Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979
Ale wydaje się, że wszystko zostało tu wyjaśnione, nawet rozmowa telefoniczna miała miejsce, a on napisał: ale potem 100% finansowanie byłoby możliwe. Możesz odzyskać kaucję i przejść do finansowania Więc pozwól mu to zrobić i dobrze, wygląda na to, że wszystko jest w porządku.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Więc mamy 32 i 31 lat. Nie zaoszczędziliśmy nic, ponieważ moja żona była na urlopie rodzicielskim przez 1,5 roku i wcześniej miała inną pracę... Od 01.12.2017 jest z powrotem w pracy. Teraz jest w innej pracy, gdzie zarabia 300 € więcej netto. Wcześniej nasze wspólne miesięczne dochody wynosiły 3.300€ z dodatkiem rodzinny, obecnie jest to 3.800€ Podczas urlopu rodzicielskiego mieliśmy około 2.200-2.300€ miesięcznie, ponieważ także pracowałem na niepełnym etacie, więc nie było specjalnie miejsca na oszczędzanie. Wtedy musieliśmy się zaopatrzyć w różne rzeczy dla naszego pierwszego dziecka, co nie będzie konieczne w przypadku drugiego, ponieważ wszystkie rzeczy przechowaliśmy. Drugie dziecko możemy zaplanować dokładnie wtedy, kiedy chcemy, ponieważ będzie to zapłodnienie in vitro (w tym czy w przyszłym roku, kiedy tylko będzie pasowało). Faktem jest także, że nabycie nieruchomości jest dla nas teraz spontaniczne, ponieważ szacowaliśmy, że w przyszłym roku wydamy podobną kwotę na wynajem. Wraz z drugim dzieckiem potrzebujemy już 4 pokoi, więc nasze obecne mieszkanie z 3 pokojami nie będzie już odpowiednie, a mieszkania mają zazwyczaj powierzchnię od 100 do 110 mkw., a przy kosztach najmu wynoszących 10€ bez dodatkowych opłat + miejsca w garażu (TG), szybko dochodzimy do kosztów wynajmu w wysokości 1300-1400€. Pozostałe nieruchomości z 4 pokojami kosztują łatwo 400.000-500.000 w cenach nowych, czyli ponad 4.000 za mkw. Nawet istniejące nieruchomości z 4 pokojami w centrum miasta kosztują około 3.000 za mkw. Po narodzinach drugiego dziecka nie będę brał już urlopu rodzicielskiego i nasze dochody pochodzące z pracy wyniosą około 3.200€ + dodatek rodzicielski w wysokości 384€, czyli o 200€ mniej i o jedno dziecko więcej.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Klaus1976
Elex85 pisze: Mamy odpowiednio 32 i 31 lat. Nic nie zaoszczędziliśmy, ponieważ moja żona była przez 1,5 roku na urlopie rodzicielskim i wcześniej miała inną pracę... od 01.12.2017 jest z powrotem w pracy. Obecnie ma inną umowę o pracę, gdzie zarabia dodatkowe 300€ netto. Wcześniej mieliśmy miesięczny dochód netto w gospodarstwie domowym w wysokości 3.300€ z dodatkowym zasiłkiem na dziecko, a teraz jest to 3.800€. Podczas urlopu rodzicielskiego miesięczne dochody wynosiły około 2.200-2.300€, ponieważ pracowałem w niepełnym wymiarze godzin, więc nie było zbyt dużo miejsca na oszczędności. Wtedy musieliśmy kupić wiele rzeczy dla naszego pierwszego dziecka, co w przypadku drugiego dziecka nie będzie konieczne, ponieważ wszystko będziemy mogli zachować. Drugie dziecko możemy zaplanować dowolnie, ponieważ będzie to sztuczne zapłodnienie (w tym lub przyszłym roku, gdy będzie odpowiedni moment). Również prawdą jest, że impulsywnie postanowiliśmy kupić nieruchomość, ponieważ oszacowaliśmy podobną kwotę na czynsz w przyszłym roku. Z drugim dzieckiem będę już nie brał urlopu rodzicielskiego, co oznacza, że będziemy mieć około 3.200€ dochodu/świadczenia rodzicielskiego + 384€ zasiłku na dziecko, czyli o 200€ mniej przy jednym dziecku więcej.
Jeśli nieruchomości w Waszym regionie są tak drogie, dlaczego mielibyście być w stanie złapać okazję? W jakiś sposób nieruchomości sprawiają mi problem, za tanie też nigdy nie jest dobre...

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
To nie musi oznaczać, że zostanie sprzedane po super cenie, ktoś po prostu może powiedzieć 300 000 i koniec. Przecież tego wcześniej nie wiesz To po prostu dlatego, że mieszkamy w centrum, czyli w dzielnicy Neustadt/Altstadt. Jeśli kupię na obrzeżach miasta, to kosztuje tylko 2000-3000 euro za metr kwadratowy.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Klaus1976
Możesz chętnie opowiedzieć, czy można zakupić nieruchomość z pomocą banku i czy byłby w stanie ją sfinansować. Byłoby to interesujące wiedzieć.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Bank nie zgadza się... właśnie dostałem informację! Chcą egzekucji komorniczej!

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979
Nic nowego się nie stało.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Wtedy podejrzewam, że bank liczył się z wysoką ceną wywoławczą, dziwne tylko, dlaczego nie została osiągnięta już na pierwszej aukcji. Dziwne wszystko.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
To wygląda na to, że oni na to liczą, ponieważ w pierwszej rundzie był tylko jeden i nie chciał zapłacić 07/10! Może chcą zdobyć 07/10... Jeszcze raz się nad tym zastanowię i być może później opowiem o tym. Mógłbym pożyczyć pieniądze od mojej rodziny, żeby wziąć udział w aukcji. Trochę to wszystko dziwne. Jedno pytanie jeszcze: Który bank oferuje najlepsze warunki dla pożyczki pod zastaw? (czyli okres kredytowania, oprocentowanie i rata)

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Do czego jest kredyt podporządkowany? Tego rodzaju kredyt o długich okresach kredytowania dostępny jest jedynie dla właścicieli lub przyszłych właścicieli.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979
Elex85 pisze: To wydaje się być ich nadzieją, ponieważ w pierwszej rundzie był tylko jeden i nie chciał zapłacić 07/10! Prawdopodobnie chcą tych 07/10... jeszcze raz przemyślę tę sprawę i ewentualnie opowiem o niej później. Pieniądze mógłbym pożyczyć od rodziny krótkoterminowo, aby wziąć udział w licytacji. Trochę to wszystko dziwne. Jeszcze jedno pytanie: Który bank ma najlepsze warunki dla pożyczki podporządkowanej? (czyli okres kredytowania, oprocentowanie i rata)
To na pewno nie jest dziwne, a całkowicie zrozumiałe. Bank miał problemy z klientem i obiektem, mnóstwo kosztów… A teraz chcą Ci go sprzedać i ponownie zabezpieczyć się na ponad 100%… To teraz mnie nie dziwi.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
To związane z pożyczką podmiotową jest tylko z zainteresowania, gdy chce się pożyczyć 10 000 euro! Jesteśmy wyraźnie określić limit, którego nie przekroczymy. Bank również chce wyciągnąć maksimum na koniec. Jestem ciekawy, co się stanie i być może będę raportować.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Kochanie, skąd wiesz, że to decyzja związana z osobą? Skąd wiesz, czy TE zapytał ogólnie, czy można uniknąć przymusu czy ma już konkretne liczby od samego siebie? Co tu jest logiczne? Proszę wyjaśnij nam, dlaczego znowu wszystko wiesz, zamiast wydawać się logiczne? Czy potrafisz sobie wyobrazić, że czasami nie wiesz nic i po prostu chcesz coś napisać? Dlaczego nie zapytasz najpierw, zanim znów wszystko wiesz, czego w ogóle nie można wiedzieć?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez JohnWick
Noel, teraz wystarczy. Nie musisz tutaj prowadzić dyskusji, która wiesz, że wymknie się spod kontroli!. Nic złego nie zostało powiedziane przez Honey, więc odpuść. Nie prowokuj, bo w końcu to ty skarżesz się na długość postów...

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Wszystko w porządku, chciałem tylko wiedzieć, gdzie tkwi logika w tym wszystkim. Zadane przeze mnie pytanie miało charakter informacyjny i miało na celu pomoc w ustaleniu ogólnych zasad. Może przeoczyłem coś istotnego.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez 6Bankkaufmann
Mimo wszystko należy być ostrożnym, jeśli w pierwszej licytacji żaden oferent nie złożył oferty. W innych przypadkach można negocjować z bankiem prowadzącym licytację. W tym konkretnym przypadku bank może nawet zgodzić się na 7/10 w przypadku braku limitów. W regionie Stuttgarter nie zdarza się coś takiego. Tutaj nieruchomości są sprzedawane nawet powyżej wartości rynkowej.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez brainy
Można prowadzić negocjacje z bankiem w taki sposób, że zrezygnuje z depozytu zabezpieczającego.
Zazwyczaj bank ma niewielkie zainteresowanie refinansowaniem obiektów, które znajdują się w obrocie przymusowym.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez 6Bankkaufmann
@Brainy, bez kaucji (10%) nie otrzymasz wygranej na licytacji komorniczej.
Nie można z tego zrezygnować.
Jeśli kupisz obiekt bezpośrednio od banku przed licytacją, jest to zwykła sprzedaż i wtedy oczywiście bez konieczności wpłaty 10%.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Nie tylko nie otrzymuje się przyrostu, ale także nie wolno licytować.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez brainy
Po każdej ofercie nowego działającego na rynku licytującego, urzędnik sądowy pyta, czy ma być wniesione zabezpieczenie.

Dlaczego tak jest?
https://www.zvg-online.net/zv_gesetz/grp_0600.php
§67 ust. 1: Strona, której prawo zostałoby naruszone przez niezrealizowanie oferty, może żądać zabezpieczenia, jednak tylko natychmiast po złożeniu oferty. Wniosek dotyczy również kolejnych ofert tego samego oferenta
§70 ust. 3: Jeśli oferta zostanie dopuszczona bez zabezpieczenia i strona żądająca zabezpieczenia nie zgłosi sprzeciwu natychmiast, żądanie uważa się za wycofane.

Moim zdaniem przedstawiciel wierzyciela może przesunąć datę ogłoszenia przetargu/zawarcia umowy na późniejszy termin, co często się zdarza.

Nie jest mi również znane odmawianie przyznania przetargu.

źródło?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez FloHH
Może ogólnie rzecz biorąc ...
Jeśli zabezpieczenie nie zostanie wniesione w postaci potwierdzonego czeku wypłacalności, musi być ono pobrane na rzecz kasy sądowej przed terminem w wysokości 10% planowanej maksymalnej oferty. To nie jest materiał negocjacyjny dla banków, ale ustawowo wymagany warunek. Znormalizowano to w § 69 Ustawy o egzekucji zastawnej:
§ 69
(1) Wpłata gotówkowa jako zabezpieczenie jest wyłączona.
(2) 1Jako zabezpieczenie nadają się czeki banku centralnego i czeki rozliczeniowe, które zostały wystawione najwcześniej trzeci dzień roboczy przed terminem licytacji. 2Dotyczy to tylko wtedy, gdy są one wystawione przez instytucję kredytową uprawnioną do prowadzenia działalności bankowej na obszarze stosowania tej ustawy lub banku centralnego i są płatne w kraju. 3Jako uprawnione w rozumieniu niniejszego przepisu uważa się instytucje kredytowe wymienione w liście uprawnionych instytucji kredytowych zgodnie z art. 3 ust. 7 i art. 10 ust. 2 Dyrektywy Rady 77/780/EWG z dnia 12 grudnia 1977 r. w sprawie koordynacji przepisów dotyczących prawa dotyczących przyjmowania i wykonywania działalności instytucji kredytowych (Dz. Urz. UE L 322, s. 30).
(3) 1Jako zabezpieczenie dopuszcza się nieograniczoną, bezwarunkową i gwarancję liniową instytucji kredytowej w rozumieniu ust. 2, jeśli zobowiązanie z gwarancji ma być spełnione w kraju. 2Nie dotyczy to ofert dłużnika lub nowego właściciela.
(4) Zabezpieczenie można dokonać poprzez przelew na [url]konto[/url] kasy sądowej, jeśli kwota zostanie uznana przed terminem aukcji i zostanie przedstawiony dowód na to w terminie.
Kiedyś można było (i było to zwykle praktykowane) zabezpieczyć gotówką na stole. Następnie dziesiątki tysięcy były przenoszone przez sąd w plastikowej torbie. Jeśli odpowiedni referendarz był sprytny, a obiekt miał wysoką wartość rynkową, to czasami pojawiali się policjanci w niebieskich mundurach z pistoletami maszynowymi w sądzie ...
Procedura z gotówką zauważyła kilka osób przed terminem w Sądzie Rejonowym w Berlinie-Mitte, które zdawały sobie sprawę, że łatwiej nie zdobędzie się pieniędzy i w normalnej aukcji ryzyko jest prawie zerowe w porównaniu z napadem na bank - i opróżnili salę z bronią w ręku. W ciągu trzech tygodni ustawa została zmieniona. W polityce czasem tak szybko można działać ...

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez FloHH

Po każdym postanowieniu nowego oferenta egzekutor pyta, czy ma być wniesione zabezpieczenie.
Dlaczego tak jest?
https://www.zvg-online.net/zv_gesetz/grp_0600.php
§67 ust. 1: Strona, której prawo byłoby naruszone z powodu niespełnienia postanowienia, może żądać zabezpieczenia, jednak tylko natychmiast po złożeniu postanowienia. Żądanie to dotyczy również kolejnych postanowień tego samego oferenta
§70 ust. 3: Jeśli postanowienie jest akceptowane bez zabezpieczenia, a strona żądająca zabezpieczenia nie zgłosi natychmiast sprzeciwu, to żądanie jest uznawane za wycofane.
Moim zdaniem przedstawiciel wierzyciela może przesunąć/datować czas udzielenia aukcji na później, co często się zdarza.
I nie jest mi znane, że aukcja musiałaby zostać odwołana.
Źródło?

Brainy, mogę Ci zapewnić, że w Niemczech tylko w przypadku rozwiązania wspólności na licytacjach może zdarzyć się zrezygnowanie z zabezpieczenia. W praktyce w licytacjach egzekucyjnych jest to wykluczone ...

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez brainy
Im wcześniej byli licytanci, tym więcej kasy było na stół. Raz też bałem się o swoje pieniądze.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez brainy

Brainy, mogę ci zapewnić, że w Niemczech tylko w przypadku licytacji w celu rozwiązania wspólnoty może dojść do zrzeczenia się zabezpieczenia. W praktyce jest to wykluczone w przypadku licytacji egzekucyjnej ...

Masz rację. Tylko w naszym konkretnym przypadku można to skoordynować z bankiem, ponieważ prawnie to nie jest wykluczone.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez FloHH
Nie, to nie jest wykluczone... Po prostu nie potrafię sobie wyobrazić, że bank zgodziłby się na to, jeśli już z góry nie chce prowadzić sprzedaży swobodnej ręki. Tak przynajmniej zrozumiałem tę kwestię...

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez brainy
Często bank nie może swobodnie sprzedać.
Musisz zapłacić łapówkę dłużnikowi, aby poszedł z Tobą do notariusza.
A potem notariusz dodatkowo pobiera opłatę za opłatę czytania.
Licytacja komornicza jest tańszym rozwiązaniem.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Ex-Studentin

Drugie dziecko możemy zaplanować dokładnie wtedy, kiedy chcemy, ponieważ będzie to sztuczne zapłodnienie (w tym lub w przyszłym roku, jak nam pasuje).

Czy zamieszkasz także w mieszkaniu z bliźniakami/trójkami?
Rozumiem dobrze życzenie większego mieszkania. Z dużym szczęściem / wysiłkiem badawczym być może znajdziecie tanie mieszkanie do wynajęcia. W pożądanych okolicach moim zdaniem nie można spodziewać się okazji w przypadku licytacji komorniczej.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Mieszkanie byłoby nadal łatwe do zaaranżowania nawet z 3 dziećmi, ponieważ można podzielić jedno pomieszczenie, aby stworzyć kolejny pokój dla dzieci.
Problemem jest po prostu sytuacja najmu... trzeba liczyć się z kosztem około 10€ za metr kwadratowy w przypadku mieszkań w centrum miasta. Widziałem już domy, w których połowa mieszkań jest niezamieszkana, ponieważ nikt nie może sobie pozwolić na wynajem (13-14€ za metr kwadratowy). Chcą uzyskać około 1100€ czynszu za zimno za mieszkanie 3-pokojowe o powierzchni prawie 80 metrów kwadratowych lub 1600€ za 120 metrów kwadratowych. To już nie jest normalne!!! Za mieszkanie 4-pokojowe o powierzchni około 100 metrów kwadratowych z miejscem postojowym w garażu, czynsz wynosi od 1300 do 1400 [url]euro[/url] miesięcznie. Trzeba więc uwzględnić te koszty związane z mieszkaniem, ale po 20-25 latach mieszkanie będzie moje, a wynajmowane mieszkanie nie.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979

Mieszkanie byłoby nadal łatwe do wytrzymania nawet z trójką dzieci, ponieważ można podzielić jedno pomieszczenie, aby utworzyć dodatkową sypialnię dla dzieci.
Problemem jest po prostu sytuacja z czynszem... musisz liczyć na około 10 [url]euro[/url] za mkw, jeśli chodzi o lokalizacje w centrum miasta. Widziałem już domy, gdzie połowa mieszkań nie jest wynajęta, ponieważ nikt nie może sobie pozwolić na czynsz (13-14 [url]euro[/url] za mkw). Chcą za niemal 80 mkw mieszkanie 3-pokojowe około 1100 [url]euro[/url] czynszu netto lub 1600 [url]euro[/url] za 120 mkw. To już nie jest normalne!!! Przy 4 pokojach i około 100 mkw, z łatwością osiągasz koszt wynajmu netto od 1300 do 1400 [url]euro[/url] z miejscem postojowym w garażu podziemnym. To także należałoby uwzględnić w kosztach tego mieszkania, ale po 20-25 latach to mieszkanie będzie moje, a wynajmowane już nie.

Po prostu przeprowadź się trochę z dala od miasta
w zieloną okolicę... To zdecydowanie bardziej atrakcyjne dla dzieci bawić się w lesie niż na chodniku....

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Nigdy w życiu!
Mieszkamy tak, że jesteśmy w zasięgu 10 minut pieszo/rowerem od pracy, więc nie będę stał w korkach samochodem godzinami.
Na wsi moje dzieci mieliby później problemy z ciągłą zależnością od samochodu, choć zielono... tu wszystko jest w zasięgu spaceru.
Stojenie w korkach dla mnie to strata czasu/życia, dlatego dla nas obojga jest to kompletnie nieatrakcyjne!

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez brainy
Kiedy ceny zakupu za metr kwadratowy wynoszą od 2 500 do 5 000 EUR, czynsz za metr kwadratowy w wysokości 13-14 EUR jest śmiesznie niski.

Poza tym okolica jest piękna, ponieważ tylu ludzi przeprowadza się tam i chętnie płaci te ceny.

Goście wiecznej kanclerz stabilizują jeszcze sytuację.

Cieszę się na przyjazd rodzin, bo jeszcze nigdy polityka SPD nie była tak korzystna dla posiadającej klasy społecznej.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez vision
Te miał pytanie dotyczące bezpieczeństwa. I teraz dyskutuje się, czy powinien przenieść się na wieś?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Większość nowych cen wynosi od 3.600 do 4.500 € w centrum miasta, co oznacza, że za 80 mkw. trzeba zapłacić około 320.000 [url]euro[/url] za jednostkę, plus 24.000 [url]euro[/url] za miejsce parkingowe w garażu podziemnym + 5,5% opłaty notarialnej / podatku od nabycia nieruchomości i wpisu do księgi wieczystej. Problem polega na tym, że jesteśmy tutaj na wschodzie i prawie nikt nie jest w stanie sobie na to pozwolić. Nie znam nikogo, kto miałby miesięczne przychody rodzinne powyżej 5.000 €.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979

Większość nowych cen wynosi od 3.600 do 4.500€ w centralnych lokalizacjach, co oznacza, że za 80 metrów kwadratowych trzeba zapłacić około 320.000 za jednostkę, do tego jeszcze 24.000€ miejsce postojowe w garażu podziemnym + 5,5% opłata notarialna/podatkowa od nabycia nieruchomości oraz wpis do księgi wieczystej.
Problem polega na tym, że jesteśmy tutaj na wschodzie i prawie nikt nie jest w stanie sobie na to pozwolić.
Więc ja nie znam nikogo, kto ma netto dla rodziny powyżej 5.000€.

To może zacznij oszczędzać na wkład własny, aby kupić coś dla siebie, albo po prostu zostaw się tam, gdzie teraz mieszkasz i bądź zadowolony.
Narzekanie nikomu nie pomoże. Jeśli jesteś niezadowolony, zmień coś albo po prostu bądź zadowolony.
Koniec

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Kochanie, bezczelny! Naprawdę.
Wrzucasz zerowe komentarze, teraz sugerujesz zielone, co właściwie krytykuje Vision, a teraz stajesz się bezczelny i zarozumiały. Chce coś zmienić, dowiaduje się, a ty mówisz mu, że jeśli coś ci nie odpowiada, to zmień!
To jest forum dyskusyjne, a nie sąd czy zakład poprawczy! Naprawdę chciałbym wiedzieć, kim naprawdę jesteś!

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Hanomag

Większość cen nowych wynosi od 3.600 do 4.500€ w centralnej lokalizacji, czyli za 80 m² już trzeba zapłacić prawie 320.000 za jednostkę, do tego jeszcze 24.000 za miejsce parkingowe w garażu podziemnym + 5,5% opłaty notarialnej/podatkowej od nabycia nieruchomości i księgi wieczystej.
Problem polega na tym, że jesteśmy tutaj na Wschodzie i prawie nikt nie może pozwolić sobie na taką cenę.
Więc ja nie znam nikogo, kto zarabia więcej niż 5.000€ netto dla rodziny.

I czy naprawdę uważasz, że trafisz na licytacji komorniczej?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Polli1209
Postanowiłam podzielić się teraz swoimi doświadczeniami.

Przed 10 laty finansowaliśmy nasz Dom w następujący sposób:

Małżeństwo, zawarte małżeństwo, wtedy 1 dziecko, oboje po 33 lata
Łączny dochód netto: około 4.100 euro wraz z dodatkowym zasiłkiem rodzinny
Mieszkanie w stanie niemagazynowym (musieliśmy tylko coś pomalować, w przeciwnym razie mogliśmy się wprowadzić)
Cena zakupu: 269.000 euro
Wysokość pożyczki: 260.000 euro, na które składało się
175.000 euro na 15 lat, na 5,35%, 1% początkowej spłaty, podniesione po kilku miesiącach do 1,75% - rata wtedy wynosiła 1.035,42 euro
i
85.000 euro KfW124, na 10 lat, na 4,65%, rata 446,40 euro
Łączne obciążenie: 1.481,82 euro
Koszty poboczne (gaz, woda, prąd, śmieci, podatek gruntowy, opłata za media publiczne, ubezpieczenie budynku): około 400 euro

2 lata po zakupie przyszedł drugie dziecko, przez co przez 1 rok byłam na urlopie rodzicielskim z dodatkowym zasiłkiem i potem pracowałam na pół etatu (w momencie zakupu lub przeprowadzki pracowałam na pełen etat).

Z początkowych warunków większość osób z tego forum na pewno by odradziła nam, ponieważ wiązało się to z dużym ryzykiem (niewiele/wcale własnych środków, prawie 50% miesięcznego dochodu szło na Dom) i kwestia refinansowania po 10/15 latach była niepewna.

Wzięliśmy ubezpieczenie od ryzyka, ale poza tym nie kalkulowaliśmy w taki sposób, aby poradzić sobie z jednym wynagrodzeniem, zawsze zakładaliśmy oba wynagrodzenia (pełen etat, pół etatu).

Ale szczerze mówiąc - nie można się zabezpieczyć przed wszystkim, co może się wydarzyć w życiu. To ma również związek z podstawowym pozytywnym nastawieniem.

Na pewno nie jesteśmy osobami najbardziej ryzykownymi, wręcz przeciwnie, uważam zarówno siebie, jak i mojego męża za bardzo świadomych ryzyka.

Ale oboje mieliśmy dobre prace, dobre wykształcenie i naturalnie zakładaliśmy, że nasze zarobki będą wzrastać w przyszłości.

Nasz Dom był również dobrze dobrany (a raczej mieliśmy szczęście, że go znaleźliśmy), wtedy miał zaledwie około 10 lat, znajdował się w bardzo dobrej, centralnej i pożądanej lokalizacji, z doskonałym dostępem do transportu publicznego i bardzo dobrą kondycją budynku.

Dlatego mimo że zrobiliśmy kilka rzeczy w domu, były to bardziej podniesienia wartości (markiza, tynk cokołu, malowanie zewnętrzne, nowe płytki/podłogi laminowane na parterze), którymi chcieliśmy się cieszyć, a nie dlatego, że było to konieczne. W ciągu ostatnich 10 lat jedynie zwiększający wartość efekt mieliśmy dzięki nowemu ogrzewaniu (kotłowi gazowemu kondensacyjnemu, mąż pracuje jednak w branży, więc nie było to tak kosztowne, sam go również wymienił), małemu oknu dachowemu i instalacji fotowoltaicznej. W tym roku będziemy wymieniać również łazienkę.

Jednak zawsze mogliśmy wszystko robić stopniowo i opłacać z oszczędności (oprócz instalacji fotowoltaicznej, ale to z innych powodów).

I szczerze mówiąc, oczywiście, MOŻE wydarzyć się wiele złego (bezrobocie, choroba, rozwód...), ale tak samo dobrze MOŻE również wydarzyć się kilka korzystnych rzeczy w finansowaniu, na przykład świetna nowa praca z wyższym wynagrodzeniem, spadek... i wtedy każdy musi sam ocenić, jakie jest prawdopodobieństwo, że wydarzy się jedno albo drugie.

Dla nas wszystko rozwijało się raczej pozytywnie - tego, co wiedzieliśmy/nad czym podejrzewaliśmy przed 10 laty: mój mąż dostał lepiej płatną pracę, ja straciłam pracę, jednak dzięki wysokiej odprawie, którą otrzymałam, mogliśmy przez kilka lat w pełni wykorzystać możliwości nadpłat w kredycie ratalnym. Teraz znów mam dobrą nową pracę, która jest dość stabilna. Ponadto skorzystaliśmy z możliwości odstąpienia od umowy i mogliśmy wcześniej zrezygnować z starego finansowania i podpisać nowe, korzystniejsze, co pozwoliło nam znacząco obniżyć miesięczne obciążenie.

To wszystko sprawiło, że obecnie po 10 latach - podczas których, jak słusznie zauważył Aikido, mogliśmy wychować nasze dzieci w pięknym otoczeniu naszego domu i cieszyć się tym - z finansowaniem kończymy spłatę reszty długu i prawdopodobnie za kolejne 10 lat, w wieku około 50 lat (czyli znacznie przed osiągnięciem wieku emerytalnego), będziemy bez zadłużenia.

I to wszystko, nie rezygnując naprawdę zbyt wiele w ostatnich latach. Co roku udawał się nam także większy rodzinny urlop.

Nie chcę tym powiedzieć, że naprawdę każdy powinien teraz rzucić się w finansowanie nieruchomości, ale też nie uważam, że nieruchomość może sobie pozwolić tylko ktoś, kto ma co najmniej 30% wkład własny. W naszym przypadku nie mieliśmy tego wcale, było to prawie 100% finansowanie. Mimo to, po 10 latach wygląda to bardzo dobrze.

Muszę powiedzieć, że obecne ceny nieruchomości są tu dla mnie szaleńczo wysokie - nasz Dom (bliźniak) prawdopodobnie (patrząc na rynek tutaj) teraz poszedłby za łatwo 400.000 euro. W naszej okolicy oferowane są domy szeregowe z lat 60. porównywalnej wielkości działki jak nasza działka, za 300.000 euro i więcej - i to bez remontu, z starymi łazienkami, ogrzewaniem itp.

Gdybym teraz musiała finansować nasz Dom za znacznie wyższą cenę, na pewno przy obecnych niskich stopach procentowych zdecydowałabym się na znacznie wyższą spłatę kapitału, wszystko inne byłoby finansowym katastrofą za 10-15 lat, gdy nadszedłby moment przedłużenia i trzeba byłoby sfinansować wysoką pozostałą kwotę.

Uważam także, że w przyszłości wielu obecnym nabywcom mogą pojawić się problemy, jeśli nie spłacą wystarczająco dużo kapitału i pozostały dług przewyższy wartość nieruchomości.

To są zatem moje/nasze doświadczenia 10 lat po zakupie nieruchomości.

Ogólnie jednak cieszę się, że nie budowaliśmy od nowa - myślę, że byłoby to znacznie droższe i bardziej nerwowe. :-)

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Świetny raport, zgadzam się, myślę podobnie.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Ach, Honey, jesteś niezłą postacią
Na pewno coś zmienimy, ale mogłem kupić mieszkanie, zamiast wynajmować... chodziło mi tylko o stworzenie (też własności).
Już mam na oku wynajmowane mieszkanie na przyszły rok, całkowicie spełniające nasze oczekiwania, ale z takimi samymi kosztami.
Nie mogę pozostać tam, gdzie jestem, bo mieszkam w samym centrum miasta za niewiarygodną cenę wynajmu prawie 7€ za metr kwadratowy (zimny), ale tego samego dostawcy nie ma tu 4-pokojowych mieszkań. Wszystkie inne w okolicy to stare budynki, a jedno jest bardziej zniszczone od drugiego.
Dla nowych budynków wymagają poświadczenia o dochodach typu L, aby biedniejsi społecznie/materiałowo mogli dostać mieszkanie, a równocześnie budują mieszkania własnościowe warte setki tysięcy [url]euro[/url]. Ci z poświadczeniem o dochodach będą płacić 7,50€ za metr kwadratowy za nowe mieszkanie z pełnym wyposażeniem, a obok właściciele chcą 10-11€ za metr kwadratowy!
Nic tu nie pasuje razem.
No cóż, jako że należymy do klasy średniej, musimy patrzeć, gdzie zostaniemy.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85

Czy naprawdę wierzysz, że uda ci się przejąć w trakcie licytacji komorniczej?

Warto spróbować... jeśli nie uda się, to świat się nie zawali!

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979

Ach Kochanie, ty też jesteś jedną z wyjątkowych
Definitywnie coś zmienimy, ale mogłem w tym kontekście kupić mieszkanie, a nie wynajmować...chodziło mi tylko o stworzenie majątku.
Mam już w zasięgu wzroku mieszkanie do wynajęcia na przyszły rok, które w pełni odpowiada naszym oczekiwaniom, ale przy tym samym nakładzie finansowym.
Nie mogę pozostać tam, gdzie jestem, bo mieszkam w samym centrum miasta za niestworzoną cenę wynajmu około 7 € za metr kwadratowy (zimno), ale ten dostawca nie ma 4-pokojowych mieszkań. Wszystko inne w okolicy to stare budynki, gdzie każdy domek jest bardziej zniszczony niż inny.
Dla nowych budynków chcą zaś, aby lokatorzy mieli kategorię L, aby ci biedniejsi mogli dostać mieszkanie, a jednocześnie budują mieszkania własnościowe warte setki tysięcy [url]euro[/url]. Właściciele chcą pobierać od 10 do 11 [url]euro[/url] za metr kwadratowy!
To wszystko się nie zgadza.
Cóż, skoro należymy do klasy średniej, to musimy sami sobie poradzić, gdzie zostaniemy.

Jeśli zna się kontekst związany z mieszkaniami wynajmowanymi z WBS, to pasuje to do całości.
A kto dostaje kategorię L, ten nie dostaje jej bez podstawy.
Osobiście nie znoszę narzekania... Jest mi za daleko... nie mogę sobie pozwolić... Nie chcę oszczędzać... Wolę po prostu żyć... No to tak już jest.
Zawsze liczy się tylko jedno i sukces to schody, nie drzwi.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Kto chciałby zdefiniować sukces, zdefiniował to i dlaczego tylko twój sposób?
Drogi Miodku, niestety tylko ty tutaj. Szkoda, naprawdę szkoda. Człowiek w ogóle nie jest przez ciebie dostrzegany, daję sobie z tym radę, ale dlaczego dla Ciebie zawsze istnieje tylko jedno kierunek dla TE?
Czy interesuje Cię ogólnie TE i jego sprawy?

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Niektórym udało się już oszukać otrzymanie kuponu WBS!Logika jest prosta - w ciągu roku zawsze zdarzą się błędy w przydziale miejsca, ponieważ ktoś zarobi więcej lub okaże się, że nie ma więcej dzieci.Gdy już masz miejsce, obowiązuje ochrona najemcy i nie możesz już ich wyprowadzić, nawet jeśli udowodnione jest, że doszło do błędu w przydziale.No cóż, ale to już przegięcie.To dla mnie już za daleko, mogę tylko się śmiać... Musiałbym zarabiać o 500 € więcej miesięcznie, bo potrzebowałbym to na drugie auto, bilety miesięczne i więcej benzyny!Nawet jeśli mógłbym kupić zieloną łąkę na obrzeżach miasta o 100 000 € taniej, i tak wydałbym tę kwotę na wyżej wymienione rzeczy.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Honey1979

Niektórzy już oszukali sobie kartkę WBS!
Logika jest prosta, że w ciągu roku i tak będzie się miało błędy w rezerwacji w chatce, bo ktoś zarabia więcej albo dochodzi dochodu.
Gdy już się ma chatkę, działa ochrona najmu i nie można już wypędzić najemców z chatki, nawet jeśli jest udowodnione, że jest to błędna rezerwacja.
No cóż, ale to już za daleko idzie.
To dla mnie za daleko, mogę tylko się śmiać... wtedy muszę również założyć o 500€ więcej na miesiąc, bo wtedy trzeba liczyć się z drugim autem, kartami miesięcznymi itd. więcej benzyny!
Nawet jeśli dostanę Zieloną Łąkę na obrzeżach miasta za 100.000€ taniej, i tak wydam to z powrotem, bo potrzebuję wymienionych wcześniej rzeczy.

Tak, więc wszystko jest jasne

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez finanzierung

Jeśli teraz musiałbym sfinansować nasz [url]Dom[/url] za znacznie wyższą cenę, zdecydowanie wybrałbym znacznie wyższe spłaty kapitału przy dzisiejszych niskich stopach procentowych, wszystko inne byłoby finansową katastrofą za 10-15 lat, gdy nadszedłby czas odnowienia i gdy musiałbym zaciągnąć nowe, dość wysokie zadłużenie.
Bo uważam również, że w przyszłości wielu obecnym nabywcom mogą się pojawić problemy, jeśli nie spłacają wystarczająco dużo, a pozostałe zadłużenie przekracza wartość nieruchomości.
To takie nasze doświadczenia 10 lat po zakupie nieruchomości.

Cytat od noelmaxim
Piękny raport, Znakomicie, myślę podobnie.

Niestety nie, ile razy zalecasz niskie spłaty kapitału w takich skrajnych przypadkach, które można później zwiększyć... tylko po to, aby finansowanie było możliwe ??
Poza tym, Polli gratulacje z powodu przebiegu waszego finansowania !!

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Finansowanie, to klient decyduje, a jeśli ktoś chce spłacać 4,5%, to nie powiem mu, żeby zrobił 1%. Wtedy muszę poświęcić trochę czasu i przygotować koncepcję finansowania, która zazwyczaj jest akceptowana.

Jeśli oprocentowanie wynosi 6%, zazwyczaj zostaje mniej pieniędzy do spłaty niż przy 2% oprocentowaniu, a jeśli ktoś ma 30 lat i chce mieć tylko 2% początkowej spłaty, to ma tylko 2% początkowej spłaty, co jest całkowicie wystarczające, pod warunkiem że wybierze odpowiedni okres wiązania oprocentowania lub bezpieczną pod względem oprocentowania koncepcję oszczędzania w budownictwie mieszkaniowym.

Może jeszcze jedno, przy 6% oprocentowaniu i 2% spłaty, czyli raty kredytowej wynoszącej 8%, spłata [url]kredytu[/url] przebiega znacznie szybciej niż przy oprocentowaniu 2% i 2% spłaty oraz raty wynoszącej 4%.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez NaTwoim13
Innymi słowy, stopa spłaty nie decyduje o najlepszym i najbezpieczniejszym koncepcie finansowania, ani tym bardziej o tym, czy ktoś odniesie sukces czy nie. Czas trwania kalkulacyjny jest istotnym aspektem, który należy rozważyć, lecz zdecydowanie nie jest jedynym czynnikiem decydującym o sensie inwestycji. Oczywiście im więcej spłaty, tym lepiej, jednak początkowe 1,5% nie oznacza braku sensu i nie mówi o jakości finansowania. Stopa spłaty na początek wynosi zazwyczaj 2% w większości banków, DSL Bank ma 1,5%, a DiBa 1%. WoKri reguluje nieco, że przy niskiej spłacie inne parametry muszą się zgadzać, aby [url]kredyt[/url] mógł zostać zatwierdzony.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Klaus1976
Cześć,

czy są jakieś nowości od banku dłużnika?

Chciałbym się o to zapytać.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Elex85
Bank, której dłużnikami jesteśmy, nie udostępnia zabezpieczeń i chce sprzedać obiekt na licytacji komorniczej!
Wciąż nie jesteśmy w 100% pewni, czy weźmiemy udział w licytacji. Ostateczna decyzja zostanie podjęta po dodatkowych konsultacjach w ciągu najbliższego tygodnia.

Re: Finansowanie podczas licytacji przymusowej bez wkładu własnego.

Napisany przez Hilfe

Bank dłużnika nie udziela zabezpieczenia i chce sprzedać obiekt na licytacji komorniczej!
Nadal nie jesteśmy w 100% pewni, czy weźmiemy udział w licytacji, decyzja ta zostanie podjęta po ponownej konsultacji w przyszłym tygodniu.

interesujący projekt! Jeśli chcesz licytować, kto sfinansuje zabezpieczenie?

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata