanie z Google. A może znasz tylko swoje własne kreacje, takie jak Jockemöller?

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
Daukind, myślę, że to by było na tyle. Przepraszam, ale to już nie do przyjęcia.
Czy znasz sens tego przysłowia? Tak? Ok.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
Każdy wątek jest niszczony, różne punkty widzenia nie są akceptowane, polecenia administratora są ignorowane, prowokacje, obelgi, brak szacunku w odpowiedziach i przede wszystkim...
...TE nie jest już brany poważnie.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez finanzierung
@sammycm
Finansowanie samochodu w sobie nie jest złe, ale osobiście nigdy w moim życiu nie wydałem więcej niż 10-12 tysięcy na używany samochód.
Daukind w zasadzie twierdzi, że przy tego rodzaju finansowaniu nie chodzi o to, jaki samochód potrzebuję, ale o to, jaką ratę mogę sobie pozwolić.
Ale jeśli dokładnie przeczytasz to wszystko tutaj, zauważysz (tak jak również w wielu innych tego typu dyskusjach), że 10 użytkowników (bardziej lub mniej miło) poinformowało Cię, że Twoje zamierzenie raczej nie jest wykonalne.

Tylko jedna osoba (która zarabia na życie poprzez pośrednictwo cudzych pieniędzy, nie swoich własnych) broni Twojego zamysłu do upadłego i próbuje wszelkimi sposobami zmontować sytuację, w której można jakoś przedstawić tę bardzo ryzykowną finansową konstrukcję. I doskonale Cię rozumiem, marzenie o własnym domu to piękne marzenie......

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez sammycm
Drogi Daukind,

w poszukiwaniu miłości nie jestem, mam jej wystarczająco dużo wokół siebie. Rozumiem, że to dla Ciebie może być obce. To smutne, ale nie musisz zachowywać się w taki sposób, by przyciągnąć moją uwagę.

Mogę oczekiwać jednak szacunkowego traktowania!

Teraz możesz wygłosić swoje ostatnie słowo i zarozumiale uśmiechnąć się pod nosem z twojego przypuszczalnego triumfu, dopóki możesz sobie na to pozwolić.

Pozdrowienia
sammycm

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez FloHH
Szczerze mówiąc, uważam, że bardzo szkoda, że ta interesująca platforma traci na wartości z powodu nagłych ataków niektórych użytkowników...

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Daukind

Jednak mogę oczekiwać szacunkowego postępowania!

Przynoszę Ci dokładnie to, poprzez moją szczerość. Możesz to widzieć inaczej. Twój wybór. Ale kto ma żonę i dziecko, jest zadłużony na prawie 20-krotność miesięcznego dochodu netto i mimo to zastanawia się nad finansowaniem nieruchomości, ten bardzo pilnie potrzebuje wyraźnych słów.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez sammycm

@sammycm
Finansowanie samochodu to wcale nie jest coś złego, ale osobiście nigdy w swoim życiu nie wydałem więcej niż 10-12tys. euro na używany samochód. Podstawową kwestią jest to, że w tego typu finansowaniach chodzi nie o to, jaki samochód potrzebuję, ale jaka wysokość rat jest dla mnie dostępna.

Ale jeśli uważnie przeczytasz to wszystko tutaj, zauważysz (jak również w różnych innych takich wątkach), że 10 użytkowników (w większym lub mniejszym stopniu miło) poinformowało Cię, że Twój zamiar raczej jest nierealny.

Tylko jeden (który zarabia na swoje utrzymanie poprzez pośrednictwo obcej gotówki, nie swojej własnej) broni Twój zamiar do ostatniej kropli krwi i próbuje wszelkimi sposobami stworzyć konstelację, w której to wysoko ryzykowne finansowanie można jakoś przedstawić. I doskonale Cię rozumiem, marzenie o własnym domu jest pięknym marzeniem......

Ten samochód nie jest używany, to jest nowy pojazd. W związku z powiększeniem rodziny potrzebny był tu po prostu inny pojazd. Z pewnością byłoby praktyczniej kupić pojazd wielofunkcyjny za 5000 euro. Tego po prostu nie chcieliśmy. Świadomie zdecydowaliśmy się na nowy samochód, który teraz jeździmy, tak długo jak się da. Raty są tak niskie, ponieważ jest to forma finansowania oferowana przez salon samochodowy na 4 lata. Potem są dostępne dalsze opcje, których tutaj na pewno nie muszę dodatkowo wyjaśniać. Dlaczego ktoś może uznać, że wysokość rat nie jest dla mnie dostępna, to dla mnie zagadka.
Nawet poprzez różne style poszczególnych inteligencji emocjonalnych tutaj zrozumiałem, że lepiej byłoby, abym na razie zrezygnował z mojego zamiaru. Jednak nie mogę zrozumieć, dlaczego robi się tutaj taka szopka. Nawet jeśli noelmaxim wydaje się antypatyczny, stawia on różne możliwości, które być może istnieją. Z pewnością są ludzie, którzy chcą żyć na skraju możliwości i świadomie to podejmują. Niechże tylko.
Może oceniam jednak całkowicie złą insynuację tego lekceważącego i zadufanego tonu tutaj i mam tu do czynienia z Ligi Sprawiedliwości Finansowej, która bezinteresownie rzuca się na ścieżki fiaska kredytowego, aby je uratować od zatracenia i zagłady.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez FloHH
Kochana/y sapine,
tylko z czystej ciekawości: czy wypowiadałbyś/łabyś takie komentarze przekraczające granice, gdyby ta osoba (z którą nadal się tutaj komunikujesz) siedziała przed Tobą? Mam nadzieję, że potrafisz się w takich sytuacjach trochę opanować...
Uważam, że wpisy użytkownika noelmaxime bywają czasem trudne do zrozumienia i nie zawsze odpowiednie dla adresata.... Jednak w pewien sposób zakłada on, że ma do czynienia z dorosłymi ludźmi, którzy sami muszą wiedzieć, jak radzić sobie z wskazówkami. Ten podejście moim zdaniem nie jest błędne. Użytkownicy tacy jak daukind sprawiają jednak wrażenie, jakby chcieli wychowywać innych i narzucać im swoje wartości. Nie wiem, czy to właściwe...

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
Daukind, już wyraziłeś swoje zdanie i obrazę, czy teraz możemy spokojnie kontynuować pomoc dla TE?
Jeśli chodzi tylko o pomoc dla niego, to już zrobiłeś to swoimi wypowiedziami. Myślę, że się zrozumieliśmy i chcielibyśmy teraz kontynuować spokojnie. TE zrozumiał twoje zdanie i wygląda na to, że - tak jak ja - ma inne, proszę to uszanuj.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13


Auto nie jest używane, ale jest nowym pojazdem. W związku z powiększeniem rodziny potrzebowaliśmy po prostu innego pojazdu. Zdecydowanie byłoby bardziej praktyczne kupić minivan za 5000 euro. Jednakże tego nie chcieliśmy. Świadomie zdecydowaliśmy się na nowy samochód, który teraz będziemy jeździć tak długo, jak to możliwe. Raty są tak niskie, ponieważ to forma finansowania oferowana przez salon samochodowy na 4 lata. Po tym okresie są dostępne dodatkowe opcje, których na pewno nie muszę specjalnie tłumaczyć. Dlaczego ktoś sądzi, że nie jestem w stanie sobie pozwolić na takie raty, to dla mnie zagadka.

Poprzez różne style emocjonalnej inteligencji tutaj doskonale zrozumiałem, że lepiej byłoby zrezygnować z mojego planu w obecnej chwili. Jednak nie mogę zrozumieć, dlaczego wywołuje się takie zamieszanie. Nawet jeśli noelmaxim wydaje się być nienawidzony, to wymienia on różne możliwości, które mogłyby istnieć. Istnieją ludzie, którzy chętnie żyją na granicy, świadomie podejmując takie ryzyko. Niech im będzie.

Być może źle interpretuję tu brak szacunku i arogancję, i faktycznie mam do czynienia z Ligią Sprawiedliwości świata finansów, które poświęcają się ratowaniu upadłych ścieżek kredytowych przed zagładą.



Bardzo dobrze napisane, również gratulacje.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Daukind
Haha, świetny post Sammy. Mówię to naprawdę poważnie

@noel

po co właściwie był (i jest) twój ostatni post (#91)? Jak dokładnie pomógł on TE (lub komuś innemu)? Czy chciałeś po prostu znowu się (bardziej lub mniej elegancko) wyeksponować?

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez ADMCI4

@sammycm
Ale jeśli uważnie przeczytasz to wszystko tutaj, zauważysz (tak jak w wielu innych takich wątkach), że 10 użytkowników (bardziej lub mniej miło) poinformowało cię, że twoje zamierzenie raczej nie jest wykonalne.
Tylko jeden (który zarabia na utrzymanie dzięki pośrednictwu cudzych pieniędzy, nie są to jego własne pieniądze) broni twojego planu bez wahania i próbuje za wszelką cenę stworzyć konstelację, w której ta mocno obciążona finansowanie można jakoś przedstawić. I całkowicie cię rozumiem, marzenie o własnym domu to piękne marzenie.......

Twoje pytanie brzmiało, czy sensowne jest postępowanie w obecnym kontekście, jak opisałeś.
Odpowiedź znajduje się w cytacie i jest stosunkowo obiektywna.
Czy warto finansować w tych warunkach -> Nie
Czy jest to możliwe do przedstawienia -> Najprawdopodobniej
*Rób to, co jest zdrowe finansowo dla żony i dziecka, Ci ci podziękują*. Ponadto nic nie stoi na przeszkodzie, aby spróbować ponownie, gdy warunki finansowe się poprawią.
Zresztą, pomysł przejęcia domu matki, uważam za całkiem niezły. Mogę sobie dobrze wyobrazić ten darowany kawałek ziemi (wcześniej podzielony) jako zabezpieczenie.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
Daukind, dla TE.
Bez względu na jego decyzję, akceptuję ją i cieszę się, że dobrze zrozumiał moje intencje. Nigdy nie mówiłem też o teraz, zobaczymy, co przyniesie najbliższa przyszłość, i myślę, że TE wiele odniesie
A szczególnie w ostatnim akapicie TE trafia w dziesiątkę, wspaniale.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez wbs

Ten samochód nie jest używany, jest nowy. W związku z powiększeniem rodziny po prostu potrzebowaliśmy innego pojazdu. Moglibyśmy z łatwością kupić van za 5000 euro. Ale tego nie chcieliśmy. Świadomie zdecydowaliśmy się na nowy samochód, który teraz będziemy używać tak długo, jak to możliwe. Raty są tak niskie, ponieważ jest to forma finansowania oferowana przez salon samochodowy na 4 lata. Po tym czasie są dostępne kolejne opcje, które na pewno nie muszę dodatkowo tłumaczyć. Dlaczego ktoś miałby uważać, że nie jestem w stanie sobie na nie pozwolić, pozostaje dla mnie zagadką.
Nawet przy różnych stylach emocjonalnej inteligencji tutaj zrozumiałem, że lepiej jest zrezygnować z mojego zamiaru w obecnej chwili. Dlaczego teraz robiony jest taki cyrk, nie potrafię zrozumieć. Nawet jeśli noelmaxim wydaje się tutaj wrogiem, porusza różne możliwości, które mogą istnieć. Z pewnością są ludzie, którzy lubią żyć na krawędzi i świadomie to akceptują. Proszę bardzo.
być może oceniam nieodpowiednio ten lekceważący i zarozumiały ton; być może mam tu do czynienia z Ligią Sprawiedliwości finansowego świata, które bezinteresownie rzucają się ratować nieudane kariery kredytowe przed sodoma i gomora.

Ta opcja nazywa się finansowaniem balonowym.
W ciągu pierwszych 48 miesięcy rata jest bardzo niska, przy bardzo korzystnym oprocentowaniu, ale potem z powodu niskiej raty pozostaje gigantyczny balon, ponieważ bardzo mało zostało spłacone. Po wygaśnięciu nie zawsze można liczyć na identyczną ratę. I powinieneś wziąć pod uwagę, że kontynuacja finansowania, która stanowi nowy wniosek o kredyt, może nie być możliwa, jeśli zaciągnąłeś kredyt od firmy.
Dlatego powinieneś również wziąć pod uwagę tę ewentualność, aby nie było przykrego zaskoczenia.
Pozdrowienia,
Heidi

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez sammycm

Jakkolwiek jego decyzja by nie wyglądała, przyjmuję ją i cieszę się, że dobrze zrozumiał moje intencje.

tak, zgadzam się i uważam dotychczasowe próby i rozważania za zorientowane na rozwiązanie. Muszę jednak samemu posiadać zdrowy rozsądek.
Planów trzeba po prostu omawiać. Chińczycy zrobili to z Murem i na pewno wyszło dobrze. Gdyby się zapytali wcześniej... uiuiui

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13

Ale jeśli uważnie przeczytasz to wszystko tutaj, zauważysz (jak w wielu innych takich wątkach), że 10 użytkowników (bardziej lub mniej miło) poinformowało Cię, że Twój plan raczej nie jest wykonalny.

Tylko jeden (który zarabia na życie poprzez pośrednictwo w obcej gotówce, nie swojej własnej) broni Twojego planu za wszelką cenę i próbuje siłą i mocą stworzyć konstelację, w której można jakoś przedstawić tę mocno naciągniętą finansowanie. I całkowicie Cię rozumiem, marzenie o własnym domu to piękne marzenie......

Chciałbym, żebyś uszanował/a, że ja również szanuję te 10 innych opinii, ale i tak wyrażę swoją opinię, i jeśli przeczytasz moje posty oraz te, które następnie po nich pojawiają się od niektórych, zauważysz, że reaguję tylko wtedy, gdy TE lub ja jesteśmy obrażani, oczerniani lub atakowani.
Piszę to, co myślę, oceniam według mojego odczucia, tego co uważam, i oczywiście nie biorę pod uwagę innych opinii, tylko wyrażam swoją. TE może wtedy zdecydować, co jest sensowne, wyrobić własną opinię, ale nie pozwolę sobie odebrać mojej.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez sammycm

Ta wariant nazywa się finansowaniem Balon.
Pierwsze 48 miesięcy rata jest bardzo mała, przy bardzo korzystnym oprocentowaniu, ale potem wciąż pozostaje ogromny balon, ponieważ przez małą ratę zostało bardzo mało spłacone. Po wygaśnięciu niemal nigdy nie można liczyć na identyczną ratę. I powinieneś pamiętać, że refinansowanie, które stanowi nowy wniosek kredytowy, może nie być możliwe, jeśli zaciągnąłeś kredyt na Dom.
Dlatego powinieneś również uwzględnić tę ewentualność, aby uniknąć złego zaskoczenia.
Pozdrowienia,
Heidi

Dziękuję Kochana Heidi, to zrobiłem.
Na szczęście nie byłem u mojego zaufanego sprzedawcy AMG, bo tam prawdopodobnie oprocentowanie wynosiłoby około 5% po wybraniu opcji finansowania, o której wspomniałeś.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
Tak więc...

@sammycm

To właściwa decyzja, ponieważ to twoja decyzja.

Daj znać, jeśli potrzebujesz pomocy.

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez Honey1979
Świetne rozwiązanie..... A jeśli coś pójdzie nie tak, na pewno Thomas może skontaktować się z bankiem Von Essen

Re: Budowa na działce od cioci bez wkładu własnego

Napisany przez NaTwoim13
Niepotrzebne, kochanie.
Co tutaj ma do zrobienia Bank z Essen?

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata